Skocz do zawartości


Zdjęcie

"Taktyczność" - z czym to sie je ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

budo_ntech
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 263 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

"Taktyczność" - z czym to sie je ?
Wobec wielu rożnych taktycznych sprzętów nachodzi mnie pytanie ?
Co dla Was oznacza pojęcie "taktyczny" tudzież popularne "zapac mocy " ;)
Czy kupowanie sprzętu badź określanie go tym mianem odnosi się do faktycznej przydatności czy użyteczności w warunkach odbiegających od codzienności czy jest po prostu plasterkiem na kompleksy ?
Zapraszam do dyskusji.
  • 0

budo_rybak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Nie jest dokladnie to samo, ale czytales ten topik?

http://www.forum-kul...showtopic=68680

Albo ten?

http://www.forum-kul...showtopic=68553
  • 0

budo_ntech
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 263 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?

Nie jest dokladnie to samo, ale czytales ten topik?
http://www.forum-kul...showtopic=68680

Oczywiscie. Ja mam swoją definicję "taktyczności".
Jednak ten dział jest wybitnie taktyczny z nazwy,wiec mysle ze wypadaloby podyskutowac na ten temat. Nie chce nikogo przekonywac,niczego udowadniac.Po prostu zapraszam do wymiany pogladow.Jakiekolwiek by byly.
  • 0

budo_cassini
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1739 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kresy

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Każdy przypadek jest inny i wymaga odrębnego podejścia (komu i do czego potrzebny jest wytrzymały zegarek, latarka, multitool czy coś innego). Podam przykład nie za bardzo "taktyczny", ale chyba dobrze oddający istotę zagadnienia. Swojego czasu w Niemczech pracodawca kazał mi pobcinać małymi ciętkami elektrotechnicznymi takie niedoróbki pozostawione na detalu stalowym. Były one mniej więcej grubości małego gwożdzika. Mając pewne doświadczenie z użytkowania takich ciętek nabytych w socjalistycznej składnicy harcerskiej postanowiłem zaprotestować. Gość kazał mi się nie przejmować, więc zrobiłem tak jak chciał. Po zakończeniu pracy przeprowadziłem taki typowy sprawdzian pod światło krawędzi tnących. Okazało się, że jedynym widocznym śladem pracy są smugi na powłoce. Jakiś czas później podczas spaceru po sklepie z narzędziami zobaczyłem ich cenę, wtedy wszystko stało się dla mnie jasne.
  • 0

budo_rybak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?

Nie jest dokladnie to samo, ale czytales ten topik?
http://www.forum-kul...showtopic=68680

Oczywiscie. Ja mam swoją definicję "taktyczności".


OK, tylko pytalem, bo troche ciekawych wypowiedzi mozna tam chyba znalezc.
  • 0

budo_mithrandir
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 880 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Ja poszukuję po prostu bardzo mocnego, trwałego sprzetu.
Nie jestem komandosem, ale lubię chodzić po świecie i zalezy mi na niezawodności i na tym, żebym nie musiał przejmować się, że mi się coś zniszczy, jeśli nie będą na to uważał, albo że coś straci nagle wartości użytkowe.
Jak to jest latarka, to ma być z kawałka duralu, dobrze uszczelniona, nie do potłuczenia i poobijania, zawsze świecąca... I takie są dobre latarki, choćbby Inova co się z nią nie rozstaję :) Tutaj nie ma zapasu mocy specjalnie, jest jej tyle ile trzeba moim zdaniem.
Inaczej trochę rzecz się ma z nożami, tu zapas mocy jest chyba proporcjonalnie największy... w niektórych. Ale też nie zawsze kraniec możliwości jest odsunięty tak niebotycznie daleko, bo całkiem normalne 'wypadkowe' zastosowanie pod tytułem podważenie albo wbicie, może niejednemu mocnemu nożowi zrobić kuku... To ja szukam takiego, co mu się kuku nie zrobi. I się nie wyszczerbi, nie stępi przy długim cięciu...
Jeśli chodzi o urządzenia do noszenia, plecaki torby i takie tam, no to tu już sprawa najoczywistsza - tu w zasadzie nie ma chyba zapasu mocy, bo ciężko użytkująć można po prostu mówić o odsunięcu momentu zniszczenia sprzętu - jeśli jest on dobry.

No a taktyczny, znaczy się - dla niektórych ciorny i groźnie wyglądający, zębaty... Ale też - dla mnie przede wszystkim - ergonomiczny bez względu na warunki - pogodowe, moje zmęczenie czy kontuzje itd... Łatwy w skrytym noszeniu. Łatwy w szybkim użyciu...

Tyle moich szybkich przemyśleń :)

Pozdrawiam
Mithr
  • 0

budo_kot behemot
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Dla mnie taktyczny to taki który sprawdza się w terenie. Koniec, kropka
  • 0

budo_teston
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 110 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Taktyczny sprzet mozna dostac na Allegro: noze po 19.90 i latarki po 31.90 :twisted:
  • 0

budo_kapral
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3301 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:jakaś afryka, sam nie wiem
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
i tak 80% z nas nie wykorzysta taktycznosci owego sprzetu tak czy siak;)

Imho, pewne rodzaje przedmiotów, produkowane przez pewne firmy są pzreznaczenia po porstu niecodziennego, do użytku w warunkach ciężkich, gdzie przydają się pewne specjalne cechy owego sprzętu.
Sami go nazywamy taktycznym. Czasami błędnie. Czasem jest to element marketnigu, albo fakt, że wiele z tego spzrętu wypływa ze służb munduowych, których jest on narzędziem pracy
  • 0

budo_borsoock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 563 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:ze złości

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?

i tak 80% z nas nie wykorzysta taktycznosci owego sprzetu tak czy siak;)


Kapral, znowu coś masz do metrotaktycznych ;-) ?
  • 0

budo_kangoo owner
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1269 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Dla mnie "taktyczne" cóś ,to takie cóś jak np kółko do kluczy o wytrzymałości trzech ton na zrywanie . :) Kluczom to niepotrzebne , ale miło jest wiedzieć ,że mogę do niego przypiąć psa i mi się nie urwie . :wink:

PS - przykład wyssany z palca ,ale oddaje moją definicję "taktyczności".
  • 0

budo_kapral
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3301 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:jakaś afryka, sam nie wiem
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?

i tak 80% z nas nie wykorzysta taktycznosci owego sprzetu tak czy siak;)


Kapral, znowu coś masz do metrotaktycznych ;-) ?


kiedy ja nigdy do nich nic nie miałem;)

Tylko fakty takie są;) Bo jak wiadomo, Szurfajery idą często pod karabiny, a ilu z nas podczepia je pod karabin?:)
  • 0

budo_lothian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1047 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:schoinki :)

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Mi się wydaje, że używanie słowa "taktyczny" w odniesieniu do jakiegokolwiek sprzętu jest bez sensu z punktu widzenia języka polskiego. "Taktyk, taktyczny, taktyka" (nie ma takiego pojęcia jak "taktyczność") - to określenia odnoszące się do sfery działania. "Taktyka", to jakaś metoda postępowania, która ma przyczynić się do osiągnięcia celu. Działanie według planu. W wojskowości taktyka to po prostu sposób prowadzenia walki. "Taktyk", to ktoś, kto postępuje zgodnie z taktyką :-) , czyli przemyślanie i według planu. Przymiotnik zaś "taktyczny" znaczy tyle, co taki, który stanowi część planu i prowadzący do osiągnięcia założonego celu, a w wojskowości, to po prostu zgodny z zasadami taktyki wojennej. Tak więc nie wiem skąd się wzięło określenie "sprzęt taktyczny". Jeśli już naciągać definicje, to można przyjąć, że "sprzęt taktyczny", to taki, który odnosi się do stosowania go w działaniu zgodnie z planem dla osiągnięcia celu, ale to bez sensu :-) Tak więc należy chyba przyjąć, że "sprzęt taktyczny", to taki, który jest wykorzystywany w działanich wojskowych. Podkreślam jeszcze raz, że określenie "taktyczny" ściśle związane jest ze sferą działania, niekoniecznie wojskowego. Nie mniej, chyba tendencje językowe są takie, że określenie to kojarzy się głównie ze sferą militarną. Najrozsądniej więc, aby pozostać w zgodzie z kanonami językowymi :-) , należałoby przyjąć, że "sprzęt taktyczny", to po prostu sprzęt wykorzystywany w działanich wojskowych. To tyle z punktu widzenia językowego :) Pozdrawiam. Ż.W.
  • 0

budo_cynik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5337 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Ż.W. a czytales poprzednie tematy? Prawi espalony na stosie za taka definicje zostalem ;)

Bo powiedz mi ilu znanych ci policjantow czy zolnierzy uzywa mad dogow? ;) [taki argument padl].

Dla mnie - wytrzymale jak pieron, wygodne w uzywaniu. Wiecej nie powiem bo bede mial dejavu ;)
  • 0

budo_kapral
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3301 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:jakaś afryka, sam nie wiem
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
ZW, ekonomizacja jezyka.
  • 0

budo_lothian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1047 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:schoinki :)

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Cynik. Dla mnie to obojętne jaką ktoś sobie definicję przyjmie. Ja określiłem tylko rzeczywistość :-) z punktu widzenia językowego.
Kapral. Fakt. O tym też więc mówię, że takie są "tryndy" językowe :-)
Pozdro.
  • 0

budo_cassini
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1739 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kresy

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Masz rację. To jest przenośnia. Można przyjąc, że tą nazwą określamy sprzęt wyższej klasy, który służy do określonych celów, przy czym zgodnie z przyjętymi założeniami ma być jak najmniej zawodny. (oczywiście to jest i tak przybliżenie) :)
  • 0

budo_piterm
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3170 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kto to wie...

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
po prostu sprzęt, który z powodzeniem może być zastosowany w warunkach i w działaniach wojskowych, policyjnych, ratowniczych, poszukiwawczych itp. Nie jest to sprzęt czysto wojskowy. Sprzęt wojskowy to sprzęt WOJSKOWY, będący na wyposażeniu wojska. A taktyczny to raczej taki, który czy wojskowym jest czy nie, to z pewnością takiego żołnierza czy innego AT'owca lub gościa z ekipy Search & Rescue nie zawiedzie w działaniu, gdyż jest zaprojektowan i wykonany tak, aby przetrwał o wiele więcej, niż wymagałby od niego przeciętny użytkownik.

A co do języka, to nie ma o co kopii kruszyć, bo w naszym (i nie tylko) środowisku weszło to określenie do języka i tyle! Kiedyś też na Joystick wołali "manetka", czy "manipulator drążkowy" udowadniając, iż "joy" to radość, przyjemność, a "stick" to kijek, drążek... więc joystick to raczej w sexshopie się kupuje a nie w sklepie z kompami. Więc my też nie dajmy się zwariować. I wiadomo, że SureFire C2 taktyczną latarką jest, zaś ogumowany na czarno Duracel na 2xR20 nie jest. Proste.
  • 0

budo_lothian
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1047 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:schoinki :)

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
O! Piter, jak zwykle prosto i na "chłopski" rozum :) :wink: Pozdro.
  • 0

budo_ntech
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 263 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: "Taktyczność" - z czym to sie je ?
Podazajac tropem Ż.W. to z zasadzie taktyczna moze byc wykalaczka.Czyli zastosowana w odpowiednim momencie i w odpowiednim celu przyczynia sie do osiagniecia tegoz celu.
Z drugiej strony jezeli jako rodowod taktycznosci uznac sily zbrojne to co powiedziec o roznych wynalazkach np. bagnet od AK czy PS-1 (peryskop dla niewtajemniczonych) ktore z wygoda i funkcjonalnoscia nie maja nic wspolnego.Czy taktycznosc okresla wyglad ,materialy zastosowane czy po prostu producent? A moze po prostu mila swiadomosc posiadania czegos co wyroznia z tlumu ?
Swego czasu z braku laku biegalem z plecakiem marki "chlebak" (taki z deseczkami w srodku,starsi moze pamietaja) i dla mnie byl to sprzet wysoce taktyczny.Sprawdzil sie w kazdych warunkach. Ale przyjmujac dzisiejsze miary jest do dupy bo trzeba go bylo cerowac latac ,przeciekal, niezbyt pasowal do nowoczesnego oporzadzenia typu Alice, Monique czy inne panienki. W jego przypadki o taktycznosci decydowala moja pomyslowosc i inwencja.
Czy tak wlasnie nie jest ze taktyczne to tak naprawde cos zwyklego tylko przydajacego sie w sytuacjach niekoniecznie ekstremalnych ? A wszystkie te kosmiczne technologie ,materialy i ficzery to tylko rozdymanie balona.Bo co jezeli w tym naszym wspanialym ultra-hiper nowoczesnym narzędziu ze skrzydel wahadlowca i srubek jumbo-jet po prostu zabraknie jakiejs opcji bo producent o tym nie pomyslal, to juz nie jest taktyczne ? A moze po prostu my nie jestesmy taktyczni ? Jak peknie superwytrzymala sznurowka to stwierdzimy ze producent dal ciala czy zwiazemy drutem i pojdziemy dalej ?
Ja jestem pelen podziwu dla tych gosci co potrafia z minimum sprzetu i cudow osiagnac to samo co kosmita ze szpejem.I nie chodzi tu o zdobywanie szczytow czy ektremum.Ale o zwykle poradzenie sobie...
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018