Skocz do zawartości


Zdjęcie

Ćwiczyć timing czy nie?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
12 odpowiedzi w tym temacie

budo_slaszysz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3313 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Ćwiczyć timing czy nie?
Przeczytałem taką wypowiedź, choć nie odnosi się ona tylko do aikido.

(...)zadaniem aikidoki jest niedpouścić do sytacji w których jest słabszy i to mu zapewnia samo aikido, jeśli dopuści do parteru - po nim, jelsi dopuści do knockout-u po nim itd. itd. Aikido uczy nie tylko technik ale również pracy w odpowiednim dystansie bezpiecznym dla siebie, pracy nad linią przeciwnika i tzw. timingu który uczy wchodzenia w zamiar przeciwnikowi i wyprzedzaniu jego ruchu o czas który pozwoli wykonać technikę aikido (...)


Czy warto ćwiczyć timing mający na celu wyprzedzenie przeciwnika?
Z moich doświadczeń w karate wynika, że owszem po kilku latach treningu timingu zaczynało to wychodzić... tyle, że na treningu, podczas ćwiczeń zadaniowych. A chociażby już w ograniczonej formie walki sportowej (nawet, gdy była znana technika ataku) to już nie wychodziło i z reguły reakcja na atak była spóźniona i niezbędne było blokowanie lub uniki.
Przez te wiele setek powtórzeń wyprzedzenie techniki przeciwnika wyszło mi może kilkanaście razy (w ten sposób, że trafiałem, gdy przeciwnik rozwijał swoją technikę). Podczas ćwiczeń z bardziej zaawansowanymi ode mnie nie wychodziło w ogóle. :(
W walce realnej, podczas stresu w ogóle słabo widzę możliwość wykorzystania takiego "wczesnego" timingu podczas próby obrony.

Moim zdaniem nabycie umiejętności wyprzedzania ataku zajmuje za dużo czasu i trudno jest to wykorzystać w praktyce, gdy nie wiemy, w jaki sposób zaatakuje przeciwnik. Innymi słowy, niekorzystny współczynnik cena/możliwości. :)
  • 0

budo_marta-ika
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 501 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
slaszysz jezeli by tak podchodzic do sprawy to po co wogule uczyc sie wielu rzeczy w aikido jest wiele rzeczy ktore niby do niczego sie nie przydaje ale wiele ucza wszystko ropatrujesz tylko na plaszczyznie obrony powinienes tez pamietac o tym wszystkim czego uczy sie rownoczesnie do czegho to moze byc wykozystane i w czym pomaga mi dzieki nauce timingu miedzy innymi dla mnie to bylo naprawde przydatne i nadal jest ale na live :) w codziennych sprawach
  • 0

budo_kubuś puchatek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4530 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Skadinad

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Slaszysz ja nie wiem, czy Ty czasem nie redukujesz pojecia timingu. Zastanow sie...
K_P
  • 0

budo_taisho
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Do slaszysz
Jeśli będziesz chciał wyprzedzić atak i będziesz na niego czekał, to w chwili gdy się zorientujesz że nadchodzi jest już za późno.
W moim rozumowaniu wyprzedzenie to prawie że atak.
  • 0

budo_garry
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2514 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Timing nie opiera sie tylko na wyprzedzaniu ataku. Generalnie sa trzy rodzaje pracy: irimi, furikomi oraz katsu-ayabi. Pierwszy czas mozna rozumiec niemalaze jako atak, poniewaz technike rozpoczyna sie w momencie, gdy w kosmatej glowce oponenta rodzi sie mysl o ataku :)))
Gdy atak juz sie rozpoczał jest to kolejny czas. Ostatni najdluzszy czas (furikomi) istnieje gdy atak juz sie zrealizował.

Gdyby patrzec na timing tylko jako na wyprzedzanie, jest strasznym uogolnieniem. (Jesli estes szybki badz pewien ze spotkasz kogos kto jest szybszy od ciebie :))) Sprobuj dodac do tego timingu, przemieszczenie skrócic atak przez wejscie lub wydluzyc go poprzez odejscie.
  • 0

budo_slaszysz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3313 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?

Slaszysz ja nie wiem, czy Ty czasem nie redukujesz pojecia timingu. Zastanow sie...

Wiem, że istnieją inne rodzaje, ale celowo zawężyłem dyskusję do timingu "wyprzedzającego" pierwszy atak przeciwnika.
  • 0

budo_pasjonat
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 213 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Krakow

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Timing warto cwiczyc, bo na stare lata to wszystko, co Wam zostanie. Nie pokonasz przeciwka kondycja, ani szybkoscia, ale spostrzegawczosc, przewidywanie i wyprzedzenie to skuteczna bron bez wzgledu na styl MA.
Polecam ksiazki Bruca Lee o JKD.
  • 0

budo_slaszysz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3313 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Byłem kiedyś na seminarium karate z Nishiyamą. Ma świetnie wyćwiczony timing, ale... ma swoje lata i nie będzie już taki szybki i zwinny, jak młodsi od niego. Wraz z wiekiem spada refleks i ogólna sprawność i od tego nie da się uciec. A sam dobry timing nie wystarczy - trzeba się jeszcze sprawnie poruszać.
  • 0

budo_ko-jot
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 67 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Timing ćwiczyć warto i nawet trzeba. Co się tyczy wieku - każdy ma swoje przywileje, jednak w wieku 89,5 roku to najlepiej ćwiczyć relaksujące leżonko z ładną pigułą u boku i trzeba patrzeć tylko na miernik pulsu oraz stan naładowania baterii rozrusznika serca.
Pozdrawiam
  • 0

budo_seiken
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2292 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Timing to podstawa przy walce , reagowanie na kazdy , najmniejszy ruch przeciwnika nie jest latwe do nauczenia i na pewno pomaga w tym praktyka ( poza cwiczenia mi oczywiscie ) .Wiekszosc ludzi sygnalizuje swoje techniki , moze niezuwazlanie dla wiekszosci , ale jednak.
Jest to ruch piety , przyruch barkow czy przestawienie stopy , jezeli takie rzeczy zaczniesz zauwazac i logicznie laczyc z pozniejszymi technikami , zobaczysz o ile latwiej jest wyprowadzic kontre wyprzedzajaca jego atak.
  • 0

budo_tomasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2420 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Pekin

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?

Timing to podstawa przy walce , reagowanie na kazdy , najmniejszy ruch przeciwnika nie jest latwe do nauczenia i na pewno pomaga w tym praktyka ( poza cwiczenia mi oczywiscie ) .Wiekszosc ludzi sygnalizuje swoje techniki , moze niezuwazlanie dla wiekszosci , ale jednak.
Jest to ruch piety , przyruch barkow czy przestawienie stopy , jezeli takie rzeczy zaczniesz zauwazac i logicznie laczyc z pozniejszymi technikami , zobaczysz o ile latwiej jest wyprowadzic kontre wyprzedzajaca jego atak.


zgadzam sie w 120%,
wiecie co do wieku to jest roznie jestes wolniejszy ale masz wieksze doswiadczenie, ja juz widzialem jak moj nauczyciel lat 69 kasowal 20parolatkow (mnie rowniez :) ) i tlumaczyl to wlasnie o czym Seiken wlasnie napisalem - on widzi pewne przyruchu po 6- latach doswiadczen ktorych inni jeszcze nie dostrzegaja
widzialem np. jak gosc chcial mu sprzedac lowka a on po prostu zrobil szybki krok do przodu i pchnal (uderzyl) go dwoma rekami na wysokosci przepony i koles sie wyglebil

fajnym cwiczeniem timingu jest np. kombinowanie z pancerzykami tzn Twoj przeciwnik (partner) ma zalozony pancerzyk i rekawicew Twoim zadanim jest np. mae geri, on ma Cie trawiac np w glowe rekami, jak nie zdazysz kopnac to dostajesz w szczeke:)
oczywiscie na poczatku sporo sie zbiera :) ale zapewniam ze po paru miesiacach ma sie np. fajny timing. mozna kombinaowac dowolnie z roznymi technikami i ochraniaczami. jedna zasada jest wazna osoba ktora cwiczy timing nie moze miec ochraniaczy bo wtedy nie ma tego elementu strachu ze "dostane" wiec sie mniej staramy (to podswiadome) :twisted:
  • 0

budo_pasjonat
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 213 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Krakow

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?

Timing ćwiczyć warto i nawet trzeba. Co się tyczy wieku - każdy ma swoje przywileje, jednak w wieku 89,5 roku to najlepiej ćwiczyć relaksujące leżonko z ładną pigułą u boku i trzeba patrzeć tylko na miernik pulsu oraz stan naładowania baterii rozrusznika serca.
Pozdrawiam


Koyot,
Nie wiem, co chciales przez to powiedziec, ale w wieku 89 nie kazdy musi juz przyjmowac pozycje wyjsciowa do ataku na cmentarz :) .
Brat mojego pradziadka zmarl dopiero w wieku 99.8 lat i w wieku 89 to jeszcze chadzal po 5km dziennie (..do sklepu mial daleko). I nigdy nie widzial lekarza. No ale dzisiejsze pokolenia to juz nie to samo... :lol:
  • 0

budo_ko-jot
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 67 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Ćwiczyć timing czy nie?
Mój teść ma 71 lat i zazdroszczę mu werwy i podejścia do życia. Pozycja wyjściowa na cmentarz - naprawdę miłe określenie -:). Nie zmienia to faktu, że to promil w ogóle populacji. Dzisjejsze pokolenia to zdecydowanie nie to samo - kobiety mężnieją, faceci odwrotnie ech takie życie.
Pozdrawiam
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020