Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kto tu jeszcze został? :)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
70 odpowiedzi w tym temacie

budo_cabelo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 586 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole/Wrocław
  • Zainteresowania:BJJ/SF

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

I to jest w polskiej capoeira nie do przyjęcia!


Ja chciałem tylko sprostować, tak jest w każdej capoeira, nie tylko polskiej.

Ćwiczenie jednocześnie w dwóch grupach jest niemile widziane z kilku powodów. Oprócz oczywiście jak to ktoś wyżej określił "emocjonalnego przywiązania do grupy, kasy, czy jakichś antypatii, chodzi o to, że różne grupy mają swój styl, który jest wewnętrznie spójny. Ćwicząc w jednej grupie i ucząc się od jednego mestre, i występując np na roda innych grup zobowiązujesz się reprezentować styl grupy. Integrować pewne elementy, popdpatrzone gdzieś, oczywiście da się, ale dopiero wtedy kiedy jest się na tyle świadomym swojego capo, że wiesz, że umiesz wpleść je w swoją grę i swój styl. Mieszanie elementów na chybił trafił często prowadzi do powstania stylowej popeliny, pod którą twój trener i mestre muszą się potem podpisać.

Dlatego chodzenie do kogokolwiek na roda - ok. Ćwiczenie w kilku grupach naraz przez dłuższy okres czasu - nie ok.
  • 0

budo_zagajnik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 771 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z Polski
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

I to jest w polskiej capoeira nie do przyjęcia!


Ja chciałem tylko sprostować, tak jest w każdej capoeira, nie tylko polskiej.

Ćwiczenie jednocześnie w dwóch grupach jest niemile widziane z kilku powodów. Oprócz oczywiście jak to ktoś wyżej określił "emocjonalnego przywiązania do grupy, kasy, czy jakichś antypatii, chodzi o to, że różne grupy mają swój styl, który jest wewnętrznie spójny. Ćwicząc w jednej grupie i ucząc się od jednego mestre, i występując np na roda innych grup zobowiązujesz się reprezentować styl grupy. Integrować pewne elementy, popdpatrzone gdzieś, oczywiście da się, ale dopiero wtedy kiedy jest się na tyle świadomym swojego capo, że wiesz, że umiesz wpleść je w swoją grę i swój styl. Mieszanie elementów na chybił trafił często prowadzi do powstania stylowej popeliny, pod którą twój trener i mestre muszą się potem podpisać.

Dlatego chodzenie do kogokolwiek na roda - ok. Ćwiczenie w kilku grupach naraz przez dłuższy okres czasu - nie ok.


Nie sądzisz, że ćwiczenie w dwóch lub kilku grupach to powinien być wyłącznie problem osoby tak ćwiczącej? A trener czy nawet mestre danej grupy niczego na siłę firmować nie musi. Jak ćwiczącemu poplączą się techniki i nie będzie sobie w stanie z tym poradzić to pozostanie na aktualnie posiadanej corda lub nawet zostanie zdegradowany. ALE TO BĘDZIE JEGO PROBLEM.
Mnie chodzi o to, że w capoeira wszyscy trenerzy i meste są "tak dobrzy", że w swojej "zapobiegliwości" chcą chętnym do ćwiczenia nie tylko w swojej grupie, tych problemów zaoszczędzić. A to już zakrawa nie tylko na stan chorobliwy, ale i na śmieszność....
  • 0

budo_cigano
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Witam, wreszcie admin aktywował moje konto i mogę się wypowiedzieć na temat treningów które prowadzę w Częstochowie. Nie będę się z wami rozwodził na te tematy, chodzi mi tylko o tą część dotyczącą treningów w Częstochowie. Nigdy nie miałem takiej sytuacji żebym wyprosił kogoś z treningu tylko dlatego że jest z innej grupy. Prowadzę treningi w Częstochowie już prawie 10 lat i przez ten okres nikt inny nie prowadził treningów w Częstochowie (poza wyjątkiem kiedy otworzyła się sekcja Unicar a potem Capoeira Brasil ale to nie trwało dłużej niż 3-4 miesiące).

Wyjątkowymi sytuacjami kiedy mogę nie dopuścić kogoś do treningu to np:
- trening grupy zaawansowanej (to są trening z założenia zamknięte i tylko dla osób zaawansowanych w tej grupie)
- kiedy ktoś zachowuje się źle (przychodzi np. pod wpływem alkoholu itp)

Wyjaśniam: aperidu trenera, z którym syn rozmawiał nie znam, pisałem o sekcji ćwiczącej w moim byłym LO im. Traugutta w Częstochowie. Sytuacja powtórzyła się drugi raz, po raz pierwszy syn chciał u nich poćwiczyć z półtora roku temu. I mnie i jemu było autentycznie przykro (mnie chyba bardziej, bo pamiętam dobre czasy SW, i takich rzeczy na przestrzeni lat w pamięci nie zarejestrowałem)


Nie przypominam sobie takiej sytuacji a tak jak powiedziałem tylko ja prowadzę tam treningi. Ponadto w szkole o której piszesz odbywały się treningi dla dzieci (nigdy nie było tam treningów dla młodzieży ani dorosłych) w wieku 6-11 lat. Z założenia są to treningi DLA DZIECI i poza rodzicami i osoba prowadzącą nikt ze "starszych" tam nie ćwiczy. Prawdopodobnie zaszło jakieś nieporozumienie. W każdym razie zapraszam na treningi w Częstochowie bo ćwiczyć może każdy, nie ważne z jakiej jest grupy.

P.S. Przypomniałem sobie sytuację gdy kontaktował się ze mną przez e-mail gość z UNICAR pytając "czy może wpadać na roda w Częstochowie". Z oczywistych powodów odpisałem że może wpadać na treningi jak najbardziej ale nie na same roda (u nas albo się ćwiczy na całym treningu albo wcale; roda jest po prostu częścią treningu - to tak jakby ktoś zapytał czy może wpadać w połowie treningu porobić techniki w rzędach a potem iść do domu...). Poza tym dla kogoś "wpadającego" może być to niebezpieczne "wpadać" bez rozgrzewki, naciągu itp i robić salta w roda. Ja za to odpowiedzialności nie biorę. W każdym razie jeśli chodzi o ta sprawę to oczywiście zdania nie zmieniam.
  • 0

budo_zagajnik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 771 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z Polski
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Dziękuję Cigano za odpowiedź. Jedno sprostowanie z mojej strony: sytuacja nie miała miejsca w LO Traugutta, tylko w sali za promendą. Syn ćwiczy capoeira od 7 lat więc może dlatego nie został wpuszczony na salę. I z tego co mi powiedział, to już się do Was na treningi nie wybiera ( co zresztą w zupełności rozumiem, najgorsze co może być to napinka zamiast przyjemności).
I nie ćwiczy w unikarze, a kontaktował się osobiście.
Życzę sukcesów w trenowaniu siebie i innych.
  • 0

budo_cigano
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

Dziękuję Cigano za odpowiedź. Jedno sprostowanie z mojej strony: sytuacja nie miała miejsca w LO Traugutta, tylko w sali za promendą. Syn ćwiczy capoeira od 7 lat więc może dlatego nie został wpuszczony na salę. I z tego co mi powiedział, to już się do Was na treningi nie wybiera ( co zresztą w zupełności rozumiem, najgorsze co może być to napinka zamiast przyjemności).
I nie ćwiczy w unikarze, a kontaktował się osobiście.
Życzę sukcesów w trenowaniu siebie i innych.


Moglibyśmy tak w kółko, ja jedno a Ty drugie... ale nie widzę sensu dalszej dyskusji kiedy mówię że nigdy nikogo nie wyprosiłem za to że jest z innej grupy a Ty że "syn został wyproszony" (nie wiem jaki związek ma z tym czy ćwiczy 7 czy 70 lat?).

Dlatego właśnie nie udzielam się na forach ego typu. Po prostu szkoda czasu.
Pozdrawiam i również życzę sukcesów.
  • 0

budo_zagajnik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 771 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z Polski
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

Wyjątkowymi sytuacjami kiedy mogę nie dopuścić kogoś do treningu to np:
- trening grupy zaawansowanej (to są trening z założenia zamknięte i tylko dla osób zaawansowanych w tej grupie)


Przeczysz kolego sam sobie. Jakie znaczenia ma fakt ćwiczenia 7 czy 70 lat? Ćwicząc 7 lat można już coś umieć ( nie mówiąc o ćwiczeniu 70 lat ), a jaki stosunek masz do takich osób z innych grup to sam napisałeś jak wyżej. Mogłeś więc - jak to filozoficznie ująłeś - z założenia nie wpuścić syna na zajęcia, ponieważ on nie chciał wejść na zajęcia dla początkujących capoeristas tylko na zajęcia dla grupy zaawansowanej.
I ja również pozwolę sobie zakończyć tę miłą wymianę stanowisk i uprzejmie dziękuję za wyjaśnienia.
  • 0

budo_uirapuru
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2966 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Belo Horizonte
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

I przyznam, że tego stanowiska w ogóle nie rozumiem. Jeśli ktoś jest nakręcony na capoeira (jak np. mój syn) to dlaczego nie może będąc w innym mieście 4 dni każdego tygodnia, ćwiczyć np. w grupie Camangula, a w weekendy ćwiczyć u siebie ( u siebie bo do swojej grupy jest bardziej emocjonalnie przywiązany) w swoim mieście? Zdradzi ideały grupy, czy co? Odbierze kasę mestre? I co, uprzejmie doniesiesz innym trenerom z grupy np. mojego syna, że ćwiczy u Ciebie? A dlaczego to zrobisz? Bo co, obawiasz się, że się u innych czegoś nauczy i nie daj Boże będzie lepszy?! Sorry, ale tak to wygląda z tego co napisałeś. TO JEST CHORE !


Jeśli jakiś aluno będzie lepszy ode mnie - mnie to bardzo ucieszy, bo mnie oceniają teraz za wiedzę moich uczniów. Im więcej lepszych ode mnie - tym lepszym jestem trenerem.

Zagajnik, może nie do końca rozumiesz sens istnienia czegoś takiego jak grupa. Faktycznie, wiążemy alunos ze sobą w każdy możliwy sposób. Dla swojego dobra, dla ich dobra i dla dobra Capoeira.

1/ Są różne nurty Capoeira, tak jak różne rasy np. psów. Są psy cenione, rasowe, są psy kundelki, wszystkie z nich są fajne, kundelki często nawet mądrzejsze itp. Każdy posiadacz psa wie, o co mi chodzi. Jeżeli chce się utrzymać jakieś cechy danego psa, to się go nie miesza z innymi rasami. Tak samo jest z Capoeira - jeśli chcę przekazywać wiedzę mojego Mestre, to im mniej bede wplatać cudzych rzeczy, tym czystsza będzie przekazana moim uczniom, itd. Wielka odpowiedzialność ciąży na tym, kto coś zmienia i dodaje od siebie, odpowiedzialność za kolejne pokolenia

2/ Grupa Capoeira to taki rodzaj samopomocy na wielu płaszczyznach. Capoeira sie swietnie uczyc w grupie. Capoeira wychowuje, jezeli jest grupa. Capoeira utrzymuje i daje chleb instruktorowi i mistrzowi TYLKO jeżeli jest grupa. Fakt, sprawnym narzędziem "zbijania" grupki w zwarte stado jest wprowadzanie węwnętrznych wartości odmiennych w stosunku do innych grup. Tak jak ma to miejsce z kibicowaniem drużynie piłkarskiej ze swojego podwórka, miasta, kraju itd. Taki lokalny patriotyzm. Dzięki temu grupa jest zwarta, a aluno czuje, że się z czymś identyfikuje.

3/ Sam ćwiczę u różnych mistrzów, ale są to przyjaciele mojego Mestre, jakoby z jego "rekomendacji". Żeby brać od różnych ludzi różne dobre rzeczy trzeba wiedzieć co jest dobre a co złe. Co pasuje, a co nie. Te wiedzę zdobywa się poprzez doświadczenie na Capoeira i nie powiesz mi, że młody chłopak, który ledwo wszedł na salę bedzie umiał odróżnić co dla jego Capoeira jest dobre, a co nie. Po to jest trener, żeby uczyć, jeśli chłopak chce sam trenować, niech nie przychodzi do mnie po pomoc, bo wolę wisienki na torcie zostawiać dla ludzi mi bliższysz. To tak trudno zrozumieć? Brutalne, ale życiowe - "kto sam, ten nasz najgorszy wróg" ;)

4/ Grupy powstały też dla pieniędzy. Smutne ale prawdziwe - kolejne pokolenie mistrzów nauczone doświadczeniem tych pierwszych, którzy umierali w samotnosci i bez pieniedzy, zaczęło budować wokół siebie grupy, by na starość móc żyć pod opieką swoich uczniów. Co ma zrobić mistrz, który był mega wyjadaczem, ale się zestarzał? iść na cieciówkę i pilnować parkingu? Po to całe życie budował grupę i wychowywał kolejnych mistrzów, by zapewnić sobie emeryturę, życie godne mistrza. Ja to rozumiem i sam o tym marzę, by moi uczniowie - wtedy już miejmy nadzieję mistrzowie - kontynuowali moją pracę i pozwalali mi wciąż żyć z capoeira - na starość przecież można wciąż uczyć nie wchodząc już do roda.

Zaraz zaraz, czy tak nie działają "państwowe" emerytury? ;D

Może koloryzuje, ale próbuje Ci uzmysłowić, jaki jest sens tworzenia grup na capoeira. Egoiści którzy mają gdzies "grupy" nic sobą tak naprawdę nie wnoszą na capoeira. Nie mają uczniów, nie przekazują wiedzy dalej, są, zabłysną i przeminą - wiecznie sami. Ludzie to zwierzęta stadne i naturalne moim zdaniem i samorzutne jest tworzenie się mniej lub bardziej oficjalnych grup.
  • 0

budo_alegria
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 73 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z wawy

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Uirapuru - oczywiście zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś, chociaż każda grupa ma swoje podejście również do tych kwestii. I wciąż uważam, że doświadczenia różnej Capoeiry zdobywane gdzie się da (i gdzie warto :wink: ) mogą tylko wzbogacić styl ucznia (nawet, jeśli go trochę przy okazji "skundlą").

Zagajnik - o ile wcześniej byłam sercem po Twojej stronie (i Twojego skrzywdzonego przez złych Capoeiristas syna), to po Twoim ostatnim poście z całym szacunkiem, ale mi się całkiem odmieniło. Po pierwsze - osoba "siedząca" w Capo tyle lat powinna już wiedzieć, że są pewne zasady i etykieta w tej kulturze. Na przykład kontakt wcześniejszy z instruktorem grupy, którą chce się odwiedzić (telefoniczny, mailowy, whatever) i pytanie kiedy i na jaki trening można przyjść. Wtedy unika się sytuacji, że się zostanie wyproszonym z sali, i w konsekwencji obrażenia się na daną grupę. I tatuś nie będzie musiał nikogo wyzywać od chamów na forach internetowych... Ja również prowadzę treningi dla osób zaawansowanych, na które nie wpuściłabym gości z zewnątrz. Z różnych powodów, m. in. z tych, które opisał Uirapuru, ale i z wielu innych. To jest praca z małą grupką długo trenujących razem osób, pracuje się z ich możliwościami, z ich słabościami, w konkretnym celu. Obecność osoby z zewnątrz uniemożliwi przeprowadzenie takiego treningu. I też bym wyprosiła gościa z sali pomimo tego, że "już przyszedł" i "dużo umie". I też by się obraził, no bo jak to, przecież Capoeira jest dla wszystkich...
  • 0

budo_aluno
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Witam,
jako, że całość powyższej rozmowy dotyczy mojej osoby chciałem sytuację wyjaśnić. Na treningu nie byłem nikt mnie z sali nie wypraszał. Zamieszanie wynikło z niedomówienia i jak się okazało niefortunnej próby rozwiązania sporu odnośnie mojego ćwiczenia capoeira. Prozaiczna sytuacja, a takie zamieszanie się zrobiło... Z Est. Instrutor Cigano rozmawiałem i sprawę wyjaśniłem.
  • 0

budo_alegria
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 73 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z wawy

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Jak się rodzą plotki :roll:
  • 0

budo_zagajnik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 771 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z Polski
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Koleżanko Alegria, myślę, że masz jakiś problem z czytaniem lub interpretacją słowa pisanego, lub z jednym i drugim ponieważ napisałaś:

"….i w konsekwencji obrażenia się na daną grupę. I tatuś nie będzie musiał nikogo wyzywać od chamów na forach internetowych"


Pokaż mi gdzie choć słowem obrażam kogokolwiek (że o wyzywaniu nie wspomnę) lub daję do zrozumienia, że obrażam się na kogokolwiek lub na jakąś grupę? I nie podoba mi się protekcjonalne potraktowanie mojej osoby poprzez napisanie o mnie per „tatuś” w kontekście jak wyżej – jeśli mamy rozmawiać to zmień ten styl, ok.?

I słowo podsumowania mojej obecności w tym poście:

Po przeanalizowaniu tego co piszecie wyżej i moich doświadczeń z capoeira z realu stwierdzam, że jako trenerzy prowadzący swoje sekcje capoeira doczekacie się tego, iż wasi alunos sami zaczną chodzić na treningi do innych sekcji i grup, bo takie jest życie, bo wielokrotnie mieszka się tu, a studiuje/pracuje tam, bo podoba im się capoeira, a Wasze sztuczne ograniczenia i z lekka chora ideologia już nie. I będzie tak jak np. z karate kyokushinkai, podbudowa ideologiczna tak obecna w początkach tego stylu w Polsce (znam z autopsji) obecnie już nie dominuje w dojo, musieli się otworzyć by ktoś ZECHCIAŁ u nich ćwiczyć.
Jeszcze trochę, jak się nie zmienicie to capoeira w Waszym wydaniu stanie się sztuką dla sztuki uprawianą przez trenera i najbliższych kolegów. Mimo wszystko tego Wam nie życzę.
Miłego dnia.
  • 0

budo_alegria
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 73 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z wawy

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

(...) Na postawione przez tamtego trenera (oczywiście jako pierwsze) pytanie, w swojej naiwności przyznał się, że ćwiczy na co dzień w innej grupie. I co? Nie pozwolono mu poćwiczyć i został wyproszony. Dlaczego? Nie wiem i uważam to za TOTALNE CHAMSTWO I WIELKĄ BZDURĘ! (...)


Jak zresztą napisał sam zainteresowany, taka sytuacja wcale nie miał miejsca, więc chyba to nie ja powinnam przeprosić kogokolwiek tutaj na forum...
  • 0

budo_alegria
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 73 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z wawy

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Popieram Cigano - szkoda zdrowia na fora internetowe... Idę potrenować - i wam również polecam :D
  • 0

budo_warhead
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4469 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Ale Wy macie chore jazdy w tym Capo.

Nie przejmujcie sie nie jestescie jedyni :> Bractwa rycerskie tez takie jazdy maja :>
A ponadto jak chcesz tylko walczyc a nie przebierac sie i craftowac to tez jest sie nie mile widzianym :>.

Sorka jakby moj dawny trener kung fu, sambo i bjj, mial mi mowic jak mam zyc bez mojej wyraznej prosby to .... wielki smiech :D
Rozumiem, żeby takie zakazy obowiazywaly jakby to bylo NON profit, ale tak nie jest prawda ?
Wydaje mi sie, ze to proba bycia bardziej brazylijskim niz polskim :D . Inna kultura, tam uczniowe utrzymuja nauczyciela , a w Polsce to taniec egzotyczny: polaczenie cancana, z Tupakiem i liznieciem kultury Brasil .... i tak to z zewnatrz wyglada :D . Tam jest to styl zycia, tutaj tylko jedna z wielu aktywnosci sportowych :>
  • 0

budo_uirapuru
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2966 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Belo Horizonte
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Warhead, nikt na Capoeira nie zabrania chodzić na bjj czy tajski boks, tu nie ma problemów. Może jedyny, ale łączący się z tym "kundleniem" wiedzy - widywałem na roda próby walki w parterze, proby robienia ringu. OK, ale to nie jest capoeira w tym momencie, bo przeciez ja chcemy cwiczyc. Nam chodzi o to, by trzymać się swojego stylu - Camangula ma 40 sekcji i ze 20-30 trenerów w Polsce. Nikt nikomu nie robi problemu, by przychodzić do niego na zajęcia.

Nawet wewnętrzne "skakanie" w ramach naszej grupy między różnymi trenerami może być postrzegane jako brak zwykłej ludzkiej lojalności. Ja tu nie mowie, o płaszczeniu się przed własnym trenerem, ale zawsze byłem i będę od Veneno i z tym faktem się identyfikuję, pomimo, że zaczynałem u Calango z grupy Abada, kiedy jeszcze mniej lub bardziej oficjalnie do AdG należał - a to kolejny fakt, że on był moim PIERWSZYM trenerem.

Ludzie po to poznają historię i buduja drzewa genealogiczne, by umieć określić kim są. Grupa daje pewną identyfikację.

Zgadzam sie Alegria, ze inna wiedza jest ok. Ale nie mowimy o waznej sprawie - stażu. Człowiek nowy na capoeira, który zacznie od razu z grubej rury i 3 trenerów może łatwo sie pogubić. Uważam, że wpierw trzeba poznać podstawy stylu (4-5 lat), a następnie indywidualizować go i dodawać "własne" kwiatki.

Zagajnik, tak mnie wczoraj już naszło, ale nie chciałem powiększać posta, że w sumie sprawa ma trzy, a nie dwie strony - bo własnie Twoj syn jeszcze był pomiędzy Tobą a Cigano. Ale chłopak mnie ubiegł swoją wypowiedzią, także po sprawie :)
  • 0

budo_crocodilo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 252 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Zauważyłem też, że pare osób nie do końca rozumie o co chodzi w filozofii danej grupy, czy też w wartościach jakie przekazuje mestre. Nie chodzi o to żeby mestre był jakimś guru/ półbogiem czy innym niewiadomo jakim bossem, którego każde słowo musimy interpretować i wtłaczać we własne życie.

Każda grupa ma swoją ideologię, która jest najczęściej oparta na poglądach mestre. I chodzi o to żeby się z tym zgadzać i widzieć w tym sens, a mestre ma być autorytetem, który realizuje tą ideologię i swoją osobą motywuje cię do tego abyś i ty to robił.

Przykład mojej grupy (idąc za tym co jest napisane na wikipedii):

Grupa promuje wartości dążące do samodoskonalenia. Stara się rozwijać wartości oparte na szacunku, integracji społecznej i wolności. Sprzeciwia się używaniu narkotyków oraz używek, promuje zdrowy styl życia. Wiele z tych celów próbuje osiągnąć propagując sztukę capoeiry m.in. w szkołach, klubach i stowarzyszeniach z pomocą lokalnych władz i organizacji.

Od początku istnienia grupy, Mestre kładzie ogromny nacisk na profesjonalizację capoeira. W stylu jaki jest obecny w grupie można odnaleźć wiele elementów z stylu Regional, stworzonego przez Mestre Bimba oraz rozwijanego przez Mestre Pasthina stylu Angola.

I dla mnie to jest w skrócie wizja capoeira jaką chciałbym rozwijać.

A tutaj dla porównania ze strony Capoeira Brasil [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] :

Filozofia grupy Capoeira Brasil:

Chcemy utrzymać tradycję wszelkich rodzajów Capoeira.
Chcemy propagować i przekazywać Capoeira jako jeden z najlepszych aspektów kultury Brazylii.
Co oznacza Capoeira dla naszej grupy? Sport, śpiew, muzykę, grę na instrumentach, klaskanie, taniec, Madinga (czyli czar), tempo, rytm, dyscyplinę, hierarchię, tradycyjne stroje i zabawę.
Chcemy przekraczać i przekraczamy granice, uzyskując dowartościowanie i uznanie dla kultury Brazylii, chcemy, by Capoeira była powodem do dumy narodu.
Troszczymy się o to, by Capoeiristas byli na najwyższym poziomie: technicznym, pedagogicznym, edukacyjnym, moralnym.
Cechy globalne i ogólne grupy muszą cieszyć się przewagą, podkreślamy ich wyższy priorytet nad cechami osobistymi każdego człowieka.


No i widać, że są pewne różnice w celach grupy.



Dlatego też, @zagajnik, chodzenie na treningi raz tu, a raz tam może w pewnych sytuacjach rozwijać, tak jak pisze o tym Alegria... ale moim zdaniem tylko w sytuacji kiedy dana osoba ma poukładane w głowie, ma świadomość swojej capoeira i przynależności do danej grupy- ma ukształtowane poglądy na temat capoeira. W przeciwnym razie, czerpiąc informacje z obu (albo i więcej) grup/mestres naraz można sobie zrobić po prostu niezły burdel w głowie i w efekcie nie wykształcić żadnego stylu, tylko nie wiadomo co.
A różnice w stylach są czasami ogromne.
W dodatku jeżeli chodzi o trening zaawansowany (tak tak, wiem że już wszystko wyjaśnione, ale to będzie tylko przykład)- dajmy np. dwie grupy: Camangula i Cordao de Ouro. Nawet jeśli dana osoba ćwiczy już capoeira jakiś okres czasu, niech to będzie 7 lat, to jeżeli po 7 latach treningu w jednej z tych grup przyjdzie na trening do drugiej, to raczej sobie nie poradzi do końca na treningu dla zaawansowanych i nie będzie rozumieć, a czasami nie będzie w stanie wykonać wielu rzeczy. Każda grupa ma SWOJE podstawy, które trzeba opanować aby być zaawansowanym.
W przypadku kiedy chce się przejść na stałe do innej grupy też należy najpierw przychodzić na treningi dla początkujących i jeżeli styl grup był do siebie podobny lub trener uzna, że dana osoba sobie poradzi to dopiero wtedy niech idzie na trening dla zaawansowanych.
Uirapuru pisał, że też czerpie wiedzę od innych mestres, ale są to ludzie, którzy są przyjaciółmi jego mestre, czyli tak jakby jego mestre pozwala mu u nich kształcić capoeira, bo wie, że ich nauki nie będą w znaczącym stopniu kolidowały z jego.

Wydaje mi się, zagajnik, że patrzysz na capoeira przez pryzmat innych SW. Niestety tu jest to o wiele bardziej skomplikowane, bo o ile np. w Karate jest około 20 stylów, które są do siebie zbliżone, to w capoeira masz stylów 10 razy więcej (mimo, że wszystkie nazywają się capoeira), gdzie wiele z nich jest zupełnie innych. No i tu dochodzą też wartości przekazywane przez grupy.
  • 0

budo_zagajnik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 771 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z Polski
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)

Zauważyłem też, że pare osób nie do końca rozumie o co chodzi w filozofii danej grupy, czy też w wartościach jakie przekazuje mestre....
Każda grupa ma swoją ideologię, która jest najczęściej oparta na poglądach mestre. I chodzi o to żeby się z tym zgadzać i widzieć w tym sens, a mestre ma być autorytetem, który realizuje tą ideologię i swoją osobą motywuje cię do tego abyś i ty to robił....

....Wydaje mi się, zagajnik, że patrzysz na capoeira przez pryzmat innych SW.... No i tu dochodzą też wartości przekazywane przez grupy.


Crocodilo, oczywiście mogę przyjąć Twoją argumentację, szanując Twój punkt widzenia.
Capoeira ćwiczyłem niespełna 1,5 roku i zaprzestałem z powodów różnych.
Wiem z obserwacji, że wiele technik na pozór podobnych, różni się od siebie niuansami charakterystycznymi dla danej grupy (ustawienie stopy, nawet przy podstawowej pozycji ginga, czy inne, bardziej skomplikowane) - i tu się z Tobą zgadzam.
Jednak nie zrozumiem niechęci do przyjmowania capoeristas z innych grup na treningi u siebie. Nie zrozumiem też tej relacji z Mestre na zasadzie Wasal-Suweren przenoszonej automatycznie na niższe stopnie nauczania capoeira, z całą tą otoczką kulturowo-ideologiczno-techniczną. Mogę ją (tu: relację) przyjąć do wiadomości (i dlatego już nie będę ćwiczył capoeira), ale się z nią nie zgadzam i mam prawo to wyartykułować. Dla mnie autorytet to nie tylko najlepszy zawodnik w mojej grupie, ale także najlepszy człowiek (prywatnie i służbowo). Inaczej będzie tylko moim trenerem, i taka relacja jest zdrowsza bo nie muszę brać pod uwagę innego niż sportowy aspektu z całokształtu mojego trenera. Autorytet to słowo, które w większości sytuacji nie wytrzymało konfrontacji z osobami tworzącymi grupę, w której ćwiczyłem.
To o czym piszę - abstrahując od przypadku mojego syna - miałem okazję widzieć osobiście więc suma summarum wiem o czym piszę i mam pewność, że w tej kwestii racja jest po mojej stronie.
Nie mniej dziękuję Ci za przedstawienie swojego poglądu.
  • 0

budo_uirapuru
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2966 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Belo Horizonte
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
Tu muszę poprzeć zagajnika co do jednego - na autorytet trzeba sobie zapracować, a nie wpasować się w "system" i go wykorzystywać (np. przewagę stopnia).

Ale medal ma dwie strony - uczeń też powinien wykazywać się jakimiś cechami i nie podważać i testować wciąż wyższych stopni. Ludzie za różne wyczyny dostają wyższe corda i wystarczy lekka różnica poglądów na capoeira, by te wartości przestały być respektowane. W tym momencie hierarchia - a i cala grupa - zaczyna się psuć.
  • 0

budo_wojtt
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1078 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Scotland

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
no i fotum zyje znowu. :)

well done!!!!!!

btw. AGUIA BRANCA THE BEST !!!!!!!!!!!!!!! :twisted: :)
  • 0

budo_uirapuru
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2966 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Belo Horizonte
  • Zainteresowania:Capoeira

Napisano Ponad rok temu

Re: Kto tu jeszcze został? :)
North side is da best ;D
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017