Skocz do zawartości


Zdjęcie

Krótkie spostrzeżenia z wakacji (RTAK)


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
4 odpowiedzi w tym temacie

budo_piterm
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3170 postów
  • Pomógł: 1
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kto to wie...

Napisano Ponad rok temu

Krótkie spostrzeżenia z wakacji (RTAK)
Prawie trzy tygodnie na urlopie (głównie Mazury) pozwoliły mi przetestować niejeden nóż w bardzo realnych, twardych warunkach. No i cóż... chciałbym się podzielić moimi obserwacjami - na początek:

1. Ontario RTAK (Randall Training & Adventure knife)

Dołączona grafika

Postanowiłem zacząć od poważnych rozmiarów... a więc RTAK. to duży nóż z węglówki. 10 cali ostrza. rękojeść z przyśrubowanej mikarty, pochwa z usztywnianej kordury. Ostrze parkeryzowane na czarno (taka mocniejsza oksyda). Pierwsze wyjęcie noża... wow, maszyna. Kształt wydaje się idealny na duży nóż biwakowy do siekania, rąbania, scinania i karczowania. Ale nie jest bardzo ciężki, a to dzięki umiarkowanej grubości stali z jakieh go zrobiono (3/16 cala). Profil lekko "recurve", ostry czubek. Krawędź tnąca dość cienka, o kącie ostrzenia na oko poniżej 40 stopni - daje to efekt "maczety-która-goli-bez-mydła". Na początek wyciąłem w trzcinowisku miejsce na przybicie łajbą - nóż ciął jak dobrze naostrzona kosa - żadnego wysiłku nie trzeba wkładać w robotę. Potem jakieś krzaczki i leszczyna. Powiem tak... jednym (ale nie ukrywam, że bardzo silnym) "chlasnięciem" pod kątem 45 stopni ściąłem leszczynową tyczkę o średnicy ponad 5 cm! To już coś. po moich zabawach nóż nadal golił (Busse czy co?). Ale niestety, otrzeźwienie przyszło gdy zabrałem się za uschniętą, połamaną sosnę. Przerąbałem ze trzy razy żerdź o średnicy 12cm i nóż przestał golić, choć rąbał i ciął. Krótka inspekcja krawędzi tnącej ujawniła prawdę... cienka krawędź po prostu się "zrolowała" na samej krawędzi (circa ostatnie 1/4mm) podczas silnego walenia w sękaty sosnowy pień :( Oczywiście z uwagi na zastosowaną węglówkę nie było wyszczerbień i ostrze dało się "wyprostować" kilkoma pociągnięciami na ostrzałce diamentowej DMT, ale z tego popołudnia wysnuć mogę cztery proste wnioski:
a) TRAK to świetny nóż np. do dżungli, gdzie tnie się głównie nie tak twardą "zieloną wegetację" gdyż RTAK to taka nożo-maczeta. I w sumie nic dziwnego, bo Randall Training & Adventure Team ( [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] ) działa własnie w dżungli w Ameryce Łacińskiej i tam robi wyprawy, a nie na Alaskę.
B) problem przy cięciu twardszego drewna wynika głównie z profilu ostrza (za mały kąt) i jak sądzę niewyszukanego hatrowania. Węglówka może wiele zyskać po hartowaniu "ręką mistrza".
c) jak bierzesz RTAKa w teren, to nie zapomnij ostrzałki, najlepiej w formie stalowego pręta do ostrzenia. Wtedy RTAK to sama przyjemność...
d) Busse to Busse... i nie ma to, tamto ;)
  • 0

budo_surval
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 338 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano Ponad rok temu

Re: Krótkie spostrzeżenia z wakacji (RTAK)
Fajny - ale już trochę za duży ostrze 7 cali to dla mnie optymalna długość 10 nieco za dużo. Widać wiele cech wspólnych z Becker BK 7 chodz brak mu oparcia na kciuk - a to przydatny element. Ale ostrze- kształt zbliżony, rękojeść - zbliżone mocowanie, pochwa z codury. Tylko ta zrolowana krawędź tnąca po rąbaniu suchej brzozy- szok. BK 7 nie wykazał takich mankamentów po rąbaniu Dębowych klocków.
  • 0

budo_piterm
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3170 postów
  • Pomógł: 1
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kto to wie...

Napisano Ponad rok temu

Re: Krótkie spostrzeżenia z wakacji (RTAK)

Tylko ta zrolowana krawędź tnąca po rąbaniu suchej brzozy- szok.


Dla czego szok? Raz, że to nóż do dżungli. A dwa, to przy tak "stromym" ostrzu można się było tego spodziewać. Trzeba wziąć diamentowy pręcik i mu zrobić tak ze 45-50 stopni na krawędzi tnącej, to będzie jak każdy BKT, czyli nożo-siekiera. No ale jak piszę, to nie to zastosowanie... swego czasu był w Tactical Knives artykuł o nożach takich jak RTAK i jemu podobne (głównie "custom"). Torowali sobie tym drogę, robili szałasy z liści i młodego bambusa, oprawiali kajmany, półkilowe żaby, anakondy i kapibary, bawili się we fryzjera itp. I do tego jest RTAK po prostu. Aha, jeszcze jedno - to świetny nóż do krojenia dużego wiejskiego chleba pieczonego na tataraku :D
  • 0

budo_seiken
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2292 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Krótkie spostrzeżenia z wakacji (RTAK)
Racja panie Piter , RTAK sprawuje sie calkiem dobrze ale ma definitywnie za maly kat ostrzenia. zmienilem kat w moim na 45 i mozna bylo szalec na calego z calym zagajnikiem.
dobry przyklad noza tych rozmiarow to wlasnie Brute , jast tak naostrzony jakby mial saber grind.

PS.
Co tam krokodyle czy kapibary ale chlebek wiejski na tataraku , ale narobiles mi apetytu.....a w okolicy same chinese food
  • 0

budo_piterm
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3170 postów
  • Pomógł: 1
0
Neutralna
  • Lokalizacja:kto to wie...

Napisano Ponad rok temu

Re: Krótkie spostrzeżenia z wakacji (RTAK)

Co tam krokodyle czy kapibary ale chlebek wiejski na tataraku , ale narobiles mi apetytu.....a w okolicy same chinese food

Długo się pamięta ten smak, dla tego napisałem. Pieczony przez kobiecinę na Mazurach w starym chlebowym piecu, w jakiejś zapomnianej wsi.. TAK, jeszcze się to u nas zdarza. Jakby ktoś miał szansę to radzę spróbować. No i trzeba kupić od razu cały (trzykilowy!) bo taki chleb smakuje wyśmienicie i na trzeci dzień. O ciepłym nie wspominam, bo mi podniebienie mięknie... :D
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021