Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nasze polskie starocie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

budo_robertp
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2164 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Nasze polskie starocie
Zanim się dowwiedziałem, jakie piękne noże robią różne firmy i osoby (i ile za nie chcą :( ) byłem całkiem zadowolony z tego co mam. W mojej harcersko-żeglarsko-turystyczna młodości do wszystkiego starczały mi te dwa noże. Dalej je lubię i dalej są w robocie (acz jako dodatkowy nóż wożony zawsze w aucie )

Jeden to scyzoryk żeglarski, ciężki straszliwie i bez korkociąga :wink: ale dobry i na łódź i jako broń.
Drugi chyba zwie się "nóż saperski" Jego backlock jest tak twardy, że kobiety nie są w stanie złożyć tego noża. Zrobiłem nim góry kanapek, strugałem patyki do kiełbasek, patroszyłem ryby. Ma trochę ostrą rękojeść i na mokro nie trzyma się pewnie, ale sprawia wrażenie niezniszczalnego.
A co wy nosiliście w przeszłości?
Dołączona grafika
  • 0

budo_elwood
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 237 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Krakow

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie

A co wy nosiliście w przeszłości?


Tak na co dzien to najpierw czerwone scyzoryki Gerlacha (troche badziewiaste byly, ale i tak trudno je bylo dostac na naszym rynku), pozniej (teraz czasem tez) scyzoryki Victorinox, teraz przewaznie Leatherman Micra w kieszeni i Victorinox SwissTool w plecaku. 8)

Do wszelkich robotek codziennych typu przeciecie czegos, wkrecenie srubki, wyciagniecie korka z flaszki :) jak znalazl 8)

Raz w naszym wspanialym PKP victorinox uratowal mnie od niezlego obciachu - poszedlem do kibelka, zamknalem zamek a pozniej przy probie otwarcia uchwyt zostal mi w rece 8O Gdyby nie srubokret w scyzoryku to musialbym narobic halasu na caly wagon zeby mnie ktos otworzyl :)
  • 0

budo_mapet
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 475 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Ja od kilkunastu lat wz 56, scyzoryki gerlacha, potem SAKi a potem to dopiero zaczałem wydawać porzadne pieniądze...
  • 0

budo_rybak
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
spory scyzoryk Gerlacha, m.in. jedno ostrze ogrodowe (ostre ;) ) i jedno dlugie z blokada.

"surviwal knife", taki badziewiasty za - wtedy, 15 lat temu - chyba 15, albo 20 DM. ale i tak byl o niebo lepszy od "finek", ktore wtedy byly "ogolnie" dostepne.

jakis mysliwski, tez chyba Gerlacha, ale ten to mi za dlugo nie posluzyl, bo mi go ktos podp..., jak to miedzy harcerzami...
  • 0

budo_heimdall
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 635 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie

A co wy nosiliście w przeszłości?


Najwcześniej był duży /głownia 10cm/, blokowany /lock-back/ scyzoryk GERLACH'a, zaś do "zadań terenowych"...drugowojenny bagnecik do mauser'a 8) Czego ja nim nie robiłem...od rąbania, przez rzucanie..., na wyważaniu z ziemi sporych kamieni kończąc. Jako młotek też dawał radę.
ps: niedawno dostałem od kogoś dokladnie taki sam gerlachowski scyzoryk z lat 80', w dodatku "limitowany" :wink: , bo z sygnaturką zakładów na rękojeści...ale do czego zmierzam: Mimo śladów brutalnego traktowania, po małej naprawie i naostrzeniu na brzytwę, swierdzam, że to nie tylko sentyment ale kawał dobrego noża, zwłaszcza jeśli chodzi o stal głowni i ogólną solidność...a teraz jak to wygląda? Gerlach zszedł na psy, wręcz się zeszmacił. Tak samo wypada porównanie wz.55 z wz.98...Jeśli chodzi o precyzję wykonania, :!: szczególnie symetrię szlifu głowni :!: to żaden ColdSteel nie może się z piedziesiatką-piątką mierzyć, nie mówiąc juz o polskim badziewiu z lat 90'. Dlatego gdy po raz pierwszy zobaczyłem CS SRK byłem zniesmaczony :evil: ...
Pozdrawiam i sorry za brak fotek
Heimdall
  • 0

budo_fujin
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 257 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Scyzoryki gerlacha rządzą :) ja miałem od cholery takich czerwonych (minimum 10 funkcji :) ). A kiedyś miałem taką fajną finkę z plastikową atrapą rogu na rękojeści i jak wbiłem raz w ziemię to wyjąłem zgięty o 90 stopni :roll: .
  • 0

budo_jumbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2040 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Od kilkunastu lat używałem wz.55. Noszony na codzień w kurtce, za pasem na plecach, albo w plecaku.
  • 0

budo_anjin
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 600 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Czy wz. 55 to ten noz z drewniana rekojescia, w metalowej pochwie? Mozna to gdzies kupic?

A co do tematu - scyzoryk zeglarski rulez, swoj niestety gdzies posialem ze 2 lata temu...
Poza tym byly jeszcze takie finki z czarna, plastkowa rekojescia, z wytloczona lilijka, jeszcze mam gdzies w domu.

Pozdrawiam,
  • 0

budo_jumbo
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2040 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie

Czy wz. 55 to ten noz z drewniana rekojescia, w metalowej pochwie? Mozna to gdzies kupic?


Dokładnie!
Szukaj na Allegro!
  • 0

budo_fujin
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 257 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie

Czy wz. 55 to ten noz z drewniana rekojescia, w metalowej pochwie? Mozna to gdzies kupic?

Widziałem ostatnio na stadionie
  • 0

budo_-wój-
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 788 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
A ja od 20 lat używałem Łubgana (ten w środku) i dopiero GB posłał go na zasłużoną emeryturę
Dołączona grafika
  • 0

budo_akme
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1650 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Przez kilkanascie lat uzywalem wedkarskiego scyzoryka Gerlach - jedno dlugie, waskie ostrze plus skrobak do ryb z czubkiem do wyjmowania haczykow i otwieraczem do kapsli... Skonczyl "tragicznie" - po przejsciu na zasluzona emeryture odpoczywal w schowku samochodowym dopoki ktos go nie zapieprzyl razem z radiem...
Oczywiscie przewinelo sie tez sporo roznych "finek" np. tzw. kozia nozka przywieziona z NRD - bardzo ladna ale z miekkiej jak maslo stali...
Najdluzej jednak i najbardziej intensywnie sluzyl mi wlasnie Gerlach.
:peace:

Pozdr,
Akme
  • 0

budo_ciulkwens
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 923 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Dołączona grafika

to wója fotka
  • 0

budo_ciulkwens
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 923 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:wawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
kurwa jak to jest ze tej na woja poscie raz nie widze a raz widze?? :(
  • 0

budo_foetus
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 313 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Galicja

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
jak wiekszosc zaczynalem od gerlachow, potem byl piekny
mysliwski martinii (skubneli mi go w interku), potem cala gama
herbertzow, a teraz to inna para kaloszy :P
  • 0

budo_mithrandir
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 880 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Na początku przez parę lat biegałem z dużym nożem do chleba z drewnianą rękojeścią... :) Ale był wypas, służył mi za maczetę...
Potem było kilka składanych nożyków no name... Bardzo mi się podoba i służy od paru lat taki ruski scyzoryk z okładzinami z pomarańczowego tworzywa, solidny i z widelcem... :) Znalazłem na grzybach. Jak znajde to zrobię zdjęcie.
Oczywiście były też chińskie podróby SAKów, a potem w szwajcarii rodzice mi kupili prawdziwego... Ale było... Zgubiłem... :( :(:(
No a pierwszym pieknym i po dzis dzien uwazam ze zajebistym nozem jest finka Mariittini z Finlandii mi ojciec podarował... I od tego sie wszystko zaczęło...
A no i jeszcze miałem po rodzicach finki harcerskie sprzed 40 lat... ALe do niczego sie nie nadawaly, sdzczegolnie do bycia ostrymi....

Ech, co to się teraz porobiło...

Pozdrawiam

Mithr
  • 0

budo_kotwic
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 285 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Giżycko

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Akme napisał:

Przez kilkanascie lat używalem wedkarskiego scyzoryka Gerlach - jedno dlugie, waskie ostrze plus skrobak do ryb z czubkiem do wyjmowania haczykow i otwieraczem do kapsli

Ja również używałem takiego scyzoryka. 12 lat slużył mi dzielnie w każdej sytuacji, ponieważ widać już było po nim zmęczenie, to w tym roku przeszedł na zasłużoną emeryturę. Zastąpił go Avalanche.
  • 0

budo_akme
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1650 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie

12 lat slużył mi dzielnie w każdej sytuacji, ponieważ widać już było po nim zmęczenie, to w tym roku przeszedł na zasłużoną emeryturę.

Oby nie spotkal go los mojego emeryta... :roll:
To byl naprawde fajny noz...

Pozdrowionka,
Akme
  • 0

budo_-wój-
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 788 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie

kurwa jak to jest ze tej na woja poscie raz nie widze a raz widze?? :(

Może przestań mrugać oczami????
:) :) :) :) :wink:
-wój-
  • 0

budo_piras
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 65 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lubuskie

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Witam,
Również zaczynałem od finki z czarną rączką - po kilku rzutach rączka się rozpadła ; potem był nożyk z DDRu, podobny do koziej nóżki, ale z drewnianym uchwytem który zaczął się notorychnie odkręcać...
następnie coś z Chin bardzo zgrabny ale z "gwoździowej" stali zupełnie miękkiej - wysiedał nawet na konserwie...
Potem dopadłem kawałek piły tarczowej do metalu - walczyłem z tym "customem" chyba ze dwa miesiące na róznych szlifierkach,
nie tak łatwo coś wypiłować ze stali szybkotnącej, i jak już zaczął być piękny dałem Go fachowcowi do naostrzenia ... i tyle go widziałem...
powiedział że się złamało... A niedawno się dowiedziałem, że skubany nosił go z 10lat i w końcu zgubił na rybach.
A teraz myślę o czymś DOBRYM i składanym.
Pozdrawiam
Irek
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019