
Widzisz wlasnie prolki nie mam pewnej, a ome wrecz przeciwnie. Ome i propa.
Wino tez niepewne, a mialbym ochote sobie przyjebac hehe
Stad kombinacje typu
1-8 oma 250mg e4d (15szotow)
9-14 prop+cos 100mg e2d (2flakony)
Faza 1: OMA
Oma na poczatku podleje woda, ogolnie w diecie nastawie sie na wpierdalanie na potege+gainerek i bialeczko.
Nastepnie wale HCG, przechodze na propa.
Faza 2: PROP+?
Tutaj obcinam wegle, woda ciut odejdzie po zmniejszeniu sie nagromadzonego testosteronu z dlugich estrow. Do tego czasu moze uzyskam dostep do wina dobrego, a jak nie to bede mial juz kase na npp wiec wtedy dorzuce.
Dlaczego tak dlugi cykl?
Chce sprobowac jak zareaguje na to moj organizm. Mysle, ze dzieki takiej dlugosci uda mi sie zbudowac kilka kg stabilnej masy. Bede kontrolowal swoje zdrowie badaniami, na propie dodam tez aero po treningu 2 razy w tyg zeby utrzymac kondycje bujnac krew do szybszego krazenia.
Czy to az tak glupi pomysl, ze obstajecie przy 6ciotygodniowym cyklu? ew przy 10cio? Mysle, ze mogloby byc na tym ciekawie wiec jesli jestem w bledzie napiszcie konkretne argumenty. Nie jestem niereformowalnym czlowiekiem, tylko potrzebuje odpowiedniego wytlumaczenie hehe
