Mam 175 cm wzrostu, ważę 74kg. Nie stać mnie na suplementy a posiłki moge przyjmować kiedy mam na to ochotę
(oprócz szkoły-czyli od 8.00-15.00). Pomysłu na dietę niemam, poniewaz sie na tym nieznam i niewiem co na kiedy ustalić. Pozdrawiam :wink:
sensowne sa tylko 2 rodzaje diet - albo "klasyczne" oparte na weglowodanach i malej ilosci tluszczu - mozliwie pochodzenia roslinnego, albo tzw diety niskoweglowodanowe, oparte na tluszczu i ograniczajace ilosc weglowdanow do malych ilosci. oczywiscie oba warianty wymagaja odpowiedniej ilosci bialka. najgorsza mozliwoscia ze wszystkich jest mieszanie "paliw" czy jedzenie weglowodanow z tluszczami.
jesli interesuja cie te pierwsze to poczytaj na google o - dieta japonska, dieta/metoda montignac, south beach
jesli interesuja cie niskoweglowodanowe to poszukaj dieta optymalna (zywienie optymalne), dieta Atkinsa, dieta ketogeniczna, dieta Lutza
wiem ze zaraz sie zacznie ze tluszcz to jest niby niezdrowy, ze zwierzecy to juz masakra, ze cholesterol, miazdzyca, ze weglowodany sa koniecznie bo glikogen i bez nich sie nie da itd itp. im mniej sie ktos na tym zna, tym wiecej tego typu "argumentow" wyciaga
najlepiej "udokumentowane" w polskim necie sa montignac i dieta optymalna. ta druga jest bardzo kontrowersyjna - a ja lubie kontrowersje. jest ona o tyle wygodna, ze wygada stosunkowo niewielkich "poprawek" i zmian w kuchni przecietnego polaka, natomiast ma ta wade, ze moze byc nieco szokujaca dla wielu osob, dla ktorych jedzenie np boczku na chlebie jest czyms normalnym, ale jedzenie tego samego boczku bez chleba jest juz smiertelnie grozne
co bys nie wybral i na jaka diete nie wszedl odradzam wszelkie produkty zawierajace cukier, biala make i skrobie
pozd
WiRAHA