Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kieszonkowiec


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

budo_smoke
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1960 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Boks

Napisano Ponad rok temu

Kieszonkowiec
No właśnie co robić w sytuacji kiedy czujesz ze ktoś szuka Ci czegoś w kieszeni, torbie, plecaku, czymkolwiek ...
Lub widzisz jak kieszonkowiec kogoś okrada ...
Nigdy nie wiadomo czy złodziej jest sam ...
Jak zachować sie w zatłoczonym autobusie ...

Miałem niedawno taki przypadek, jedyne co zrobiłem to odwróciłem się do niego popatrzałem i odsunąłem trochę ...
Ale widziałem jak próbuje okraść jakąś dziewczynęm ona też zczaiła ze coś jest nie tak ...
Wyskoczyłem na przystanku ...
Telefon na policje podałem jak wygląda i którym busem jedzie ...
Ale co z tego to nie wiem ...

Mieliście takie przypadki? ...
Co zrobić? ...
  • 0

budo_macieq
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 330 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

No właśnie co robić w sytuacji kiedy czujesz ze ktoś szuka Ci czegoś w kieszeni, torbie, plecaku, czymkolwiek ...


można się spytać czego szuka , zapytać czy czegoś nie zgubił i zaproponować pomoc w znalezieniu zguby , potencjalny złodziej raczej powinien się zniechecić :wink:

Jak grzebie w plecaku można się gwałtownie odwrucić i go niechcąco zachaczyć łokciem :)

Lub widzisz jak kieszonkowiec kogoś okrada ...

można podejść i zagadać do okradanej osoby odstraszając w ten sposób złodzieja , lub zrobić coś innego ważne żeby jakoś zareagować.

Jak zachować sie w zatłoczonym autobusie ...


przedewszystkim czeba być czujnym , a najlepiej ręke czymać na portfelu ,komurce.

Mieliście takie przypadki? ...


Ja nie miałem zawsze staram się być czujny , wydaje mi się że złodzieje w autobusie jako cel wybierają osoby zamyślone , zajęte rozmową , słuchające muzyki etc. wtedy łatwiej jest im "pracować" .
  • 0

budo_smoke
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1960 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Boks

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
no niby tak zagadać do niego, zawalić mu z łokcia ...
ale kiedy on nie jest sam :| ...
albo kiedy w zatłoczonym autobusie (wiem, wiem to fantastyka ale zawsze może się zdarzyć) wyciągnie kose i pzyłoży Ci do brzucha ...
to jest kurde specyficzny przypadek z tymi kieszonkowcami ...
  • 0

budo_macieq
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 330 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

wyciągnie kose i pzyłoży Ci do brzucha ...


wtedy to już nie bedzie kieszonkowiec , a ty zadałeś pytanie w sprawie kieszonkowców :wink:
  • 0

budo_smoke
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1960 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Boks

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
no niby tak ...
ale wiesz wykonuje swoją "robotę" ...
taksówkaraza napadną to też się jakimś gazem zasłania ...
to on może się zasłaniać kosą ...
  • 0

budo_mradu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3413 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:New Rembridge
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

albo kiedy w zatłoczonym autobusie (wiem, wiem to fantastyka ale zawsze może się zdarzyć) wyciągnie kose i pzyłoży Ci do brzucha ...

nie taka znowu fantastyka jak mnie sie to przydazylo ;)
  • 0

budo_smoke
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1960 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Boks

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

nie taka znowu fantastyka jak mnie sie to przydazylo

i jak to się skończyło 8O ? ...
  • 0

budo_mradu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3413 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:New Rembridge
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

nie taka znowu fantastyka jak mnie sie to przydazylo

i jak to się skończyło 8O ? ...

pisalem o tym juz gdzies. bedzie ze sie powtarzam ;)
  • 0

budo_sid
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1086 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

No właśnie co robić w sytuacji kiedy czujesz ze ktoś szuka Ci czegoś w kieszeni, torbie, plecaku, czymkolwiek...

Spytaj, czy ma jakiś problem lub lutuj chama w ryj... :)
  • 0

budo_mradu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3413 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:New Rembridge
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

No właśnie co robić w sytuacji kiedy czujesz ze ktoś szuka Ci czegoś w kieszeni, torbie, plecaku, czymkolwiek...

Spytaj, czy ma jakiś problem lub lutuj chama w ryj... :)

taaa albo jak gdyby nigdy nic zacznij grzebac w kieszeni jemu :) :)
  • 0

budo_sid
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1086 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

No właśnie co robić w sytuacji kiedy czujesz ze ktoś szuka Ci czegoś w kieszeni, torbie, plecaku, czymkolwiek...

Spytaj, czy ma jakiś problem lub lutuj chama w ryj... :)

taaa albo jak gdyby nigdy nic zacznij grzebac w kieszeni jemu :) :)

Właśnie!!! :) Ja bym na to nie wpadł...
  • 0

budo_mradu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3413 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:New Rembridge
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
a jak sie na ciebie dziwnie spojrzy to odpowiedziec "pan sie nie krepuje, ja tu w pracy jestem" :) :)
  • 0

budo_gosc84
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 482 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
jasne ze trzeba reagować ja też chciałby żeby ktoś mi powiedział ze mie okradają chociaż cieżko to załważyć w zatłoczonych pojazdach np mojej mamie ukradli z siatki portmametke z moimi ciezko zarobionymi 10 zł ale niewiadomo kto niemiła sprawa . Sadze że w zatłoczonym pojeździe akcji z nozem nie bedzie . Sadze ze ej złodzieju raczej ich spłoszy a jak jakis opur to najlepij jakimś sprzętem obezwładnić ale nie nozem. ZŁapać też można jak damy rade sądze ze jak reszta zobaczy złodzieja w parteże to tez pomoze go przydusić :) furrora bedzie na neikożysć złodziei.
  • 0

budo_gonzo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 434 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kielce
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec

Sadze... Sadze... ze ej złodzieju raczej ich spłoszy a jak jakis opur to najlepij jakimś sprzętem obezwładnić ale nie nozem.

jak sobie wyobrażasz taka akcje w autobusie??? jak dla mnie troche za duzo sadzisz, bez zwiazku z rzeczywistosca

ZŁapać też można jak damy rade sądze ze jak reszta zobaczy złodzieja w parteże to tez pomoze go przydusić :) furrora bedzie na neikożysć złodziei.

tam gdzie mieszkam jest MASA kieszonkowców, wiekszosc znam z widzenia i wierz mi nikt nigdy głośno nie zareagował...
może dlatego ze kieszonkowców jest kilku...jak wczesniej wspomniałem twoje rady sa nieco nieżyciowe wiec, może sie lepiej zastanów. Miałes z nimi kiedys doczynienia czy tylko gdybasz ??
pzdr gnz sztn
  • 0

budo_skorpiob
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 876 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:polska :D

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
ja mysle ze Macieq dobrze radzi by sie zapytac czy pomoc czegos szukac itp i miec goscia na oku. jesli mowimy o kieszonkowacach to moj kuzyn kiedys jechal w autobusie i jakis kolo ukradla babci torebke (lezala przy siedzeniu, babcia nie byla b.czujna itp.) wiec kuzyn podszedl do niego i powiedzial "zostaw to " tamten sie zmieszal wlasnie byl przystanek to zaczął uciekac to kuzyn mu przylozyl zabral torebke ioddal babci a tamten caly czas uciekal i uciekal :)
Smoke co do dzwonienia na policje to raczej sie nie oplaca chyba ze zlapiesz go i przytrzymasz to moze wtedy bo tak to koles zakośi pare rzeczy i wyciagnie je zanim policja przyjedzie ....
  • 0

budo_smoke
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1960 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Boks

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
nie no jak jest obok dworzec to jest oczywistę że pójdzie tam ...
jakbym wszyscy tak twierdzili że nie warto dzwonić to ja nie wiem co by było ...
  • 0

budo_tiana
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 263 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
Kieszonkowcy w autobusach




Tomasz Kwaśniewski 16-04-2004 , ostatnia aktualizacja 16-04-2004 23:56

- Ja tego człowieka muszę jakoś zdemaskować. Ja mu nie daruję. Jestem jego przekleństwem - mówi pani Krystyna. - Wiemy, kto to jest. Dziękujemy za informacje i już się za niego bierzemy - mówi oficer policji rozpracowujący kieszonkowców

Przygoda pani Krystyny zaczęła się kilka tygodni temu, gdy jak zwykle wracała z pracy autobusem linii 172. - Stanął koło mnie jakiś typ. Tak na oko 55 lat, złote oprawki, niebieska reklamówka. Nagle czuję, że jakoś się do mnie przyciska i zaczyna grzebać w torebce. Krzyknęłam, że ma mi oddać portfel, a on zupełnie spokojnie, że nic nie ukradł. Sprawdziłam. Portfel był. Facet triumfował. Zrobiłam się czerwona, pasażerowie zaczęli na mnie fuczeć. Autobus zatrzymał się na przystanku. Facet wysiadł, a tuż przed wyjściem rzucił na podłogę mój notes, który zabrał z torebki. Więc jednak złodziej - opowiada pani Krystyna.

Od tamtej pory tak się jakoś zdarza, że "swojego złodzieja" bardzo często spotyka w autobusie. Zawsze między godz. 12.30 a 13. Ostatnio zaczął jeździć z młodszym od siebie chłopakiem. Pani Krystyna bacznie ich obserwuje. - Jak tylko podchodzi do kogoś bliżej, to czuwam, by nic nie ukradł. Jestem gotowa do interwencji - mówi odważnie. Ten "jej złodziej" chyba też to zauważył. - Miałam wrażenie, że pokazuje mnie swojemu kompanowi. Ostatnio jechałam inną trasą i znów go spotkałam. Wydaje mi się, że jak mnie zobaczył, to nawet się uśmiechnął. Może myśli, że go śledzę - zastanawia się pani Krystyna.

Sprawa jest jednak poważna. Nasza czytelniczka wie, że odkryła złodzieja, ale nie ma pojęcia, jak ostrzec przed nim innych. - Może powinnam do niego mówić "Dzień dobry, panie złodzieju"? Albo uprzedzać współpasażerów? Myślę też o jakiejś prowokacji. Może włożę do torebki łapkę na myszy i tak się ustawię, żeby mnie próbował okraść? - rozważa.

Dzwonię do oficera policji zajmującego się rozpracowywaniem kieszonkowców. - Nie mogę teraz rozmawiać - słychać szept w słuchawce. - Właśnie jestem w trakcie akcji. Polujemy na kieszonkowców.

Po dwóch godzinach opowiadam historię pani Krystyny: - Proszę przekazać czytelniczce telefon do mnie, a my już ten problem rozwiążemy - obiecuje oficer. Mało tego! Gdy opisuję wygląd kieszonkowca, okazuje się, że jest policjantom dobrze znany. - To jeden z lepszych. Miał już kilka spraw, a teraz jest pod dozorem policyjnym. Jeśli znowu kradnie, to go mamy - oficer dziękuje za informacje. I dodaje: - Nie uwierzy pan, ale dziś mieliśmy się nim zająć. Zdecydowaliśmy jednak, że pojedziemy na Pragę i zdejmiemy tamtejszych kieszonkowców. Udało się ich schwytać na gorącym uczynku!



[z tegoco ja ostatnio na ten temat czytalam]

Tak sie zastanwialam, przypadek jeden z wielu.
Nie napisali czy wkoncu trafil na dluzej za kradki czy nie, nie sadze...
Jak czytam o takich przypalach nic wiecej mi do glowy nie przychodzi jak 'ehhhh'...:\
  • 0

budo_genuinemuumi
  • Użytkownik
  • Pip
  • 30 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Kieszonkowiec
Nie no, ludzie... Po to polaczenia typu 997 czy 112 sa bezplatne zeby sie nie zastanawiac... Ja wiem, rzadko sie zdarza, zeby dalo to natychmiastowe efekty ale... posluchajcie historii :lol:
Pewengo razu mialem przygode o tyle niesympatyczna, ze moja wyszczekana morda dala tyle, ze stracilem komorke ale bez karty :? Typow bylo 5 czy 6 i z jednym juz sie zaczalem dogadywac ale wtracilo sie dwoch takich samych i po komorce... Nie zglosilem.
Jakies trzy miesiace pozniej jade tramajem, a tu nachyla sie nade mna jakas morda w kapturze... Ooops... jeden z blizniakow...


M: Masz dolozyc do towaru?
J: Coooo?
M: Masz dolozyc do towaru?
J: Stary, nie chce zadnego towaru... Z reszta i tak nie mam hajsu...

Kolezka odpuscil i polazl bardziej na tyl tramwaju, gdzie jego brat molestowal jakiegos mlodszego kolesia.
No i co tu robic?
W tramwaju nikogo, kto wygladalby na jakkolwiek przydatnego w tej sytuacji... Jak sie przypierdole do blizniakow to pewnie zostawia typa i bedzie zle a moze na dodatek ten drugi przypomni sobie mnie? Lipa. Dzwonic z tramwaju nie bede - po ch. wyciagac komorke? Moze kolesie spierdziela ale predzej moge ja stracic... Wysiade i zadzwonie - okej i co powiem? Ze tacy dwaj, ktorzy kiedys mnie okradli okradaja kogos w tramwaju? I co dalej? Nawet jak udaloby sie jakos ich sprawnie zlapac to ofiara gdzies wsiaknie no i wychodzi na to, ze to ja bede mial przejebane :( A gdyby to zglosil to zawsze byloby za co im przypieprzyc cos tam... A moze chlopaki maja zawiasy? Od tej pory nie zastanawiam sie i zglaszam wszystko jak leci wychodzac z zalozenia, ze moze to pomoc nie tylko mi ale i innym. I tyle w tej kwestii...

ps.
W w/w tramwaju postanowilem pojechac przynajmniej pare przystankow dalej - moze cos sie zadzieje... Blizniaki jakos nic nie zdolaly szybko od mlodego wysepic a dwa przystanki pojawilo sie paru mlodych facetow wiec sie ulotnili.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018