
Ja sobie zrobiłem prezent gwiazdkowy i nabyłem tą ksiażkę. W sumie myślałem że się dobrze będę bawił ale jestem raczej przerażony tym co zobaczyłem.

Po pierwsze: ksiązkę tę polecają najwybitniejsi mistrzowie: Kondradtowicz, Brudny i paru innych. Jest też spis osób posiadających stopnie mistrzowskie w tym tsunami, chyba ze 100 osób! Wiele z nich to ludzie z wyższym wykształceniem, którzy wiele lat ćwiczyli coś "normalnego": shotokany, KK itd. Jak mogą być tak ślepi?
Kolejna sprawa: w biografiach instruktorów spotyka się nagminnie takie zdania: "rozpoczął treningi tsunami w 1990 roku. Od 1991 roku instruktor tsunami" Czyli w rok jest się instruktorem. Całkiem nieźle, ale biorąc pod uwage to, że R. Murat miał żółty pas w shotokanie jak założył swój styl to nic dziwnego.
I kilka ciekawostek: na stopień 9 DAN wymagana jest umiejętność "miotania" różnymi rzeczami jak piasek



No i te zdjęcia, kime w wykonaniu soke Murata powala, te miny 8O


Czy jest tutaj na forum ktoś kto ćwiczy tsunami? Czy w Państwie prawa i w miarę inteligentnych ludzi może nadal istnieć taki styl???