Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nieformalne zwyczaje w dojo


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
76 odpowiedzi w tym temacie

budo_jusi
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1499 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa-Tarchomin

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

ale czasami każdy potrzebuje pomocnej dłoni

Pewnie ze zdarza sie, ale zeby pomagac wstawac z tatami???? :roll: 8O 8O 8O 8O
Mowiac szczerze, nigdy w zyciu, w zadnym kraju tego nie widzialem. Najgorsze lamagi, jakos sobie poradzily zeby wstac samemu. Zreszta, ja sobie poradzilem jak zaczynalem cwiczyc, to KAZDY sobie poradzi. :wink: :lol:
Zapytaj przykladowo Pancera jaki ze mnie byl polamaniec. :oops: :oops: :oops:

Juz nie mowie, ze to jest calkowicie przeciwko idealowi Budo. Cwiczenie aikido nie ma w sobie nic z idei bycia gentelmenem. Rzucisz napastnika na ulicy a potem mu reke podasz zeby ci ja wyrwal???? :roll:


Czemu nie? :wink: Przynajmniej wszyscy będą szczęśliwi. A życie będzie drogą harmonii i szczęścia :wink:

  • 0

budo_pancer
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 699 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:100-lica

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

Zapytaj przykladowo Pancera jaki ze mnie byl polamaniec. :oops: :oops: :oops:

No bez przesady - nie było tak źle :wink: ale i nie za dobrze 8) - wyróżniałeś się raczej używaniem pewnych słów podczas randori.... :)

Pancer ( zastanawiający się czy zaszły aż tak duże zmiany :wink: :) :) )
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
Ja bym nawet pokusila sie o stwierdzenie, ze nie o uprzejmosc tu chodzi, tylko o zwykla wrazliwosc na innych ludzi. Chyba masz szanowny Mod nie powie, ze bylby szczesliwy gdyby kazdy trening w imie jedynego prawdziwego budo konczyl sie dla niego zlamaniem reki? Bo do tego zaczyna ta dyskusja dazyc. To byloby cwiczenie..hmm....troche nieregularne... 1 - 2 treningi na pol roku - potem rehabilitacja...i znowu:))) TAK, TAK!! Wszyscy co nie lubia jeczec z bolu ma macie i leczyc wlokacych sie kontuzji nigdy nie beda prawdziwymi aikidokami!!! Tylko sztucznymi:))) hihihi...
Znam takiego jednego instruktora, ktory kiedys powiedzial swojemu uczniowi, ze nigdy nie bedzie prawdziwym mistrzem, dopoki nie zlamie komus reki! No dla mnie oszolomstwo pierwsza klasa! Nota bene, na szczescie ten uczen sam doszedl do wniosku, ze powinien zmienic instruktora.
A bokken, jo, tanto, kimono, hakama - tez trzeba szanowac, tak jak sprzet treningowy. Ma byc czyste, w dobrym stanie i jak najdluzej sluzyc. Ja osobiscie bardzo lubie swoj bokken, poniewaz jest swietnie wywazony i cwiczenie nim to naprawde przyjemnosc i nie pozyczam go z zasady nikomu, ale bez przesady. To po prostu bokken, a nie moje "ja" zamienione w kawalek drewna. Jak sie zlamie to nie znaczy, ze to ja sie zlamalam:) Poszukam nowego.
Przede wszystkim szanujmy sie nawzajem, bo kto cwiczy aikido 100 lat ten dlugo zyje:))
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

I z tego ma wynikać że mamy traktować Uke jak worek treningowy?

komban(podający czasem pomocną dłoń)

baaa, uke w aikido to JEST worek treningowy. :P Nie buntuje, sie, nie oporuje, nie konrtatakuje, przeciwnie - sam sie przewraca jak go tylko lekko palcem popchniesz...........jak inaczej to nazwac???? :?
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo


Czemu nie? :wink: Przynajmniej wszyscy będą szczęśliwi. A życie będzie drogą harmonii i szczęścia :wink:

To myslisz ze to podawanie reki przyczynia sie do jego szczescia? A jak twojej reki zabraknie, to co sie stanie? caly swiat sie kolesiowi zwali na glowe, no nie bedzie umial sam wstac 8O
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

Pancer ( zastanawiający się czy zaszły aż tak duże zmiany :wink: :) :) )

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..........................
sz(uciekajacy z Krzykiem....) :P
  • 0

budo_emerque
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 249 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
Dbanie o sprzęt, to podstawa bezpieczeństwa. Nie wiem, jak było w Japoni, ale zapewne podobnie jak w żeglarstwie. Kiedyś, dawno temu, rejsy trwały cholernie długo, więc żeglarze nudzili się niemiłosiernie. Z tego też powodu zaczeli dorabiać ideologie do pracy, którą uprawiali. Z tego co wiem na temat szlachty japońskiej to też głównie zbijała bąki i czekała na kolejną bitwę. Dodatkowo w Japoni mamy shintoizm. Suma sumarum mamy miecze z duszami i inne takie, które są fajne jako ciekawostka kulturowa, ale czy warto być bardziej skośnookim niż sami Japończycy. Tym bardziej, że zapewne nikt z Polaków oddających hołd bokkenom i jo, nie jest shintoistą.

Uzdrawiam
Emerque

  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

Ja bym nawet pokusila sie o stwierdzenie, ze nie o uprzejmosc tu chodzi, tylko o zwykla wrazliwosc na innych ludzi. Chyba masz szanowny Mod nie powie, ze bylby szczesliwy gdyby kazdy trening w imie jedynego prawdziwego budo konczyl sie dla niego zlamaniem reki?

Kazdy trening w kazdej chwili moze sie zakonczyc powaznym uszkodzeniem czy kalectwem a nawet smiercia. Takie wypadki byly. Wlasnie przez fakt ze uke sie przyzwyczail do tego ze inni o niego dbaja i posiadal katastrofalne umiejetnosci w ukemi.

Wlasnie ta sztuczna wrazliwosc tori rozwija niedbalosc i lekcewazenie u uke. Uke ma sie bac. Uke sam ma sie troszczyc. O wlasne zdrowie i o wlasne zycie. Jak inaczej cwiczyc techniki aikido w wymiarze pomiedzy zyciem i smiercia --> jak pisal Dziadek? Jakze inaczej bedzie zmuszany do ciaglego przekraczania wlasnych granic? Zadna troskliwosc tori tu nie pomoze, wpost przeciwnie. Wlasnie dlatego wymiar wojenny aikido zanika, przez takie dziwne pomysly jak dbanie o uke.

Gentelmenstwem to sie charakteryzuja sporty, ze SW to nie ma NIC wspolnego.
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
Szaowny Mod jak zwykle ma racje, uke powinien byc tak wyszkolony, zeby umiec zadbac o soebie. Osobiscie bardoz zwkracam na ten aspekt uwage, prowadzac zajecia i podkreslam wage "czujnosci" obustronnej w technice - jesli moge to tak ujac. Natomiast jest zasadnicza roznica pomiedzy przesadnym dbaniem i cackniem sie sie, a zwyklym wyczuciem i cwiczeniem w sposob nie bezmyslny. I smiem podejrzewac, ze o to zwykle wyczucie wszystkim nam tu chodzi.
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
A z innej paczki, sytuacja teoretyczna:)) ale nie niemozliwa - co szanowny Mod zrobilby z facetem, ktory przyszedlby na trening, po czym twierdzac, ze zapisal sie na sztuke walki, zlamal dwom osobom rece na treningu i na koniec powiedzial, ze tu jest tak fajnie, ze bedzie dalej cwiczyl? Czy dalej tlumaczyl mu wojenne aspekty aikido i pochwalal jego podejscie jako jedyne sluszne, czy raczej probowal ochronic reszte cwiczacych? :)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

A z innej paczki, sytuacja teoretyczna:)) ale nie niemozliwa - co szanowny Mod zrobilby z facetem, ktory przyszedlby na trening, po czym twierdzac, ze zapisal sie na sztuke walki, zlamal dwom osobom rece na treningu i na koniec powiedzial, ze tu jest tak fajnie, ze bedzie dalej cwiczyl? Czy dalej tlumaczyl mu wojenne aspekty aikido i pochwalal jego podejscie jako jedyne sluszne, czy raczej probowal ochronic reszte cwiczacych? :)

Ach, Yoshi, przeciez zawsze cwiczymy 4 razy jako tori a potem 4 razy jako uke wg starej zasady z Himalajow: "jak kuba bogu tak bog kubie". :) Tak ze moglby zlamac reke jednej osobie , ale juz drugiej by nie dal rady :wink: :lol:

mam nadzieje ze pomoglem rozproszyc twoje watpliwosci 8)
  • 0

budo_gielu
  • Użytkownik
  • Pip
  • 34 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

Ach, Yoshi, przeciez zawsze cwiczymy 4 razy jako tori a potem 4 razy jako uke wg starej zasady z Himalajow: "jak kuba bogu tak bog kubie". :) Tak ze moglby zlamac reke jednej osobie , ale juz drugiej by nie dal rady :wink: :lol:

mam nadzieje ze pomoglem rozproszyc twoje watpliwosci 8)


A co by bylo gdyby zawsze zaczynal pierwszy i druga osoba nie miala by okazji jego polamac :D
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

I smiem podejrzewac, ze o to zwykle wyczucie wszystkim nam tu chodzi.

Oczywiscie kazdy moze miec swoje zdanie. Moim zdaniem troskliwosc w stosunku do uke nie powoduje wycwiczenia doskonalego ukemi :wink: :lol: Wprost przeciwnie, rozwija lenistwo.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

A co by bylo gdyby zawsze zaczynal pierwszy i druga osoba nie miala by okazji jego polamac :D

Ech Gielu, przeciez po to sensei jest na tatami zeby od niechcenia rzucic niewinne haslo: "zmiana partnera!" 8)
  • 0

budo_marcin(18)
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 195 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Zakopane

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
Szczepan napisał

Cwiczenie aikido nie ma w sobie nic z idei bycia gentelmenem. Rzucisz napastnika na ulicy a potem mu reke podasz zeby ci ja wyrwal????

Jussi odpowiedziała

Czemu nie? Wink Przynajmniej wszyscy będą szczęśliwi. A życie będzie drogą harmonii i szczęścia Wink


:D nie ma to jak wyluzowany stosunek do życia jussi :D
  • 0

budo_apas
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 731 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sorrell, Ballyhea an Rath

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

A co by bylo gdyby zawsze zaczynal pierwszy i druga osoba nie miala by okazji jego polamac :D

Ech Gielu, przeciez po to sensei jest na tatami zeby od niechcenia rzucic niewinne haslo: "zmiana partnera!" 8)

No, a jak hasło nie poskutkuje, to po to jest sensei, by od niechcenia rzucić o matę takrgo, co to ręce łamie... :)
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
Szanowny Mod ciagle myli troskliwosc z wyczuciem. Czyzby to bylo az tak trudne do zrozumienia? Nie moze być... moze trzeba jakiegos specjalnego przykladu?
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

Szanowny Mod ciagle myli troskliwosc z wyczuciem. Czyzby to bylo az tak trudne do zrozumienia? Nie moze być... moze trzeba jakiegos specjalnego przykladu?

bardzo prosze! :)
  • 0

budo_gielu
  • Użytkownik
  • Pip
  • 34 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo

Ech Gielu, przeciez po to sensei jest na tatami zeby od niechcenia rzucic niewinne haslo: "zmiana partnera!" 8)


Tak jest Panie Szczepanie ale rozchodzi sie jednak o to ze przy kazdej zmianie partnera "lamacz" moze byc zawsze pierwszym wykonujacym technike i w koncu sie partnerzy skoncza hehe
  • 0

budo_yoshi
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 291 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nieformalne zwyczaje w dojo
przyklad dla Moda:
nr 1. - prosty
Zakladamy, ze zamierzamy pocwiczyc, nazwijmy to "intensywnie" i na max mozliwosci technicznych - bierzemy pierwszego z brzegu uke - facet, 95 kg wagi, 185 cm wzrostu, kawal chlopa - wykonujemy na nim techniki - jest trudno, musimy wlozyc w to wiecej sily (tak, sily!), zeby na przyklad zgiac mu nadgarstek i zalozyc nikkyo. (prosze mi nei mowic, ze to bulka z maslem i nadgarstek zgina sie sam - praw fizyki pan nie zmienisz:)) - udaje sie...itd..itd..
Bierzemy drugiego uke - facet 60 kg wagi, 170 cm wzrostu, szczuply - a my ciagle z tym samym przylozeniem - i co? bach! po nadgarstku.
Wyczucie w technice jest wtedy, kiedy wiesz, ze kontrolujesz sytuacje i zdajesz sobei sprawe z tego, ze np. przez zwiekszanie sily rzutu czy nacisku mozesz zrobic natychmiast krzywde - a jednak tego nie robisz.
nr 2. - tez prosty
Sensei zadaje technike - bierzesz do cwiczenia osobe "zawansowana" - cwiczycie sobei na maxa , zawansowany uke wie jak sie zachowac i jak ochronic - jest fajnie.
Za chwile bierzesz osobe z mniejszym doswiadczeniem - Ty znowu cwiczysz na maxa - ale on juz nei jest takie szybki i sprytny (brakuje mu techniki chronienia swojego ciala) - no i jest mniej fajnie. Robiac technike tak samo jak z poprzednim - uszkadzasz mu np bark/nadgarstek/..etc ..wybrac dowolne) - bo nie umial sie wystarczajaco szybko zlozyc, a Ty tego nei zauwazyles, bo w koncu co Ciebei to obchodzi. Ty tu cwiczysz sztuke wojenna.
To jest brak wyczucia w technice. Miedzy innymi brak wyczucia...:) Bo nazwalabym to tez inaczej...
Mam nadzieje, ze te proste przyklady zobrazuja moje przeslanie:)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019