Skocz do zawartości


Zdjęcie

Czyżby tylko polski problem?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
46 odpowiedzi w tym temacie

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Przenosząc to na nasze podwórko myślę że w pewnym stopniu jest na pewno wykonalne trenowanie takiej osoby, ale jednocześnie byłoby bardzo dużym wyzwaniem dla prowadzącego.

Pozdro
P.S. może trochę zagmatwane ale śpiący już jestem :D

Wlasnie o to chodzi ze nie mozesz robic aikido "w pewnym stopniu". Albo robisz aikido, albo nie.
Jak kiedys na stazu powiedzial Tamura sensei : 1 milimetr obok i to juz nie jest aikido.
  • 0

budo_pmasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2101 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
Nie dalej niż kilka godzin temu ze znajomym oglądaliśmy olimpiadę i po 3 piwach przypomnieliśmy sobie skech z M. Pythona o dziwnych dyscyplinach sportowych jak : maraton dla osob z chorym pęcherzem albo sprint dla osob z zaburzeniami błędnika. chwile potem zaczęliśmy wymyślać własne, głupawe dyscypliny jak: skakanie z trampoliny do wody dla osób z lękiem wysokości, hokej na trawie dla alergików a skończyliśmy na: strzelaniu precyzyjnym dla niewidomych...
the point is: są wśród nas ludzie, którzych natura skazała na cięższe życie. poprzez ograniczenia. powiem coś co jest banałem i oczywiście mi jest to łatwo powiedzieć - pewne ograniczenia trzeba akceptować.
prawda jest taka, że niewidoma osoba jest wielkim obciążeniem dla instruktora. jako prowadzący masz godzine na prace z np 30 osobami - musisz skupić uwage na kazdym z nich. w tym przypadku, żeby zapewnić bezpieczeństwo niewidomemu musiałbys być nonstop koło niego. lata mijają okrutne nim niewidomy przestanie wpadać na rzeczy we własnym domu - nim oswoi sie z miejscem. a wy chcecie mi powiedzieć, że to normalne, że da sobie rade w tłumie gdzie rzuca sie 80 kilowych ludzi, latają nogi i kije. wcześniej czy później dostanie w łeb i to będzie moja odpowiedzialność. bo jako instruktor za niego odpowiadam.
stwierdzenie że aikido jest dla wszystkich bez ograniczen można ludzi spedzic w jedno miejsce pozwolić im ćwiczyś razem jest - naiwne, nieodpowiedzialne, wynika z braky głębszych przemyśleń.
jasne że można uczyc aikido niewidomych - ale w specjalnej małej grupie w przygotowanym dojo gdzie nie wystają ze stojaków jo i bokkeny i na 1 niewidomego jest 1 asystent. uczyc powinien człowiek z dośwaidczeniem a nie szczaw co sie naoglądał Zatoichi i Blind Fury. musisz być pewnym, że np ćwiczenia takiej osobie nie zaszkodzą - ktoś ślepnie albo słabo widzi np ze względu na odklejająca sie siatkówkę. a ty każesz mu robić koshi nage bo aikido jest dla wszystkich co wyczytałeś w książce dla gentelmanów??? czyjeś zdrowie jest w twoich łapach.
ja pare razy odesłałem ludzi - jak gość z chorym kręgosłupem, po operacjach, nie mógł zginać nogi. wy mówicie - boskie aiki jast dla każdego i na pewno po roku bedzie biegał jak młody osiołek. Ja mówie - nie jestem lekarzem specjalistą i nie wierze, że 300 fikołków co wieczór jest zdrowę dla kogoś kto ma zniekształcone biodro. macie taką wiedze, ze z czystym sumieniem wiecie, że nie szkodzicie? ja nie mam.
masz taką pewność ze 20 letni ślepy chłopach - najpewniej twardszy niż my ale cały czas tylko człowiek, który walcząc ze swoją słabością przekracza swoje granice jest bezpieczny? że wcześniej czy później nie dostanie bokenem, albo robiąc ukemi nie wpadnie na ścianę. ja nie jestem, gorzej jestem pewny, że wpadnie, setki razy.
Ja wierze, że nauczyciel może popychać ucznia tylko tak daleko jak daleko sam był, inaczej to nieuczciwe eksperymentowanie. wiem, że ten przypadek jest trudny, ale ja w wyżej wymienionych powodów odmówiłbym. nie ma tyle doświadczenia.
pozdrówka
  • 0

budo_silvio
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 829 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

pozostaje pytanie, ze takie ograniczone cwiczenie to jeszcze aikido?


mysle ze nie. Z osoba niepelnosprawną musisz udawać, że atakujesz, bo możesz ja skrzywdzić. Niestety. Ja wiem że to wzniosłe i szlachetne, ale czemu coś tu udawać?
Szczepan ma rację wątpiąc czy to jest jeszcze aikido.
Silvio
  • 0

budo_marp
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 202 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Nowy Sącz, Kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

mysle ze nie. Z osoba niepelnosprawną musisz udawać, że atakujesz, bo możesz ja skrzywdzić.


Hmmm ... bez przesady... wydaje mi się że w Aikido ciężko się doszukać ataków którymi możnaby kogoś skrzywdzić, raczej są ćwiczone takie bardzo markowane ataki.

Gorzej jeśli niewidomy miałby ćwiczyć jako uke - wtedy faktycznie może to sprawiać dużą trudność jeśli nie nawet bardzo dużą.

Ale to tylko opinia człowieka obserwującego Aikido z boku :)

Pozdr.
  • 0

budo_pio
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 243 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Jednym z uczniów Senseja E. Lemona jest niewidomy, bardzo miły człowiek imieniem Jean-Marc (posiadacz stopnia mistrzowskiego). Facet radzi sobie wręcz rewelacyjne, mimo tego, iż zmysł jego wzroku jest zredukowany tylko do odczuwania zmian natężenia światła - i to też w małym zakresie.
Niestety trzeba przyznać, że podczas kilku jego wizyt w Polsce, miał problemy wynikające z tego, iż większość osób (nawet tych zaawansowanych :oops: ) unikało ćwiczenia z nim.

:)
1.Ćwiczyłem wielokrotnie z Jean-Marc`iem we francji i w Polsce - i zapewniam, że jest wiele osób które chętniej wybierają go jako pratnera do ćwiczeń niż wielu innych zaawansowanych
2.Wrażenie mam takie - wiele osób w Polsce nie ćwiczyło z nim bo ...się bało :) :) :) .Faktycznie on nie widzi gdzie rzuca, wszystko robi na wyczucie i dużo czasu zajmie jak człowiek przełamie bariere i przekona się, że pomimo tego ćwiczy się z nim doskonale i bezpiecznie.
3.Jean-Marc ćwiczy mocno i bardzo dynamicznie - trzeba się mocno uwijać i kontrolować aby nie dostać atemi - stwarza to realne zagrożenie!!! :) bo on poprostu uderza a twoim zadaniem jest nie dostać
4.Zapewniam również, że doskonale włada bokenem i jo, s.E.Leman bardzo często wybiera go na środek jako uke.Wielokrotnie ćwiczyłem z nim broń - efekt podobny jak wyżej trzeba się bardzo pilnować i być w czasie żeby nie dostać. :-)
  • 0

budo_wallace
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 567 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
Pmasz nic dodać, nic ująć - zgadzam sięz Tobą w 100, a nwet w 200%
Odbiegając nieco od tematu - uważam, że obecnie przez to, iż większość instruktorów jest zawodowcami (utrzymują się z uczenia aikido), to tastępuje całkowita komercjalizacja. Co to oznacza... otórz to, że na aikido przychodzą wszyscy - łącznie z osobami o wręcz zerowych zdolnościach motorycznych i chcą łączyć się z kosmosem lub po prostu wpadają na zajęcia rekreacyjne o nazwie aikido( czy coś takiego też można tak nazwać??). Kiedyś to nie uczeń wybierał nauczyciela, ale było wręcz odwrotnie i to właśnie uczeń musiał się wykazać samozaparciem i siłą charaktery, aby zostać przyjętym. Oczywiście w obecnym ustroju kapitalistycznym są to jedynie mrzonki. Natomiast wstępna selekcja uczniów(takiej w aikido nie ma) powinna się odbywać na macie poprzez wysokie natężenie ćwiczeń( nie chodzi mi tutaj o 100 pompek na czas, ale o większy naciska na rozwój fizyczny np. tak jak w bjj, judo, karate, itp. czyli bardzo ostra rozgrzewka). Dodatkowo same ćwiczenie powinno być męczące i ludzie po treningu powinni wychodzić bardzo zmęczeni. Co by się stało? Odpadłyby najsłabsze jednostki i osoby traktujące aikido, jako sztukę walki, gdzie nie można się spocić - vide ostatni mistrz marian. Zostałyby osoby o dużym zapale, mocniejsze fizycznie i mające świadomość, że ćwiczenie to nie jest tylko tzw. luzik, ale również ciężka praca. Eliminowano by to filozofów, magów i innych wynaturzonych osobników widzących w aikido lekarstwo na swoje lenistwo, które tam nie byłoby zauważalne.
Również tzw. stare wygi musiałyby ćwiczyć mocniej, bez obijania, bo młodzież goniłaby ich i co jakiś czas sprawdzała i próbowała - mieliby dodatkową motywację do rozwoju :)
Niestety jest jak jest i każdy instruktor chce żyć i utrzymywać rodzinę na odpowiednim poziomie - to jest zrozumiałe.
Chyba Chiba powiedział kiedyś w jakimś wywiadzie(jeśli to nie on to Szczepan i Pmasz poprawcie mnie), że jeśliby robił aikido takie jak naprawdę chce, to nie miałby za co jeść.
Sorki za odejście od tematu...... 8)
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
wlos mi sie z lekka jezy..
to od ilu dioptrii aikido przestaje byc aikido wobec tego?


PS.
zawsze zastanawialo mnie skad bierze sie latwosc wyglaszania boskich opinii
  • 0

budo_pancer
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 699 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:100-lica

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Hmmm ... bez przesady... wydaje mi się że w Aikido ciężko się doszukać ataków którymi możnaby kogoś skrzywdzić, raczej są ćwiczone takie bardzo markowane ataki.

Nareszcie coś normalnego o aikidockich atakach,
Szczepan prosze cie przestań cały czas o niebezpieczeństwach aikidockich ataków bo jak widzisz zaglądają tu nie tylko aikidocy i jest obciachowo jak to czytają... :wink:

Oczywiście w obecnym ustroju kapitalistycznym są to jedynie mrzonki.

Tak w socjaliźmie to było extra....... :wink: ale trzeba było należeć do jedynie słusznej organizacji by sie dalej móc odpowiednio rozwijać..... :wink: .o k....wa to tak jak teraz w aikido :) :)

Niestety jest jak jest i każdy instruktor chce żyć i utrzymywać rodzinę na odpowiednim poziomie - to jest zrozumiałe.

Nie kazdy ale większość...... :wink: .
Niestety szarośc codzienego życia ale i wyboru......

Pancer (jak zawsze z motywem rozdartej sosony)
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Nareszcie coś normalnego o aikidockich atakach,
Szczepan prosze cie przestań cały czas o niebezpieczeństwach aikidockich ataków bo jak widzisz zaglądają tu nie tylko aikidocy i jest obciachowo jak to czytają... :wink:



Wasza eminencjo Pancerze!
Obejrzyj sobie video jak cwicze bron. U nas nie ma zadnych markowanych atakow. To ze marp obserwowal jakis trening, w klubie socjalno-dyskusyjnym, to nie znaczy ze tak jest wszedzie :wink:

Nadal nie napisales, jak niewidomy ma cwiczyc wyczucie w atakach uderzanych oraz w broni :P
  • 0

budo_socjon
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 268 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
A czy koniecznie musi je ćwiczyć? Cwiczyłem przez jakieś półtora roku razem z osobą niewidomą (może ktoś z tego forum kojarzy jeszcze Aśkę z warszawskiej Gwardii?) i jakoś nikomy nie przychodziły do głowy takie dylematy. Jasne jest, że jeśli trening z bronią, to tylko indywidualny, a uderzenia zamienia się na chwyty, tudzież kontakt krawędzią dłoni.
I wsio. Nic, tylko cwiczyć...
  • 0

budo_prorock
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2145 postów
  • Pomógł: 0
1
Neutralna
  • Lokalizacja:Dania

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Obejrzyj sobie video jak cwicze bron. U nas nie ma zadnych markowanych atakow.

Mi sie te filmy podobaly, bo to prawie to co w dowolnym dojo tissierowym. Przytyk do atakow dotyczyl jednak aikido, a nie cwiczen z bronia.
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
Szczepan gdzie te fimy?

co do niewidomych

niedawnoi zwrocil sie do mnie z zapytaniemjeden czlowiek
napisal ze chce cwiczyc i ze jest niedowidzacy i co ja na to
Tak w skrocie zaproponowalem mu aby przyszedl na zajecia z kims, kto go zna i kto moze sie nim zajac, bo mam na glowie jeszcze 80 innych (najczesciej niedowidzacych w amoku) osob na sali i trudno bedzie mi sie nim indywidualnie zajac przez cale zajecia, a raczej bedzie tego wymagal przynajmniej na poczatku. Bylem bardzo wyrozumialy bo zaproponowalem ze beda chodzic w dwojke z jedna racje zywnosciowa :-)

Niestety nie dostalem odpowiedzi na ta propozycj..

trudno przewidziec jak osobe widzaca slabiej lub wcale poprowadzic przez DO, ale mysle ze aikido daje wieksze moaliwosci niz inne dysypliny.
chociazby dlatego ze wlasnie jest takie dalekie od krawedzi :-) i lagodne i dla herubinkow jak kiedys uslyszalem :-) co dla jednych wada dla innych zaleta.
ostre cwiczenie z bronia to daleka przyszlosc dla osoby poczatkujacej, a zreszta niektorzy mowia ze w aikido wogole nie ma broni :-)
  • 0

budo_maciejsobczak
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 391 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wawka

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Wlasnie o to chodzi ze nie mozesz robic aikido "w pewnym stopniu". Albo robisz aikido, albo nie.


Sczepanie pozwól że się z Tobą nie zgodzę, co to znaczy że nie można Aikido robić w pewnym stopniu? Znaczy się jak Aikido trenuje niewidomy to jego Aikido to nie jest Aikido 8O .

Bo co mała zawartość Aikido w Aikido?

Ta sztuka walki jest swoistą drogą, i jeśli ktoś niewidomy obiera ją i chce przez nią kroczyć to nie możemy mu tego zabronić i mówić że to nie jest Aikido, choć zgadzam się że trening musi być prowadzony w specjalny sposób i z ograniczeniem niektórych ataków i technik, ale to i tak pozostanie Aikido.

Pozdro
  • 0

budo_aiki
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3625 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Obejrzyj sobie video jak cwicze bron. U nas nie ma zadnych markowanych atakow.

bzdura. na Karowej niewidzialem ani jednego realnego ataku
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

A czy koniecznie musi je ćwiczyć? ...


Baaa............jak chce wycwiczyc aikido to oczywiscie ze musi.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Szczepan gdzie te fimy?


http://budo.net.pl/v...er=asc&start=75

ostre cwiczenie z bronia to daleka przyszlosc dla osoby poczatkujacej, a zreszta niektorzy mowia ze w aikido wogole nie ma broni :-)

Ostre???? 8O :roll: zwyczajne, zadne ostre. Zreszta bokeny sa przeciez tepe :wink: :lol:
Poczatkujacy juz od pierwszej lekcji sie ucza machac.
  • 0

budo_szczepan
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 8153 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:dzika,śmiercionośna Północ

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?

Sczepanie pozwól że się z Tobą nie zgodzę, co to znaczy że nie można Aikido robić w pewnym stopniu? Znaczy się jak Aikido trenuje niewidomy to jego Aikido to nie jest Aikido 8O .

Bo co mała zawartość Aikido w Aikido?
Pozdro

Mozna zbudowac samochod bez silnika? Pewnie ze mozna, moze go ciagnac kon(a jaki jest kon kazdy widzi :wink: ). ale czy to dalej bedzie samochod?

Mowiac wprost, bron oraz ataki uderzane sa podstawowa i nieodlaczne czescia treningu aikido. Oczywiscie zyjemy w demokracji i kazdy moze cwiczyc bez tych elementow, ale to bedzie zwykle wynaturzenie.

elementy te wyrabiaja m.inn takie umiejetnosci jak przelamanie strachu jak cos twardego leci np. na glowe, obicie fizyczne oraz odpornosc na uderzenia(bo wielokrotnie atak wchodzi i to jest bolesne :) ), timing, blyskawiczna i dokladna ocene odleglosci i sytuacji, zmiane tempa cwicznie, zmiane rytmu, odczytywanie "body language" przed atakiem...itd...itd....a wszystko to zmierza do uzyskania kontroli nad atakujacym zanim jeszcze rozpocznie sie atak.

We Francji funkcjonuja specjalne kluby judo dla niewidomych, gdzie cwicza ze soba wylacznie niewidomi. Ale przepisy judo sa tak ustawione ze to co robia ma sens. W aikido jest kompletnie inaczej.
  • 0

budo_maciejsobczak
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 391 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wawka

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
Sczepan ja mam swoje zdanie ty masz swoje i niech już tak pozostanie :D , jednak baaaaaaaaardzo dawno temu też wyśmiewano i twierdzono że wzbicie się w powietrze jest wbrew naturze, mimo tego historia pokazuje zupełnie coś odwrotnego.

Ale rozumiem Cię Aikido bez oporowania na krawędzi to nie Aikido bo reszta to wynaturzenie :) :) :wink:
  • 0

budo_orchis
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 314 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław N51°04'26" E16°58'14"

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?
Myślę , że problem nie polega na tym, czy ktoś może trenować czy nie, tylko kiedy to co robi jest Aikido a kiedy nie.
Jeśli człowiek o upośledzonej percepcji jednego zmysłu jest w stanie trenować z nauczycielem, który na to ograniczenie się zgadza i je akceptuje, a jednocześnie trenujący liczy sie z tym, że nigdy nie osiągnie najwyższych stopni (choć tak być nie musi), to ja nie widzę problemu by to co robi nazywane było Aikido.
Gdyby tak nie było - to powstaje pytanie, czy początkujący trenują Aikido czy nie ? no bo na pewno przynajmniej przez pewien czas to co robią trudno jest określać "sztuką" ale na pewno jest "drogą" do "sztuki". Więc od kiedy to co robią zasłuży na nazwę Aikido ? od 1 dan ? a może od 5 dan ?? czy może już od 6kyu ?
Jesli osoba z upośledzonym wzrokiem jest w stanie cały czas się doskonalić w tym co robi - to czemu miała by tego nie robić (oczywiście - nadal pod warunkiem że ma kogoś , kto poświęci jej więcej uwagi niż innym)
A teraz zachaczając o "magię" : jak powszechnie wiadomo - osoby bez zmysłu wzroku mają najczęściej silniej rozwinięte inne zmysły - słuch , węch, czucie. Więc jeśli tymi zmysłami są w stanie w umyśle zobrazować sobie matę i przeciwników - to czemu to nie miało by być Aikido ? Inna kwestia, to czas jaki jest potrzebny na rozwinięcie takiego "czucia" i czy jest to mozliwe. A tego to ja już nie wiem i nie podejmuje się w tym temacie zabierać głosu.

Pozdrawiam
W.
  • 0

budo_mr smail
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3937 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Opole
  • Zainteresowania:Aikido

Napisano Ponad rok temu

Re: Czyżby tylko polski problem?


ostre cwiczenie z bronia to daleka przyszlosc dla osoby poczatkujacej, a zreszta niektorzy mowia ze w aikido wogole nie ma broni :-)

Ostre???? 8O :roll: zwyczajne, zadne ostre. Zreszta bokeny sa przeciez tepe :wink: :lol:
Poczatkujacy juz od pierwszej lekcji sie ucza machac.


Szczepanie humorysto :-) tepe czy ostr to przynajmniej twarde
cwiczenie machania, mysle ze masz na mysli suburi moze cwiczyc rownie dobrze osoba widzaca jak i nie widzaca, proble bedzie miala tylko taka bez obu rak.
mysle ze niewidzacy czlowiek nawet szybciej wykona prawidlowe suburi, bo mu wzrok nie bedzie pszeszkadzal :-)
wiesz na poczatku im mniej kombinujesz tym lepiej wychodzi (pozniej tez - co jak mniemam tez wiesz)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019