Skocz do zawartości


Zdjęcie

Walka bez reguł


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
82 odpowiedzi w tym temacie

budo_cocosh
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 215 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

Bo taka prawda Cocosh, ze gdybyscie walczyli naprawde bez regul, to pewnie od dawna bylbys kastratem, niedowidzacym kuternoga z kilkoma zebami i krzywa szczeka.


O rany, to przeciez mowie - ja jeszcze nie walczylem w ten sposob. Jestem na razie na to za mlody i gdybym probowal to pewnie faktycznie tak by to sie skonczylo.
  • 0

budo_krzyst
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1354 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Panowie, spokojnie...

Ja się może wypowiem z perspektywy kungfuteki z tym paroletnim stażem. Znającego na dodatek wyżej wspomnianą sekcję, bo spędziłem tam chwilę - jakieś półtora roku konkretnie. Więc mam jakiekolwiek pojęcie co do trybu nauczania, sparringu i poziomu w ww. I po pierwsze, Hast, Genosha: jest to jedna z nielicznych kungfuteckich sekcji, gdzie ludzie się biją i potrafią to robić. Ta "banda" jak to Hast napisałeś, to są ludzie z nierzadko 15 (i wiecej) letnim doświadczeniem, z osiągnięciami na międzynarodowych zawodach. Uwierz mi na słowo, że są tam ludzie, którzy nas obu naraz zaje... by jak kota w ciągu minuty :wink: Tyle odnośnie "profesjonalizmu" czy jego braku.
To raczej nie jest banda amatorów. I na profesjonalnym poziomie bezpieczeństwo wygląda podobnie jak gdzie indziej. Czyli im wyzej, tym urazów mniej.
Teraz odnośnie samych metod sparringowych: bez ochraniaczy sparuje cały knockdown (chociażby). I co, dzieje się komuś coś? Ano dzieje, kontuzje są, ale nie przeginajmy - nie są modliszkowcy pierwsi tutaj, nie są ostatni. Program też jest podzielony i ustawiony tak, ze do tego poziomu, o którym pisze Cocosh są dopuszczani ludzie, którzy już coś umieją. Modliszka jak większośc tradycyjnego kf jest dość specyficzna ruchowo i technicznie i śmiem twierdzić, że nałożenie rękawic pozbawiło by jej sensu po prostu. Wiele rzeczy zwyczajnie nie dałoby się wykonać. Oczywiście można dyskutować, czy nie dałoby się częściowo zastąpić rękawic stosując piąstkówki i kaski z kratką ale to już jest wewnętrzna sprawa modliszkowców i mówiąc szczerze nic nam do tego.
Natomiast czy rzeczywiście te sparringi wyglądają tak ostro?Z tego, co zdarzyło mi się widywać, to różnie to bywa, bywało ostre trektowanie partnera, bywało takie bardziej lightowe, głównie w zależności od poziomu ćwiczących. Tym niemniej nie zaobserwowałem jakiś poważniejszych kontuzji.
Teraz trzy słowa odnośnie ćwiczenia bez ochraniaczy: z własnych doświadczeń powiem, że można. Całkiem spokojnie i w miarę bezpiecznie ALE z rozsądnym partnerem. Któremu nie odbija palma. I raczej zaznaczając co bardziej niebezpieczne ataki niż rzeczywiście uderzajać np. łokciem. Zresztą generalnie w takim sparringu jest tak, że raczej na łeb uderza się z otwartej i niezbyt silnie, mocniej ewentualnie na korpus. Ale dać się da. Chociaż i tak jestem jednak zwolennikiem ochraniaczy.

K.
  • 0

budo_trochim
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 355 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

Co Ty nie powiesz? A głupi ja myślałem, że oczy i jaja są punktami witalnymi. Spróbuj sobie wsadzić palec za oko i nacisnąć na nerw wzrokowy jak jesteś taki twardy.


Rany człowieku, Badtrip'owi chodziło o niemożliwość (w wielu przypadkach) skorzystania z różnych punktów witalnych w czasie walki i ja to potwierdzam. Skasowałem kravaciarza co próbował kopać w jaja, a i nie mógł mnie ugryźć.


Nie ma techniki, którą można zastosować w każdej sytuacji (wyłączając ucieczkę ;]). Sam nie wierze w jakieś magiczne "wibrujące pięści", które zabijają po kilku miesiącach, czy punkty Dim Mak, które zatrzymują pracę serca. Jednak uderzenia w niektóre punkty witalne mogą spowodować poważną krzywdę.
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

Sam nie wierze w jakieś magiczne "wibrujące pięści", które zabijają po kilku miesiącach, czy punkty Dim Mak, które zatrzymują pracę serca. Jednak uderzenia w niektóre punkty witalne mogą spowodować poważną krzywdę.


Człowieku - a kto twierdzi coś innego?? :) 8O

Masz rację, jednak nie zrozumiałeś o co chodziło, nie dyskutujemy o SKUTECZNOSCI czy nieskutecznosci uderzeń w punkty witalne itp. - tylko o trudności ich zastosowania w walce na otrzaskanym przeciwniku... Czytaj ze zrozumieniem :evil:
  • 0

budo_^hast^
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3373 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sopot

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
KrzysT,
Dzieki za naprostowanie. :oops:
Przed oczami mialem po prostu bande dzieciakow ktorzy uwierzyli w magiczne hasla jak "wolna walka" czy "walka bez regol" :wink:
  • 0

budo_trochim
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 355 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

Sam nie wierze w jakieś magiczne "wibrujące pięści", które zabijają po kilku miesiącach, czy punkty Dim Mak, które zatrzymują pracę serca. Jednak uderzenia w niektóre punkty witalne mogą spowodować poważną krzywdę.


Człowieku - a kto twierdzi coś innego?? :) 8O

Masz rację, jednak nie zrozumiałeś o co chodziło, nie dyskutujemy o SKUTECZNOSCI czy nieskutecznosci uderzeń w punkty witalne itp. - tylko o trudności ich zastosowania w walce na otrzaskanym przeciwniku... Czytaj ze zrozumieniem :evil:


Obydwaj się nie zrozumieliśmy. Badtrip napisał, że "nie są mu w stanie zagrozić" takimi ciosami, więc Mu napisałem żeby wypróbował je sam na sobie. To że często trudno je zastosować to już inna bajka. EOT
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

Obydwaj się nie zrozumieliśmy. Badtrip napisał, że "nie są mu w stanie zagrozić" takimi ciosami, więc Mu napisałem żeby wypróbował je sam na sobie. To że często trudno je zastosować to już inna bajka. EOT


Mylisz się - NIE SA- ale NIE wynika to z ich nieskuteczności :lol: EOT
  • 0

budo_krzyst
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1354 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

KrzysT,
Dzieki za naprostowanie. :oops:


Hast,
To ja dziekuję. Dzieki takim wypowiedziom jak Twoja przed chwilą mam jeszcze przebłyski wiary, że jakakolwiek dyskusja ma sens ;)

Pozdrawiam
K.
  • 0

budo_genosha
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 565 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:inąd

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Ja tez dziekuje KrzyskowiT za wyjasnienie sprawy.

Czyli nie sa to jednak walki bez regul. Ino ostre sparingi.

Btw, nawet nie wiedzialem ze sa ludzie cwiczacy takedown'y w ochraniaczach 8O myslalem, ze sa uzywane tylko do uderzen. No, ale caly czas sie czegos uczymy.
  • 0

budo_brisban
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1132 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:I znow wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Kwestia odpowiedniego nazewnictwa :) bo pod walki bez regul co z opisu tworcy tematu by wynikalo capoeira tez sie zalicza :D nie ma ochraniaczy mozna walic na punkty witalne o dziwo nie ma nawet podzialu na dopuszczanie do rody co jest jeszcze bardziej niebezpieczne ;) . No, ale nie ma to jak specjalista, ktory co nieco rozjasni sytuacje uklonik w strone KrzyskaT.
  • 0

budo_genosha
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 565 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:inąd

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Ano, nazewnictwa. My tez cwiczymy bez ochraniaczy, w stojce kopniecia i ciosy na tors [bez rekawic], w parterze dzwignie/duszenia i liscie na twarz [z dosiadu i gdy jestesmy trzymani w gardzie], mozna kopac lezacego - jednak daleko mi do nazywania tego walka 'bez regul'. A widze ze to jest mniej wiecej zblizone do tego, co cwiczy Cocosh.

Fakt jest faktem ze palucha w oko kolegi z treningu sie nie wklada, dlatego takie okreslenie odpada i nie powinno byc uzywane. Inaczej z pozycji 69 jedyna stosowana technika byloby krecenie wora 8O
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Czyli teoretycznie bez reguł -ale lightowo - a więc nie jest to naprawdę "bez reguł". Bo lekka technika w oczy też jest BARDZO nieprzyjemna, lekki kop w jaja również...

"Czyli nie sa to jednak walki bez regul. Ino ostre sparingi. " - dokładnie Genosha :)

Heh - "ja zaznaczę że uderzyłem łokciem, a ty zaznaczasz że kopnąłeś w jajka..."
  • 0

budo_matti
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

Ale zaraz, jednej rzeczy nie rozumiem - podchodzicie do sprawy strasznie katastroficznie... My u nas walczymy bez reguł, kontuzje owszem zdarzają się, siniaki są, ale jednak nie dzieje się nic strasznego. A ludzie u nas to głównie studenci, czy ludzie po studiach, z tytułami, więc raczej inteligencja, a nie głąby...
Jak można się nauczyć walczyć nie walcząc?


A gdzie trenujesz? Jesli tak walczycie to chętnie się dowas przejdę.

Pozdrawiam Matti
  • 0

budo_matti
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

W sumie mnie osobiscie ani ziebi, ani grzeje zarowno to, jak oni cwicza, jak i Wasze zdanie na ten temat, ale zeby mniej wiecej bylo wiadomo, o czym mowa (z forum "Kung fu/ wu shu"):



(...)Walkę dzielimy na trzy stopnie.Pierwszy stopień dopuszcza kopnięcia do pasa, uderzenie na twarz otwartą dłonią,podcięcia,obalenia,rzuty.To taki wstęp do lepszej "zabawy" [icon_wink.gif] Drugi stopień dopuszcza kopnięcia na wszystkie poziomy, uderzenia zaciśniętą pięścią, łokcie,kolana i wszystko inne co w stopniu pierwszym.Stopień trzeci jest dla prawdziwych desperatów bo tu można już wszystko tzn. jeżeli "niechcący" trafisz kolano albo inne ciekawe strefy to nie musisz tłumaczyć się ,że to "niechcący" - oczywiście w granicach zdrowego rozsądku - to walka treningowa nie ulica.Walki powyżej 1 stopnia
nadzoruje nauczyciel i w drastycznych momentach albo jak ktoś się zbytnio "ciśnieniuje" ,wkracza do akcji. (...)


Dajcie namiar na sekcje. Wyglada to ciekawie...

Pozdrawiam,


  • 0

budo_fiodor
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3675 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł

My u nas walczymy bez reguł, kontuzje owszem zdarzają się, siniaki są, ale jednak nie dzieje się nic strasznego. A ludzie u nas to głównie studenci, czy ludzie po studiach, z tytułami, więc raczej inteligencja, a nie głąby...
Jak można się nauczyć walczyć nie walcząc?

Może po kolei, nikt w Polsce, jeśli zna się na trenowaniu nie naucza w ten sposób, jest to przykład kompletnej nieznajomości trenerki. Pomijam fakt że bajer wciskasz dla młodych że walczycie bez reguł. Po jednym takim treningu jesteś wyłączony na kilka miesięcy (chyba że lejesz innych), bzdura totalna, pobijesz się raz i przerwa, w ten sposób nikt się nie nauczy. Domniemam że sparujecie light, sory ale chcesz wszystkim wmówić że wbrew poważnym fajterom (startującym w vale tudo) nie macie poobijanych twarzy? I co taki student później zapiepsza na uniwerek? ściemniasz bracie. A co z gryzieniem, pluciem, nożem itp też to trenujecie?
Ja już rzygam takimi textami, vale tudo, srate tudo, my robimy najlepiej, u nas to jest naprawdę vale tudo, po chuj takie ściemy puszczać?
I jeszcze ten zjebany text: "Jak można się nauczyć walczyć nie walcząc?"
Na treningu na sali to ty se możesz...zbliżyć do walki ulicznej.

Poza tym, mógłbyś tak sprać swojego kolegę z treningu? żeby wyglądał jak pizda albo trafil do szpitala? Siadacie później w knajpie i popijacie pifko, jeden z ręką w gipsie drugi z rozjebanym łukiem i gadacie:

- no poćwiczyliśmy dziś zajebiście
- taa
- rękę ci rozjebałem, ale to nic wrócisz za 3 miechy, odegrasz się
- taa, tobie też załatwiłem łuk ale spoko
- taa, szkoda że waldek stracił genitalia,
- taa? a co się stało?
- no przyjebał mu romek czubem i zawieźli go
- no popatrz, nie przygotowany był
- taaa, nie będzie miał dzieci, ale chuj z tym, przecież ćwiczymy vale tudo!
- taaa, masz dziewuchę?
- nie
- no ja też nie
- ciekawe dlaczego?
  • 0

budo_imadło
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 336 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
U mnie walkę ćwiczy sie tak. Kask z kratą, rękawice i raczej suspensor. Inne ochraniacze w/g uznania (tj,na piszczele, kolana,łokcie, szczękę itd). Walka bez zasad, lub z określonymi zasadami (np. bez ściągania do parteru, lub bez kopnięć, lub 2 na 1, 2na2, etc). Walka w tej formule jest sędziowana przez trenera, który przerywa ja w/g uznania. czyli gdy partner po ciosie nie wie co jest grane lub rysuje sie bardzo duża przewaga jednej ze stron. I bardzo lubie ten sposób sparingowania. Wiele uczy, a do tego ja mam poczucie bezpieczeństwa w walce z dużo lepszą osoba.
Pozdr
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
No Fiodor - ale to przecież "bez reguł"!!! :lol: :lol: :lol: :wink: (z regułą - markujemy 99% uderzeń bez reguł)

CZCIONKA 72 NA PLAKACIE - żeby wszystkie dzieciaki, małolaty i "fighterzy" wiedzieli gdzie trafić...

Poza tym, mógłbyś tak sprać swojego kolegę z treningu? żeby wyglądał jak pizda albo trafil do szpitala? Siadacie później w knajpie i popijacie pifko, jeden z ręką w gipsie drugi z rozjebanym łukiem i gadacie:

- no poćwiczyliśmy dziś zajebiście
- taa
- rękę ci rozjebałem, ale to nic wrócisz za 3 miechy, odegrasz się
- taa, tobie też załatwiłem łuk ale spoko
- taa, szkoda że waldek stracił genitalia,
- taa? a co się stało?
- no przyjebał mu romek czubem i zawieźli go
- no popatrz, nie przygotowany był
- taaa, nie będzie miał dzieci, ale chuj z tym, przecież ćwiczymy vale tudo!
- taaa, masz dziewuchę?
- nie
- no ja też nie
- ciekawe dlaczego?


:peace: :rofl: :rofl: :rofl: :rofl:
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Na TKD ITF walka wygląda tak (dobra sekcja :) ) :

Osobny dzień na sparingi + sparingi na treningach:

W stójce:

- rękawice, szczęka, ochraniacze na nogi (sam "but" lub całościowy) i golenie (do wyboru), suspensor.

Walki w określonym czasie (lub też nie): po 2-3 minuty każda. Nie ma sędziego, czasem trener interweniuje, gdy jest za ostra wymiana. Dozwolone techniki ręczne, nożne, bez chwytów. Zwykle następują ostre wymiany na korpus i twarz. Zdarzają się różnorakie urazy: głównie nosy, podbite oczy - ale nie jest to znów częste (uczy za to trzymać gardę),

- bez kopów w jaja (choć się zdarzają przy wymianach obrotowych),
- czasem atakuje się splot itp.,
- wypadki się zdarzają (czasem wejdzie łokieć, kolano, silna
technika nożna na głowę - standard),

W parterze:

- bez ochraniaczy,
- do wygranej poprzez dźwignię, duszenie - aż przeciwnik się podda lub widać - że ma dość,
- dość skomplikowane wymiany,

Do tego treningi zadaniowe pod kątem walki, pod kątem ulicy etc.
  • 0

budo_cocosh
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 215 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
Fiodor, nie da się ukryć, że tekst, choć prześmiewczy, był zabawny...
Ale:
1. Ja nie pisałem tego posta po to, żeby się przechwalać. Zacząłem pytaniem, na które prawie nikt mi jak na razie nie odpowiedział.
2. Mówiłem też, że bez reguł walczą u nas ludzie bardzo zaawansowani i u nich kontuzje występują rzadko, bo potrafią się dobrze bronić przed najniebezpieczniejszymi technikami.
3. Nikt nie chce z nikogo zrobić kaleki, więc ekstremalne sytuacje się nie zdarzają.
4. Na naszym plakacie nie widnieje wcale napis walka bez reguł.
5. Nie ćwiczę VT.
Powiem ci jeszcze czemu napisałem tego posta - bo chciałem się zapytać jak u tych którzy piszą na swoich plakatach "Walka bez reguł" ćwiczy się walkę.
Po raz tysięczny mówię - ja nie chciałem wogóle mówić jak się walczy u nas, bo chciałem uniknąć takiej dyskusji. Wiedziałem, że skończy się to generalnym linczem. I niestety przez przypadek na tekst Combat'a (chyba, bo nie pamiętam, to było coś w stylu "nie da się tak ćwiczyć") napisałem "u nas ćwiczymy". Przez przypadek, z przekory. I pewnie na waszym miejscu sam bym nie uwierzył komuś kto pisze takie rzeczy, więc po części was rozumiem. Toteż nie chce ciągnąć tej rozmowy, nie wierzcie mi, nic mnie to nie obchodzi. Może kiedyś zobaczycie, nieważne.
Może teraz ktoś odpowie na moje pytanie które zadałem na początku, bo moja ciekawość nie została zaspokojona...
Ps. Fiodor, ale dialog był naprawde dobry... :)
  • 0

budo_cocosh
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 215 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:W-wa

Napisano Ponad rok temu

Re: Walka bez reguł
No to sam wrócę do tematu:
Imadło - jak wygląda walka 2 na 2? Bo to w sumie chyba tak jak 2 walki 1 na 1, nie?
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020