VII puchar polski wushu wrażenia :(
Napisano Ponad rok temu
miszanie gimnastyki (przepraszam ale nie operuje fachowym nazewnictwiem form) , machania jakimis przyrządami maja nieco inny klimat niz ten ktory powinien towarzyszyc rywalizacji sportowej.
Dlatego nie wierze w powodzenie tych zawodow, dyscypliny tworza tam sieczke, mętną mieszanine roznych tresci, w calosci nie strawna dla przecietnego obserwatora
Uwazam ze pokazy to pokazy a zawody powinny miec miejsce gdzie indziej.
Napisano Ponad rok temu
To co powiedział sally jest w 100 % pradą preztiż wyrabia sie poziomem a nie hajsem. Bardzo dobry pomysł wysunał KrzyśT z zaproszeniem nie tylko klubów kf tylko kicka czy innych mma naprawde pomysł git.
A co do twojej wypowiedzi Mersi to hmm no mam mieszane uczucia ,ale zdaje mi sie że raczej trudno by mi było przygotować sie do zawodów i jednocześnie rozwieszać plakaty. Mersi piszesz w sumie sporo mądrych słów ale moim zdaniem bez pokrycia tu trzeba konkretnych pomysłow.
pozdro ide sie uczyć do maturki z matmy
Napisano Ponad rok temu
gratuluje inwencji tworczej pomyslodawcom....nastepnym razem proponuje znalezc jeszcze ciekawsze miejsce
A do Krzysia T to zawody te (a scislej mowiac kilka walk) ktos nagral na video, wiec wiem mniej wiecej jak to.a co do zaproszenia klubow kicka w zawodach startowalo kilku kickbokserow , nie wiem dokladnie ilu
Napisano Ponad rok temu
miszanie gimnastyki (przepraszam ale nie operuje fachowym nazewnictwiem form) , machania jakimis przyrządami maja nieco inny klimat niz ten ktory powinien towarzyszyc rywalizacji sportowej.
Taaak? To na zawodach w gimnastyce artystycznej uwazasz, ze nie ma klimatu rywalizacji sportowej? Albo w jezdzie figurowej na lyzwach?
Poza tym, zeby bylo smieszniej, to wlasnie ta gimnastyka ma byc dyscyplina olimpijska - a nie san shou. Wiec po prostu nie da sie uciec od tego, zeby bylo wszystko razem. Zreszta zadna to w koncu nowosc, nie tylko na kungfuteckich zawodach sa konkurencje form. Karate tradycyjne, TKD, kickboxing i formy do muzyki - przeciez to wszystko istnieje od dawna na zawodach i jakos sobie nie przeszkadza.
Sally, po zobaczeniu kilku walk z kasety, to rzeczywiscie wiesz MNIEJ-wiecej :wink: jak to wyglada. A BTW to z ktorych zawodow widziales walki? Z Krakowa? Chcialem tam w zeszlym (?) roku pojechac, ale ceny biletow byly oblakancze 8O
Natomiast co do tych zaproszonych kickerow, to zawsze kilku startuje. Ale zazwyczaj z jednego-dwoch zaprzyjaznionych klubow, tak na okrase.
K.
Napisano Ponad rok temu
MaciejW
Napisano Ponad rok temu
Taaak? To na zawodach w gimnastyce artystycznej uwazasz, ze nie ma klimatu rywalizacji sportowej? Albo w jezdzie figurowej na lyzwach? .
jest, ale inny. Uwazam poprostu ze gdyby jednak tego nie laczyc (zauwaz nie laczy sie np. jazdy figurowej z hokejem na jednych zawodach, mimo ze jedni i drudzy jezdza na lyzwach
Gdzie na jednych zawodach laczą Karate tradycyjne, TKD, kickboxing i formy do muzyki ?
wogole uwazam ze nie powinno sie przedstawiac jednoczesnie kilku rzeczy bo to dezorienyuje, i nie pozwala sie na czyms skoncentrowac. po drugie i wazniejsze nie powinny to byc rzeczy z odleglych od siebie (w rzeczywistosci) dyscyplin, tyle ze majace cos wspolnego z nazwa kung-fu. A to ze iles razy juz tak robili wcale nie dowodzi ze to jest madre, bo z tego co piszecie poziom tych zawodow raczej spada, zamiast wzrastac
A co do olimpiady to wiem ze cos ma tam byc, ale to chyba nie gimnastyka?
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
pozdro
Napisano Ponad rok temu
Wtracam sie choc nie przygladam sie sprawie z bliska.
Bylem na ostanich zawodach sanda w Paryzu, pociesze Was (mam nadzieje) wiekszej zenady nie widzialem !! a gdy czytalem relacje z tych zawodow to myslalem ze jest mowa o zupelnie innych zawodach !! Bardzo kiepski poziom, moze poza trzema kategoriami wagowymi. Wagi ciezkie byly naprawde ciezkie, ludzie walczyli chyba po obejzeniu tuz przed filmu o kung fu !!...
Wiele zalezy od Zwiazku, poniewaz przewaznie prowadza go osoby majace swoje kluby na boczku i stad pewne preferencje. Byla mowa o stronce internetowej Zwiazku, no wlasnie dlaczego ona taka dretwa i nie wiele z niej mozna zrozumiec?? Pomimo Ci ktorzy siedza na gorze zwiazku sporo pisza, drukuja, a tu nie moga sie jakos normalnie wypowiediec na stronace?? Moze nie maja pomocy ze strony innych klubow ponieaz mieli czas sie z nimi sklocic, albo tez chca narzucic wlasny monopol (o tym byla juz mowa...). To sa wszystko domniemenia...
a co roznych sztuk walki na zawodach : to kiepski pomysl moim zdaniem, poniewaz kung-fu powinno (???!!!) byc inne w walce, daje rozne sposoby walki i techniki. Juz dosc czesto walki przypominaja zdeka kick boxing, a czasem judo. Nie sadze ze to jest rozwiazanie. Mielismy w POlsce duza liczbe zawodnikow?? nalezy dac sie narodzic kolejnej generacji, a w miedzy czasie powinnismy jechac na zaody!!!
Napisano Ponad rok temu
sally ale zauważ że dzieki połaczeniu na jednych zawodach form i wolnej walki daje to jakaś róznorodnosć. Widzowie ,którzy nie bardzo sie znają maja przedztwione zarówno tradycyjne kung fu - formy jaki i bardziej realne w samoobronie - walki. A pozatym gdyby robić oddzielnie zawody to trwały by one chyba z godzine. Moim zdaniem to nie w tym tkwi problem słabych zawodów.
pozdro
najprosciej jest powiedziec: zawody sa zle, bo zawodnicy prezentuja niski poziom (czyt. zawodnicy sa do dupy kunfu jest swietne). nie cierpie tego.
To co prezentuja zawodnicy jest usrednionym poziomem klubow w ktorych trenuja, ma zwiazak z klimatem zawodow (naprawde czynniki pozornie-dla laika kompletnie nieistotne, czesto maja decydujacy wplyw na zachowanie) Widzowie (o ktorych m@ciek piszesz) ze nie bardzo znają i tak niczego nie zobacza..., moze brzmi to troche dziwnie, ale to co patrzacy jest w stanie zauwazyc w duzym stopniu zalezy od jego wiedzy. Na tych widzow wiec mozna nie liczyc, po co robic zawody dla laikow???
A jesli uwazasz ze przyczyna niskiego poziomu zawodow tkwi gdzie indziej, niz w (moje zdanie) nadmiernej roznorodnosci konkurencji, to co jest twoim zdaniem ta przyczyna???
A co do olimpiady, jak pisze dacheng to widze ze organizatorzy olimpiady doszli do tego samego wniosku co ja (z tym ze inna droga) ale niestety roznia sie ode mnie tym, ze ja jestem za wywaleniem konkurencji form a pozostawieniem sanda
Napisano Ponad rok temu
A co do kibicow, nie wydaje mi sie by ogolnie zawody sztuk walki przyciagaly rzesze laikow... sztuki walki maja troszke specyficzne regoly nie to co boks, gdzie wszystko jest jasne (niby). Wystepuje juz spora liczba zawodow gdzie spotykaja sie rozne sporty walki jaki sens jest mieszac?? trzeba cos pozostawic dla purystow!
Napisano Ponad rok temu
najprosciej jest powiedziec: zawody sa zle, bo zawodnicy prezentuja niski poziom (czyt. zawodnicy sa do dupy kunfu jest swietne). nie cierpie tego.
Ale ja nic takieog nie powiedziałem , ja sobie zdaje sprawy ile to wysiłku trzeba włożyć w to by sie dobrze przygotowac do walk ile sie napocić. A kung fu tradycyjneog nie uwazam za świetne sande owszem uważam za skuteczna ale wiem ile trzeba zapieprzać by cos znaczyć w tej dyscypilinie.
A przyczyny niskiego poziomu hmmm.
-mała liczba zawodników , z czego wynika brak rywalizacji ,jak juz pisałem monopol na walki ma sat treining
-kiepskie rozgłośnienie zawodów ,ale rozumiem ze moze nie być na to kasy
-jak pisałem po wyżej ludzie ćwicza,męcza sie, daja sobie głowe obijać (w walkach) a co z teog maja nic
w tej chwili nie przychodzi mi do głowy nic innego
pozdro
ps w tym topicu bardziej chciałbym sie skupić na tym by znakleźć jakieś rozwiazania niż dlaczego jest źle i wszysttko jest do bani
Napisano Ponad rok temu
To nie jest tak, ze
Zawody sa zle, bo sa zle zorganizowane. A poziom jest niski swoja droga i to tez jest fakt. Wynikajacy posrednio z organizacji po prostu. Uwazasz, ze gdyby klub kb w ktorym cwiczysz jezdzil na zawody raz w roku i bylyby to od paru lat zawody pomiedzy piecioma tymi samymi klubami to reprezentowalby ten poziom, ktory reprezentuje? Nie sadze.najprosciej jest powiedziec: zawody sa zle, bo zawodnicy prezentuja niski poziom
Yarecki, co do zawodnikow innych dyscyplin, to pozwolisz, ze troche pobronie mojego pomyslu. Otoz sanda jest tak czy inaczej dyscyplina sportowa. Tak czy inaczej ma swoje wymagania i przepisy, malo przystajace od strony technicznej do tego, co zazwyczaj cwiczy sie w klubach kung fu. Czesto w ogole nie przystajace. Co w efekcie powoduje, ze i tak to, co widac na lei tai to jest kickboxing+rzuty. Zobacz na sztandarowego zawodnika sanda na zachodzie Cung Le. Czy to, co on robi rozni sie jakos szczegolnie od tego, co robia zawodnicy nhb? A skad, poza brakiem parteru to sa te same techniki zapasnicze plus uderzenia. Standard ringowy. Jakby ktos mi powiedzial, ze cwiczyl go jakis holenderski klub muay thai specjalizujacy sie w zawodach typu klatka, to lyknalbym to bez zmruzenia okiem.
Wniosek z tego, ze dopuszczenie zawodnikow innych dyscyplin raczej watpliwej tozsamosci sandy nie zaszkodzi.
Co do sponsorow, to to, co napisales, to sama prawda. Tym niemniej probowac trzeba, bo bez tego ani rusz.
Pozdrawiam
K.
Napisano Ponad rok temu
Teraz też nie bardzo mam czas na dyskusję i komentowanie. Każdy ma swoje zdanie na ten temat i każdy wielkie wyobrażenia - super dobrze marzcie. Tylko samym tutaj gadaniem nic nie wskuracie.
Możesz nazwać mnie materialiską - prosze bardzo - ale profesjonalizm są potrzebne pieniądze! Możesz mówić nie wiem co, ale taka jest prawda. Związek stworzyli ludzie dla których Wushu jest pasją i całym ich życiem (no może nie całym w końcu maja jeszcze rodziny :wink: ) i na razie działają bez żadnych kożyści materialnych. A nie wiele jest w naszym świadku -obecnie- ludzi którzy działają społecznie.
Można by robić i 7 turnieji w roku tylko skąd brać na to pieniącze? PZWS to nie Związek karate który istnieje od wielu lat i dosjaje bardzo duze dofinansowanie choćby od Państwa.
Ale nie ma sensu rozwodzić się na ten temat Ty masz Swoje zdanie i zgodziłabyś się z nim, gdyby okazało się, że organizatorzy zawodów (PZWS) mieli pieniądze na ich organizację, a zawody byłyby takie jakie są -to tak zgoda, ale tak nie jest i TO JEST WŁĄŚNIE BÓL.
Na zawodach PZWS mogą brać udział tylko członkowie Związku i słusznie. Nikt nikomu nie broni zostać członkiem Związku.
Wielkim sprawdzianem dla Związku będzie 3-dniowy Międzynarodowy Festiwal Wushu w 2004r.
W 2 dniu mają być Mistrzostwa Świata CHIN WOO - to będzie wielkie wyzwanie dla Związku i mam szczerą nadzieję, że się im uda dobrze to zorganizować i znajdą się chętni do pomocy przy organizacji.
Ja już się zgłosiłam chce im pomóc i tyle. A wasze negatywne opinie tylko mnie mobilizują, aby im pomóc.
A swoją drogą to Ciekawe jak Wy byscie wykazali się przy organizacji - tylko tak w rzeczywistości, a nie na pismie w obietnicach.
Widziałam też, że na stronie Związku coś nie coś się uaktualnia.
Pozdrawiam, bo miało być krótko, a znowu sie rozpisałam. A wybaczcie mi jęsli popełniłam jakieś błendy, ale sie spieszę i nie mam czasu przeczytać tego co tu napisałam
Trzymajcie się pa
Napisano Ponad rok temu
Możesz nazwać mnie materialiską - prosze bardzo - ale profesjonalizm są potrzebne pieniądze! Możesz mówić nie wiem co, ale taka jest prawda. Związek stworzyli ludzie dla których Wushu jest pasją i całym ich życiem (no może nie całym w końcu maja jeszcze rodziny ) i na razie działają bez żadnych kożyści materialnych. A nie wiele jest w naszym świadku -obecnie- ludzi którzy działają społecznie.
No dobra spoko ja to rozumiem tylko dlaczego jeszcze 4 lata temu jak bylo ztowarzyszenie a nie związek,czyli były jeszcze mniejsze dofinansowania zawody były poprostu lepsze.
A swoją drogą to Ciekawe jak Wy byscie wykazali się przy organizacji - tylko tak w rzeczywistości, a nie na pismie w obietnicach.
Nie wiem moze moja wypowiedź wyda sie nieco egozistyczna ale nie da sie jednocześnie przygotowac do zawodów i pomagać w ich organizacji takie jest moje zdanie.
pozdro
Napisano Ponad rok temu
Trudno o sponsorów, bo mamy niewielu zawodników, którzy zdobywają medale na zawodach zagranicznych.
Właśnie pojawia sie problem sponsorów, których ostatnio nie widać - ciekawe dlaczego?
Zgadzam się, że nie da się przygotowac do zawodów i pomagac przy zawodach, bo ani jedno ani drugie nie wyjdzie dobrze. Ale z wielu tu krytykujacych nie startuje na Związkowych zawodach.
Pozdrawiam
Napisano Ponad rok temu
W końcu sponsorem był Hoop, ale zdaje się że coś jednak nie wyszło, bo przestali byc sponsorem.
coś nie wyszło :roll: , ładnie napisane - mhm... ciekawe co nie wyszło, a może wyszło
Napisano Ponad rok temu
Ale z wielu tu krytykujacych nie startuje na Związkowych zawodach.
Pozdrawiam
Mersi, rozumiem że bronisz swoich racji i przekonań. Ale zerknij na całą sprawę nieco bardziej obiektywnie. Od lat nie pojawiają się nowe twarze w kadrze, stara gwardia powoli odchodzi. Nie ma sponsorów, wszystko odbywa się w tej samej wąskiej grupie ludzi. Dopiero teraz, kiedy zmieniła się sytuacja prawna inne zrzeszenia, związki zaczęły przystępować do Związku. Mogły to zrobić od lat. Zdecydowały się dopiero teraz, w moim przekonaniu by chronić swoje interesy pod presją nowej ustawy.
Faktycznie duża grupa ludzi w dyskusjach o związku wyraża się bardzo krytycznie. Zwróć jednak uwagę, że często nie są ze sobą powiązani, a ich kontakty z ludźmi ze związku miały miejsce w różnych latach. Opinie mają jednak podobne.
Piszesz, że ludzie działający w związku działają społecznie itd. Byłbym dużo ostrożniejszy w wydawaniu tego typu opinii. Może nie są to korzyści widoczne na pierwszy rzut oka. I nie chodzi mi tu o ludzi z dołu drabinki - ci pewnie są zapaleńcami jak piszesz i działają w dobrej wierze poświęcając się pracy przy zawodach. Wiem, że jest to bardzo ciężka praca - sam posiadam doświadczenia w tej kwestii.
To prawda najłatwiej krytykować, ale może czasem warto zerknąć na tę krytykę nieco spokojniej i zastanowić się czy na pewno jest to tylko pieniactwo...
Napisano Ponad rok temu
Nie wiem co rozumiesz przez lepsze zawody. Ale np jeśli chodzi o zawody na Torwarze to masz rację były lepsze. W końcu sponsorem był Hoop, ale zdaje się że coś jednak nie wyszło, bo przestali byc sponsorem.
Tak tak pamiętam, naprawdę dobre zawody. Wielu zawodników poziom jak na tamte czasy też nie był najgorszy. Tylko bardzo mało ludzi na widowni. Dla tych którzy dotrwali do końca na pewno w pamięci utkwił bankiet pożegnalny. Do wybory wóda, gin, whisky itd, do jedzenia sałatki, kanapki .... wszystko przygotowne bodajże przez hotel Bristol (?). I przede wszystkim uśmiechęte buzie sponsorów z firmy Hoop. Ponoć zawody kosztowały dwa miliardy (starych) złotych a wpływów z biletów było 13 tyś. Wnioski pozostawiam wszystkim czytającym. :twisted:
Pozdrawiam
MW
[/list]
Napisano Ponad rok temu
Szkoda
Widzów zawsze było mało, przykre ale prawdziwe.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych
10 następnych tematów
-
Sens kungfu sportowego
- Ponad rok temu
-
Reportaż (kiepski) + zdjęcia (kosmos) z Shaolin
- Ponad rok temu
-
intensywny kurs leung ting wing tsun
- Ponad rok temu
-
Saam Pai Fut w Ving Tsun
- Ponad rok temu
-
Dobra książka poszukiwana...
- Ponad rok temu
-
Zasady stylu
- Ponad rok temu
-
San Soo
- Ponad rok temu
-
Fuhuojie kuaile!
- Ponad rok temu
-
kije
- Ponad rok temu
-
Halabarda
- Ponad rok temu