Po wypełnienu ankiety i przeanalizowaniu swoich dodam naprawde szczerych odpowiedzi nasówaja mi sie pewne obawy odnosnie mojego stanu psychicznego

Wychodzi na to ze jestem facetem zaniedbywanym przez rodziców za mlodego; niedopieszczonym i niedokochanym. Problemy w dzicinstwie i brak akceptacji wywarly destrukcyjny wplyw na moja psychike w nastepstwie czego oczywistym stało sie wyładowywanie na czyms swojej agresji i szukanie aprobaty w kręgach ludzi którzy podobnie jak ja sa zdeterminowani do tego aby kazdego dnia udawadniac sobie ze jest sie lepszym, silniejszym i sprawniejszym człowiekiem. Można powiedziec ze moge podziekowac rodzicom za to że: szarpanie żelastwa sprawia mi przyjemnosc, wrecz mnie w jakis sposób stymuluje; wszechobecy ból stał się moim najblizszym przyjacielem; przebywanie z osobnkami z którymi reszta ludzi wolalaby nie miec nic wspolnego utwierdza mnie w poczuciu wlasnej wartosci; starsi ludzie okreslaja mnie mianem recywidysty i gangstera, a ksieza omijaja mnie szerokim lukiem. Co do 1 moge miec pewnosc: Ludzie liczą sie z moim zdaniem, szanuja mnie i niekt nie przejdzie obok mnie obojetnie. Dlatego to robie. To moje hobby, moja pasja, moje życie...