Jak wiadomo wszem obsługa krzesiwka nie jest bynajmniej rzeczą banalną. Aby pocwiczyć udałem się więc pod dom i rozpocząłem rozpalanie, tylko za pomoc.ą krzesiwka, noża i suchych gałązek...po chwili zrezygnowałem - wiórki magnezu rozsypywały się i w ogóle do d...

Złamałem się i posłużyłem się kawałkiem kartonu. Było to już niezłe rozwiązania, ale czasem karton lubił siętylko żarzyć, a nie zapalać. Wykoncypowałem, że potrzeba więcej paliwa...i od tąd mój zestawik wygląda tak:
W pudelku jest kawałeczek pojedynczej warstwy kartonowej (grubu karton trudno jest rozpalić) oraz sucha trawka, która pali się wręcz idealnie
Gotowa do podpalenia rozpałka: ułożona optymalnie :wink:
Cały zestawik wraz z Neckerem, który jest bardzo dobrym nożem do obsługi krzesiwka i w ogóle przydatnym kompanem do lasu

:
PZDR,
Smoku
PS. nie bijcie za jakość, fotki z aparatu...