Skocz do zawartości


Zdjęcie

Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

budo_brisban
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1132 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:I znow wawa

Napisano Ponad rok temu

Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Z socjologi w tym semestrze mam prace zaliczeniowa na podany w temacie temat :) . Prosilbym was o pomoc w napisaniu tego to znaczy w tym momencie chcialbym od was zaczerpnac informacje na temat:jaki mieliscie interes w zaczeciu cwiczenia, jakie potrzeby wam to zaspokoilo badz co wam to dalo. Generalnie dlaczego trenujecie to co trenujecie i dlaczego akurat w tym klubie i jak wasza przygoda z sw sie zaczela motywy itp. Prosilbym o jak najbardziej rzeczowe wypowiadanie sie w tym temacie. Gdy napisze prace i zostanie ona oceniona w ramach podziekowania udostepnie ja dla potomnych. Od razu z gory dziekuje za pomoc i prosze o trzymanie sie tematu gdyz klotnie i posty nie zwiazane z tematem w niczym mi nie pomoga a moga wrecz przeszkodzic. Dziekuje.
  • 0

budo_motyllek
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 304 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Mega wieś zachodniopomorskiego :)

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
heh u mnie to było dla zabicia wolnego czasu :D

Pierwotnie miałbyc to areobik no ale połączyłam przyjemne z pożytecznym - zawsze to jakoś podbudowuje że jakby cie napadli to przyjmiesz postawę i .... może uciekną :?:
  • 0

budo_brisban
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1132 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:I znow wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Ewentualnie odpowiedzi mozecie przesylac na priv. Nie bedzie zadnego studium przypadku :) tylko spojrzenie ogolne na cwiczacych sw.
  • 0

budo_madhornet
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 394 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
przygoda sie zaczela tak ze sie filmow naogladalem :) no i chcialem tak umiec hehe, a dlaczego dalej chodze? no cos trzeba robic przecie nie bede siedzial na lawce albo w domu przed telewizorem caly czas
  • 0

budo_john echevarria
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 482 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Zaczęło się od tego, że dwa razy zostałem dość mocno skopany przez liczniejszą ode mnie grupę. Po kilku miesiącach zauważyłem, że po treningu czuję się lepiej, zacząłem zdrowiej się odżywiać, itp. Teraz to nieodłączny element mojego życia. Ćwiczę, bo dzięki temu jestem bezpieczniejszy i zdrowszy.
  • 0

budo_sepulka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 239 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z mojego pokoju

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Karate Kid... Bruce Lee... stwierdzilem, ze ja tez tak chce. Wczesniej cwiczylem sobie proste akrobacje na wlasna reke (gwiazdy, fiflaki itp)Kumpel akurat szedl sie zapisac wiec i ja poszedlem. Wybor sekscji zwiazy byl z ty, ze poszedl tam kumpel. Poza tym obejrzawszy sekcje karate w moim miescie stwierdzilem, ze ta jest najlepsza ekonomicznie.
  • 0

budo_pepe
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 677 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław/Aberdeen
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Zacząłem cwiczyc pod wpływem kilkunastu filmów ... Zawsze chcialem robić coś podobnego jak na filmach typu : karate kid , quest etc. Przeszkoda (przynajmniej tak mi się wydawało) były okulary) , pewnego dnia dostalem ulotkę z karate , ojciec powiedzial ze to dobry pomysl. Niechcial aby mi kiedys ktos łatwo dał po zebach , wiec zgodzil się płacic. Poszedlem i tak to się zaczęło. Ulotka +tv .. full marketing no i wlasna motywacja :P . Reszty nie muszę opowiadac.

... a no i po 3.5 roku zrezygnowalem z karate posiadajac juz zolty pas. Trener zaczął bawić się w politykę i przymuszal nas do roznoszenia ulotek , no i ja powiedzialem nie i zrezygnowalem. Potem dluuugo nic .. jakis czas Pankration (pozdro Wojtek , Darek , Piotrek i Paker) bylo calkiem fajnie , ale egzaminy do liceum no i przerwa... W nowym roku poszedlem na Bjj(pozdr Genosha) , (niechcac sie rozciągac znowu do stojki :P ) no i teraz chodze sporadycznie ( czyli jak tylko mam czas). ..

chyba odpowiedzialem na wszystko ..

pozdr :)
  • 0

budo_thanes
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 495 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sigil

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Ja się zapisałem(po raz 2 już w pełni z własnej woli), z powodów sentymentalnych do sw i dlatego, że chciałem nauczyć się bić i w końcu wyćwiczyć swoje ciało, które od kiedy pamiętam, nie należało do najbardziej wysportowanych, najlepszych, najsprawniejszych i wogóle aby pozbyć się na tym punkcie kompleksów. :P
  • 0

budo_pepe
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 677 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław/Aberdeen
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
ee a jednak zapomnialem:

Cwiczenie daje mi odpręzenie od stresu , wyladowanie agresji no i oczywiscie zawsze się czegoś uczę . a no i sprawność fizyczną zwiększam .. same plusy :P

A jak juz mowilem zmieniam proboje roznych stylow .. nie bylo ich wiele ale zawsze cos .. ale bjj i pankration to jest to .. ale narazie samo bjj ;]
  • 0

budo_picachu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 660 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk megalopolis

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
U mnie to byla chec uwiezenia we wlasne sily i udowodnienia przede wszystkim sobie ..... czegos. :) . Moze tego, ze nie jestem az takim mieczakiem na jakiego wygladam. :)
  • 0

budo_kurm28
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1261 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław i okolice, ale bardziej okolice

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
W zasadzie nie będę oryginalny.
Pierwsze spotkanie z SW miało miejsce w kinie - Wejście Smoka. Też tak chciałem, ale później zacząłem grać w siatkówkę i na inne sporty nie było czasu. W tym okresie poznałem filmy s panem SS i zafascynowało mnie aikido. Ta gracja, piękno i mordercza skuteczność (jak ci kolesie tam latali, a jak im te rączki trzaskały aż miło ;-) )
Tak czy tak chyba kino spowodowało zainteresowanie pierwsze.
Później przyszły ciężkie czasy na ulicach i brak poczuca bezpieczeństwa. Z drugiej strony po 9 latach skończyła się przygoda z siatkówką i okazało się, że mam czas na zrealizowanie marzeń z młodszej młodości. Poza tym okres intensywnego uprawiania sportu (siatka przez 9 lat 5xw tyg 11 miesięcy w roku) wyrobił u mnie potrzebę sportu i brakowało mi tego w codziennym życiu (oczywiście objawiło się to tym, ze szybko przybyło mi 10 kg z którymi jest mi strasznie nie po droze :? :? :? ).
Obecnie od września trenuję aikido i jestem szczęśliwy bo robie to co zawsze robić chciałem.
Mam nadzieję, że ta wypowiedź jakoś pomoże w pisaniu pracy :D :D i oczywiście liczę na możliwość zapoznania się z tym wiekopomnym dziełem. ;-) )

pozdrawiam

kurm
  • 0

budo_raben
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 382 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
A ja sobie noge złamałem, i po roku jak przestałem kuśtykać ( cała noga w gipsie kość zdrowo popękana centralnie na poszczelu ) lekarz mi mówi żebym może jakimś sportem się zają, basenik jakieś biegi czy coś no to pochodziłem po mieście i nic szczególnego nie znalazłem, to kolega mnie wziął na sekcje capoeiry, w sam raz jak dla mnie zero kontaktu, same aktrobacje i wogóle taki turbo aerobik ale to mnie zainteresowało. Po pewnym czasie pół roku morze troche więcej przyszedł gość i mówi, że za tą cene to na karate jest 5 razy tyle treningów ostrzejszych i rególarnie bo sekcja na krótkiej zaczęła się sypać, ogółem większość osób z aquila branka ( nie pamiętam jak to sie pisło ) przeszło do artesów a pare osób na Kyokushin no i ja jóż tam zostałem do teraz, sekcja jest świetna bo takiego klimatu nigdzie nie ma, sensey jest wyrozumiały i poprostu takich ludzi jak tam są daleko szukać.
Teraz pracuje i czasu mało ale ogółem, chodze na treningi kiedy sie da.
  • 0

budo_piotrek0589
  • Użytkownik
  • Pip
  • 36 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z DOJO

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Ja zacząłem trenować ponieważ ... chciałem od dziecka pójść na karate (hmm pewnie z filmów taka chęć nadeszła :D ) Po za tym chciałem wyrobić sobei siłę i kondycję oraz nauczyć się bronić. Zawsze chciałem iść na karate, tylko nie wiedziałem jakie. Dopiero p tym jak poczytałem o różnych stylach karate zdecydowałem się na ktokushin ponieważ dowiedziałem się, że należy do najtwardszych, a właśniue o prawdziwym wycisku marzyłem :) . Co mi dały treningi ... napewno pewność siebie (chcociaż wcześniej mi jej nie brakowało, ale napewno zwiększyła się po treningach), wiele większą sprawność fizyczną, umiejętność samoobrony chociaż tego nie miałem jeszcze okazji sprawdzić w bezpośredni sposób :)

Karate jeszcze dało kolejny cel do którego próbuje się dążyć - doskonałość 8)
  • 0

budo_prorock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2145 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Dania

Napisano Ponad rok temu

Re: Glowne mechanizmy uczestnictwa w organizacjach (sw)
Kiedyś przyuważyłem na imprezie, że wszystkie dziewczyny wodzą oczami za gościem, który ćwiczył raz w tygodniu boks, a żadna nie zwracała uwagi na moich kumpli, którzy machali żelastwem na siłowni. Gdy spytałem się jednej dlaczego, powiedziała że on się ładnie rusza, a pakerzy nie. Dlatego zapisałem się na boks. Zadecydowała atrakcyjność seksualna.

Po dwóch treningach boksu okazało się, że umiejętność przybrania postawy, machnięcia nieskładnej serii prostych pozwoliła mi obronić sie podczas powrotu z imprezy. Po paru miesiącach boksu treningi zaczęły mnie nudzić. Wziąłem książkę Miłkowskiego o sztukach walki, z której wynikało, że najbardziej wyrafinowane i najtrudniejsze jest aikido. Dlatego zapisałem się na aikido. Zadecydowało to, że to syzyfowy trud, nauka trwająca całe życie

Po dwóch miesiącach aikido trafiłem na staż kenjutsu. Świstający nad głową drewniany miecz dawał dreszczyk emocji. Atawistyczny strach przed kijem sprawił, że zaangażowałem się w kenjutsu. Zadecydował dreszczyk emocji

Miałem jeszcze krótki romans z judo. Judocy zawsze opowiadali o tym, jak męczące są treningi i ile siły się nabiera przez trening judo. Zadecydowało to, że chciałem się wzmocnić.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019