Skocz do zawartości


Zdjęcie

Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
74 odpowiedzi w tym temacie

budo_matteo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 106 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:MMA POLSKA
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Wielu z nas musiało bronić się za pomocą pałki/batona.
Chciałbym by Ci, których temat dotyczy rzeczowo wypowiedzieli się o spustoszeniach i ewentualnych późniejszych konsekwencjach spowodowanych użyciem w/w narzędzia w warunkach ulicznych.
- w co uderzaliście i jaka była reakcja oponenta?
- gdzie mieliście broń w chwili napadu? (kabura, za paskiem etc.)
- sposób działania ( defensywny, ofensywny, prewencyjny)
- ewentualne późniejsze konsekwencje (powiadomienie policji, pogotowia, sprawy sądowe )
  • 0

budo_warhead
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4469 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Witka

Moze nie w temacie ale jakis obraz to da.

Kiedys uderzeniem batonem (takim no name ze stadionu) uszkodziłem kokosa.

Pałką treningową taka lekką w otulinie dostałem centralnie w część czaszki ponad czolem w sparingu (siemka Kriss :) ) i prawie zaliczylem KO - a na pewno nie mialem checi na dalszy sparing poki szumienie w glowie nie ustanie. Także strzały taką pałką na nogi wyłanczały na chwilę ze sparingu. Moje rozmiary: 117 KG i 191 cm wzrostu więc mały nie jestem a mimo lekkich broni wesoło nie było.
Dalej sie nie wypowiadam bo nie mam doswiadczen (na szczescie) z reanego uzycia normalnego batona.


pozdrawiam

Whd
  • 0

budo_matteo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 106 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:MMA POLSKA
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Ja kiedyś musiałem spacyfikować agresora 2 szybkimi uderzeniami (udo i obojczyk) po czym w dźwigni na ziemi trzymałem go do czasu przyjazdu policji. Batona miałem „za parkanem” i w pierwszej chwili nie pomyślałem by go wyjąć..
Siła uderzeń była niewielka – reakcja natychmiastowa. ( napastnik był podpity, ale czułem, że ma dość) Miejsce akcji: Giżycko, napad podczas robienia fotoreportażu.
  • 0

budo_pytolek
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 69 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Wyskoczyło 2 takich wspaniałych i "dawaj kase, komóre, wszytsko kuwa" i jeb mi w morde. Miejsce: peron w nocy zimą. Spryskałem CSem gazem obu i dusili się jak dzicy :) ale dalej łapami machali na ślepo. Więc batona (z kieszeni kurtki) i parę razy po łapach, to je pochowali.. i chcieli z dyni czy tarana na mnie 8O (naćpani jacyś czy co?). Więc już w panice po łbach tych pustych z batona, natomiast nadmieniam iż mieli po dwa kaptury na łbach (z bluzy i kurtki zimowej). Po pierwszym strzale w cymbała każdy uciekał kaszląc do przejścia podziemnego :) . Zadzwoniłem po policję, przyjechali i opowiedziałem dokładnie co i jak i czym. Powiedzieli że szkoda że tak słabo takich :D . Wzięli mnie ze sobą i szukaliśmy ich z 45min po ulicach, niestety bez skutku i odwieźli mnie do domu.

Z takim KO to wszystko kwestia szczęścia, kiedyś na paintballu maska mi się minimalnie osunęła i akurat wtedy dostałem kulką centralnie w czoło :) . KO i siniak na parę dni na czole.
  • 0

budo_baddog
  • Użytkownik
  • Pip
  • 34 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.

Z takim KO to wszystko kwestia szczęścia, kiedyś na paintballu maska mi się minimalnie osunęła i akurat wtedy dostałem kulką centralnie w czoło :) . KO i siniak na parę dni na czole.


Ja raz tak dostyałęm z 2M w nerkę :D Całe szczęście, że nerki to parzysty organ.
  • 0

budo_dzey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2486 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z grzbietu wielblada
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.

kiedyś na paintballu maska mi się minimalnie osunęła i akurat wtedy dostałem kulką centralnie w czoło :) . KO i siniak na parę dni na czole.

a ja znam goscia ktory na grze wypial sie tylkiem i dostal kulke centralnie w ... :lol: :lol:

co do obrazen od batona - kiedys na treningu SW machalismy bokkenami (drewniana palka dla niezorientowanych - ale taka jak baton, a nie jak kij bejsbolowy..) - jeden nie zablokowal wystarczajaco szybko, a drugi nie zatrzymal uderzenia.. palka trafila w glowe - skonczylo sie na KO, mimo ze palka byla tylko drewniana, a nie stalowa jak baton, i ciosy nie byly walone na pelnej sile i szybkosci.. to teraz pomysl co bedzie jak siekniesz prawdziwym batonem.. tak samo ciosy wyprowadzane w obojczyk najprawdopodobniej skoncza sie jego zlamaniem - to samo w przedramiona.. dlatego najbezpieczniej jest jednak walic po nogach - uda.. co z tego ze ktos chce walczyc jak nie moze stac? :lol:
  • 0

budo_ii
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 69 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Ja miałem podobną sytuację - kiedyś na treningu fechtunku walcząc drewnianym mieczem oberwałem w skroń dość mocnym uderzeniem (z tym że miałem grubą futrzaną czapę na łbie). Efekt był taki że cały świat zawirował mi przed oczami, klapnąłem na tyłek i nie byłem w stanie dojść do ławki bo co chwile się przewracałem, taką miałem karuzelę w głowie. Myślę że trafienie batonem byłoby o niebo gorsze. Na szermierce również przekonałem jak bardzo niszczące są uderzenia w palce (zwłaszcza kciuki, moje są różnych wielkości :) ) oraz taki jeden nerw znajdujący się w okolicach nadgarstka - mocne trafienie może sparaliżować dłoń na kilka długich chwil.
  • 0

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Z moich sparingów i machania batonem wynika iż jedynym – W MIARĘ BEZPIECZNYM MIEJSCEM JEST UDO – w miarę ... ponieważ sądzę iż strzał z pełnej siły w udo końcówką zapewne mógłby złamać kość, zresztą jest to najgrubsza kość w ciele człowieka, dodatkowo chroniona grubymi zwojami mięśni więc jeśli coś miało by wytrzymać takie smagnięcie to tylko udo. Wszystkie inne części ciała potraktowane batonem są z góry skazane na popsucie się :) więc gdyby ktoś chciał spróbować proponuję od razu nosić ze sobą szczoteczkę do zębów i zdjęcie rodziny tak aby trafiając do pierdla nie zawracać bliskim głowy.

Cizzia
  • 0

budo_ian17
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 302 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
warto w łokcie uderzać, łatwo trafić w różne miękkie unerwione części. Oberwałem kilka razy na treningu z drewnianego kija, nie było wesoło. Ogólnie przedramiona to dobry cel., obojczyki też.
  • 0

budo_kontur17
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 864 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszwa

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.

Z moich sparingów i machania batonem wynika iż jedynym – W MIARĘ BEZPIECZNYM MIEJSCEM JEST UDO – w miarę ... ponieważ sądzę iż strzał z pełnej siły w udo końcówką zapewne mógłby złamać kość, zresztą jest to najgrubsza kość w ciele człowieka, dodatkowo chroniona grubymi zwojami mięśni więc jeśli coś miało by wytrzymać takie smagnięcie to tylko udo. Wszystkie inne części ciała potraktowane batonem są z góry skazane na popsucie się :) więc gdyby ktoś chciał spróbować proponuję od razu nosić ze sobą szczoteczkę do zębów i zdjęcie rodziny tak aby trafiając do pierdla nie zawracać bliskim głowy.

Cizzia


nie zgodze się z Tobą i dzejem na temat UDA !!!
kilka lat temu jak więcej wypiłem uderzyłem batonem w szybę w Centrum- pech chciał że policja jechała.
Moim własnym batonem 26" przywalili mi i koledze (był ze mną) kilka razy w łydke i udo- zamach był konkretny i uderzenia w miare moce- nie zrobiły na mnie wrażenia.
Owszem przez dwa tygodnie spałem z nogami do góry (siniaki i bolało), ale podczas uderzania nie czułem bólu i nie ugieły mi się nogi- gdybym atakował osoba broniąca się w ten sposób nie zatrzymała by mnie. Generalnie nie jestem zbytnio odporny na ból- wiadomo alkochol uodparnia, ale jakbym dostał w kolano- pewnie bym padł.
p.s nic nie ćpałem
  • 0

budo_adun
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 75 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Moj kolega po zakupie batona pokazywal go w pracy kolegom. Jeden chcial otworzyc i cos mu nie wychodzilo, wiec chwycil go szybko drugi, zeby mu pokazac. Pech chcial, ze wlasciciel tez wlasnie po niego siegal aby dokonac demonstracji. Dostal po lapie swoim wlasnym batonem, gdy ten drugi kolega go otwieral :lol: ... Efekt spuchnieta dlon prze jakis tam czas xD.
  • 0

budo_dzey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2486 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z grzbietu wielblada
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
sadze ze uderzenie w kolano, ktore by ci nie naruszylo kosci/stawu, rowniez nie dalo by efektow wiekszych niz lanie cie po udzie.. jesli ktos uderzyl cie kilka razy w udo batonem z konkretnego zamachu wiedzac jak sie obchodzic z tym sprzetem (a policja raczej wie..) i cie to nie zlozylo to znaczy ze nie walili tak zeby cie poskladac, a jedynie zeby bolalo.. na dodatek sam piszesz ze potem 2tyg miales duze problemy z ta noga.. wiec ja bym nie lekcewazyl uderzen w nogi - szczegolnie ze w temacie jest pytanie o nieletalne techniki, a walenie w glowe (ktore by cie na 100% zatrzymalo) jest juz raczej technika dosc smiertelna..
  • 0

budo_radzyniak
  • Użytkownik
  • Pip
  • 37 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Z doświadczenia wiem, że uderzenie w tylną część ud w połowie wysokości miedzy pośladkiem a kolanem robi duże wrażenie, ale trudno znaleść się na "tyłach" pacjenta. No i najważniejszy jest ruch ściągający do siebie przy udezeniu ale dotyczy to raczej pałki gumowej. No i nie radzę tłuc po stawach czy obojczyku (pęka jak ze szkła) a w stawie można rozerwać torebkę.
  • 0

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
- odp. Kontur17 –

szanowny kolego odpowiem w jednym zdaniu ...

proponuję spotkanie na którym naocznie udowodnię Ci jak łamię kości batonem !!!
( abyś nie był stratny – kości będą od rzeźnika :) HE HE – a nie twoje )

a i będę walił 18” a nie 26” ...!!! – tym co sprzedajesz czyli ESP - ( to dobry produkt w wersji hartowanej )

to tylko kwestia techniki ( ja ją mam od dziecka wyrobioną od nunchaku – którym władałem kiedyś całkiem podobno nieźle :) ) no i przy moich prawie 100 kg ... zresztą zobaczysz sam ...

a 26” wyznam szczerze dość trudno władać komuś niżej 180 cm wzrostu i konkretnej łapce :) :) :)

co do reszty - ktoś kto nie ćwiczy batonem kata i na worku, a jedynie się z nim obnosi – GÓWNO on w realnym starciu pomoże.

Cizzia
  • 0

budo_arturbart
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 89 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
Czy może w związku z tym ktoś zaproponować kilka ćwiczeń kata i na worku. Zdajęsobie sprawę, że tak jak w każdym innym sporcie nie będzie to wiele warte bez obecności trenera, ale jednak zaryzykuję.
  • 0

budo_kontur17
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 864 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszwa

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.

- proponuję spotkanie na którym naocznie udowodnię Ci jak łamię kości batonem !!!
( abyś nie był stratny – kości będą od rzeźnika :) HE HE – a nie twoje )

to tylko kwestia techniki ( ja ją mam od dziecka wyrobioną od nunchaku – którym władałem kiedyś całkiem podobno nieźle :) ) no i przy moich prawie 100 kg ... zresztą zobaczysz sam ...

a 26” wyznam szczerze dość trudno władać komuś niżej 180 cm wzrostu i konkretnej łapce :) :) :)

co do reszty - ktoś kto nie ćwiczy batonem kata i na worku, a jedynie się z nim obnosi – GÓWNO on w realnym starciu pomoże.

Cizzia


to albo masz naprwdę pawera w łapie, albo rzeźnik podaje here zwierzakom i mają strasznie słabe kości :wink:
- oczywiście kość nie równa kości.

Pamiętam jak zawiesiliśmy swińskie żeberko i waliliśmy w nie 21' i 26' i kość się nie złamała.

I cięższe osoby biły niż 100 kg, ale czy kata trenują batonem to nie wiem :?:

Ja kata batonem nie trenowałem.
  • 0

budo_arturbart
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 89 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
A co policja na twoje pijackie wybryki? Czym sie to skończyło?
  • 0

budo_kontur17
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 864 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszwa

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
oni do nas- no jedziemy na izbę.
a kolega- NIE lepiej nam wpierdolcie jeszcze lepiej gdzieś w ustronnym miejscu i zostawcie.
oni- a wy gdzie idziecie.
kolega- na zapiekanki pod pałac kultury
oni- to smacznego i wrcajcie do domu (oddali batona i pojechali)

p.s mój teks jak podjechali- spokojnie panowie jestem studentem prawa- oni na to- możesz sobie nawet na harwardzie studiować i nie masz prawa walić w szyby lokalu, ręce do góry i nogi szeroko :D
ach te czasy :) wspominam z uśmiechem :lol: i ze wsydem :oops:

ale z batonem miałem inne przygody, nie wiem może mój urok osobisty :) , ale zawsze oddawali mi pałki- raz nawet będąc na komendzie mówię- panowie zwaliliście mi wieczór to chociać zatrzymajcie mi batomy (były czasy jak chodziłem z dwoma) i dajcie protokół z zarzymania pałek teleskopowych- ja nimi handluje przynajmniej będę miał z praktyki sytuacje bo wielu klientów pyta o legalność
NIE, proszę iść do domu i zabrać pałki ze sobą :roll:
a jak mnie zatrzymywali to przyładowali mi kilka tonf na nogi i wogóle smiech :lol: ja leżę a tu kilka radiowozów przy mnie- i to była noc przd wielkanocą

ale co ja wnukom będę opowiadał- chyba nie że chodziłem spać o 22 i byłem kujonem :)
  • 0

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
- kontur17 –

Co do kata – w moim wydaniu nie są to typowe formy jak w karate – zwyczajnie jest to zbiór kilku technik które najbardziej lubię i które zawsze mi wychodzą, bardziej porównał bym to do „walki z cieniem”. Co ciekawe zastosowanie i walka batonem powinny mieć dużo wspólnego z FMA i samą eskrimą, niemniej ponieważ ( czego bardzo żałuję ) nigdy nie miałem specjalnie do czynienia z FMA trudno mi to jednoznacznie stwierdzić. Dla zapaleńców polecam tu Pana Pawła Jagusza który dla mnie jest niekwestionowanym EXPERTEM jeśli chodzi o FMA a co za tym idzie sprzęty tam wykorzystywane.

Teraz troszkę o worku – dla nikogo kto poważnie ma zamiar bronić się batonem nie powinno być dziwne że aby skutecznie go użyć powinno się nim „machać” ... :) . Słowo machanie ma tu oznaczać zarówno jak najczęstszą zabawę naszym batonem ( rozkładanie z różnych pozycji, rozkładanie z jednoczesnym uderzeniem – jak w iaido – składanie się do bloków itp. ) jak i ( co dla mnie jest podstawą ) zwyczajne oprawianie nim wora. Zalet ćwiczeń na worku chyba nikomu nie muszę przedstawiać, niemniej podstawową z nich jest wyczucie zachowania samego batona przy uderzeniu w coś co imituje ciało zarówno pod względem wagi jak i twardości.

Ludzie którzy jedynie posiadają batona a nigdy nim nie ćwiczyli poważnie – w mojej ocenie mogą się MOCNO ROZCZAROWAĆ w ulicznym starciu – zwyczajnie pałą trzeba umieć przypierniczyć, trzeba ją wyczuć, dobrać do swojej wagi i rączki, no i nie bać się jej użyć gdy przychodzi co do czego. Osobiście nikomu nie przylałem jeszcze batonem ( nie musiałem HE HE ) ale swojego nie noszę od parady !!!
Wdając się w polemikę na temat łamania kości chciałem jedynie powiedzieć że DA SIĘ TO ZROBIĆ i nie jest to żadne ai wai jak mawiają żydzi. Owszem może nie łamię krowich kości goleniowych HE HE ale ludzkie obojczyki, żebra, przedramiona czy piszczele raczej nie mają dla mnie tajemnic :wink: a i w głowę jak bym zajebał to choć może by nie pękła ( a może ... ) to jednak zapewne bym ją wgniótł.

Jeśli chodzi o wagę ciała osoby łamiącej kości batonem, choć zapewne ma ona znaczenie to jednak w mojej ocenie podstawą jest technika – której nabywa się poprzez praktykę ! ( „machanie” + obijanie wora )

Cizzia

  • 0

budo_dzey
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2486 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z grzbietu wielblada
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Spustoszenia w organizmie spowodowane użyciem batona.
male sprostowanie - predzej rozwalisz komus glowe batonem niz zlamiesz piszczel ;)
czemu? bo piszczel jest chroniony z wiekszosci stron miesniami - jest odsloniety tylko z przodu - a zeby tak trafic musialbys byc z boku przeciwnika.. zreszta piszczel tez wcale cienki nie jest - to nie przedramiona z kosciami jak u kurczaka ;)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021