Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pies a samoobrona


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
22 odpowiedzi w tym temacie

budo_mangha
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Pies a samoobrona
Witam koleżanki i kolegów.
Czy myśleliście kiedyś o sprawieniu sobie większego pieska w celach samoobrony? Chociaż psy towarzyszą mi przez większą część mojego życia, to nigdy ja i mój pies nie byliśmy w takiej sytuacji, żeby on musiał mnie bronić. Czy przydarzyło się to Wam kiedyś?

Jaka rasa Waszym zdaniem byłaby najlepsza dla kobiety? :P
  • 0

budo_slaszysz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3313 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
Tak mi się przypomniało...
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Dogs
Will a dog protect me?
Dogs are wonderful companions, large ones are intimidating (to potential perpetrators) outdoors and in cars, loud ones a deterrent from behind a locked door, and most an excellent early warning system.

Their superior hearing allows them to detect and warn of intruders long before humans might notice (a "furry alarm system").

Dogs can discourage potential attackers merely by their presence. Interviews with career criminals indicate that dogs are a factor in their selection of victims. Several women have reported people actively avoiding them on the street when accompanied by large dogs.

Dogs can actively participate in the defense of their human companions, but not all dogs do this well. This may either be instinctive or trained. Training requires a substantial investment, both for the dog and the owner.

If you have a dog, you should not count on it as your primary, or only, method of defense.


  • 0

budo_mangha
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 241 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
Czytałam to kiedyś i nawet zazstanawiałam się, czy nie nawiązać...
Jednak chodziło mi o własne doświadczenia - konkretne przypadki, przemyślenia...
  • 0

budo_jon snow
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 759 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z połączenia chromosomów

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona

Czytałam to kiedyś i nawet zazstanawiałam się, czy nie nawiązać...
Jednak chodziło mi o własne doświadczenia - konkretne przypadki, przemyślenia...

Pies jako obrońca to niezły pomysł Mangha, ale aby pies został obrońcą potrzeba włożyć bardzo duuużo pracy. Po pierwsze trzeba zastanowić się nad odpowiednią rasą: raczej powinien to być pies z linii pracującej (nie wiem, czy dużo takowych w Polsce można znaleźć), niż wystawowej, raczje powinna to być rasa która ma zarówno 'drive' (instynkt?) do obrony własnego terytorium i stada zarówno przed innymi przedstawicielami własnego gatunku, jak i ludźmi i np. (wbrew obiegowym opiniom) nie nadają się do tego za bardzo takie rasy, jak pitbull, bullterier, am-staff, bo psy tych ras (bojowych) nie mają silnego instynktu obrony przed ludźmi, do ludzi (jeśli są odpowiedni socjalizowane) zachowują się wręcz przyjaźnie.. 8) Oczywiście zdarzają się wyjątki, jednak ogólna linia genetyczna jest właśnie taka. O psach bojowych mówi się, że potrafią bardzo dobrze rozróżnić sytuację rzeczywistego zagrożenia i z pewnością jest to prawda, ale czasami sam instykt może nie wystarcza (znajomy posiadający bullterriera, notabene dość ostrego, kiedyś szedl sobie na lekkim rauszu ze swoim psem i od napastynika zebrał trochę uderzen, znim pies ocenił, iż to jest rzeczywiste zagrożenie, ale rzeczony napastnik błagał aby właściciel zabrał tę bestię :) )Bardziej nadają się do takiej pracy psy takich ras, jak: owczarek niemiecki, belgijski, rottwailer, doberman, bokser...Po wyborze psa, zaczyna się etap szczenięctwa, socalizacji, podstawowego treningu posłuszeństwa, treningu zaawansowanego, a gdy pies jest dorosły i posłuszny treningu obrony...To wszystko to bardzo dużo pracy. Zastanów się Mangha czy masz/macie czas na spacer 3 x dziennie (lub jesli masz dom z ogrodem przynajmniej raz dziennie), treningi psa, tak jak w MA zajmują również dużo czasu (klika razy w tygodniu z trenerem, kilka/a najlepiej codziennie z właścicielem). Trzeba sobie to uświadomić, zanim zdecyduje się na zakup psa...i najlepiej nie być samemu, rodzina łatwiej zajmie się czworonogiem. Następna sprawa: właściwy trener - to też trudny wybór (jak z MA), niestety większośc szkół w Polsce stosuje bardzo brutalne/niehumanitarne metody w treningu psów i nie ma pojęcia o najnowszych trendach w psim treningu (wide notoryczne stosowanie kolczatki i innych tego typów wynalazków do nauki prawie wszystkich ćwiczeń :evil: ) o dobrego psiego trenera bardzo trudno, podobnie jak o dobrego trenera MA. W takich szkołach powstaje dużo 'odpadów' czyli psów, którym skonocono psychikę i zamiast nauczyć się czegoś, nauczyły się one tylko strachu :( To jedna strona medalu, może się tak zdarzyć, że w wybranej szkole po prostu Ci psa uśmiercą (znajomy miał cane corso - dobry pies obronny, nie miał czasu aby go trenowac i oddal go do szkoły pod Poznań, pierwszy etap - była zachwycony, drugi etap - pies zdechł mu na rękach - w treningu zastosowali jad kiełbasiany i przypalanie prądem... 8O ) Może się też zdarzyć, że nasz wymarzony pies nie będzie miał predyspozycji w kierunku obronnym, kiedy jest szczeniakiem nie da sie tego stwierdzić, może się zdarzyć, że w trakcie treningu obronnego stanie się on b.agresywny i wtedy zamiast miłego kompana będziemy mieli bestię, którą trzeba będzie prowadzać na smyczy i w kagańcu. Może się tak zdarzyć, ale nie musi...Ogólnie widok kobiety spacerujacej ze słusznie wyglądającym psem (am-staff, rottwailer, pit-bull, bullterier, etc..) często działa na napastnika odstraszająco i o to chodzi 8) Bliżej tematykę tę można podejrzeć min. na:
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Jeśłi Mangha jest zainteresowana mogę podac na priva tytuły książek angielskich, które warto by poczytać kupując psa....
  • 0

budo_jon snow
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 759 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z połączenia chromosomów

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona

...Chociaż psy towarzyszą mi przez większą część mojego życia, ...

Wstyd mi :oops: Muszę napisać erratę, wszystkie moje powyższe stwierdzenia, w którym odnoszę się indywidualnie do Manghi należy zmienić na bardziej ogólne, bo ona już o tym wszystkim wie... :D
  • 0

budo_a
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 519 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
Moge sie pomadrzyc?
To sie pomadrze. :)
Nie ma moim zdaniem jednego sposobu na bezpieczenstwo,
wazne jest zbudowanie systemu, ktorego skladnikiem
bedzie pies na rowni z bjj, bronia i znajomoscia wiktymologii.
I wszystkie elementy powinny byc dostowane.

Jest taka ksiazka "Hanba", o napadnietej kobiecie w RPA.
Kobieta miala grozne psy i bron, ale na nic sie jej to nie zdalo,
bo psy byly na tyle agresywne, ze w normalnej sytuacji spolecznej
musiala je zamknac.

A
  • 0

budo_lubomir
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 621 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:stolyca (zapraszamy uprzejmię)

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
co do użycia psa w obronie to moja żona raz, można powiedzieć, "skorzystała" z psa (mieszanka rottweilera z wilkiem, PO1, 42 kg). Jakiś gość się doczepił, ględził i się czepiał, aż stwierdził: "pani sprzeda mi psa" i próbował złapać za smycz - pies był na kolczatce. Na szczęście była to tak zwana kolczatka bojowa - naciśnięcie karabińczyka i spada. I jak żona psa odpięła gość się zrobił grzeczny, przeprosił i znikł. A piesek (a w zasadzie suka) przez cały czas wnikiliwie obserwowała gościa marszcząc nos (psiarze wiedzą co to znaczy). Tak więc strategia odstraszania" zadziałała...
  • 0

budo_mag
  • Użytkownik
  • Pip
  • 22 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
Mam trzyletniego amstafa i wychodzac na spacery nie boje sie tego co mi sie stanie, ale tego co mogloby stac sie komus, kto chcialby mnie zaatakowac. :D
  • 0

budo_cougar
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1675 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:TRÓJMIASTO

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona

Mam trzyletniego amstafa i wychodzac na spacery nie boje sie tego co mi sie stanie, ale tego co mogloby stac sie komus, kto chcialby mnie zaatakowac. :D

i masz racje , że sie boisz...tylko nie wiem do końca czy wiesz czego tak naprawdę powinnas się bać....
pies jest skatalogowany jako ostatni przed bronią srodek obrony koniecznej i uważam że kupowanie go z załozeniem, że będzie to "broń" jest chore i ma na celu zaspokajanie kompleksów własciciela..
w normalnych krajach chodowla ras psów walki jest zakazana dla obywateli i wolno posiadac je tylko agencjom ochrony i policji...
zaznaczam, że mam 2 psy....
  • 0

budo_mag
  • Użytkownik
  • Pip
  • 22 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
i masz racje , że sie boisz...tylko nie wiem do końca czy wiesz czego tak naprawdę powinnas się bać....
pies jest skatalogowany jako ostatni przed bronią srodek obrony koniecznej i uważam że kupowanie go z załozeniem, że będzie to "broń" jest chore i ma na celu zaspokajanie kompleksów własciciela..
w normalnych krajach chodowla ras psów walki jest zakazana dla obywateli i wolno posiadac je tylko agencjom ochrony i policji...
zaznaczam, że mam 2 psy...


Niemily jestes i nie zrozumiales,kupilam takiego psa bo ma wiele fajnych zalet, o ktorych dlugo by pisac, chodzi mi o to , ze kupujac groznego psa trzeba sie liczyc z konsekwencjami, wlozylam bardzo duzo pracy w wychowanie go, ale nigdy nie mozna byc pewnym co zrobi pies kiedy zacznie bronic na powaznie. I o tym trzeba pamietac, a nie liczyc na psa... :(
  • 0

budo_cougar
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1675 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:TRÓJMIASTO

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
mag ..ta bużka na końcu mnie zmyliła. jeśli naprawde boisz sie o drugiego czlowieka to sztama...
  • 0

budo_mag
  • Użytkownik
  • Pip
  • 22 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
No martwie sie, martwie, ale tak calkiem na powaznie: Kiedy bylam mala mielismy suke owczarka niemieckiego, po wszystkich stopniach tresury i trzeba bylo ja uspic, poniewaz doszlo do tego, ze nie mozna sie bylo przy niej podrapac ani siegnac do kieszeni bo zaraz atakowala... Z psami nie jest tak jak w "Lassie wroc", nie wiem czemu ludziom sie wydaje, ze opanowanie bydlaka z wielkimi zebami, wazacego prawie tyle co czlowiek jest proste.Dlaczego psy gryza wlascicieli albo male dzieci? Bo nie sa glupie, gryza tego, kogo moga albo kto im przeszkadza... Nie chce dramatyzowac, ale sami sie zastanowcie ile w waszym otoczeniu jest psow na lancuchach czy zamknietych w malych kojcach gdzies w kacie ogrodu, albo oddawanych do schronisk. Dlaczego? Dlatego ze byly szalenie mile czy co? Ja wiem ze moj pies moglby pograzc czlowieka, i nie dlatego ze rzuca sie na ludzi, do tej pory jeszcze nikogo nie ugryzl. Poprostu wiem ze moze to zrobic, i jest jakies prawdopodobienstwo ze kiedys to zrobi. Wiecie co oznaczaja spacery z takim psem? Najgorsze jest to, ze w razie czego nie bede w stanie nic zrobic, pies w szale bojowym nie widzi i nie slyszy, nie czuje bolu...No wlasnie, dlatego moge polecic psa jako obrone tylko jesli masz naprawde silna wole, duzo czasu i cierpliwosci i nie oczekujesz nierealnych rzeczy od swojego przyszlego obroncy
  • 0

budo_anouka
  • Użytkownik
  • Pip
  • 23 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
Każdy pies moze zaatakować. Pies rzuca sie wtedy kiedy on wyczuje zagrozenie. Jesli dana rasa zaliczana jest do tzw. niebezpiecznych to nie bez powodu i najlepiej nie rozbudzać w takim psie agresji gdyż z natury ma już do tego predyspozycje. Najlepszy pies obrońca to taki co odstrasza wygladem 8O . Przecież nikt nie bedzie podchodzil w zlych intencjach do osoby z wielkim psem na smyczy.
Ja mam suke owczarka niemieckiego. W mlodosci byla przyjazna do kazdego, jednak teraz gdy ma ponad dwa lata i widzi idaca szybko osobe w jej kierunku to bez ostzrezenia rzuca sie :) . W tym wypadku nie bede szla z nia na szkolenie obronne bo to by tylko pogorszylo sprawe :? . Bo jak na razie nie ma w Polsce dobrej szkoly.
  • 0

budo_morpasz
  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:POZNAN

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
Najlepiej miec wielka bestie ludzie beda cie omijac z daleka
i nikomu nawet przez mysl nie przejdzie zeby...

szkolenie psa do obrony przed czlowiekiem jest czasochlonne i czesto odnosi odwrotny skutek , jezeli to robic to nie z ksiazka w reku lecz z osoba ktura sie tym zajmuje ,a takich ludzi w polsce jest bardzo malo ( profesjonalistow ma sie rozumiec )

czesc! 8O
  • 0

budo_grin
  • Użytkownik
  • Pip
  • 11 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
zgadzam sie z Anouka.
kazdy pies moze zaatakowac.
Ty Jon Snow napisales o obronie sportowej (np RING, IPO), w takiej obronie to wlasciwie moze zaatakowac kazdy pies (nawet taki maly rassel moze dodkliwie pogryzc), tylko nie wszystkie potrafia obronic ze skutkiem, dlatego sa rasy odpowiednio selekcjonowane do tego... na wymagania ludzi sa teraz tworzone rasy... jedne sa selekcjonowane na psy do towazystwa ktore sa przyjazne dla dzieci a inne tez do towarzystwa tylko troche innego :) do takiego towarzystwa zeby tez potrafily obronic a jeszcze inne do pilnowania owiec..:P... (kurcze ja nie wim jak Wam to wytlumaczyc) bo tu trzeba by bylo sie rozpisywac na ten temat nie wiadomo ile... bo to co tu piszecie to niestety jest nie do konca zgodne z prawda... to ze pies jest duzy to nie odstrasza widokiem, wezmy za przyklad golden retrivera (albo taki borzoj), az klei sie do ludzi... ja nawet nie wiem co by zrobil gdyby jego wlasciciela by zaatakowano... a taki doberman? odstrasza samym wygladem a jeszcze do tego wszyscy slyszeli jakie to dobermany sa niebezpieczne wiec nie podchodza do takich, ja mam psa sredniego, kundla ktory wcale nie wyglada na jakiegos potwora a jednak ludzie go omijaja, czesto sie przymila jak ktos go zawola, a raz juz mialam taka sytuacje ze chcial zaatakowac jakiegos faceta, a to z tego powodu ze gosc cos wrzasna na mnie, gdyby nie to ze byl szkolony to bym miala jeszcze wieksza awanture...
chodzi mi o to ze psy powinny byc szkolone do obrony (i nie tylko), przeciez tam uczy sie wlasciciel jak odwolac swojego pupilka i jak sie zachowywac w takich sytuacjach, a piesia? podbudowuje sie jego psychike w tym kierunku...
jejku koncze bo ja nie wiem jak ukladac poprawne zdania zeby mnie ktos zrozumial...
nastepnym razem napisze cos jeszcze....
a a to ze Anouka twoj owczarek sie rzuca na biegnacych ludzi mosialo byc spowodowane czyms przykrym i niemilym kiedy byla szczeniakiem (nie wiem np. ktos jak biegl stanol jej na ogon albo w tym stylu) to wystarczy aby zrobila sie taka mala bestyjka :P , musisz ja poszkolic troche i wlozyc to troche swojego wysliku bo inaczej nici...

pozdrowka...
  • 0

budo_anouka
  • Użytkownik
  • Pip
  • 23 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona

kazdy pies moze zaatakowac.
Ty Jon Snow napisales o obronie sportowej (np RING, IPO), w takiej obronie to wlasciwie moze zaatakowac kazdy pies (nawet taki maly rassel moze dodkliwie pogryzc), tylko nie wszystkie potrafia obronic ze skutkiem, dlatego sa rasy odpowiednio selekcjonowane do tego...


Tak jest! poklon tobie Grin trzeba przyznac ze wiesz o czym mowisz...
  • 0

budo_grin
  • Użytkownik
  • Pip
  • 11 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
milo anouka ze tak sadzisz :)
w koncu psiami zajmuje sie troche wariat
  • 0

budo_jon snow
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 759 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z połączenia chromosomów

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona

Ty Jon Snow napisales o obronie sportowej (np RING, IPO),

Nie pisałem nic o obronie sportowej :( tylko o obronie i o tym, że poszczególne rasy mają rożne cechy charakterystyczne i nadają się do różnych celów. Pisałem też o tym, że wychowanie i trening psa do dużo, dużo pracy. Oraz o tym, że trening w kierunku obronności może spowodować powstanie 'odpadów', czyli psów, które nie będą umiały odróżnić zagrożenia rzeczywistego i stopniować tego zagrożenia oraz o tym, że wiele zależy od indywidualnych cech naszego pupilka. Psami zajmuję się też już trochę czasu...
  • 0

budo_grin
  • Użytkownik
  • Pip
  • 11 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona
no z textu bardziej przypominalo mi to sportowa obrone...
w kazdym razie kupowanie owczarka belgijskiego tylko do obrony jest chore (tak ja uwazam), ten pies nie do tego jest stworzony...
no ale w kazdym razie te rasy ktore wymieniles sa psami uzywanymi w sportowej obronie i to nie sa jedyne ktore sie do tego nadaja, wszystkie wieksze psy ktore nie sa jak golden (;D) sa dobre...

a tak poza... trenujesz z psami czy zajmujesz sie nimi tak poprostu?
  • 0

budo_a
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 519 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pies a samoobrona

Oraz o tym, że trening w kierunku obronności może spowodować powstanie 'odpadów', czyli psów, które nie będą umiały odróżnić zagrożenia rzeczywistego i stopniować tego zagrożenia


Zawsze wydawało mi się, że pies obronny to pies z odpowiednią psychiką,
a nie naciskiem kłów ma mm kwadratowy.
Obronny może być jamnik, jak w razie czego narobi hałasu i nas obudzi.
Pies któremu ze względów bezpieczeństwa czasem trzeba zakładać kaganiec obronnym nie jest.
Myślałem, że tego właśnie uczą na szkoleniach psów.

A
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017