Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bajiquan [i nie tylko]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
37 odpowiedzi w tym temacie

budo_dacheng
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1401 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Bajiquan [i nie tylko]
Trochę zdjęć zastosowań:

Dołączona grafika

Dołączona grafika
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Naprawdę ciekawe.

jak się patrzy na klipy, to widać tylko formy, formy i formy. zastonawiam się, czemu człowiek się tak "gnie", a wchodzac na podany link jestem pozytywnie zaskoczony.

Czy w Polsce można trenować BajiQuan?
  • 0

budo_dacheng
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1401 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
To tylko przykład tego co w chińskich magazynach o sztukach walki jest publikowane, akurat w tym przypadku baji, ale takie same materiały o dowolnym stylu są drukowane.

Dla przykładu z podwórka systemów wewnętrznych:

Xingyiquan (hsing-i ch'uan)

Dołączona grafika

Xinyiquan (hsin-i ch'uan)

Dołączona grafika
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Na tych zdjęciach widać praktyczne zastosowanie Kung Fu, ale mówi się, że na treningach Kung Fu są głównie ćwiczenia sprawnościowe, formy, a jeśli coś do zastosowania walce to sanda.

Na filmikach o Kung Fu ściąganych z interenetu widzę tylko formy, które wygladają, jak dla mnie dość sztucznie (człowiek wykonuje mechanicznie, jak robot, zbiór ruchów), pokazy walki sportowej (które mnie trochę fascynują) i coś co mnie jako osobę średniej sprawności fizycznej odstrasza - gwiazdy, salta, kopnięcia z wyskoku.

Nie myślę jednak, że treningi Kung Fu powinny się koncentrować na walce.
  • 0

budo_angmoh
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 247 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z Antypodów

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]

Na tych zdjęciach widać praktyczne zastosowanie Kung Fu, ale mówi się, że na treningach Kung Fu są głównie ćwiczenia sprawnościowe, formy, a jeśli coś do zastosowania walce to sanda.
[...]
Nie myślę jednak, że treningi Kung Fu powinny się koncentrować na walce.

To na czym, Twoim zdaniem, powinny się w takim razie koncentrować?

I skąd (od kogo) czerpiesz swoje informacje jak wyglądają treningi kung fu?
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
np. na stronie organizacji Red Tiger jest podany program zajęć [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
ale też na Vortal Budo można się dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy.
Właściwie to nie wiem na czym powininny się koncentrować treningi Kung Fu, ale pewność, że na pewno nie na tym co nazywam "obijanie ryjów", czyli na walkach, a w szczególności bez ochraniaczy (o tym słyszałem od kolegi, który trenuje nie wiem gdzie). Według mnie powinno być wszystkiego po trochu, a człowiek powinien czuć, że na treningach robi coś pożytecznego dla siebie.
  • 0

budo_dacheng
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1401 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
1. To jeszcze są tacy, którzy myślą, że w Red Tiger wiedzą coś o kung-fu?

2. Co do reszty to z grubsza masz rację. Kung-fu to nie tylko "obijanie ryjów". Ale bez treningu skutecznej walki trudno mówić o poważnej sztuce walki. Element skuteczności w walce nie może być w sztuce walki pominięty. Chociaż nie każdy ćwiczący musi się akurat na nim koncentrować.

3. Walki (sparingi) w różnych formułach są elementem bez którego nie da się rozwijać umiejętności walki wręcz. Kung-fu to nigdy nie są tylko same walki, ale walki muszą być, jeśli nie chcemy zanegować punktu 2.
  • 0

budo_żwirek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 795 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]

np. na stronie organizacji Red Tiger jest podany program zajęć [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
ale też na Vortal Budo można się dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy.
Właściwie to nie wiem na czym powininny się koncentrować treningi Kung Fu, ale pewność, że na pewno nie na tym co nazywam "obijanie ryjów", czyli na walkach, a w szczególności bez ochraniaczy (o tym słyszałem od kolegi, który trenuje nie wiem gdzie). Według mnie powinno być wszystkiego po trochu, a człowiek powinien czuć, że na treningach robi coś pożytecznego dla siebie.



8O 8O 8O 8O a ja juz myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy :) :) :)

a drugie zaznaczone zdanie chyba odnosi sie nie tylko do kung fu...no nie?
  • 0

budo_khunag
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2091 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska!
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]

na tym co nazywam "obijanie ryjów", czyli na walkach, a w szczególności bez ochraniaczy (o tym słyszałem od kolegi, który trenuje nie wiem gdzie)


W szkole do ktorej aktualnie uczeszczam nie uzywa sie zadnych ochraniczy podczas sparringow i nie widzialem dotychczs zadnego "obitego ryja" ;) Podobnie zreszta u modliszkowcow z tego co slyszalem na tym forum. Na tym polega tradycyjna wolna walka w wielu stylach chinskich sztuk walki - przy pewnych ograniczeniach kontaktu (ktore stopniowo mozna lagodzic), jest to przyjemna i w miare bezpieczna czesc treningu, a brak rekawic i podobnych gadzetow pozwala na lepsze "czucie" ciala, bardziej przekladajace sie na samoobrone, swobodne wykonywanie chwytow, duszen, rzutow itp. , opada tez poczucie sztucznego bezpieczenstwa - oszczednosc sily - wykonujemy mniej ciosow, ale sa one sensowniejsze - nikt nie chce trafic gola piescia w lokiec ;) . Po sparringach w rekawicach z reguly czlowiek jest bardziej obity - radosne klepanie przeciwnika miekka rekawica w czaszke to chyba dobry przyklad.

Tak wiec nie nalezy sie przerazac, gdy slyszy sie, ze ktos trenuje bez rekawic - dobrze dopytac sie o szczegoly, bo oczywiscie full contact bez zadnych ochraniaczy to przegiecie i to juz nie jest zdrowe.

Pozdrawiam,
khu
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Może źle sformułowam ostatnio (albo wszystkie wypowiedzi). Dopóki nie zobaczyłem [może nie komiksów, żeby nie obrazić nikogo] byłem zdania, że sztuki walki mozna podzielić na dwie kategorie (ale proszę się nie zrażać, tylko zrozumieć, że jestem żółtodziobem):

- sztuki walki dla myślących: gdzie się wykonuje głównie formy/kata, ćwiczenia oddechowe i ogólnosprawnościowe, a ćwiczenie umiętności walki odkłada się na szary koniec, bo adept powinien unikać stosowania przemocy, chyba, że to konieczne; koncentracja na rozwoju fizycznym i emocjonalnym człowieka,

- sztuki walki dla mięśniaków: gdzie się trenuje ciosy na worku treningowym i packach i/lub rzuty na macie z partnerem, ale najlepiej stanąć z partnerem na ringu (czy innym polu walki) i trenować techniki z/bez ochraniaczy; koncentracja na umiejętnościach walki i tym, żeby zdobyć niezbędne umiejętności, żeby nie tyle pokonać przeciwnika, ale go zniszczyć, połamać, zamienic jego buzię w fontannę krwi - krótko mówiąc byciu agresywnym na polu walki. Kto pierwszy komu buzię obije.

A ja szukam czegoś pomiędzy: głównie umiejętności walki, koncentracja na samoobronie, ale pozwolenie sobie też na pomyślnie, że jestem istotą myślącą, a nie maszynką do rozwalania kolejnych przeciwników, czyli użyteczna w walce filozofia (wcale bym nie cierpiał gdyby mogła się też przydać w innych dziedzinach życia)

Mój kolega chodzi do Red Tigera, dlatego się tak tej szkoły uczepiłem i został tam instruktorem, a kiedy spytałem go raz, co to jest Kung Fu i czy mógłby coś pokazać, to zrobił mi 2x "gwiazdę bez rąk" raz za razem. Proszę o wyrozumiałość dla mnie.
  • 0

budo_xax
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 80 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
kemot722 - lepsze bajki niz to co piszesz tylko w reklamowkach Heyah widzialem :lol:
  • 0

budo_angmoh
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 247 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z Antypodów

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]

- sztuki walki dla myślących: gdzie się wykonuje głównie formy/kata, ćwiczenia oddechowe i ogólnosprawnościowe, a ćwiczenie umiętności walki odkłada się na szary koniec, bo adept powinien unikać stosowania przemocy, chyba, że to konieczne; koncentracja na rozwoju fizycznym i emocjonalnym człowieka,

Teoretycznie to brzmi ładnie, ale praktycznie to się sprowadza do tego, że tak trenują ci któzy umiejętności walki nie posiadają (lub z jakichkolwiek powodów nie są zainteresowani przekazywaniem tych umiejętności, za to lubią kosić kaśkę).

- sztuki walki dla mięśniaków: gdzie się trenuje ciosy na worku treningowym i packach i/lub rzuty na macie z partnerem, ale najlepiej stanąć z partnerem na ringu (czy innym polu walki) i trenować techniki z/bez ochraniaczy; koncentracja na umiejętnościach walki i tym, żeby zdobyć niezbędne umiejętności, żeby nie tyle pokonać przeciwnika, ale go zniszczyć, połamać, zamienic jego buzię w fontannę krwi - krótko mówiąc byciu agresywnym na polu walki. Kto pierwszy komu buzię obije.

Byś się zdziwił, ale wielu "mięsniaków" trenujących walkę zawodowo sparuje w ochraniaczach, bo dla nich unikanie niepotrzebnych kontuzji ma wymierne konsekwencje finansowe.

A ja szukam czegoś pomiędzy: głównie umiejętności walki, koncentracja na samoobronie, ale pozwolenie sobie też na pomyślnie, że jestem istotą myślącą, a nie maszynką do rozwalania kolejnych przeciwników,

Czyli taka walka bez walki? No sory, ale tak dobrze to nie ma chyba że trenujesz długodystansowe sprinty. Jak już nie da się uniknąć walki, to chyba lepiej być skutecznym (czyli jak Ty to poetycko nazwałeś "maszynką do rozwalania") niż potem seplenić przez szczerby po wybitych zębach :evil: jaką to wspaniałą istotą myślącą jesteśmy.
  • 0

budo_belor
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 580 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]

A ja szukam czegoś pomiędzy: głównie umiejętności walki, koncentracja na samoobronie, ale pozwolenie sobie też na pomyślnie, że jestem istotą myślącą, a nie maszynką do rozwalania kolejnych przeciwników, czyli użyteczna w walce filozofia (wcale bym nie cierpiał gdyby mogła się też przydać w innych dziedzinach życia)


Masz wyidealizowane pojęcie o SW i bardzo nierzeczywiste. Myślę, że chyba nie do końca wiesz czego chcesz/oczekujesz po SW. W sumie to nic dziwnego, ja zacząłem niedawno i stanąłem przed podobnym dylematem: własne wyobrażenia o - rzeczywista nauka.
Myślę, że najlepiej będzie jak pójdziesz na kilka treningów (najlepiej do różnych szkół) i zobaczysz jak wygląda to w praktyce i czy ci odpowiada (ja też tak zrobiłem).
Nie komentuję przedstawionego przez ciebie "podziału walk", gdyż to nieporozumienie/niezrozumienie rzeczy.
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Niestety nie dostałem pracy w Heyah :)
  • 0

budo_pioetrek
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]

Czyli taka walka bez walki? No sory, ale tak dobrze to nie ma chyba że trenujesz długodystansowe sprinty.


Albo Karate Tsunami...mają tam kumite na odległość.

Pozdrawiam

Piotrek
  • 0

budo_khunag
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2091 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska!
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
kemot722:

Sztuka walki to sztuka walki, a nie filozofia. Oczywiscie uczac sie walczyc osiagasz tez korzysci dodatkowe, ale nie jest to trzon tego co robisz. To, ze napierdzielasz sobie w worek nie znaczy, ze jestes niemyslacy, rozwijasz po prostu umiejetnosc uderzania. W miare jak twoja umiejetnosc walki sie polepsza zwieksza sie twoja pewnosc siebie i zmniejsza prawdopodobienstwo, ze spanikujesz w sytuacji samoobronnej. Kiedy wiesz, ze masz duze szanse wyjsc z danej sytuacji obronna reka korzystajac ze swoich umiejetnosci nie odczuwasz tak duzego strachu, mozesz myslec rozsadnie i dzieki temu wygrac nie walczac.

bo adept powinien unikać stosowania przemocy, chyba, że to konieczne


No wlasnie - a jesli bedzie to konieczne? Jesli nie masz umiejetnosci walki, to jak mozesz uniknac stosowania przemocy? Musisz cos miec, zeby zdecydowac, ze nie chcesz tego uzyc.
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Ja nie chcę by sprawdzanie moich moich umiejętności ograniczało się do tego, jak potrafię kogoś obić.

Szczerze uważam, że sztuki walki, które używają tekstów reklamowych typu "realna walka", powinny robić zawody o charakterze [kto pierwszy się obroni i poczuje się bezpiecznie], a nie [kto pierwszy przeciwnikowi tak dowali, że ten nie będzie mógł się ruszać]

Wiem już (dzięki internautom), że mam nietypowe spojrzenie na sztuki walki.

Na pocżątku interesowałem się tylko Kung Fu i ciągle zagladałem na stronę o tym adresie [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] , potem obejrzałem "Wejście Smoka" i zacząłem zbierać książki z nazwiskiem Bruce Lee na okładce. Kiedy czytałem o Tai Chi, w przerwie od lektur o "Jeet Kune Do", stwierdziłem, że Tai Chi to ciekawa forma relaksu i ciekawa co prawda sztuka walki, ale w książce "Tai Chi Chuan" widziałem prezentację medytacji, ćwiczeń oddechowych i form. Nie widząc prezentacji ćwiczeń sprzęcie takim jak worek treningowy, a instruktor przy wielu technikach staje w mało wygodnej/stabilnej pozycji stwierdziłem, że trening jest mało praktyczny.

Chodziłem kiedyś na teningi do Reberta Kwiatkowskiego, które reklamował hasłem "styl Bruce'a Lee i po jakimś czasie zrezygnowałem. Dlaczego? Patrz temat http://www.forum-kul...showtopic=58885

Zacząłem się zastanawiać nad Kickboxingiem, Thaiboxingiem/Muay Thai, Vale Tudo i Kung Fu (style prezentowane przez postacie w grach z serii Virtua Fighter: BajiQuan, Tygrys & Jaskółka, MizongQuan, Modląca się Modliszka; z Pijanym Mistrzem i Shaolinem postanowiłem dać sobie spokój). Skutki tych zastanowień właśnie czytacie na tym temacie.

Pozdro
  • 0

budo_kemot722
  • Użytkownik
  • Pip
  • 45 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Nadal mnie interesuje trening Bajiquan w Warszawie. W internecie nie moge znaleźć informacji po treningach w Warszawie, albo Bajiquan ma inną (brzydko mówiąc) "marketingową" nazwę. Wiem, że w japonii ta sztukę walki nazywają "Hakkyoku Ken", a jest jeszcze nazwa "The Eight Extremes Fist".

Jeśli napisałem coś nie tak, to romumiem, że podlega to krytyce, ale miło by było, żeby mi ktoś wytłumaczył w którym miejscu robię błąd, zamiast ignorować moją wypowiedź (czy cały temat). Od początku mnie interesował ten temat, a teraz mam wrażenie, że wymarł :(
  • 0

budo_dacheng
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1401 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Nie znajdziesz żadnych informacji w internecie o baji w Warszawie. Nie ma tu możliwości ćwiczenia baji. Zresztą w całej Polsce też nie (poza próbami wprowadzenia elementów baji).
Najlepsze miejsce do ćwiczenia baji, to Cangzhou w prowincji Hebei, niedaleko od Pekinu.
  • 0

budo_pioetrek
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Bajiquan [i nie tylko]
Dacheng na budo w lutym 2002:

- Podobno Liu Yunpeng dobrze zna bajiquan (podobno jest uczniem spadkobiercy tego systemu), ale go nie naucza


Czy Liu Yunpeng jeszcze uczy w Warszawie?

Pozdrawiam

Piotrek
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022