Skocz do zawartości


Zdjęcie

Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
128 odpowiedzi w tym temacie

budo_kyokushinboy
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 71 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

"before Mas no Mas after Mas no Mas" cos jak ze starym powiedzeniem o Kimurze hehe :)
wielu bylo mistrzow i pisanie ktory byl najlepszy i ktory najwiecej zrobil jest bezsensowne (o obiektywizmie tego typu twierdzen nawet nie warto polemizowac) :!:


Poprawcie jeżeli się mylę, ale to powiedzenie chyba szło tak:
"No one before Kimura, no one after"

źródło:


Pozdrawiam,
bardzo ciekawa dyskusja :-)
  • 0

budo_kyokushinboy
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 71 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
A w zasadzie może też masz rację :D :
"Kimura no mae ni Kimura naku, Kimura no ato ni Kimura"

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Kontynuujcie,
Pozdrawiam.
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

Poprawcie jeżeli się mylę, ale to powiedzenie chyba szło tak:
"No one before Kimura, no one after"


biorąc pod uwagę ze to i tak tlumaczenie z japonskiego na angielski to nie ma znaczenia
obydwa gramatycznie sa poprawne jesli chodzi o angielski
dżapaniza niestey nie znam :)

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

tutaj jest moja wersja
ale obydwie angielskie sa poprawne

pozdro 8)
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

Według legendy sam Oyama zdecydował się przejść test prawdziwej siły. Postanowił zmierzyć się ze stoma przeciwnikami przez trzy dni pod rząd! Ta zadziwiająca próba została podjęta wkrótce po zakończeniu słynnego treningu w górach, w czasie, gdy Oyama rozpoczął swe legendarne walki z bykami. W pojedynkach tych uczestniczyli jego najsilniejsi uczniowie. Każdy z nich, według wcześniejszych przewidywań, miał odbyć 4 walki przeciw sensei, ale dla wielu z nich pierwsza runda zakończyła się tak żałośnie, że zmierzyć się z nauczycielem po raz drugi już fizycznie nie mogli - tak silne były ciosy wielkiego karateki. Mówi się, że po przejściu 300 walk Oyama czuł w sobie siły przejść i przez czwartą setkę, ale zabrakło mu partnerów - praktycznie wszyscy uczniowie doznali poważnych urazów w poprzednich starciach. Zresztą i samemu mistrzowi nieźle się dostało. Miał kilka poważnych urazów, nie mówiąc już o siniakach, pokrywających całe jego ciało.
Nawet dzisiaj, w dobie super-atletów i wspieranych komputerowo programów treningów, nie ma człowieka, któremu udało by się powtórzyć wyczyn Oyamy - kumite z 300 przeciwnikami. Wyczyn ten wykracza poza granice pojmowania normalnego człowieka.


[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

nie ma nadludzi
dzisiaj nikt nie przejdzie testu 300 kumite jak to zrobil Mas bo dzisiaj w tych testach nie walczy sie z wlasnymi uczniami i wychowankami tak jak walczyl Oyama ale z ludzmi ktorzy naprawde moga smialkowi dokopac

uczen zywi zbyt duzy szacunek do mistrza zeby chciec przeszkodzic mu w przejsciu takiej nadludzkiej proby dlatego mozna poddac pod watpliwosc obiektywizm tego testu
idiotyzmem byloby twierdzenie ze Mas nie byl dobry w walce ale jego test 300 kumite obiektywny raczej nie byl
  • 0

budo_kwiat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 979 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
Itosu sorry że zapytam, ale skąd w Tobie tyle wrogości do kyokushin i karateków trenujących ten styl?
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

Itosu sorry że zapytam, ale skąd w Tobie tyle wrogości do kyokushin i karateków trenujących ten styl?


nie ma sprawy ze pytasz
nie ma we mnie wrogosci do trenujacych kyokushin ani do tego stylu
Oyama potrafil walczyc jak malo kto
nie pochwalam jego walk z bykami bo uwazam je za niehumanitarne (patrz zdjecie powyzej)
ponadto szkoda ze wypacza sie jego czyny poprzez propagande

nie ma we mnie wrogosci do kyokushin
moze troche sie zapedzilem bo polemika na poprzednich stronach tematu mnie rozgrzala :)

zapewniam Cie ze szanuje kazdy styl karate kazdego adepta
ale jednoczesnie uwazam ze mam prawo zakwestionowac np. propagande o walce adepta kyokushin nijakiego Willego W. z niedzwiedziem
pozniej dyskusja troche wymknela sie spod kontroli

kilka lat temu kumpel z kyokushin zaprosil mnie na ich trening i glupio mi bylo bo po chwili uslyszalem jak jeden koles powiedzial ze mu tu smierdzi technika shotokanu
dostalem go jako nastepnego do walki i... juz wiecej nie powiedzial ze mu cos smierdzi :)
znam wielu spoko kyokushinowcow ale niewielu z nich szanuje szkole shotokan a jeszcze mniej umiejetnosci walki jaki reprezentuja adepci tej szkoly
wszyscy patrza przez pryzmat wkf-u
szkoda

poza tym kwiat ostra dyskusja nie swiadczy o niecheci czy braku szacunku :!:
a wszelkie podzialy w polskim karate to wynik 25 letniej ciezkiej "pracy" kyokushinowca Andrzeja D. i shotokanowca Wacława A. :!: :!: :!:

pozdro dla wszystkich karateka 8)
  • 0

budo_existen
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 191 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Rzeszów
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
Dyskusja zacna jak najbardziej... myślę że nikt tu nikomu nie ujmuje...
Szacunek mamy wszyscy chyba wielki, tak jak wielkie (nasze prawo) przemyślenia...
Legendy były, są i będą... Tak jak Wielcy Mistrzowie, przychodzą i odchodzą...
...naszym zadaniem, marzeniem, celem, jest się chocby ciut do nich zbliżyć - koniec, kropka!
Rób to co kochasz i nigdy nie oglądaj się za siebie... I tak każdy z Nas będzie miał swą opowieść...:o)

Pozdrawiam
  • 0

budo_existen
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 191 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Rzeszów
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
...dobranoc :wink:
  • 0

budo_waloo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 162 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
Nacjonalizm, wojna, polityka, "gówniany WKF", ten dokopał temu a ten tamtemu, definicje narodowości, bajki Miłkowskiego itp!!!!!!!!
A chodziło o archiwalne fotki Masutatsu Oyamy.

I dziwić się baranom w sejmie, że się dogadać nie mogą jak "zdyscyplinowani, otwarci i mądrzy" karatecy dyskutują bez sensu.
Pozdrawiam !!!! (idę potrenować)
  • 0

budo_waloo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 162 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

Kurcze, i jeden i drugi dostałby od Papcia Mas po przyjacielsku w potylice z otwartej i pozostałoby Wam sie sobie ukłonić, powiedzieć "osu" i wrócić do szeregu ;o)
Pozdrawiam


Święta racja.
  • 0

budo_.:pitman:.
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 984 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jelenia Góra

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

Itosu sorry że zapytam, ale skąd w Tobie tyle wrogości do kyokushin i karateków trenujących ten styl?

widzisz problem polega na tym że jak ktoś spróbuje sprostować pewne krążące legendy na temat kk i m.oyamy to zaraz jest wrogiem calego kk...a niestety sprawa jest taka że w kk bardzo kiepsko o rzetelne przekazywanie informacji an każdym szczeblu...przykładó było wiele (nawet na tym forum)...zeby bylo jasne uważam kk za swietny styl, z duzymi osiagnieciami zawodnikow ale uwazam jednoczesnie że jest na tyle silnym stylem ze moze opierac sie na prawdziwych informacjach i faktavh a nie na bajeczkach, legendach, półprawdach czy wręcz kłamstwach.
  • 0

budo_karateka1
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2994 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
Oj to prawda i zgadzam sie z kolegą :!:
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

widzisz problem polega na tym że jak ktoś spróbuje sprostować pewne krążące legendy na temat kk i m.oyamy to zaraz jest wrogiem calego kk


zgadzam sie w pelni
zwlaszcza jesli chodzi o dyskusje na temat mistycznych umiejetnosci mas i czynow jakich dokonal :!:

spiderman sie chowa poklon

takie podejscie to nic innego jak wypaczenie legendy jednego z wiekszych karateka w historii tej sztuki walki

zeby bylo jasne uważam kk za swietny styl, z duzymi osiagnieciami zawodnikow ale uwazam jednoczesnie że jest na tyle silnym stylem ze moze opierac sie na prawdziwych informacjach i faktavh a nie na bajeczkach, legendach, półprawdach czy wręcz kłamstwach.


styl jest dobry
metodyka treningowa roznie - jak wszedzie zalezy od tego u kogo trenujesz
a legendy, bajeczki i polprawdy to chlebek powszedni ktorym karmi sie adeptow kk w wiekszosci sekcji

no coz na propagande nie ma mocnych :!:

Oj to prawda i zgadzam sie z kolegą


i tu mnie zdziwiles :shocked!:
zgadzasz sie z w/w cytatami :?: :?: :?:

to jest nas dwoch :!: :) :!:
  • 0

budo_karateka1
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2994 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
coś Ci się nie żle zakręciło :wink:
  • 0

budo_itosu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Leszno
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy

Wszystko fajnie, ale to jest wyłącznie oficjalna historia życia M. Oyamy, w dodatku pozmieniana nieco przez polskie władze Kyokushin. W ogóle nie poruszasz tu spornych kwestii, np. jak z pochodzenia Koreańczyk może być"ostanim samurajem", następna rzecz owszem Oyama był w szkole lotniczej,nawet w oddziałach Kamikaze, ale koreańczycy byli wcielani siłą, chyba że Oyama nie czuł się Koreańczykiem, ale wtedy trudno mówić o jakimkolwiek nacjonaliżmie, tylko o wyrachowaniu. Co chciał przez toosiągnąć - kto to wie? To samo dotyczy Bushido. trzeba pamiętać że Bushido zakazano w czasie reformy Meiji w 1869 rku, oficjalnie klasę samurajów zlikwidowano. Więc tytuł samuraja można tylko rozpatrywać jako ciekawostkę lub tytułomanię, w której my Polacy się kochamy. Co do zabicia byka w rzeźni zgoda, zapomniałeś tylko wspomnieć że byk był związany i Oyama za postanowił sobie że żywcem wyrwie mu serce. Podługiej męczarni zwierzęcia i potokach krwi w końcu mu się to udało, ale samo zdarzenie tak nasyciło odrazą Oyamę, że więcej nie próbował bykom wyrywać serca i starał się wymazać to zdarzenie ze swego życiorysu jako wydarzenie nie przynoszące mu chwały. Następna sprawa tak naprawdę walki z bykami niewiele mają wspólnego z karate, a miały tylko na celu rozsławienie Oyamy i jego szkoły karate, co nie zaprzecza faktowi, że Oyama był doskonałym wojownikiem. Poza tym byków było o wiele mniej i większość została zabita przez Oyamę przez skręcene karku. Jeśli ktoś chce mogę mu podesłać filmik byk i Oyama. co do utrącania rogów każdy to może zrobić po odpowiednio poprowadzonym treningu, to jest po prostu tameshiwari. Jedyny problem odpowiednie przygotowanie psychiki i dobre unieruchomienie głowy zwierzęcia. Następna sprawa to 100 walk Oyamy. Wszyscy wypisują że Oyama przeszedł test 100 walk, tylko nikt nie potrafi powiedzieć kiedy to się stało i kto brał w tym udział, dlaczego więc z tego jest robiona taka wielka tajemnica. Czyżby to byli tylko jego uczniowie. Jeśli tak to jakamusiała być różnica w poziomie wyszkolenia między nimi. Następna sprawa 9 i 10 dan nadała Oyamie Międzynarodowa OrganizacjaKyokushin, ok, tylko to byli jego uczniowie posiadający niższe stopnieod Niego. Ktoś może się upierać że nie miał kto nadać Oyamie takich wysokich stopni. Nieprawda. Na Okinawie w tym czasie kilku mistrzówposiadało 10 dan, ale uważali oni karate Oyamy za zezwierzęcenie. Kolejna sprawa nie wspominasz w ogóle że Oyama trenował Goju-Ryu umistrza Gogena Yamaguchi zwanego Kotem i u Niego Uzyskał 3 i 4 dan w karate. Następnie Oyama nie mógł wygrać zawodów wszechstylowych w 1947 bopierwsze takie zawody odbyły się w 1957 roku i wygrał je HirokazuKanazawa reprezentujący Shotokan. Informację o zawodach w 1947 możnaznaleźć wyłącznie na stronach poświęconych Kyokushin, oprócz tego dlaczego przez 10 lat nie odbyły się żadne inne tego typu zawody. Dodatkowo trzeba uwzględnić fakt, że Karate w Japoni sterował w tymczasie Gichin Funakoshi, który nie zgadzał się na żadne zawody sportowe. Oprócz tego należy jeszcze wspomnieć dlaczego Oyama opuścił szeregi uczniów Funakoshi i Yamaguchi. W pierwszym przypadku został ciężko pobity w walce z Taiji Kase - jednym z najniebezpieczniejszychwojowników w Japonii w tamtym czasie, co jest faktem powszechnie znanym w JKA oraz trzeba uwzględnić że miał tylko około 18 lat i że stopień 2 dan w tym czasie można było uzyskać w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia treningu. Natomiast jest prawdą że nie mógł walczyć jako uczeń GogenaYamaguchi, gdyż przez bardzo długi okres czasu Goju-Ryu odrzucało walkę jako metodę treningową i nie pozwalano walczyć uczniom. No i jeszcze raczej należałoby napisać że jest to historia IKO Mattsui, a nie całego Kyokushin.

Nie jestem wrogiem żadnego stylu i ta wypowiedź nie ma na celu zdyskredytowanie Karate Kyokushin oraz IKO. osobiście uważam Oyamę za jednego z najlepszych wojowników na świecie, ale fakty pozostają faktami bez względu na próby ich ukrycia lub zafałszowania.


prosze tutaj cytuje pelne sprostowanie historii Mass Oyamy
post jest odpowiedzia na zamieszczony na forum zyciorys Oyamy

http://budo.net.pl/v...der=asc&start=0

wiekszosc niedomowien swietnie wyjsniona
gratuluje giro :!: :) :!:

PS. wiem ze odgrzewam stare kotlety ale prosba do moderatora o nieusuwanie tego posta
niech spropagandowane niedowiarki spojrza w twarz suchym faktom
swoja droga szkoda ze takie kity propaguje sie w polskim srodowisku kyokushin :(
ale coz

pozdro 8)
  • 0

budo_karateka1
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2994 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
:) :wink: 8)
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
itosurulez dlaczego nie dziwie sie Twojej odpowiedzi ...

Oyama nie musiał stosowac sie do zasad, których nauczali wymienieni przez Ciebie mistrzowie z prostegopowodu - nie był ich uczniem, to nie od nich czerpał wiedze o Karate. Zasad walki (jezeli cos takiego istnieje) nie czerpał nawet z Shotokanu tylko z Goju ryu ( przyjmij kazde uderzenia i oddaj tak, zebys niemusiał przyjmować więcej ect). Chociaz z drugiej strony, jestem po lektórze tych zasad mistrzów , których wymieniłeś i mam nieodparte wrazenie ,ze porównując je do całej filozofii Oyamy i kyokushin (motta, sentencje ect) mozna znaleźc wiele wspolnych mianowników.

Nie bede sie rozwodził o wyższościa humanizmu nad naukami scisłymi lub odwrotnie bo nie jest to treścią tego tematu, jednak chciałbym zaznaczyć, ze logiczne myslenie czy logika jako taka nie jest tylko i wyłącznie włąsciwie dla nauk ścisłych, masz szerokie zastosowanie także w humanistycznym postrzeganiu swiata i zdarzeń w nim zachodzących - i powiem Ci szczerze, ze coraz więcej widze, jak tzw ścisłe umysły nie moga sobie poradzić z prostym abstrakcyjnym mysleniem niemowiąc juz o "ogarnięciu" pewnej sekwensji zdarzeń niezawsze prosto i jasno ze soba powiązanych. Na ten temat koniec.

Nie będe tez wracał do nacjonalizmu, narodowosci,pochodzenia bo wszystko w tej sprawie juz powiedziałem i myslę ze podałem tez senseowne argumenty poptwierdzające moje tezy i wypływające z nich wynioski.

Wracając do 100 kumite Oyamy - owszem walczył on ze swoimi uczniami... to zle? jednej strony masz rację - szacunek dla nauczyciela ect z drugiej strony zapytam sie - z kim jak nie z uczniami miał walczyć? przeciez inne szkoły nie uznawały długo tego co nauczał Oyama i sądzisz, ze chcieliby sie z nim mierzyć narażając sie na porażkę? Oyama , gdy przechodził ten test , nie walczył tak jak teraz walczą pretendenci to grona osob , ktore zaliczyły 100 kumite. Sosai przechodził ten test gdy nie było rywalizacji sportowe w Kyokushin, czyli walki były prowadzone w formule z uderzeniami na głowe, podcięciami, szarpaniem ect... i teraz jezeli wezmiemy dodatkowe czynniki takie jak postura Sosai ( blisko 100 kg , 1około 175 cm ) odpowiednie przygotowanie kondycyjne, determinacje i nastwaienie psychiczne oraz własnie, a moze przede wszystkim, forme prowadzenia walk bez rękawic z uderzeniami na włowę to uwazam ze test ten mogł spokojnie przejść. Poza tym walcząc w ten sposób mogł spokojnie jednym ciosem eliminować przeciwników (swoich uczniów) w dość krótkim czasie. Biorąc pod uwage kolejny fakt, ze walczyły tylko czarne pasy to test ten mogł trwać i trzy dni - z tym ze kazdego nastepnego dnia było Oyamie łatwiej z tego względu, ze uczniowie byli juz porozbijani, obici , zmeczeni. W ten sposób mogł ich łatwiej pokonywac niz pierwszego dnia - tutaj trzeba założenie zrobić, ze Oyama także odczuwał trudy wal dni poprzednich więc szanse " w miare były wyrównane).
Oglądałem jakis czas temu 100 kumite Filho i Matsuiego - to co mi sie rzuciło w oczy to ogromne dysproporcje przeciwników Filho, podcięcia były punktowane na wazari, nieangazowanie sie w walke takich zawodników jak Kazumi czy Tsukamoto, natomiast u Matsuiego to to, ze bił sie nie tylko z czarnymi pasami, ale i z niebieskimi i zielonymi, oraz marny poziom wielu posiadaczy czarnych pasów.

Przeczytajcie wywaiad z Arnilem, który tu wrzuciłm - opowiada jak wygladało jego 100 kumite - to było przed okresem zawodów czyli w formule z uderzeniami na twarz. to samo dotyczyło Shigeru Oyama i innych , którzy przeszli ten test w latach 60 i na poczatku 70. Czytałem, ze Shigeru w 20 pierwszych walkach starał sie tak mocno uderzać w twarz przeciwników, zeby nie byli juz w stanie dalej walczyć...

Wstawiłes obrazek z Oyama i bykiem z kólkiem w nosie , tylko po co ?... ok archiwalne zdjęcie...ale przeciez nikt nie negował ze te zwierzeta miały te kółka... podałes jedno zdjęcie , a ja Ci dam kilkanaście innych gdzie te byki niemaja kółek ...

"before Mas no Mas after Mas no Mas" cos jak ze starym powiedzeniem o Kimurze hehe

Tak jest w kazdej szkole. Każdy założyciel jest tak odbierany przez uczniów ... tak samo jest z Funakoshim, Azato czy innymi mistrzami... nic nadzwyczajnego...a swoją droga Kimura i Oyama byli bardzo dobrymi przyjaciołmi, razem trenowali (Goju Ryu u mistrza So) i spotykali się także prywatnie.

Dołączona grafika
Kimura on left with Mas Oyama on the right

dzisiaj nikt nie przejdzie testu 300 kumite jak to zrobil Mas bo dzisiaj w tych testach nie walczy sie z wlasnymi uczniami i wychowankami tak jak walczyl Oyama ale z ludzmi ktorzy naprawde moga smialkowi dokopac

Zgadza sie , nikt dzisiaj nie przejdzie 300 kumite, ale dlatego, ze dzisiaj te walki są w systemie knockdown czyli sportowym, a nie w formie w jakiej przechodził Oyama ( z uderzeniami na głowę, gdzie mozliwość trwałego wyeliminowania przeciwnika est duzo większa niz przy knockdowanie) a wiadomo, ze w knockdowanie trzeba sie mocno napracować zeby wygrac z przeciwnikiem nawet na punkty , nie mowiąc juz o knockoucie. Trzeba byc poprostu swietnie przygotowanym kondycyjnie.

Warto jeszcze zaznaczyć, ze test 100 kumite nie polegał na tym zeby wygrac wszystkie walki, ale na tym, zeby go przejść - od pierwszej do ostatniej walki o własnych siłach. Tu nie chodizło o wygrana cyz przegrana - poprostu wychodzisz i sie bijesz.

Propaganda, propaganda i cały czas ta propaganda ... dla jednych moze to i bedzie propaganda , dla drugich to bedzie poprostu forma ówczesnej reklamy stylu, czy danej szkoły. Tak jak teraz mamy rózne formy reklamy.propagandy Krav maga czy BJJ tak wtedy Oyama chciał rozsławić Kyokushin an cały swiat za pomocą swoich dokonań, filmów o nim ( trylogia z Sonny Chiba, który był uczniem Oyamy jeszcze z czasów " Oyama Dojo"), komiksów o Oyamie, Kyokushin i tak mozna długo jeszcze wymieniać...

Kwestia punktu widzenia i pozbycia sie pewnej " bajkowej" formy przedstawiania zycia danej osoby...

waloonaprawdę duzo wniosłeś swoją wypowiedzią do tematu - dzięki. Warto chyba jednak spojrzeć na pewne sprawy z innego, trzezwego punktu widzenia a nie cały czas powtarzac bakji i bzdury, które klepie sie tylko w Polsce.

.:pitman:. zgadzam sie z Tobą. dokałdnie o to mi chodzi - o przedstawienie samych faktów bez pomocy dopisywania niepotrzebnych fantazji i robienia z Oyamy niewiadomo kogo; chodzi o przedstawienie jego historii i Kyokushin w sposób bardzo prosty, konkretny a nie jak legendę.
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
itosurulez jezeli chodzi o metodyke to Oyama wprowadził duzo elementów z Muay Thai - moze teraz tego juz tak nie widac, ale kilkanascie czy kilkadziesiąt lat temu to było bradzo widoczne.

Co do cytatu zawierającego wypowiedz Giro to przeczytaj jeszcze raz to co pisałem na temat obywatelstwa, pochdozenia itd bo nie chce mi sie juz powtarzać...

ale koreańczycy byli wcielani siłą, chyba że Oyama nie czuł się Koreańczykiem, ale wtedy trudno mówić o jakimkolwiek nacjonaliżmie, tylko o wyrachowaniu.

Był Japońcyzkiem, jego rodzice go wysłali, jak był małym chłopcem do Japonii, reszte znajdziecie w poprzednich postach.

Więc tytuł samuraja można tylko rozpatrywać jako ciekawostkę lub tytułomanię, w której my Polacy się kochamy.

Ostatnim samurajem okresla sie obecnie kilku innych zyjących mistrzów Karate (soke Kubota, Shigeru Oyama, Yoshiji Soeno, Kenji Kurosaki ect.) zwykły tytuł i to pewnie honoroy nie mający potwierdzenia w pochdozeniu w przypadku Oyamy (z Tego co wiem to Soeno i Kurosaki pochodzą rodzin samurajskich).

Nigdy sie nie spotkałem z twierdzeniem, ze Oyama chciał wyrywac serca zwierzętom... zabił 3 byki w trakcie swoich walk ze zwierzetami...reszta potraciła rogi. Pojedynki z bykami miały sprawdzić jego granice moziwości i tego co robił jaką droge Karate wybrał. Oczywiście aspekt reklamy jego szkoły Karate tez jest istotny.

Następna sprawa to 100 walk Oyamy. Wszyscy wypisują że Oyama przeszedł test 100 walk, tylko nikt nie potrafi powiedzieć kiedy to się stało i kto brał w tym udział, dlaczego więc z tego jest robiona taka wielka tajemnica.

Dokładnie - na ten temat jest mało informacji szczegółowych - w poprzednim poście próbowałem nakreślic jak to mogło wygladać. mysle, ze to mogło miec miejsce pod koniec lat 50 lub na początku lat 60 XX wieku. Na stronie [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] ze był to 1965 rok... chociaz w to wątpie, bo Arneil wspominał w wywiadzie, ze on tego nie widział, a zacząl trenowac u Oyamy w 1961 roku. Tak samo twierdził Royama. Moze to miało postać poprostu zwykłych sparingów z uczniami w celu sprawdzenia wytzrymałości Oyamy i przygotowania kondycyjnego , a pozniej zrobiło sie z tego wielkie 100 kumite...

Następna sprawa 9 i 10 dan nadała Oyamie Międzynarodowa OrganizacjaKyokushin, ok, tylko to byli jego uczniowie posiadający niższe stopnieod Niego. Ktoś może się upierać że nie miał kto nadać Oyamie takich wysokich stopni.

Oyama swoje stopnie mistrzowskie dostawał od Funakoshiego, pozniej od Gogena do 7 dan, a pozostałe nadała mu nie tyle organizacja co władze japońskie. Nawet gdyby dostał je od IKOK to wówczas szefem tej organizacji nie był Oyama tylko premier Japonii i w skład zarządu swiatowego wchodzili ludzie polityki, biznesu, monarchowie europejscy, japońscy, z bliskiego wschodzu , ameryki. dopiero po smierci Oyamy zarządu wszystkich organizacji zostały pod kontrola uczniów Sosai.

Następnie Oyama nie mógł wygrać zawodów wszechstylowych w 1947 bopierwsze takie zawody odbyły się w 1957 roku i wygrał je HirokazuKanazawa reprezentujący Shotokan. Informację o zawodach w 1947 możnaznaleźć wyłącznie na stronach poświęconych Kyokushin, oprócz tego dlaczego przez 10 lat nie odbyły się żadne inne tego typu zawody.

Zgadza sie nie wygrał takich zawodów - wygral natomiast zawody , które były mistrzostwami jednej ze szkół Karate - na pierwszej stronie tego wątku jest zdjęcie Oyamy z trofeami sportowymi. Byc moze pozniej ktos zaczął mowic ze to były All Japan... zreszta jezeli ktoś widział koreański dokument o Sosai (Choi baedal...czy jakoś tak) to jest tak kadr z tych zawodów - widać tatmi w wielkiej hali sportowej )

Chłopaki z Kyokushin kan z Rosji podjeli się proby wyjasnienie niescisłości tego turnieju i innych kwestii związanych z Oyamą. Tu jest link do tych artykułów [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
minn o nauczycielach Oyamy, jego trenngach, turnieju, daito ryu itd...

Jezeli chodzi o walke Oyama vs Kase to juz o tym pisałem:
1. Różnica wieku między Oyama i Kase wynosiła 6 lat - Oyama urodził sie w 1923 roku ,drugi mistrz w 1929 roku.
2. Kase zaczął trenowac Karate w wieku 14 lat, tj w 1943, natomiast Oyama w 1939.
3. W roku, w którym Kase zaczął trenować Oyama był juz posiadaczem stopnia mistrzowskiego ( 2 dan uzyskał w 1941 roku czyli na 2 lata przez rozpoczęciem treningów Karate Kase)
4. Oyama w 1943 roku, tj w roku, w którym Kase zaczął trenować nie był juz związany z Shotokan, tylko z Goju Ryu
5. Ich potencjalna walka zkończyłaby się porażka Kase z tego względu, że Oyama był lepszym praktykiem, bardziej doświadczonym w tamtym okresie mistrzem Karate. Poza tym Kase był tylko nastolatkiem ( i pewnie niezbyt imponującej postury, podczas gdy Oyama był postawnym osobnikiem) w okresie gdy Oyama był juz dorosłym mezczyzną.
6. Walka ta nie mogła mieć miejsca ponieważ sam Funakoshi i jego instruktorzy nie pozwalali walczyć, nie praktykowali walki, nie umieli walczyć (?) ect
7. Wniosek - walka nie mogła mieć miejsca.

W cytacie padłą informacja ze Kase mial wtedy około 18 lat czyli mniej więcej rok 1947 - w tym roku Oyama był juz zdecydowanie z Goju ryu i na etapie poszukiwania własnej drogi Karate.

Odejście Oyamy z Goju ryu było naturalnym wynikiem podejścia Sosai do Karate i walki oraz do sposobu treningu.

moze ktoś sie do tego odniesie?zweryfikuje? moze ja gdzieś popełniam błąd?
  • 0

budo_maniak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 814 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
A zeby wrócic do tematu glownego kilka zdjęć Mas Oyama

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Korea 1967, Oyama i Gen Choi

Dołączona grafika
Korea , 1967

Dołączona grafika
Oyama i Matsushima , 1967

Dołączona grafika
Oyama i Gogen, koncówka lat 50 XX wieku

Dołączona grafika
Kinjo Sensei with Oyama Masutatsu
at his residence in post-war Japan

Dołączona grafika
Richard Kim & Mas Oyama (okres Goju ryu)

Dołączona grafika
Od lewej: John Pell, Don Buck, Mas Oyama, Gosei Yamaguchi

To jest ciekawy list Oyamy z 1961 roku...

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
  • 0

budo_piotr85
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 212 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Archiwalne zdjęcia Mas Oyamy
bardzo zainteresowala mnie walka Oyama vs Kase, wiec jesli ktos ma informacje na ten temat to niech sie podzieli, glownie mysle o Giro hehe i niech sie ustosunkuje do tego cytatu

Jezeli chodzi o walke Oyama vs Kase to juz o tym pisałem:
1. Różnica wieku między Oyama i Kase wynosiła 6 lat - Oyama urodził sie w 1923 roku ,drugi mistrz w 1929 roku.
2. Kase zaczął trenowac Karate w wieku 14 lat, tj w 1943, natomiast Oyama w 1939.
3. W roku, w którym Kase zaczął trenować Oyama był juz posiadaczem stopnia mistrzowskiego ( 2 dan uzyskał w 1941 roku czyli na 2 lata przez rozpoczęciem treningów Karate Kase)
4. Oyama w 1943 roku, tj w roku, w którym Kase zaczął trenować nie był juz związany z Shotokan, tylko z Goju Ryu
5. Ich potencjalna walka zkończyłaby się porażka Kase z tego względu, że Oyama był lepszym praktykiem, bardziej doświadczonym w tamtym okresie mistrzem Karate. Poza tym Kase był tylko nastolatkiem ( i pewnie niezbyt imponującej postury, podczas gdy Oyama był postawnym osobnikiem) w okresie gdy Oyama był juz dorosłym mezczyzną.
6. Walka ta nie mogła mieć miejsca ponieważ sam Funakoshi i jego instruktorzy nie pozwalali walczyć, nie praktykowali walki, nie umieli walczyć (?) ect
7. Wniosek - walka nie mogła mieć miejsca.

W cytacie padłą informacja ze Kase mial wtedy około 18 lat czyli mniej więcej rok 1947 - w tym roku Oyama był juz zdecydowanie z Goju ryu i na etapie poszukiwania własnej drogi Karate.

Odejście Oyamy z Goju ryu było naturalnym wynikiem podejścia Sosai do Karate i walki oraz do sposobu treningu.

moze ktoś sie do tego odniesie?zweryfikuje? moze ja gdzieś popełniam błąd?


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018