Skocz do zawartości


Zdjęcie

Maxpedition trouble


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

budo_piterm
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3170 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kto to wie...

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble
Lord, sprawa generalnie wygladała tak, iż Lynn Thompson namówił kilku gości z branży nożowej, aby się zrzucić, pogrzebać w życiorysie panów tworzących Strider Knives (Mick Strider & Duane Dwyer), a potem wygryźć ich z rynku. Cóż, tak właśnie wygląda "konkurowanie rynkowe" wg kilku Panów robiących noże. Po co się w to wepchał Tim z Maxped. tego nie wiem i wiedzieć nie chcę, bo i po co?

Lynn i spółka zrobili wielką akcję mailingową rozsyłając spam do wsyztskich w branży, załączając raport prywatnego detektywa i jakieś dokumenty. Tak, też dostałęm tą paczkę gnoju. Skupili się na Micku, bo na Duane'a nic nie znaleźli (bo to miły człowiek jest). A Mick... generalnie ani mnie to grzeje ani ziębi co przeskrobał Mick 10 lat temu (bo że nie jest grzecznym chłopcem, to chyba wiadomo od zawsze), i w sumie Mick też by to olał, gdyby nie fakt, iż w korespondencji pojawiły się osobiste dokumenty Micka, Duane'a i ich rodzin, adresy dzieci, szkoły do jakich chodzą, adresy rodziny itp. A szczególnie w USA maja pierdolca na punkcie prywatności, więc sprawa przerodziła się w niezłe gówno. Nie mam nawet zamiaru dochodzić o co chodzi i kto jest good a kto bad. Dla mnie od zawsze Mick & Duane są GOOD, a Lynn Thompson jest poniżej standardów mojego języka.

Mam dużą dozę szacunku i sympatii dla Micka i Duane'e, nie będe tego ukrywał. Szczególnie Duane, dusza - człowiek. Obaj pomogli mi nie raz i zawdzięczam im niejedno. O obu mogę powiedzieć jedynie ciepłe słowa. Dla tego omijam tą sprawę dalekim łukiem i moje relacje z nimi co najwyżej się wzmocniły. Zaś Lynn jako prowodyr całej akcji zszedł u mnie już na samo dno shit-listy, choć i tak juz dawno sobie w środowisku nagrabił i tak czy inaczej nie mam za grosz szacunku dle niego.

Tim z Maxpedition trochę się w tym wszstkim pogubił. W pewnym momencie odciął się od całej akcji, ale niestety, sprawa przypomina zabawę z gorącym żelazem, jak się dotkniesz to sie poparzysz. Więc sporo osób olało Maxpedition... i nadal szukają czym zastąpić FatBoya.

Więc jak dla mnie sprawa jest prosta. W ogóle nie zajmuję się tą sprawą, na plecach noszę Condora a w nim D-AL Dwyera. I jakoś się nie pozagryzały póki co. Może kiedyś sama się wyjaśni do końca? Kto wie, mnie w kazdym razie te opoweści z pogranicza kiepskiego filmu detektywistycznego i czesko-enerdowskiej komedii nie ruszają.

W każdym razie jedno jest pewne:

Dołączona grafika

a to noszę na plecach:

Dołączona grafika
  • 0

budo_navyseal
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1026 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin/Motaniec

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble

... Zaś Lynn jako prowodyr całej akcji zszedł u mnie już na samo dno shit-listy, choć i tak juz dawno sobie w środowisku nagrabił i tak czy inaczej nie mam za grosz szacunku dle niego....


Można wiedzieć co takiego Lynn kiedyś zrobił, ze sobie nagrabił ??
  • 0

budo_piterm
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3170 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kto to wie...

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble

Można wiedzieć co takiego Lynn kiedyś zrobił, ze sobie nagrabił ?


Można, ale może inny wątek zacząć by warto... a zrobił nie kiedyś, tylko robi ciągle. Ot choćby zamiast wchodzić w kooperację z makerami, to najczęściej "kradnie" ich projekty. Pisze w swoich news-letterach paszkwile na temat innych makerów i producentów (np. jego słynne zjebanie kerambitów Emersona) po czym po roku, jak nie udało mu się stłumic kera-trendu co robi? Ano wprowadza swój kerambit, tyle że z plastiku (!). Itd, itp. Ale może nie tu jak już wspomniałem.
  • 0

budo_dark
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2517 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble
Czytalem ten flamewar jednym okiem.
I nie rozumiem wciaz jaka jest rola McClunga - czyzby po prostu skorzystal z okazji by dokopac Striderowi?
Ale w sumie wala mnie takie prywatne podjazdy - jak bede mial kase to kupie zarowno Bear Cata jak i SMFa.
  • 0

budo_cynik
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5337 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble
Tez nie lapie roli McClunga bo z tego co wyczytalem to on nie uczestniczyl w zrzutce na sledztwo ani nic. Po prostu raczej oburzyl sie rezultatami tegoz.
  • 0

budo_thorneb
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 512 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Już Warszawa :)

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble
McClung Micka ani jego noży nigdy nie kochał, więc wykorzystał okazję żeby sobie pokrzyczeć i tyle :? na detektywa się chyba nie składał ( przynajmniej ja również nic takiego nie wyczytałem)
  • 0

budo_wysz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1649 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Maxpedition trouble
Faktycznie wychodzi na to, ze Kevin chyba się nie składał, ale to niestety on rozdmuchał wszystko na Tacticalforums i rozpoczął flejma z wyciaganiem dokumentów z jednej i drugiej strony....whatever...przestało mnie to kręcić...
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018