Skocz do zawartości


Zdjęcie

Carl Cestari Bare Knuckle Boxing


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
87 odpowiedzi w tym temacie

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

Pierwsze koty za płoty, jak to mówią. Franek zremisował.


Dzięki. W międzyczasie otrzymałem już informacje z drugiej strony ;-) Jak na chłopaka 9 lat który zremisował z chłopakiem 13-lat, to bym raczej nazwał to sukcesem, i nie wiem po co trener się tu kryguje. :) Gratulacje dla trenera!


Nie patrzył w lewe oko?
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Netykieta skończyła sie wraz z YT (2006) i FB. ;-)
Jersey i tak jest bardziej upierdliwy ode mnie. I najważniejsze, nie spinaj się tak, to tylko internet. I gadające głowy.

Dar75, to może osobny temat o irlandzkich łazęgach ? Bo jest to całkiem dobry poligon badawczy.
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

Nie patrzył w lewe oko?


A chcesz dostać w prawe? Za złośliwe trollowanie?


Dar75, to może osobny temat o irlandzkich łazęgach ? Bo jest to całkiem dobry poligon badawczy.


Załóżcie sobie osobny temat. Naprawdę, i poproście jakiegoś moda, aby wyciął stąd Wasze wpisy, OK?
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Ja troluje! :evil:
Sam podałeś to w "przepisach na sukces w walce"
-instynktowne, naturalne techniki
-brak skażenia techniki przez trenera
-obserwowanie lewego oka
i jeszcze parę fajnych patentów

Zremisował, więc czegoś niedopatrzył :twisted: . Pewnie obserwował to drugie lewe oko.

Shou-ryu :) , przez Twój avatar mam cały czas wrażenie rozmowy z facetem przebranym za żółtą piłkę. :)
  • 0

budo_kenjiro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1799 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Chłopie kpisz z 9-cio latka, który pierwszy raz występował na zawodach. Opamiętaj się... :|
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Nigdy w życiu. Cieszę się, że jeszcze są takie 9-latki i życzę mu dalszej wytrwałości. Piszę do Wosia i staram się jakość sprawdzić te jego pomysły-rady.
Podobno kiedyś była dolna granica wieku wymagana przepisami do startu w zawodach (wszyscy czepiali się o to Tedo). Czy przepis ten nadal obowiązuje?
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Nie za piłkę, tylko banana.
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

Nigdy w życiu. Cieszę się, że jeszcze są takie 9-latki i życzę mu dalszej wytrwałości.


A jednak. Dorosły facet szydzący z dziecka, bo ma coś niby do mnie. Niezły pokaz kundlizmu.


Piszę do Wosia i staram się jakość sprawdzić te jego pomysły-rady.


To pisz do mnie, a sobie gęby nie wycieraj innymi osobami, zwłaszcza dziećmi.


A tak w ogóle, twoją piętą achillesową chyba jest głowa, bo nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem o naturalności czy spontaniczności reakcji, ruchów i technik. Poza tym widzę, że w przeciwieństwie do niektórych długoletnich użytkowników, nie znasz innych moich wypowiedzi na te tematy, zwłaszcza z działu Kung Fu, ani mojego artykułu o Ziranmen z magazynu "Świat Neijia", gdzie jest to wyłożone tak, że nawet taki prostak by to zrozumiał.
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

A jednak. Dorosły facet szydzący z dziecka, bo ma coś niby do mnie. Niezły pokaz kundlizmu.

-trzeci Kaczyński? Co bym nie napisał to i tak sobie szydzę.

Żadnym dzieciakiem sobie nic nie wycieram, ale ty go na siłę wkręcasz w temat.

Prostak? To twoje posty są prostackie jeżeli chodzi o wiedzę, ale ja chcę się w nich doszukać czegoś wartościowego. Piszesz dla kolegów spod budki z piwem? Ja tam z tobą nie bywam.
Powołujesz się na żulerskie bijatyki jako źródło twej wielkiej wiedzy? Gdzie ostatnie 30 lat byłeś zamrożony?
Napnij się znowu. Może jakaś groźba jako argument?
  • 0

budo_kenjiro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1799 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

Podobno kiedyś była dolna granica wieku wymagana przepisami do startu w zawodach (wszyscy czepiali się o to Tedo). Czy przepis ten nadal obowiązuje?

Człowieku, zadałeś sobie choć tyle trudu, żeby sprawdzić co to były za zawody? Czy tylko tak pierdolisz dla samego pierdolenia?
To Cię oświecę. To były zawody BJJ, z ograniczonymi przepisami CBJJ do walki na pozycje, bez kończeń i bez rzutów (walka prowadzona z kolan).
Jak masz jeszcze jakieś problemy, to pisz do mnie na priva, bo zaśmiecamy bardzo fajnie rozwijający się temat... :evil:
  • 0

budo_jersey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2071 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Jersey
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

Czy tylko tak pierdolisz dla samego pierdolenia?

-masz status moderatora? Zrezygnuj, nie dorastasz.

To Cię oświecę. To były zawody BJJ, z ograniczonymi przepisami CBJJ do walki na pozycje, bez kończeń i bez rzutów (walka prowadzona z kolan).

-pisałem " jak Tedo", ale ty tylko własne teksty czytasz
http://budo.net.pl/v...er=asc&start=15

jeżeli chcesz na priv to zakończ sam to o czym nie masz pojęcia.
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Jersey,

po prostu dałeś ciała swoją głupią wypowiedzią w której jednocześnie obraziłeś chłopca, Kenjiro i mnie, i zamiast napisać po prostu "sorry, zapędziłem się, przepraszam", to brniesz dalej w zaparte do upadłego, i jeszcze pyskujesz.


Ogarnij się człowieku, zanim całkowicie nie pogrzebiesz tutaj siebie, choć już i tak przegiąłeś. Tak poważnie radzę.
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

a zasady poruszania się bazowały na tych wypracowanych przez fechtunek
-a tego wszelkie wingchuny nie ogarniają.


Przepraszam ale z racji, iż długo ćwiczę wing chun chciałbym się dowiedzieć na bazie czego wyrobiłeś sobie takie zdanie - prosiłbym o rozwinięcie w miarę możliwości w tym temacie ;-)
Dzięki i pozdro
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

ależ uwzględnia- przez szybką prace dystansem- kopnięcia są zbyt wolne


Wg mnie to właśnie ten który szybko pracuje dystansem jest w stanie także szybko kopnąć. Czy dostatecznie szybko zostanie to zneutralizowane wyjaśni spór o to kto ma szybszą pracę dystansem czy generalnie pracę nóg ;-) atakujący czy .. ten drugi :lol:

kiedyś dostalem w japę z paryzanta i zaraz za tym ciosem poszły dwa kopy w krocze. obydwa niecelne przez zwykłe bosekrskie odejście i side step

Trochę nie kumam znaczy się gdybyś z partyzanta zamiast w japę dostał kopa w krocze zdążyłbyś zapracować szybko dystansem ?? Pytam tak w kontekście pierwszego zdania ...Rozumiem że w twojej wersji cios był na tyle niecelny, że dałeś radę odruchowo zareagować broniąc się nie tylko przed ew kopnięciem (jak było w realu), ale również wychodząc poza zasięg ew następnych ciosów rękoma. Tylko nie pisz że widziałeś kopnięcie po ciosie z pratyzanta dlatego zrobiłeś te dwa kroki ;-)
  • 0

budo_mort
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1215 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
no i to jest dowód, ze nie ogarniasz

ataku nie musisz zauważać po prostu reagujesz automatycznie i standardowo na pierwszy bodziec.

Na tym właśnie polega przeewaga boksu, zapasów czy judo nad wszelkimi tradycyjnymi SW i combatami, ze nie ćwiczysz obrony na dany atak tylko masz kilka rodzajów obron, których używasz na dany dystans ( ustawienie względem przeciwnika) a z obrony masz wyuczone przejścia do ataku czyi przejęcia incjatywy

W mojej sytuacji wyglądało to tak ,że zwróciłem uwagę facetowi ( wczesniej zachował się dość wulgarnie), ktory poruszał się w moim kierunku ( szedł nie do mnie tyko to była trasa jego przejścia, która mu zagrodziłem)
zupenie bez intencji bicia się. Miałem totalnie neutralną postawę i po prostu mówiem do niego - w nie prowokujący spokojny sposób, bez inwektyw.
Gość mijając mnie w odlegości poniżej jednego metra- praktycznie tuż przed potrąceniem mnie barkiem walnął mnie pięścią w twarz.

W tym dystansie żadna obrona przed pierwszym uderzeniem ( jakiekolwiek by było) nie miałaby sensu bez wczęsniejszego przygotowania.

Tak wiec oczywiście cios doszedł.


istotne jest, że trafienie wyzwoliło automatyczną reakcję w postaci odskoku ( w tym momencie poczułem, ze czubek buta gościa osunął sie po moim udzie) i side stepu z zamarkowaniem kontry- w tym momencie o biodro otarło mi się kolejne kopnięcie w krocze.



Tak więc dopiero po fakcie moge ocenić, że gośc bez żadnych wstepów idąc wciąż do przodu zaatakował od razu kombinacją uderzeń i kopnięć.

moja reakcja była kompletnie niezależna od rodzaju ataku. robiłem swoje

natomiast szybka i automatyczna zmiana dystansu przerwała atak i zmyliła napastnika- gość zatrzymał się nie mogąc się zlożyć do nastepnej akcji.


na podbnej zasadzie uniki rotacyjne w boksie nie wykonujesz w odpowiedzi na lecący cios tylko zaczynasz unik gdy przeciwnik wejdzie w dystans, w którym może zadac cios a w razie trafienia również reagujesz automatycznie.


Z tego co widze większość tradycyjnych SW za bardzo skupia się na samych technikach, ręcznych, nożnych a nie na wyczuciu dystansu, w którym możliwe jest zastosowanie techniki. Ćwiczący nie pracują w sposób celowy dystansem.

Wiem ,że ciężko to sobie wyobrazić nie ćwicżąc regularnie boksu - pamiętam swoje zdziwieniek iedy po karate trafiłem na zajęcia boksu i nie byłem w stanie zadać sparingpartnerowi żadnego ciosu. Gdy uderzalem, jego juz tam nie było. Gdy próbowałem skrócić dystans dostawałem cios w twarz z zupelnie niepojętego dla mnie dystansu.

facet bawil się ze mną jak torreador z bykiem z opuszczonymi rękoma.
  • 0

budo_cabelo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 586 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole/Wrocław
  • Zainteresowania:BJJ/SF

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Pomijając ostatnie dwie strony bluzgów (dopiero trafiłem na ten temat), to co Cestari pokazuje na tym filmiku jest naprawdę imponujące od strony zgodności historycznej. Od jakiegoś czasu zajmuję się właśnie tematem XVIII i XIX-wiecznego boksu, i porównując to z poradnikami i opisami walk to co pokazuje Cestari jest chyba możliwie najbardziej realistyczną i sensowną interpretacją źródeł, które niestety są często dość nieprecyzyjne, szczególnie te pochodzące z wcześniejszego okresu.

Zasadniczy problem z odtworzeniem historycznego bare-knuckle jest taki, że żeby chociaż zbliżyć się do poziomu reprezentowanego przez Cestariego, a nie robić rekonstrukcyjny show jak panowie z późniejszego linku, trzeba by było te techniki empirycznie sprawdzać, a naprawdę wątpię czy znaleźliby się ludzie gotowi w imię prawdy historycznej narażać swoje facjaty i dłonie na niezbędne ryzyko, szczególnie że wiele technik było czysto bólowych (wielokrotne atakowanie ręki w celu wyłączenia jej z walki) lub nastawionych wprost na powodowanie rozcięć, aby zalany krwią przeciwnik nie był w stanie kontynuować walki.

Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt: Oprócz typowej angielskiej szkoły, nastawionej na szermierczy sposób poruszania i blokowanie ciosów, niektórzy historycy argumentują że wraz z Billem Richmondem pojawił się również "afrykański" sposób walki, bogaty w uniki i poruszanie po okręgu zaczerpnięte z rytualnych sposobów walki pochodzących z Angoli (taniec N'golo). Tom Molyneaux (czarny z ryciny wrzuconej przez Kenjiro) był właśnie uczniem Richmonda. Niestety praktycznie żadne techniczne zapiski dotyczące tego stylu nie powstały/nie przetrwały, więc jest on raczej nie do odtworzenia. Dodatkowo w tym czasie spotykał się on z powszechną pogardą swojego środowiska, w którym wielu uważało taki sposób walki za tchórzostwo i unikanie walki. Jedynym podobnym (lecz niepowiązanym) fenomenem na przełomie XVIII i XIX wieku był Daniel Mendoza, który również stosował podobny styl walki i opisał go w swoim dość obszernym podręczniku.

Dla zainteresowanych link do [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] który kiedyś napisałem w temacie (wrzucałem go kiedyś do knajpy), aczkolwiek jeśli chodzi o najważniejsze kwestie to Kenjiro już większość z nich poruszył. Jak ktoś jest z Wrocławia to zapraszam również 18 maja na konferencję Languages in Contact, na której będę przedstawiał krótki referat w temacie (ale raczej z perspektywy społecznej, nie technicznej i w j. angielskim).
  • 0

budo_fakirsan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 157 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Dość ciekawie ( z tego co pozwala mi zrozumieć mój dalece nie doskonały angielski)
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Cabelo, ta rekonstrukcja o której piszesz wyglądała całkiem stylowo. Nie skreślajmy jej. ;-)

Istnieje potrzeba odzyskiwana "zgubionej" wiedzy. Ale zastanawia mnie, w dzisiejszym świecie błyskawicznej wymiany informacji, czy nie powstają nowe, kompletne i skuteczne style "niesportowe" ? Które były by alternatywą, dla tych dawnych "ulicznych". I nie chodzi mi o combaty ani samoobrony.
  • 0

budo_cabelo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 586 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole/Wrocław
  • Zainteresowania:BJJ/SF

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing

Ale zastanawia mnie, w dzisiejszym świecie błyskawicznej wymiany informacji, czy nie powstają nowe, kompletne i skuteczne style "niesportowe" ?



Powstają, opierają się na skutecznym posługiwaniu gazem i teleskopem. ;) Zresztą w XIX wieku samoobrona wyglądała nieco inaczej, można to zauważyć właśnie na przykładzie Molyneaux, który był czarny, bił Anglików, prowadzał się z białymi kobietami, chlał i często szukał zaczepki, a kończyło się to dla niego najczęściej wyzwaniem do walki 1 na 1 w której potem demolował przeciwnika. A z kolei wśród najniższej hołoty to nikt się nie bawił w boksowanie tylko szło na noże. Dlatego pomimo bycia skutecznym systemem walki na pięści, bare knuckle nie musiało zbyt często radzić sobie z atakami z zaskoczenia czy z wieloma przeciwnikami. Inna sprawa z zapasami z Lancashire czy amerykańskim rough and tumble, gdzie pchanie palców w oczy gryzienie itp były na porządku dziennym.
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Carl Cestari Bare Knuckle Boxing
Chyba się trochę mijamy w zrozumieniu.
Pierw napisałeś:

ależ uwzględnia- przez szybką prace dystansem- kopnięcia są zbyt wolne

a potem twierdzisz

ataku nie musisz zauważać po prostu reagujesz automatycznie i standardowo na pierwszy bodziec.

W mojej sytuacji wyglądało to tak ,że zwróciłem uwagę facetowi ( wczesniej zachował się dość wulgarnie), ktory poruszał się w moim kierunku ( szedł nie do mnie tyko to była trasa jego przejścia, która mu zagrodziłem)
zupenie bez intencji bicia się. Miałem totalnie neutralną postawę i po prostu mówiem do niego - w nie prowokujący spokojny sposób, bez inwektyw.
Gość mijając mnie w odlegości poniżej jednego metra- praktycznie tuż przed potrąceniem mnie barkiem walnął mnie pięścią w twarz.

W tym dystansie żadna obrona przed pierwszym uderzeniem ( jakiekolwiek by było) nie miałaby sensu bez wczęsniejszego przygotowania.

Tak wiec oczywiście cios doszedł.


istotne jest, że trafienie wyzwoliło automatyczną reakcję w postaci odskoku ( w tym momencie poczułem, ze czubek buta gościa osunął sie po moim udzie) i side stepu z zamarkowaniem kontry- w tym momencie o biodro otarło mi się kolejne kopnięcie w krocze.



Tak więc dopiero po fakcie moge ocenić, że gośc bez żadnych wstepów idąc wciąż do przodu zaatakował od razu kombinacją uderzeń i kopnięć.

moja reakcja była kompletnie niezależna od rodzaju ataku. robiłem swoje

znaczy się, że Twoja reakcja na kopnięcia była automatyczna po ciosie z partyzanta czy też kopniecie są zbyt wolne i zdążasz zareagować szybką pracą dystansem - dla mnie to nie to samo w rzeczonej sytuacji. Fakt że odruchowo wyszedłeś poza zasięg ramion napastnika a dodatkowo uniemożliwiłeś mu celne kopnięcia (szacunek) nijak ma się do Twej tezy: kopnięcia są zbyt wolne. Nie ogarniam więc tej argumentacji. Pomijając fakt iż gdyby napastnik nie pojechał z kombinacją na pamięć (nie robił swego - parafrazując Twoje sformułowanie) miałby duże szanse na trafienie, gdyż w czasie gdy Ty pracowałeś dystansem on mógł zrobić to samo podążając za Tobą a skoro dystans kopnięć jest dłuższy miałby sporą przewagę zasięgu o ile nie mógłby poprawić z ręki - ale to tak na marginesie dobrze że dałeś radę .... Czy teraz dokładnie wyłuszczyłem o co mi chodziło ?

natomiast szybka i automatyczna zmiana dystansu przerwała atak i zmyliła napastnika- gość zatrzymał się nie mogąc się zlożyć do nastepnej akcji.

bo pewnie ćwiczył combaty albo tradycyjne SW - wybacz nie mogłem się powstrzymać ;-)

Na tym właśnie polega przeewaga boksu, zapasów czy judo nad wszelkimi tradycyjnymi SW i combatami, ze nie ćwiczysz obrony na dany atak tylko masz kilka rodzajów obron, których używasz na dany dystans ( ustawienie względem przeciwnika) a z obrony masz wyuczone przejścia do ataku czyi przejęcia incjatywy
Z tego co widze większość tradycyjnych SW za bardzo skupia się na samych technikach, ręcznych, nożnych a nie na wyczuciu dystansu, w którym możliwe jest zastosowanie techniki. Ćwiczący nie pracują w sposób celowy dystansem.

nie wiem jak i gdzie zetknąłeś się z tradycyjnymi SW, słowa więszkość się nie czepiam bo fakt bywa różnie, ale wierz mi na słowo - bywają instruktorzy tradycyjnych SW z właściwym podejściem do nauczania, jakie opisujesz gloryfikując sporty walki



na podbnej zasadzie uniki rotacyjne w boksie nie wykonujesz w odpowiedzi na lecący cios tylko zaczynasz unik gdy przeciwnik wejdzie w dystans, w którym może zadać cios a w razie trafienia również reagujesz automatycznie.

Znowu nie ogarniam.... innymi słowy uniki robię jak tylko jestem w dystansie (moim czy jego uderzeń - bo to bywa różnie), a jak mnie trafi reaguje automatycznie .. JAK ? kolejnym unikiem czy pracą w dystansie - i co z kopnięciami jeśli przeciwnik nie robi swoich kombinacji "na pałę". Przypominam, że obaj mogą się w walce przemieszczać a dodatkowo kopnięcie zwiększa skuteczny zasięg ;-)



Wiem ,że ciężko to sobie wyobrazić nie ćwicżąc regularnie boksu - pamiętam swoje zdziwieniek iedy po karate trafiłem na zajęcia boksu i nie byłem w stanie zadać sparingpartnerowi żadnego ciosu. Gdy uderzalem, jego juz tam nie było. Gdy próbowałem skrócić dystans dostawałem cios w twarz z zupelnie niepojętego dla mnie dystansu.

facet bawil się ze mną jak torreador z bykiem z opuszczonymi rękoma.

znów gloryfikujesz boks zamiast zrzymać się na trenera i jego metodykę nauczania karate ... Dzięki bogu o elementy boksu otarłem się dość szybko tak na zajęciach jaki na sparringach poza sekcją, więc wiem o czy mówisz - czasami ludzie byli ... przewidywalni, a jak miałeś szybką pracę nóg do tego wyszczucie dystansu .... to hehe czułeś się bosko :) choć pierwsze lekcje były bolesne (też zaczynałem od karate :roll: )

Wybacz ale prosiłbym jeszcze o posta w temacie:



a zasady poruszania się bazowały na tych wypracowanych przez fechtunek
-a tego wszelkie wingchuny nie ogarniają.


Przepraszam ale z racji, iż długo ćwiczę wing chun chciałbym się dowiedzieć na bazie czego wyrobiłeś sobie takie zdanie - prosiłbym o rozwinięcie w miarę możliwości w tym temacie ;-)
Dzięki i pozdro


Pozdrawiam
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019