Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nasze polskie starocie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
26 odpowiedzi w tym temacie

budo_vibes
  • Użytkownik
  • Pip
  • 18 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Szczecin

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
A jaa:D najpierw miałem scyzora gerlacha, cos jak victorinox:) ale zaginął gdzieś w krzakach:) później dostałem od ojca składany nóż sapreski WP, ten taki z krzemowymi okładkami:) był dobry ale miał za miękka stal i czasami trafiały się felerne modele, dobrze że tatko miał na ZN-ach pełno tego towaru:) później dostałem victorinoxa bantama, mały i biedny ale twardy jak skała był:) i tak do dzisiaj, oprócz WZ.92 używam victorinoxa soldier'a - bardzo twardy i poręczny i mam też cyber tool-a ten średni model:) z multitools'ów proponuję gerbera multi plier 600 series, niedrogi a daje radę:) Noo i nie mozna zapomnieć o victorinox'ie mod. spartan:D jest najpopularniejszym nożem tej firmy:) a choinki typu swiss champ XXLT to jeszcze im tylko lampki założyć i już w ogole nie wiem co to:D aa no i polecam KA BAR USMC:) wszystko powszechnie dostępne oprócz jednego modelu, pomóżcie mi jak go macie...! VICTORINOX MAUSER - nieprodukowany scyzoryk od jakiegos czasu, bardzo mi potrzebny.
  • 0

budo_domr
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 580 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
A więc było to tak:

Na SAMYM początku był nóż ogrodniczy znaleziony w lesie podczas grzybobrania z dziadkiem, który znalezisko zaanektował ... i po jakimś miesiącu oddał mi w posiadanie wieczyste z wypolerowanym ostrzem, nitami i nasmarowaną blokadą (to był jakiś a la backlock). Nie wiem, co się z nim stało, ale mój pierwszy "pazur" został mi na długo w pamięci...

Potem na 9 urodziny (chyba) klasyczna finka harcerska z rękojeścią z czarnego laminatu. Co prawda niewiele udało się nią uciąć/przeciąć, ostrzenie - makabra, ale miała taką fajną skórzaną pochwę i kozacko wyglądała przy pasie :oops:

Następnie Kopromed (wz nie pamiętam...) - rękojeść z krążków skórzanych, stalowy jelec-młotek, piła na grzbiecie głowni, prawie bowie. Super się nim rzucało i odcinało głowy szczupakom :twisted: Z tego co pamiętam, to był 1-szy nóż, w którym zauważyłem daleko idącą niefunkcjonalność (pochwa zapinana na dziwny system podwójnych klamerek i rzemyczek - katastrofa! Wobec powyższego nóż bez pochwy jeździ do dzisiaj z ojcem w samochodzie i dobrze służy.

A potem już poszło... :D Niestety fotek szlachentnych Ojców Zarazicieli nie będzie, bo wszyscy oni - oprócz Kopromeda - odeszli już do Krainy Wiecznej Ostrości. RIP. :)

pzdr,
Dom
  • 0

budo_magdalena
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 258 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Harcerska finka byla jedyna rodzima produkcja, oprocz niej cala gama radzieckich i postradzieckich scyzorykow (z mama sie wymienialysmy :) ), chinski a'la mysliwski nozyk i oryginalny szwajcarski jednoostrzowy Victor bez blokady (mam do teraz i nie oddam nikomu, bo to skarb ;) )
  • 0

budo_karud
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 84 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Całe mnóstwo harcerskich finek, scyzoryków (Gerlach, saperski i rożne inne), przez pewien czas pod wpływem mody panującej w pewnych kręgach harcerstwa bagnet od Mausera (oprocz rzucania w drzewa i szpanu nie miał większych zastosowań), potem dorosłem do wz 55 i jego oryginalnego pierwowzoru czyli radzieckiego ZIKa (do tej pory żałuję że go straciłem, to juz prawie rarytas). W sumie najlepsze były: noż ktory dostałem od ojca - szwedzki (chyba EKA), rozdawany jako reklamówka pewnych zakładów, dobra stal i wykonanie, tyle że wyglądał trochę kuchennie, i przywieziona z RFN kopia bagneciku HJ - pełny płaski szlif, dobra stal (węglówka), na tyle dobra, że w czasie pobytu w wojsku wycyganił go ode mnie jeden mysliwy (zresztą w ramach fuch robił oprócz sztucerów i nożyki)
  • 0

budo_merowing
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 77 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wafka

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Folder :) Gerlacha, taki z tych mega-wielkich. Główne ostrze z blokadą!! I grawerka: "Dożynki Centralne" 8O A potem taki quasi-wędkarski wygięty w eskę scyzor. Smiszny był...
  • 0

budo_cassini
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1739 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kresy

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
Z noszonych kiedyś nożyków była finka z czarną rączką, potem taki myśliwski z rączką z rogu i metalową pochwą, kilka noży monterskich, dwa Gerlachy z czerwoną rączką (jeden z piłką), ruski scyzoryk myśliwski z zaczepem do wyciągania łusek (mam do dzisiaj), jakiś hiszpański folderek, "zdobyczny" sztylet przywieziony z Berlina Zachodniego (mam do dzisiaj), automacik otwierany na bok (też z Berlina), bagnet od kałacha, wz. 55, Vicek z blokadą, kilka samoróbek i jeszcze jakieśtam inne z myśliwskiego.
  • 0

budo_barklej
  • Użytkownik
  • 1 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nasze polskie starocie
najlepsze noże ze składanym ostrzem do użytku dziennego to scyzory Victorinoxa, nie ma lepszych i jakieś badziewiaste master cutlery z ostrzem tanto, których ostrza pękają jakby były z gliny:) mam victorinoxy odkąd sięgam pamięcią, nawet miałem protoplastę Spartana z drewnianymi okładkami:) teraz wiem, że dostałbym za niego niezłe pieniążki:) ale co tam... Life is Life:) pozdro @ll :twisted: :)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019