Skocz do zawartości


Zdjęcie

chwytacze na ulicy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
110 odpowiedzi w tym temacie

budo_distephano
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy

jak ie umiesz na tyle logicznie interpretowac ze po wypowiedzi ze czegos ucza na czyms to jest fanatyzm systemowy, to ci wspolczuje. Zastosoje sie do twojego przykladu o tacie , to tak wyglada ze ja mowie ze moj tata umie jezdzic samochodem , a ty mi wmawiasz ze ja powiedzialem ze moj tata jest najlepszy na swiecie.


Ja naprawdę tak to odebrałem.
Zobacz na tytuł tematu: "Chwytacze na ulicy"
Pytanie EmptY'ego brzmiało :

DO WSZYSTKICH CHWYTACZY - proszę przedstawcie sposoby "wykończenia" przeciwnika bez schodzenia z nim do parteru

Rozumiesz teraz?
Prośba jest konkretna.
Sposoby wykończenia, a nie systemy, które mają do zaoferowania techniki grapplerskie.
Dla mnie równie dobrze mogłeś napisać coś w stylu:
"A ja mam nową zabawkę!"
"Ja też szybko biegam!"

Efekt byłby podobny.

I nie mowie tutaj o mata-leo zalozonym przez wyszkolonego chwytacza, mata-leo jest teraz pokazywane wszedzie , na karate, na kung-fu , i moze nawet na aerobiku. I napisalem ze uczą jak wyjsc z mata leo ale nie mowia ze tym sposobem wyjdziesz z mata-leo
i jestem pewny ze mozna wyjsc z mata-leo ,zalozonego w stojce , przez kogos kto widzial i moze przecwiczyl je tylko raz na treningu np karate


Nie, no teraz to dowaliłeś :lol:

Po co ćwiczyć obronę, przed nieprawidłowo wykonaną techniką?
To tak, jakby powiedzieć, że znam technikę obrony przed bezpośrednim strzałem z pistoletu, jeśli przeciwnik nie umie strzelać!!! :)
Parafrazując Twoją wypowiedź:
"Bo przecież nie mówię tu o ludziach, którzy trenują zawodowo strzelectwo, tylko przez kogoś, kto widział i może przećwiczył tylko raz....."sam sobie dokończ to zdanie.

Doszedłem do wniosku, że Sorata nie walczył nigdy z wyszkolonym "chwytakiem"


przeczytaj wczesniejsze posty sam znajdziesz odpowiedz


Widziałem tylko wypowiedź, że zaczynasz przygodę z Bjj.
To wcale nie oznacza, że sparowałeś z doświadczonym chwytakiem.

Nie uznaję odpowiedzi na takie pytania w stylu:
"Ale trener mówi, że tak będzie"


trener nigdy niemowi ze "tak bedzie" trener mowi zze tak moze byc , a jesli tak bedzie to...

Jeśli mówisz teraz o swojej sekcji, to cieszę się, że u was trener "nie mówi..."
Tutaj musiałeś mnie źle zrozumieć, bo to był ciąg dalszy mojej wypowiedzi na temat często zdarzających się przypadków "boskości" trenerów przy jednoczesnym braku myślenia ze strony uczniów.
Wypowiedzi adresowanej z resztą do JanuszaP.
Nie wiem, dlaczego wziąłeś to do siebie.

Jakoś nie słyszałem o sparringach na KM z użyciem technik poznanych na treningu(chociaż jak zwykle mogę się mylić).
A jeśli nie walczycie między sobą, to nie umiecie walczyć.
Nie twierdzę, że nie poradzicie sobie na ulicy.

a ja nieslyszalem o sekcji KM w ktorej niema sparingow , sa i to z pelna sila uderzen , a nie tylko markowanie ciosow (oczywiscie sa ochraniacze)


Ach!
Tu nie sprecyzowałem.
Oczywiście nie chodziło mi o sparringi polegające na wymianie ciosów, bo to może trenować każdy, niezależnie od trenowanego stylu, czy systemu.
Chodziło mi o tzw. "flagowe techniki" Krav Magi z wpychaniem palców w oczy na czele.
Nie rozumiem, jak można coś takiego świczyć?
Wkładacie sobie paluchy?
Mam tu takie same poglądy, jak w sprawie z Mnichami z Shaolin.
Skoro nie ćwczycie techniki poprawnie(nie wkładacie sobie paluchów w gały), to jak można powiedzieć, że umiecie to robić?
Jak wiem, ze teoretycznie jestem zdolny rozwalić cegłówkę głową, to wcale nie znaczy, że potrafię.

Na sam koniec trochę moralizatorsko...

Radzę argumenty odpierać tylko argumentami, a nie próbą obrazy drugiej osoby:

jak ie umiesz na tyle logicznie interpretowac

Ja komentuję tylko Twoje wypowiedzi, a Ty tym zdaniem starałeś się(a przynajmniej ja to tak odebrałem)"uderzyć" bezpośrednio w moją osobę.
Czyżby brak szacunku??

Pamiętaj, że różne są punkty widzenia(nie zawsze takie, jak Twoje).

Pozdrawiam serdecznie.

P.S. No i przestań się już na mnie denerwować :wink: .
Po prostu takie mam poglądy i tyle.
  • 0

budo_sorata
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1768 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Tomb Of The Mind

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy

Po co ćwiczyć obronę, przed nieprawidłowo wykonaną techniką?
To tak, jakby powiedzieć, że znam technikę obrony przed bezpośrednim strzałem z pistoletu, jeśli przeciwnik nie umie strzelać!!!
Parafrazując Twoją wypowiedź:
"Bo przecież nie mówię tu o ludziach, którzy trenują zawodowo strzelectwo, tylko przez kogoś, kto widział i może przećwiczył tylko raz....."sam sobie dokończ to zdanie.


warto , poniewaz ze prawdopodobienstwo ze spotkasz dobrego grapplera na ulicy jest bardzo mala , a ze spotkasz osobe ktora gdzies raz widziala jakies duszenie i bedzie je chciala sprobowac na tobie wykorzystac jest duza. Tak samo jak mowisz o strzelaniu , wieksze prawdopodobienstwo jest ze spotkasz osobe ktora wyjmujac pistolet bedzie miala czesaca sie rękę , niz osobe ktora pewnie i bez zadnych skrupulow przylozy Ci pistolet do glowy.
Jesli chodzi o sparingi z chwytaczami , nie napisalem ze cwiczylem z goscmi z BJJ.


Niema sie co klucic , tu niechodzi oto zebysmy sobie jeden drugiemu poglady na sile wciskali , tylko zebysmy swoje poglady bez zadnych klotni przedstawiali. Jesli chodzi o interpretacje, moze Ty zle interpretujesz mnie , moze ja Ciebie , i to pewnie jest zwiazane ze moze trudno jest interpretowac kogos tylko czytajac jego wypowiedz.
I w zadnym wypadku niechcialem Cie obrazic , jesli to zrobilem to Cie przepraszam .

Pozdrawiam
  • 0

budo_distephano
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 447 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:BJJ/MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy
Ok.
Idziemy na piwo?
:) :) :) :drinking:
  • 0

budo_sorata
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1768 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Tomb Of The Mind

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy
:drinking: :drinking: :drinking: za Polske !! :) :) :)
  • 0

budo_saku
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5219 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy
Dołączona grafika
  • 0

budo_rybak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy

Tak. Lata mijaja, ale jest nadal w swietnej formie.
K_P

Ja go widzialem na ME w Katowicach w 1987 roku i chyba na jakichs MP.

Auaaa...
  • 0

budo_langus
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1155 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Sanok
  • Zainteresowania:Judo

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy

Po kolei:
AdamD - co do betonowych szczęk, to bym się kłócił - "nie ma odpornych na ciosy" są tylko ludzie, którzy nie umieją dobrze uderzać.


A George Foreman?

(:

Pozdrowionka
  • 0

budo_druss
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 513 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy
Co z nim :?:
Przerzucił się na grapling ? :lol:
  • 0

budo_shaft
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1759 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:chinatown

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy

Po kolei:
AdamD - co do betonowych szczęk, to bym się kłócił - "nie ma odpornych na ciosy" są tylko ludzie, którzy nie umieją dobrze uderzać.


i sa tez ludzie nabuzowani, napierdoleni i nacpani.

takich znasz??:)
  • 0

budo_kapral
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3301 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:jakaś afryka, sam nie wiem
  • Zainteresowania:Muay Thai

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy
aye.

Ale tutaj pzrydaje sie duszenie.
  • 0

budo_władysław
  • Użytkownik
  • Pip
  • 10 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: chwytacze na ulicy
Wracając do tematu ;)

Na ulicy juz miałem pare sparingów (niech zyje nowa huta) ale wykorzystanie chwytow... no kiedys miałem zajawke na aikido, po pół rocznym treningu pewnej nocy lekko podchmielo zaczepili mnie i mojego kumpla jacys kolesie. Jak mam być szczery nie pamietam co chcieli ale wiem że dostałem w zęby. Ja dochodziłem do siebie a kumpel juz się nawalał z kimś. I w tym momencie nastapił cud bo zrobiłem normalnego matrixa przed sierpowym oponenta, koleś był juz całkiem łądnie wychylony no i go tylko pociągnołem i rozbiłem głowe o słupek przystnku autobusowego.

Potem było troche szamotaniny i takie tam , pomachałęm troche rekami nogami (kumpel więcej machał nogami, polska szkoła boksu ulicznego :P ) i panowie sobie poszli.

Taka historyjka, jedna z wielu w stylu"jak to ja kurwa mam przesrane na osiedlu" jednak chodzi mi o to co wtedy zrobiłem , było to wykorzystanie siły przeciwnika, w czasie walki kolesia nie chwycisz wystarczająco mocno, no chyba ze hest sie zdolbym przyjac kilka razy wiecej w zeby kiedy to sie juz ocłoni człlowiek. No chyba ze robić chwyt kiedy kolesia sie ogłuszy.... buehehehehe :P .

No w każdym razie podstawa aikido, wykorzystanie siły przeciwnika i ewentualne zaaranzowanie spotkania jego z twoja piescia.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024