
Myslalem narazie nad 4
Fallkniven F1 - jest do dostania calkiem tanio (380 zlotych) i to w Polsce wiec mialbym go raz dwa + we wszystkich recenzjach bardzo go sobie chwala, nie wiem tylko czy nie bedzie za maly.
Al Mar Sere Operator - to raczej tak wybrane z sentymentu do tej firmy, czuje ze raczej on nie bedzie nadawal sie do tych prac co je wymienilem.
Buck Strider Solution - duzy i ciezki noz, nie wiem tylko czy wlasnie nie za duzy. Ze zdjec bardziej przypomina lom, nie wiem wiec czy latwo bedzie nim tak manewrowac jak Fallknivenem. Dodatkowo zamowienie z usa wiec cena wieksza.
Strider MFS - wiem ze ten noz nie pasuje klasowo do tych powyzej i ze cena przewyzsza wstepne zalozenia, ale jak juz cos kupuje to chce by to bylo dobre. Jednak noze ktore wymienilem wczesniej do zlych nie naleza i nie wiem poprostu czy do mojego uzytkowania Strider sie poprostu oplaci. Tu wiec pytanie do ludzi ktorzy mieli z nim stycznosc. Czy do tego co wymienilem oplaca sie brac Stridera, placic wiecej, szukac i czekac?
Oczywiscie zachecam do umieszczania innych propozycji
