Naprawde nie rozumiem czemu niektorzy nie traktuja balisongow jako pelnoprawnych nozy. To, ze mozna je bajerancko otwierac itp. nie rzutuje przeciez w praktyczne wykorzystanie...
1. właśnie bajeranckie otwieranie... rok temu kupiłem motylka. Ok, troche się pobawiłem, już fajnie wychodziło, ale złamałem go naprawiając młotkiem w imadle

psuj ze mnie

i jak kupiłem drugi po 2 miesiącach bez treningu, to wychodziły tylko proste techniki

.
a jak chciałem otworzyć szybko, to leżał pod nogami. wniosek: nie ćwiczysz regularnie - nie otworzysz go szybko i pewnie. a poza tym co gdy będziesz miał rękawiczki?
2. bali ze względu na swoją konstrukcję mają wąskie głownie - szlif musi być prowadzony pod większym kątem - gorzej tnie. tak ogólnie to nie mają zbyt użytkowego profilu. a jak często możesz pociąć kogoś zamiast naostrzyć ołówek?
i tak lubię motylki, ale folder jest dla mnie bardziej pewny w otwieraniu
za 180$ to bm produkuje taaaakie maszyny z 154cm
podsumowanie: wolałbym kupić coś innego, co nie znaczy że Cie nie rozumiem.
pzdr