Skocz do zawartości


Zdjęcie

Narkotyki jako narzedzie gwaltu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
59 odpowiedzi w tym temacie

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Mniej więcej dwa lata temu całą Polskę obiegła plotka o czatujących pod szkołami rozdawaczach szczególnego rodzaju narkotyków. Mieli oni dysponować specjalnymi papierowymi naklejkami nasączonymi substancją, która po przyczepieniu do skóry dziecka przenikała do krwi, gdzie natychmiast powodowała fizjologiczne uzależnienie i czyniła z dziecka, bezradnej ofiary podstępu, nieuleczalnego narkomana. W czasach mojego dzieciństwa bohaterem podobnej historii był mężczyzna w czarnej Wołdze, który krązył pod szkołami rozdając dzieciom trujące cukierki. Dziecko po zjedzeniu takiego cukierka miało tracić przytomność, po czym mężczyzna uprowadzał je Wołgą w nieznanym kierunku.
Ani Czarna Wołga ani uzależniające narkotyczne nalepki nigdy nie istniały. Korzeniem legendy o Wołdze był prawdopodobnie lęk przed służbami bezpieczeństwa. Historia o nalepkach powstać mogła z połączenia lęku rodziców wywoływanego antynarkotykową kampanią mediów z brakiem jakiejkolwiek konkretnej wiedzy o tym czym substancje psychoaktywne są, jak działają i jak wyglądają. Myślę, że w naszych realiach warto mieć taką wiedzę choćby na podstawowym poziomie.

Słyszy się plotki o tak zwanych addrinkach. Addrink, jest to zwykły drink alkoholowy, do którego ktoś bez naszej wiedzy dosypuje narkotyk zmieniający naszą świadomość, dzięki czemu stajemy się bezbronni i możemy zostać obrabowani, porwani lub stać się ofiarą gwałtu. Osobiście wiem o trzech całkowicie pewnych przypadkach podania komuś środka psychodelicznego bez jego wiedzy i zgody. Trudno powiedzieć ile historii o addrinkach jest autentycznych a ile stanowi kolejną wersję plotki, istnieje jednak wyraźna różnica pomiędzy addrinkiem a uzależniającą nalepką. Skonstruowanie uzależniającej nalepki jest fizyczną niemożliwością. Sporządzenie skutecznego (nawet piorunująco skutecznego) addrinka nie stanowi żadnego problemu. Najprostszym sposobem jest dosypanie do napoju niewielkiej ilości amfetaminy, kokainy lub kilku startych na proszek tabletek ecstasy. Środki tego rodzaju zmieniają świadomość na tyle silnie, że osoba nie uprzedzona i nie znająca ich działania może stać się całkowicie niezdolna do obrony. Jeśli jednak uda się nam rozpoznać, że znaleźliśmy się pod wpływem takiej substancji nasza szansa uniknięcia zagrożenia znacznie wzrasta.

Drugim powodem, dla którego warto poświęcić rozdział tym środkom jest fakt, ze coraz więcej ludzi przyjmuje je dobrowolnie za namową przyjaciół, często nie znając do końca ich działania. Niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie środki psychoaktywne inne niż alkohol stają się pełnoprawnym elementem współczesnego stylu życia. Stereotypowe wyobrażenie człowieka który ich używa jako brudnego, półprzytomnego mieszkańca dworca jest już od dawna nieaktualne i nawet twórcy najgłupszych telenoweli zaczynają to powoli dostrzegać. Amfetaminę, kokainę, ecstasy i marihuanę spotyka się nagminnie na zabawach studentów wszelkich kierunków (nie tylko tych artystycznych), menedźerów każdego szczebla, prawników, polityków, sportowców, biznesmenów, policjantów i złodziei. Nielegalność tych środków od dawna jest społeczną fikcją. Nawet jeśli ich nie używasz, to jeżeli na przykład studiujesz w dużym mieście jest po prostu pewne, że na co dzień stykasz się z osobami które używają ich przynajmniej raz na parę tygodni.

Niżej opiszę skrótowo jak wyglądają i jak mogą działać najbardziej popularne z dostępnych w Polsce środków psychoaktywnych.

Objawy po podaniu narkotyków w najmniejszym stopniu nie są podobne do efektów wypicia alkoholu. Typowe objawy przyjęcia, takie jak opisane niżej, pojawiają się w kilka, kilkanaście minut po podaniu środka. W wypadku podania dawki niezwykle dużej (a tego możemy spodziewać się w addrinku) po około godzinie te objawy zamienią się w całkowitą lub częściową utratę przytomności.

Amfetamina - inaczej „proszek”, „amfa”, „speed”, „ścieżka zdrowia”, „białe” - ma postać białego proszku i wyglądem, a także smakiem przypomina
proszek do prania. Zdarza się (stosunkowo rzadko) że przybiera kolor brązowawy, jak nierafinowany cukier. Dostawca detaliczny najczęściej sprzedaje amfetaminę zapakowaną w plastikowe przeźroczyste torebki wielkości 2x3 cm z hermetycznym zamknięciem zaciskowym umieszczonym od węższej strony.
Typowy sposób przyjmowania amfetaminy to wciąganie jej do nosa przez rurkę - na
przykład przez zwinięty banknot po uprzednim rozmiażdżeniu grudek na płaskiej powierzchni i ułożeniu kresek, co zwykle wykonywane jest za pomocą karty kredytowej.
Dostępność amfetaminy na rynku jest w chwili obecnej bezproblemowa w każdej miejscowości gdzie znajduje się dyskoteka.

Najbardziej typowy objawem po przyjęciu amfetaminy jest zwiększona gadatliwość i ogólne pobudzenie. Zaczyna się odczuwać potrzebę gorączkowego mówienia z kimkolwiek i na dowolny temat. Sposób mówienia w niczym nie przypomina pijackiego bełkotu. Jest to przytomna, czasem nawet dość błyskotliwa rozmowność. Charakterystyczna jest wielka ilość wypowiadanych słów, pośpiech, jakby gorączkowość rozmowy i łatwość zmiany tematów. Dykcja osoby pod wpływem amfetaminy poprawia się. Sprawia przyjemność rozmawianie nawet z tymi ludźmi, których kilka minut wcześniej wcale nie lubiliśmy. Mówi się długimi zdaniami, tworząc wiele dygresji. Pojawia się skłonność do zwierzeń nawet przed całkiem obcymi ludźmi.

Jeśli podano Ci amfetaminę w sytuacji kiedy jesteś bardzo zmęczona, na przykład zarwałaś kilka nocy, może pojawić się efekt odwrotny - całkowita niechęć do mówienia i jakiegokolwiek działania.

Ogólne objawy fizjologiczne
Podstawowy objaw to całkowity zanik senności. Zapadnięcie w sen staje się niemożliwe niezależnie od tego jak bardzo chciało Ci się spać kilka minut wcześniej. Jeśli miałaś katar jego objawy nagle ustępują. Odtykają się drogi oddechowe. Oczy otwierają się nieco szerzej niż zwykle. Odczuwa się krótkie, chłodne, i dość przyjemne dreszcze w całym ciele. W niektórych wypadkach bezpośrednio po podaniu może pojawić się lekka kilkuminutowa biegunka. Znacznie wzrasta ogólne napięcie mięśniowe. Łatwym do rozpoznania objawem ogólnego wzrostu napięcia mięśni jest silne zaciskanie szczęk i zgrzytanie zębami, które trudno opanować. Pojawia się potrzeba wykonywania gorączkowych ruchów, na przykład spacerowania w miejscu, podrygiwania, tańczenia czy rytmicznej wyrazistej gestykulacji. Ma się wrażenie przyśpieszenia refleksu i większej siły fizycznej. Zwiększa się pocenie ciała z wyjątkiem twarzy i głowy. Zapach potu w ciągu kilku minut od podania znacznie się zmienia i zaczyna przypominać jakiś środek chemiczny.

Reakcje seksualne

Odwrotne u mężczyzn niż u kobiet. U kobiet obserwuje się wzrost pobudliwości seksualnej połączony z zanikiem krytycyzmu. U mężczyzn zażycie amfetaminy w większości przypadków praktycznie uniemożliwia erekcję, mimo subiektywnego wrażenia bycia podnieconym. Ta kombinacja objawów u mężczyzny jest ekstremalnie niebezpieczna dla kobiet i bywa przyczyną wielu aktów przemocy. Mężczyźni pod wpływem amfetaminy stają się bardzo rozmowni, ogólnie aktywni i w sytuacji zabawy (na przykład na dyskotece) to zachowanie sprawia, że często wydają się atrakcyjni.
Absolutnie odradzam eksperymenty seksualne ze słabo znanym mężczyzną o którym wiesz, że właśnie zażył amfetaminę. Bardzo często się zdarza, że brak erekcji przy zaniku samokontroli i zwiększonym ogólnym pobudzeniu wywołuje fizyczną agresję. W takich przypadkach notorycznie dochodzi do bardzo ciężkiego pobicia. Mężczyźni ogólnie skłonni do stosowania przemocy pod wpływem amfetaminy stają się podwójnie niebezpieczni. Negocjacje z kimś takim są utrudnione, ponieważ stan emocjonalnego wzburzenia pojawia się bardzo szybko a zdolność samokontroli jest znacznie obniżona.

sposób myślenia
Bezpośrednio po podaniu obserwuje się zwiększoną zdolność kojarzenia i przyśpieszony bieg myśli. Ma się wrażenie łatwiejszego przypominania sobie dawno zapomnianych faktów. Zanika krytycyzm, a pojawia się entuzjazm w stosunku do wszelkich twierdzeń wypowiadanych przez rozmówców. Znacznie zwiększa się tolerancja na alkohol. Nie odczuwa się działania nawet dużej ilości wysokoprocentowego alkoholu. Odczuwa się silną solidarność z dowolnym, nawet całkowicie przypadkowym rozmówcą.
Po podaniu bardzo dużej dawki sformułowanie jakiejkolwiek myśli staje się utrudnione lub wręcz niemożliwe, pozostaje jednak wrażenie dużej przytomności (wszystko wiem tylko nic nie umiem nazwać) i brak krytycyzmu. U osoby której podano środek po raz pierwszy niezależnie od przyjętej dawki nie pojawiają się żadne halucynacje.
Jednorazowe przyjęcie nawet dużej dawki amfetaminy może spowodować wiele nieprzyjemnych objawów, ale w zasadzie nie jest niebezpieczne dla Twojego życia czy zdrowia i nie grozi Ci uzależnieniem. Jeśli dawka jest ekstremalnie duża może jednak dojść do przeciążenia układu krążenia i zapaści lub nawet zawału. Jeśli podejrzewasz, że bez Twojej wiedzy podano Ci amfetaminę nie dyskutuj o tym fakcie z osobami, które o to posądzasz, tylko niezwłocznie skontaktuj się z lekarzem. Prowadzenie samochodu pod wpływem tego środka stanowi w świetle prawa przestępstwo i jest niebezpieczne z uwagi na bardzo silne napięcie mięśniowe (ciężka noga na pedale gazu i hamulcu) ale w szczególnie niebezpiecznych, awaryjnych sytuacjach jest wykonalne.

Kokaina (nazwy potoczne podobne jak amfetaminy) - jest specyfikiem pochodzenia naturalnego. Z wyglądu i działania w zasadzie nie różni się wiele od amfetaminy, z tym, że jej działanie jest nieco krótsze. Cena kokainy jest znacznie wyższa. U osób skłonnych do stosowania przemocy agresywność pod wpływem kokainy może znacznie wzrastać, podobnie, jak pod wpływem amfetaminy.

cdn.
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Ecstasy (inaczej np. piguła) - w kontekście podawania środków bez naszej wiedzy w celu uwiedzenia czy zgwałcenia ecstasy jest zdecydowanie najbardziej niebezpieczne. Przez detalistów środek ten jest sprzedawany w formie niewielkich białych, zwykle nie powlekanych pastylek bez smaku i zapachu z wytłoczonym prostym symbolem graficznym, np. znakiem yin-yang, gwiazdką, czy znakiem dobrej marki samochodowej. Dawkę psychoaktywną stanowi jedna pastylka. Podobnie jak w przypadku amfetaminy dostępność XTC jest pełna na terenie całej Polski. Dwie pastylki to dawka niebezpieczna dla zdrowia, zaś więcej niż dwie pastylki to dawka niebezpieczna dla życia.
Mówi się, że jedna pastylka ecstasy jest równoważna z półtoraroczną dawką Prozacu.

Nawet jeśli po jej przyjęciu nie stracisz świadomości całkowicie Twój nastrój znacznie się zmieni. Staniesz się mniej krytyczna, a przede wszystkim pojawi się silna niechęć do wszelkiego rodzaju psychicznych konfrontacji. Coś takiego jak asertywna odmowa, na przykład grzeczne poproszenie kogoś, by się odczepił, pod wpływem ecstasy jest bardzo utrudnione. Człowiek staje się zbyt „słodki” by móc się na coś takiego zdobyć.


Niżej szczegółowy opis działania ecstasy

- ogólne objawy fizjologiczne
Znaczny wzrost temperatury ciała i pocenie się, szczególnie na skutek poruszania - na przykład po krótkim tańcu. Znaczna odporność na zimno. Jeśli nie poruszasz się wzrost temperatury może długo nie być odczuwalny, jednak już wbiegnięcie po schodach czy krótki taniec powodują takie rozgrzanie ciała, że nie odczuwa się nawet silnego mrozu. Ogólne pobudzenie, zwiększenie napięcia mięśniowego i ruchliwości. Często uczucie suchości w ustach i pragnienie picia. Lekkie dreszcze na przemian z falami gorąca. Mogą pojawić się niezwykle przyjemne, ekscytujące odczucia związane z napięciem mięśni - ich napinanie powoduje wrażenia podobne do erotycznych. Przy dużej dawce (2 pastylki i więcej) mogą pojawić się zawroty głowy i nudności.

zmiana myślenia
Bardzo silnym sygnałem jest zmiana nastroju na zdecydowanie pozytywny, wręcz euforyczny. Zanika jakikolwiek krytycyzm. Typowym objawem u całkowicie psychicznie zdrowych osób są takie myśli jak „to niezwykłe, bo wcale go nie znam, ale chyba się zakochałam”, „rozmawiam z nimi kilka minut ale mam wrażenie, że nigdy wcześniej nie spotkałam tak wspaniałych ludzi”, „ta sytuacja jest cudowna, wszyscy nieszczęśliwi ludzie na świecie powinni mieć prawo za darmo przychodzić do tego klubu”.

Nazwa „ecstasy” dobrze opisuje to, co dzieje się z umysłem pod wpływem tego środka. Dowolna sytuacja może zostać zaakceptowana, zapomina się o ostrożności i całkowicie traci się dystans do swojego zachowania i wypowiadanych słów. Zmienia się sposób odbioru muzyki - każda muzyka wydaje się bardzo dobra. Niezwykłą przyjemność fizyczną daje taniec i inne formy ruchowej aktywności.

Sposób działania tego środka dobrze ilustruje następujący przypadek:
Anna zdecydowała się przyjąć dwie tabletki ecstasy tytułem eksperymentu podczas weekendowej imprezy. Około 20 minut po ich zjedzeniu pojawiły się pierwsze efekty - silna euforia, serdeczność w stosunku do otoczenia i przyjemne wrażenia sensoryczne. Zmiana jej zachowania zwróciła uwagę jednego z obecnych mężczyzn, który zaczą towarzyszyć jej jak cień. Bez przerwy do niej mówił, częstował napojami, próbował z nią tańczyć i sadzał ją sobie na kolanach. Jej ogólna serdeczność pod wpływem chemii sprawiała, że i z nim rozmawiała sympatycznie, mimo, że cały czas jej się nie podobał. Był bardzo natarczywy i podążał za nią krok w krok. Wiele razy próbowała bawić się z innymi osobami, on jednak za każdym razem znajdował sposób, by narzucić jej swoje towarzystwo. W normalnym stanie z pewnością by go spławiła, teraz jednak mimo silnej niechęci nie potrafiła zdobyć się na jednoznaczną odmowę. Czuła się osaczona, ale trzyletnia dawka Prozacu w jednym kawałku sprawiała, że nie umiała wyrazić niechęci. W którymś momencie jej ciało wyraziło to, czego nie dawało się wyrazić słowami i dziewczyna zaczęła wymiotować. Nie był to efekt zatrucia toksyną, tylko psychosomatyczna reakcja na poczucie osaczenia. Można powiedzieć, że A. miała szczęście. Adorujący ją mężczyzna nie zrozumiał wprawdzie tego sygnału, jednak jego zainteresowanie gwałtownie zmalało. A. mogła wyjść nie niepokojona i wrócić do domu taksówką. Możemy jednak wyobrazić sobie kilka mniej optymistycznych zakończeń tej historii.

reakcja seksualna
Silna tak u kobiet jak u mężczyzn. Pobudzenie seksualne szybkie i połączone z zanikiem zahamowań. Silne odczuwanie stymulacji fizycznej u obu płci.

W przypadku podania środka bez naszej wiedzy możemy spodziewać się bardzo dużej dawki. W takiej sytuacji opisane wyżej objawy pojawiają się po upływie około 20 minut od podania, trwają przez około pół godziny po czym zamieniają się w całkowite lub częściowe omdlenie (brak kontroli nad ciałem i otępienie) albo zapaść. Mogą także wystąpić wymioty i bardzo silne zawroty głowy, co z zewnątrz przypomina stan po znacznym nadużyciu alkoholu.

Podanie dużej dawki ecstasy stanowi realne niebezpieczeństwo dla życia. Może nastąpić zawał serca lub wylew. Gorączka osiągnie i przekroczy 40 stopni. Jeśli podejrzewasz, że ktoś podał Ci ecstasy bez Twojej wiedzy konieczny jest natychmiastowy kontakt z lekarzem. Doraźna pomoc jakiej w tej sytuacji możesz sama sobie udzielić to picie jak największej ilości chłodnych płynów (woda niegazowana, soki), w ilościach nawet kilku litrów. Jest to niezbędny środek zaradczy pośrednio hamujący wzrost temperatury ciała, niemniej nie może on zastąpić natychmiastowego kontaktu z lekarzem. Prowadzenie samochodu pod wpływem tego środka stanowi w świetle prawa przestępstwo i jest bardzo niebezpieczne z uwagi na zaburzenia uwagi. Przy silnej dawce najprawdopodobniej w ogóle nie będzie wykonalne, mimo, że początkowo możesz mieć wrażenie, że jest inaczej.

W zasadzie nawet u osób skłonnych do przemocy nie spotyka się napadów agresji pod wpływem ecstasy.
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Marihuana - konopie indyjskie (inaczej np. trawka, zioło, zielone, grass, gandzia) - oprócz alkoholu jest to najbardziej powszechny w Polsce środek psychoaktywny. Wymieniamy go na końcu, ponieważ chyba nie sposób podać Ci go bez Twojej wiedzy, przez co w kontekście samoobrony informacje o nim nie są aż tak istotne.
Drobne kawałki ususzonej konopii indyjskiej sprzedaje się zwykle w małych foliowych torebkach z zamknięciem zaciskowym. Marihuana palona jest podobnie jak tytoń. Efektem jest uczucie ogólnego odprężenia, śmiech, zaburzenie myślenia i niewielkie zaburzenia sensoryczne. Pod wpływem marihuany pobudliwość seksualna może nieco wzrosnąć, jednak nie w takim stopniu, by można było utracić zdolność samokontroli. Gwałt pod wpływem marihuany jest raczej mało prawdopodobny. Nie spotyka się także aktów przemocy pod wpływem tego środka, nawet u osób z natury bardzo agresywnych.

Haszysz - jest to przetworzona marihuana. Ma postać niewielkich brązowych kostek o twardości zbliżonej do bardzo twardej czekolady. Pali się go podobnie jak marihuanę. Jego działanie jest w zasadzie identyczne.

KONIEC
  • 0

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Amfa - opis ...


Paweł, a na ile te rekacje wynikają ze świadomości zażycia narkotyku i braku "zajęcia" (pobudzenia). Amfetamina była dość powszechnie stosowana podczas II W.Ś. n.p. przez lotników. U Monsarata w "Okrutnym morzu" dowódca ściga U-boota pobudzany amfą (wtedy nazwa farm. benzydryna (benzedryna?)). Dużo studentów med. brało benzedrynę podczas nauki (była legalnie w aptekach, na receptę do lat bodajże 60) . Nie kończyło się to masowymi uzależnieniami i psychozami.

Czy narkotyk przyjmowany z inną motywacją, w warunkach stresu fizycznego i psychicznego, nie powoduje innych rekacji?
  • 0

budo_mangha
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Parę lat temu dosyć głośna była informacja o addrinkach, w których substancja zawarta powodowała bezwolność i utratę pamięci. Po upływie działania ofiara nie pamiętała, co się z nią działo. Podobno wykorzystywano to w USA do, po pierwsze gwałtów, a po drugie, ubezwłasnowalniano tak młodych ludzi, których następnie pozbawiano nerek. Słyszeliście coś o tym?
  • 0

budo_dzikki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1335 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Ja tylko dopowiem, ze hasz nie musi miec takiej formy jak napisal P.D. Wszystko zalezy od tego jak byl przechowywany i od przesuszenia.

Co do zagrozenia zycia pigulkami extasy podobnie jak powyzej - wszystko zalezy od producenta. Sa takie, w ktorych dla oszczednosci dodaje sie w procesie multiwitamina nawet. Ale przekrecic sie tez mozna na kazdy narkotyku bo wszystko dorzuci sie by zyskac na wadze i kasie.

Addrinki poruszone byly w innym temacie. Alkohol dobrym rozpuszczalnikiem jest. Zeby wywolac efekt oszolomienia mozna do niego wrzucic wiekszosc dobrych dzialajacych na uklad nerwowy substancji. Czy dokonuje sie czegos takiego - oczywiscie. Nie jest to tylko wymysl filmowcow ale rowniez rzeczywistosc. Najczesciej na dyskotekach, imprezach na blokowiskach itp
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

>Paweł, a na ile te rekacje wynikają ze świadomości zażycia narkotyku i >braku "zajęcia" (pobudzenia).

jesli chodzi o amfetamine, to pobudzenie moze pojsc w rozne strony -
gadatliwosc, ruchliwosc, impulsywne decyzje albo agresja.
Wszystko zalezy od kontekstu i od osoby. Wzrost napiecia miesniowego i pobudzenie jest elementem stalym. Charakterystyczne jest to zaciskanie szczek i zgrzytanie zebami. Chyba, ze jest to ogromna ilosc na raz albo
czlowiek jest wyczerpany skrajnie, na przyklad nie spal juz pare nocy.
Wtedy efektem moze byc zatrzymanie aktywnosci.
Nawet po podaniu w duzej ilosci lekow na przeziebienie zawierajacych
pseudoefedryne pojawiaja sie podobne efekty.

> Amfetamina była dość powszechnie stosowana podczas II W.Ś. n.p. >przez lotników. U Monsarata w "Okrutnym morzu" dowódca ściga U->boota pobudzany amfą (wtedy nazwa farm. benzydryna (benzedryna?)). >Dużo studentów med. brało benzedrynę podczas nauki (była legalnie w >aptekach, na receptę do lat bodajże 60) . Nie kończyło się to masowymi >uzależnieniami i psychozami.

to troche oftopic, ale amfetamina nie ma mechanizmu fizjologicznego
uzalezniania. Uzaleznienie jest psychiczne. Przy braniu w niewielkich dawkach regularnie mozna sie przyzwyczaic i nie byc w stanie normalnie funkcjonowac bez tego po kilku latach. Efektem dlugofalowym czestego zazywania sa najczesciej urojenia przesladowcze, ktore powoli narastaja, ale temu narastaniu nie ma konca i w efekcie masz regularnego paranoika.

Chronilem kiedys jednego bogatego, ktory ciagnal codziennie przez pare
lat kokaine i amfetamine w duzych ilosciach i przy mnie doprowadzil sie do stanu totalnej paranoi. Pod koniec mojej pracy nie pozwalal zostawic sie nawet na krok, a pozniej juz nawet mi przestal ufac. Wszedzie wietrzyl spisek na swoje zycie i majatek.

Nie wiem jak to sie skonczylo, bo odszedlem z tej pracy kiedy zaczal mnie oskarzac o uwodzenie zony i zakladanie podsluchow (zona tez byla w spisku), ale te objawy sa typowe. Mezczyzni zazywajacy regularnie amfetamine staja sie z czasem bardzo niebezpieczni dla swoich partnerek, bo z jednej strony masz urojenia a z drugiej silne pobudzenie i
fizyczna aktywnosc. Czyli bardzo prawdopodobne jest, ze w ktoryms
ataku np. zazdrosci facet taka kobiete pobije albo i zabije.

>Czy narkotyk przyjmowany z inną motywacją, w warunkach stresu >fizycznego i psychicznego, nie powoduje innych rekacji?

wiem, ze na przyklad zolnierze mafii czesto zazywaja amfetamine przed
akcja, bo to im pozwala ominac wyrzuty sumienia.
Jesli chodzi o ecstasy w warunkach stresu to stres po prostu zniknie, albo
ukryje sie w objawach somatycznych jak to sie stalo z dziewczyna z teksu.
Swiadomie nie odczujesz strachu, nie rozpoznasz zagrozenia itd.
Dla gwalciciela to jest rewelacyjne narzedzie.

Ecstasy dziala na wychwyt neuroprzekaznikow w szczelinie synaptycznej, tak jak to robia leki psychotropowe najnowszej generacji. Zwyczajnie
znika caly niepokoj i zostaje samo szczescie. Przy regularnym czestym zazywaniu psychika staje sie strasznie rozchwiana, ale fizyczne uzaleznienie takze nie wystepuje. Najwyzej psychiczne.

Nie kazdy kto zazywa srodki psychoaktywne inne niz alkohol musi sie
od nich od razu uzaleznic. To podobnie jak z alkoholem - sa ludzie sklonni do uzaleznien bardziej albo mniej.

Jesli chodzi o kobiety niebezpieczenstwo polega
glownie na tym, ze dzialanie alkoholu wszyscy znaja a dzialanie narkotykow na swiadomosc jest zupelnie inne i kobieta ktorej to podano bez jej wiedzy nie rozumie co sie z nia dzieje.

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Mangha - to byl legalny srodek dostepny w aptekach. Dzialal w ten sposob, ze po podaniu w duzych ilosciach tracilo sie pamiec krotkotrwala. Dobrze rozpuszczal sie w wodzie i nie mial smaku. Firmie wytoczono
proces, w wyniku ktorego zostala zmuszona do dodania do srodka
barwnika. Jednak ten barwnik pojawia sie w plynie po okolo 20 minutach. W Polsce z tego co wiem ten srodek nie bedzie dopuszczony do sprzedazy.

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Dzikki - jasne, ze niekoniecznie trzeba sie przekrecic. Ale
jesli jakis szczeniak sproszkuje dziewczynie "dla pewnosci"
10 pigulek XTC to niezaleznie od jakosci jej zycie jest w niebezpieczenstwie, bo juz polowa pigulki jest silna dawka
psychoaktywna a po dwu naraz odczuwa sie efekty silnego
stoksykowania.

Przy okazji co do amfetaminy, bo wiedzy nigdy dosyc.
Typowa jednostka handlowa jest
jeden gram, ale ilosc dzialajaca na czlowieka jest wielokrotnie mniejsza.
Rozsypana dwucentymetrowa kreska szerokosci milimetra sprawi,
ze nie przespi sie nocy w ogole. Gdyby ktos pochlonal caly gram naraz
to organizm tego raczej nie wytrzyma.

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_marcind
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 156 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Pawel, jak piszesz o objawach zarzycia amfetaminy, to mam bardzo czesto podobne objawy, choc nigdy amfy nie bralem :) .
A co do dodawania narkotykow do drinkow, to przypomina mi sie, jak kiedys w czasach pojawiania sie pierwszych sexshopow postanowilismy wspolnie z dziewczyna wyprobowac jakis afrodyzjak na sobie. Ja poszedlem kupowac, bo ona sie wstydzila chodzic w takie miejsca. Mowie co chce kupic, a sprzedawca zaczyna od tego, ze to i tamto jest bez smaku, rozpuszcza sie w alkoholu nie powodujac zmetnienia. On po prostu z gory zakladal, ze chce komus cos podac bez wiedzy tamtej osoby i w pelni to aprobowal. Troche mi sie taka postawa niezbyt spodobalo, bo po pierwsze to mnie w jakis sposob obrazal, po drugie to sam moralny nie byl.

Marcin
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

>Pawel, jak piszesz o objawach zarzycia amfetaminy, to mam bardzo >czesto podobne objawy, choc nigdy amfy nie bralem :) .

to tak jak z czytaniem podrecznikow psychiatrii. Tez ma sie wszystkie
objawy wszystkich odchylen :-) Ale jak ktos przeczytal ten opis
i pozniej poczuje efekty to powinien sie zorientowac co sie dzieje, bo
jest to jednak dosyc charakterystyczne.

>Mowie co chce kupic, a sprzedawca zaczyna od tego, ze to i tamto jest >bez smaku, rozpuszcza sie w alkoholu nie powodujac zmetnienia. On po >prostu z gory zakladal, ze chce komus cos podac bez wiedzy tamtej >osoby i w pelni to aprobowal.

klasyka.

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_marta
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1028 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wwa
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

to tak jak z czytaniem podrecznikow psychiatrii. Tez ma sie wszystkie
objawy wszystkich odchylen

Oj tak, wiekszosc pasuje, tylko moze w mniejszym stopniu ;)
Jak to niektorzy mowia/pisza:
Zdrowie i choroba to tylko kwestia ilosci objawow ;)
  • 0

budo_dzikki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1335 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Dzikki - jasne, ze niekoniecznie trzeba sie przekrecic. Ale
jesli jakis szczeniak sproszkuje dziewczynie "dla pewnosci"
10 pigulek XTC to niezaleznie od jakosci jej zycie jest w niebezpieczenstwie, bo juz polowa pigulki jest silna dawka
psychoaktywna a po dwu naraz odczuwa sie efekty silnego
stoksykowania.

To znaczy po dwoch standartowych ectasach to raczej po prostu ma sie "faze". Wiadomo, ze wtedy czlowiek nie reaguje jak trzezwo myslacy.

Przy okazji co do amfetaminy, bo wiedzy nigdy dosyc.
Typowa jednostka handlowa jest
jeden gram, ale ilosc dzialajaca na czlowieka jest wielokrotnie mniejsza.
Rozsypana dwucentymetrowa kreska szerokosci milimetra sprawi,
ze nie przespi sie nocy w ogole. Gdyby ktos pochlonal caly gram naraz
to organizm tego raczej nie wytrzyma.

Oj. Pawel przepraszam ale sie nie zgodze. Wciagniecie normalnego grama ( o ile rzeczywiscie bedzie w dealpacku ten gram ) da kopniaka ale watpie by organizm tego nie wytrzymywal. To jest tak - wazne jest kilka czynnikow tak naprawde :
- ile dana osoba cpa ( tzn przez ile czasu jej organizm przyswaje narkotyki)
- jak wytrzymaly organizm ma dany czlowiek
- jaki towar ma sie przed soba ( czysty towar jest ciezko dostac )
Dziwi mnie, ze podales wymiary te kreski - ale mniejsz z tym. Tak a'propos to czesciej ludzie wciagaja w dwoch seriach - pierwsza kreska a potem poprawka.
Mowiac o wytrzymalosc ito zdziwilbys sie ile mozna wepchnac w siebie.
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Dzikki - jesli dziewczyna ktora wazy 55kg i nigdy wczesniej niczego nie
przyswajala przyjmie jeden gram amfetaminy w jednym momencie,
to efekt dla jej organizmu moze byc piorunujacy. Slabsze serce moze
czegos takiego nie wytrzymac. Oczywiscie moze i wytrzymac...

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_dzikki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1335 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
Racja racja i dalej nie ma co mowic bo sie robi dyskusja akademicka "co bedzie jesli ... ".

Kobiety po prostu powinny uwazac od kogo przyjmuja drinki, czy sa same w takiej knajpie czy tez jest to impreza w gronie znajomych (pewnych).
  • 0

budo_cougar
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1675 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:TRÓJMIASTO

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
CYTAT>>Mieli oni dysponować specjalnymi papierowymi naklejkami nasączonymi substancją, która po przyczepieniu do skóry dziecka przenikała do krwi, gdzie natychmiast powodowała fizjologiczne uzależnienie i czyniła z dziecka, bezradnej ofiary podstępu, nieuleczalnego narkomana

to nie chodziło o to o czym piszesz.w szkolach dealerzy rozdawali za darmo znaczki do lizania i cukierki do ssania. maluchy przyjmowały poczestunek nie zdajac sobie sprawy co jedza.potem gdy taki gosc przychodzil to juz kolejka sie ustawiala zeby sprobowac.bo kolega mówił , ze sa zajebiste cukierki za darmo ...za nastepnym razem juz niektorzy musieli zaplacic z kieszonkowego lub wykonac prace na rzecz dealera..>>klasyczny mechaniz wciagania ludzi w cpanie ale tez w przestepstwa za dokonanie ktorych nagroda sa "zajebiste cukierki"...majac to na uwadze nie zachecam do lekcewazenia ostrzezeń o znaczkach w szkolach bo to nie sa bajki tylko prawda.
co do czarnej wołgi to tez sie jej balem.. :) i to chyba byla bajka..

CYTAT>>>> Anna zdecydowała się przyjąć dwie tabletki ecstasy tytułem eksperymentu podczas weekendowej imprezy. Około 20 minut po ich zjedzeniu pojawiły się pierwsze efekty - silna euforia, serdeczność w stosunku do otoczenia i przyjemne wrażenia sensoryczne. Zmiana jej zachowania zwróciła uwagę jednego z obecnych mężczyzn, który zaczą towarzyszyć jej jak cień. Bez przerwy do niej mówił, częstował napojami, próbował z nią tańczyć i sadzał ją sobie na kolanach. Jej ogólna serdeczność pod wpływem chemii sprawiała, że i z nim rozmawiała sympatycznie, mimo, że cały czas jej się nie podobał. Był bardzo natarczywy i podążał za nią krok w krok. Wiele razy próbowała bawić się z innymi osobami, on jednak za każdym razem znajdował sposób, by narzucić jej swoje towarzystwo. W normalnym stanie z pewnością by go spławiła, teraz jednak mimo silnej niechęci nie potrafiła zdobyć się na jednoznaczną odmowę. Czuła się osaczona, ale trzyletnia dawka Prozacu w jednym kawałku sprawiała, że nie umiała wyrazić niechęci. W którymś momencie jej ciało wyraziło to, czego nie dawało się wyrazić słowami i dziewczyna zaczęła wymiotować. Nie był to efekt zatrucia toksyną, tylko psychosomatyczna reakcja na poczucie osaczenia. Można powiedzieć, że A. miała szczęście. Adorujący ją mężczyzna nie zrozumiał wprawdzie tego sygnału, jednak jego zainteresowanie gwałtownie zmalało. A. mogła wyjść nie niepokojona i wrócić do domu taksówką. Możemy jednak wyobrazić sobie kilka mniej optymistycznych zakończeń tej historii.

a propos poprzedniego tematu o gwałtach>>jak potraktowałbys te osobę - annę jako policjant gdyby ją zgwałcił ten męt ?
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Najpierw poinformowalbym ja, ze zgodnie z zarzadzeniem z roku 99
ma prawo do rozmowy z kobieta - policjantka, specjalnie przeszkolona
do takich spraw i ze jesli nie chce w ogole nie musi omawiac tego
ze mna.

Po drugie - gdyby jednak chciala rozmawiac ze mna uspokoilbym jej
obawy informujac, ze wykorzystanie przez niego wplywu jaki wywarl
narkotyk zostanie najprawdopodobniej zakwalifikowane jako dzialanie
podstepne i jest normalnie objete paragrafem nawet gdyby on nie zastosowal wobec niej zadnego fizycznego przymusu.

Jesli zas chodzi o te cukierki o ktorych piszesz, to plotki jakie
sie slyszalo i jakie powtarzaly media byly inne. Co zas do rozdawania
slodyczy predzej by uwierzyl w pedofila niz dealera. Dealerzy nie moga
sie od klientow i tak opedzic i ledwo nadazaja z podaza.
Lazenie pod szkoly udajac dobrego wujaszka to dla nich strata czasu.


Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_cougar
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1675 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:TRÓJMIASTO

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu
ok.
wiec co do rozdawania rzeczy o których mowilem wsród malolatow to wiem to na 100 prc bo sam brałem udzial w czynnosciach sluzbowych wymierzonych w takich ludzi...tu musisz uwierzyc bo nie masz wyjscia.. :)
co do Anny>>masz racje..wszystkie te informacje i rozmowa z policjantką byla by zapewniona..jednak myslenie na jej temat byloby inne i zresztą nie mialo by wplywu na wykonywanie czynności wobec sprawcy gwaltu..jednak opinia publiczna bylaby zbulwersowana tym że pani anna dostalaby zarzuty (swiadkowie) za posiadanie narkotyków...juz widze te psy na mnie za postawienie jej takiego zarzutu....
  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Tu wazny problem poruszyles. Bo narkotyki takie jak marycha, amfetamina, lsd czy ecstasy staja sie obecnie standardem w swiecie
tak samo jak alkohol i powoli zmierzamy do sytuacji w ktorej zazywac
je rozrywkowo beda wszyscy. I jest oczywiste, ze w miare jak powszechne sie stanie zazywanie bedzie wzrastac prawdopodobiestwo, ze
zgwalcona dziewczyna bedzie akurat pod wplywem takiego srodka.
I w takim wypadku restrykcyjne wobec tych srodkow prawo czyni
gwalciciela praktycznie bezkarnym, bo ofiara nie zglosi sie na policje
w obawie przed ujawnieniem tej okolicznosci, ze np. palila trawke.

To jest dokladnie tak samo, jak w chwili obecnej z prostytutkami.
Nielegalnosc prostytucji sprawia, ze gwalt na prostytutce np. nielegalnie
przebywajacej w Polsce, ale nie tylko lub pobicie takiej dziewczyny
jest praktycznie nieuchwytne dla policji.

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0

budo_pawel drozdziak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Narkotyki jako narzedzie gwaltu

Jeszcze co do tej rozmowy z poszkodowana.
Otoz jest tak, ze kobieta ma prawo zazadac rozmowy
z kobieta policjantka specjalnie przeszkolona do takich
rozmow. To jest prawo, ale nie jest to standardowa procedura.
Przynajmniej w praktyce.

Jesli jestes Cougar policjantem powiem Ci jakie jest moje
zdanie w tej sprawie. Zreszta nie tylko moje, bo ludzie z osrodkow
kryzysowych mowia to samo i poszkodowane takze. Praktycznie
wszyscy sa tu jednomyslni.

Otoz to po prostu w takim momencie nie moze, nie powinien byc
policjant-facet. Nawet mimo jego
najlepszych checi, wysokich kwalifikacji, wrazliwosci, profesjonalizmu
i czego tam jeszcze facet w takim momencie nie ma szansy
nie spieprzyc sprawy. Kobieta albo sie zamknie, albo bedzie krecic
probujac czasem dodac rozne nieprawdziwe szczegoly zeby ukryc rozne
prawdziwe, bedzie sie zalamywac itd...Przesluchiwanie takiej kobiety
to po prostu nie jest rola dla mezczyzny.

Jesli zalezy takiemu policjantowi, zeby rzecz zostala zrobiona dobrze, jedyne co powinien wedlug mnie zrobic to zrobic takiej dziewczynie herbaty i poinformowac, ze np. taka kobieta - fachowiec jest juz
w drodze i kiedy przyjedzie. I nie meczyc pytaniami.
Nawet najlepsi psychoterapeuci - mezczyzni nie zajmuja sie terapia
kobiet po urazie zwiazanym z gwaltem. Po prostu nie ma takiej mozliwosci, zeby po pierwsze wlasciwie odtworzyc okolicznosci sprawy, a
po drugie nie poglebic urazu. Przesluchujaca musi byc kobieta i to
nie byle ktora tylko specjalnie do tego celu przeszkolona. Chyba, ze
jakas okolicznosc sprawy powoduje, ze jest to fizycznie niemozliwe, np.
wiadomo, ze facet gdzies jest a za piec minut ucieknie i juz sie go nie namierzy. Ale nawet wowczas zasada jest
taka, ze dla dobra sledztwa mezczyzni nie powinni miec z tym zbyt wiele
do czynienia.

Pawel Drozdziak
Szkola Samoobrony dla Kobiet WSDP


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017