Skocz do zawartości


Zdjęcie

filozofia walki... treningowej ;)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

filozofia walki... treningowej ;)
Tak mnie naszło na przemyślenia... :roll:
Chodzi mi o podejście do walki. Ale od poczatku...
Zaczęłam chodzić na treningi z moja przyjaciółka - obie miałysmy takie niekonwencjonalne jak na dziewczynki zainteresowania :D i formuła treningów kyoka bardzo przypadła nam do gustu. I z radościa i zapałem na pierwszych walkach nabijałysmy sobie wzajemnie nizliczone ilosci siniaków :roll: :) . Ale, szczerze mówiąc, teraz, po roku treningów przestało mnie to bawic - wiem juz tyle, żeby zdawać sobie sprawe, że to, co my umiemy to jest jeden malutki pikuś, i uważam, że teraz, kiedy mamy okazję powalczyć, nie należy z dzikim wzrokiem okładać sie po żebrach, tylko raczej skupić na nauce.
Ona tego poglądu raczej nie podziela - niby ma być sparing techniczny, ale koncentruje sie bardziej na fizycznym pokonaniu przeciwnika (czyli mnie :X ), na dowaleniu mu po prostu, zamiast sie skupiać na technice.
A mnie techniki zaczeły bawic, bardziej sie skupiam na kombinacjach i staram sie uruchomić chociaz pare szarych komórek - podobno to zaczyna być widać.
Ktoś ode mnie mądrzejszy powiedział ostatnio, ze chyba zaczynam myslec (jupi! :) )
Przestałysmy razem walczyc - dobieramy sie teraz z ludźmi pod wzgledem preferencji.
Ale moje watpliwości biorą sie stad, że jeśli juz sie spotykamy na macie, to jej metoda jest skuteczniejsza - ona mnie po prostu bije... :oops:
Co z tego, ze nie za bardzo technicznie - za to skutecznie. I ona tłumaczy, ze jak walczy to chce wygrac i ze głównie o skutecznosc chodzi. Ja w zasadzie uwazam, że nie ma racji, że jak bede dobra technicznie, to siła i szybkość przyjdzie później, a wtedy powinnam być skuteczna ( i przy okazji taka walka bedzie ładnie wyglądać, np.na zawodach, a nie tylko mawahi chudan i lowkick - przeciez to w końcu jest SZTUKA walki a nie boks)
I moim skromnym zdaniem na dłuższa metę to chyba moją metoda sie więcej naucze - no bo jak sie uczyc myslec i robic techniki, jak cie ktoś zamiast na 50% na 100% okłada - ok, moze za pare lat, przy przygotowaniu do zawodów - tak. Ale u licha nie teraz, za słabe jestesmy na to i już!
Ale czasami mnie dopadają wątpliwosci - czy ona nie ma racji?
A co Wy o tym myslicie? (o Wielcy Cierpliwi, którzy dotrwaliscie do końca tych wynurzeń... :) )
  • 0

budo_noite
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1593 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Freistadt

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
na zawodach Ty bedziesz gora, na ulicy - ona ;) Proste techniki zazwyczaj sa najlepsze, ale jesli chodzi o sztuke walki - zglebiaj wiedze, poznawaj nowe ruchy - sztuka dla sztuki i wlasnej satysfakcji
  • 0

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
tak mi tez ktos kiedys powiedział :)
ale właśnie dochodze do tego, że bawi mnie właśnie uprawianie tzw sztuki dla sztuki - szczerze mówiąc to sie nwet na zawodach nie widze - no, może za ładnych pare lat...
a na ulicy to narazie najcześciej z nia chodzę :)

aha, i mi sie przypomniał jeszcze jeden malutki problemik:
czy to normalne, ze ja nie trawie walki w butach? na obozie jak tylko sie dało, to ja na boso, nawet na asfalcie (jak raz buty założyłam, to prawie noge skreciłam, a potem kolano przy mawahi, brrr)
jako jedyna sie cieszyłam, że egzamin na łączce, na bosaka - reszta kleła na czm swiat stoi.... :)
tylko, CO JA DO CHOLERY ZROBIE NA ULICY?
'przepraszam, zaraz ci skopie, tylko zdejme buty????'
mam nadzieje, że nie bedę musiła sprawdzac, a jakby co, to licze na adrenaline...
  • 0

budo_ghostek
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 318 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
Dokładnie. Pamiętaj tylko żeby po jakimś czasie zwiększyć sobie stopień trudności ( trochę więcej niż te 50 % ), bo ja na pewnym etapie o tym zapomniałem :oops: A później zdziwiłem się, że jednak mogę coś robić lepiej :)
  • 0

budo_moro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4585 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Noresund/ Trójmiasto

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
chyba mamy podobne zdanie na ten temat, tzn ja jestem zafascynowany "swiatem na macie" ...chce walczyc, chce sie meczyc i zygac z tego zmeczenia :wink: i widze ogromny potencjal tworczy w walce, chce tego doswiadczac jaknajczesciej jednoczesnie chce aby 'skutecznosc uliczna' byla efektem ubocznym a nie celem samym w sobie tej drogi.
...chce rozwijac zakres techniczny i taktyczny uczestniczac w czyms konstruktywnym- treningu. ulica to dal mnie druga, ciemniejsza strona mocy :wink:
  • 0

budo_wodnik szuwarek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Zachodnia Stolica Przemytu
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
jeśli bedizesz zwiekszac umiejetnosci techniczne...powinnaś po pewnym czasie pokonywac zabijaków-ludzi z mniejszym zakresem technicznym..ponieważ Tówj arsenał będzie bogatszy od Twojej przeciwniczki...mozęsz ją zaskoczyć..a Ona Ciebie tylko siła przewyższa i brutalnoscią..a to nie ejst az taki duzy plus...
rei all
  • 0

budo_pivko
  • Użytkownik
  • Pip
  • 39 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
siemka

wiesz tak wlasnie myslalem nad Twoim problemem i zastanawialem sie nad tym czy przypadkiem nie oceniasz zle kolezanki... a moze ona wcale nie walczyla na sile tylko poprostu wklada w walke jak to sie pisze "cale serce i jeszcze troche" czasem i tak bywa ze osoba tak sie wkreca w swiat SW ze sie zapomina...ito chyba zdecydowanie pozytywne uczucie.... ogolnie to uwazam ze "techniczne podejscie" napewno przyniesie Ci pozadane skutki

pozdro
  • 0

budo_pivko
  • Użytkownik
  • Pip
  • 39 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
jednoczesnie nie zapominaj o paradoksie Kano... czasem swietne opanowanie podstawowych technik potrafi dac naprawde wielka przewage...
  • 0

budo_moro
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4585 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Noresund/ Trójmiasto

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)

jednoczesnie nie zapominaj o paradoksie Kano...

co to jest paradoks Kano?
  • 0

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
moro--> jak Ty to zgrabnie ująłeś! Chyba rzeczywiscie mamy podobne odczucia. No bo przecież w końcu to, o czym piszesz, jest własnie w sw najpiękniejsze

Pivko-->to, że ona wkłada "cale serce i jeszcze troche" to ja (i moje żebra :) ) dobrze wiem. Ale co do podejscia, to raczej sie nie myle - znamy sie już 7 lat (boże, taki kawał czasu...) i moje opinie nie wynikaja z obserwacji, tylko z dyskusji - ona sama mi to mówiła, z własnej nieprzymuszonej woli :)
aha, i co to jest paradoks Kano?
  • 0

budo_madhornet
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 394 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
jesi dobrze pamietam chodzi o to, ze szkoly sportowe (mimo iz usunieto z nich wiele "smiercionosnych" technik) sa i tak skuteczniejsze w walce niz szkoly tradycyjne z owymi smiertelnymi technikami. A wynika to z tego ze w sportowym podejsciu sie wszystko cwiczy na sparingach i zadaniowkach, a tych groznych technik się nie da, więc i w prawdziwej walce nie uda się ich wykonać.
czyli sie to sprowadza do tego ze najprostsze techniki dopracowane do perfekcji sa lepsze niz wiekszy wachlaz ale gorzej wycwiczonych.
  • 0

budo_anduina
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 584 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:tam jak się idzie

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
Moja opinia: Sparing na treningu to stanowczo nie jest miejsce gdzie powinno sie dążyć do zniszczenia przeciwnika. Chociazby dlatego, że liczba sparingpartnerów z zasady jest ograniczona. Wyrobić sobie siłę i kondycje, etc. mozna w inny sposób, a sparingpartnera trzeba wykożystywać efektywnie- techniki chyba nie da sie nauczyć nigdzie tak dobrze jak w walce.

Tylko problem polega na tym, że jak ktosnie ma techniki, albo nie ma zaufania do swojej techniki to bardzo często stara się zastapić ja siłą. Czasem mam wrażenie że niektórzy ludzie za wszelką cenę muszą wygrać. Jeżleli tak siewalczy to na naukę pozostaje niewiele miejsca. A moim zdaniem to właśnie nauka powinna być głównym celem sparingów :)

Co do paradoksu Kano: Kano wyrzucił ze swojej sztuki walki techniki, których nie można sprawdzić w walce treningowej, bo są zbyt niebespieczne. Tak więc pozbył sie najniebezpieczniejszych technik, które w dalszym ciagu były cwiczone w np. jujitsu(tylko nie w sparingah, a tak "na sucho"). I konfrontacja uczniów Kano i adeptów jujitsu wyszła na kożyść tych pierwszych. Paradoks polega na tym, że Kano ograniczając niebezpieczne techniki zyskal skuteczność- poprostu wszystkie jego techniki były sprawdzone w walce. Ale nie do końca widze tu związek z tym akurat tematem. :roll:
  • 0

budo_kubuś puchatek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4530 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Skadinad

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
W sporcie wyczynowym nastepuje waska specjalizacja. Np. wszyscy wiedzieli, co i jak bedzie uzywac nastula, tylko, ze malo kto potrafil temu przeciwdzialac. Byc moze, ze bedziesz znac wiecej technik, ale nadal bedziesz przegrywac, dopoki Ty sama nie wypracujesz kilku swoich ulubionych.
K_P
  • 0

budo_picachu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 660 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk megalopolis

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)

Sparing na treningu to stanowczo nie jest miejsce gdzie powinno sie dążyć do zniszczenia przeciwnika. Chociazby dlatego, że liczba sparingpartnerów z zasady jest ograniczona.



Filozofia jest aby tak uzywac sparing partnerow, aby ich nie zuzyc (przynajmniej nie dopoki pojawia sie nowi i mocniejsi :twisted: )



Pozdrawiam :)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)

Ale czasami mnie dopadają wątpliwosci - czy ona nie ma racji?
A co Wy o tym myslicie?

Z tymi co lubia technike, cwicz technicznie, z tymi co wkladaja serce do walki i jeszcze cos wiecej, tez wkladaj serce i jeszcze cos wiecej. Musisz byc wstanie sie zaadaptowac do kazdej sytuacji, wiec nie unikaj walk z kolezanka tylko dlatego ze ci "nie lezy" psychicznie czy fizycznie.

W zasadzie nalezy cwiczyc jak najwiecej z tymi z ktorymi sie nie lubi. :lol:
  • 0

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)

W zasadzie nalezy cwiczyc jak najwiecej z tymi z ktorymi sie nie lubi.


przemknęła mi swego czasu taka refleksja przez mózg :)
może w tym przypadku nie najwiecej, ale przynajmniej troche - bo własciwie jak mi sie ktoś taki napatoczy gdzieś w życiu, to będę miała chociaż sposób walki i obrony opanowany :D
  • 0

budo_saudade
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 217 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice / Katowice

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
Ćwiczenie z tym, z kim się nie lubi? Kiedyś miałem nieprtzyjemność ćwiczenia z pewnym typkiem, który na mnie wykonywał techniki z pełną siłą, natomiast gdy ja się chciałem zrewanżować tym samym mówił: "uważaj, delikatnie bo mam kontuzję..." Kontuzja "wędrowała" w zależności gzdie uderzałem...

W moim przypadku wspólne ćwiczenie z wyżej wymienionym nie miało sensu...mimo ze tego nie lubiłęm :wink:
  • 0

budo_jerz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Luta Livre

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)
No bez przesady w końcu robimy to dla przyjemności a nie po to żeby się katować.
  • 0

budo_wodnik szuwarek
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1113 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Zachodnia Stolica Przemytu
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: filozofia walki... treningowej ;)

No bez przesady w końcu robimy to dla przyjemności a nie po to żeby się katować.

chyba ze jest sie masochista.. w końcu każdy ma jakieś hobby..nie żebym praktykował...
:wink:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018