Skocz do zawartości


Zdjęcie

Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
45 odpowiedzi w tym temacie

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!

No ale mi sie wydawalo ze podstawa obrony to zejscie z tej pier...onej osi


Zejscie z osi strzalu - zawsze musi nastapic.

plus tam jakies sztuczki z uchwytem za zamek co ja w nie nie wierze.


Za zamek??? Jest przechwyt ręki w której oponent trzyma broń, łokieć, kolano czy inna technika vs/+ przejęcie broni.


No i dlatego wlasnie jest latwiej moim zdaniem sobie poradzic jak ktos nam przyklada pistolet do czola z przodu


I co z pistoletem PRZY CZOLE - będzie Cię ktos prowadził?! (a z bronią przy plecach jak najbardziej)...

Jak masz przeciwnika z tyłu - to jest nawet łatwiej niż z przodu. Paradoks? Nie! Po prostu przeciwnik będący z tyłu nie ma możliwosci dokładnej obserwacji twoich gestów, ruchów itp. Więc, jak będziesz miał gnata przy głowie- rozpieprzy Ci mózg (choćby z nerwowości lub zauważy że coś szykujesz)... a jak z tyłu: może wyjdzie. Tak samo w przypadku rozbrajania z przodu - wymagane są tysiące powtórzeń cwiczenia, z położeniem nacisku na MIMIKĘ, NIE ujawianie zamiarów itp. itd.
(bo o to głównie tu chodzi)
  • 0

budo_kamasz666
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 276 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!
Jako ciekawostkę dodam:

Miałem na tajskim kiedyś zastępstwo z jakimś combatowcem. Mówił że jeżeli uda nam się złapać lufę pistoletu i skierować pierwszy strzał przeciwnika np. w niebo, to pistolet nie przeładuje się i co za tym idzie zatnie się uniemożliwiając oddanie kolejnego strzału aż do ponownego przeładowania lufy.

Sprawdzałem na TTce 9mm ze ślepym nabojem i faktycznie zacina się :)

Ktoś może powiedzieć że to oczywiste i że debil tylko by to sprawdzał, ale widziałem o wiele bardziej oczywiste rzeczy które się nie sprawdzają :D



Słyszałem też że jeżeli zatkamy palcem lufę pistoletu, a ten wypali to nam urwie palca, a ciśnienie rozsadzi lufę pistoletu... :twisted:

Tej techniki nie sprawdzałem, ale jakby ktoś miał wybierać między palcem a życiem... :lol:
hehe taki kfass oczywiście. 8)
  • 0

budo_lewro
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 455 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!
Mnie zgniotła ta wypowiedz Kamasza. Jeśli uczą takich technik samoobrony typu chwyć za broń lub palec w lufę. Nie umniejszam wiedzy Kamaszowi, ale jeśli takie rzeczy zostają powielane na jakiś kursach lub szkoleniach to tylko chyba dla amatorów. Nawet w sytuacjach CQB czy szkoleniach CPP nie ma takiej opcji taktycznej, tworzą je mistrzowie co nigdy nie mieli do czynienia z sytuacją gdzie stali na przeciwko uzbrojonego przeciwnika w 9 mm. Chwytanie, przyłapywanie ręki uzbrojonej w broń palna lub nóż kończy się w 99% okaleczeniem lub śmiercią.
To tak na marginesie.
Co do szkoleń walki wręcz w systemach combatowych wystarczy poznać parę technik i je obrabiać pod rożnymi schematami ataku
  • 0

budo_mesjasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1074 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Katowice
  • Zainteresowania:Ninjitsu

Napisano Ponad rok temu

Re: Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!

Słyszałem też że jeżeli zatkamy palcem lufę pistoletu, a ten wypali to nam urwie palca, a ciśnienie rozsadzi lufę pistoletu... :twisted:
)

Bugs Bunny Combat System?
  • 0

budo_scattergun
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 52 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!

...jeżeli uda nam się złapać lufę pistoletu i skierować pierwszy strzał przeciwnika np. w niebo, to pistolet nie przeładuje się i co za tym idzie zatnie się uniemożliwiając oddanie kolejnego strzału aż do ponownego przeładowania lufy


To wygląda raczej na problem wadliwego / wyeksploatowanego / wadliwie tuningowanego (powód do wyboru) pistoletu, który się tnie jeśli nie jest trzymany poziomo. Rozwiązanie problemu: strzelać po uprzednim sprawdzeniu kąta poziomicą :wink: Nie strzelać jeśli odchylenie przekracza 5 stopni od poziomu, a kierunek strzału jest odchylony bardziek niż 30 stopni od lini północ-południe :lol:

Aczkolwiek coś w temacie może być na rzeczy. Tyle że nie to co w poście :roll:

Pistolety samopowtarzalne (tzn. te działające poprawnie, nie mówimy o popsutych) potrzebują zaryglować zamek aby można było oddać strzał. A że w większości mają zamek zewnętrzny (Kamasz666: to ten stalowy kloc co się rusza przód-tył, powyżej chwytu), to chwytając lub przechwytując broń można łatwo doprowadzić od odryglowania zamka, wystarczy go odsunąć do tyłu dosłownie o milimetry. A w efekcie można uniemożliwić oddanie strzału.
Co więcej, efek taki może (chociaż oczywiście nie musi) nastąpić nawet podczas silnego przyciśnięcia pistoletu do miękkiego obiektu (np. ciała). Może także to tego dojść po oddaniu strzału z przyłożenia - wystarczy że szczątki lub paprochy dostaną się do łożyska lufy uniemożliwiając domknięcie zamka. (case'y z policyjnego życia /i umierania/ w USA).

Teza 1: Oznacza to szansę (uwaga: nie pewność ale tylko szansę) uniemożliwienia wystrzelenia po przechwyceniu pistoletu samopowtarzalnego (z rewolwerem jest trudniej, a z rewolwerem z zakrytym kurkiem czy bronię długą - całkowita kaszana).

Teza 2: Opóźnienie w reakcji na bodziec (np. ruch), zwłaszcza w przypadku niezdecydowania napastnika lub jego skoncentrowaniu się na innym obiekcie daje szansę na przechwycenie i przekierowanie broni w bezpośrednim kontakcie - tzn. na odległość ręki lub bliżej (tzw. ECQ). Wyniki tego typu eksperymentów nastrajają do optymizmu, tzn. nie zawsze, ale da się to zrobić (opis: jeden z niedawnych numerów Combat Handguns lub Guns and Weapons for Law Enforcement, ale dotyczył tylko sytuacji twarzą w twarz).

Teza 1 + Teza 2 = Wniosek: Przed wystrzeloną kulą nie uciekniesz, ale zanim padnie strzał masz jeszcze szansę zawalczyć. Istnieją realne szanse na to że zdąży się przechwycić i przekierować broń lub uniemożliwić wystrzał (ale TYLKO szansę, o pewności zapomnij).
A potem - zgadywaka: kto jest lepszym grapplerem i komu się uda odzyskać/uzyskać kontrolę nad bronią :twisted: Czyli rozprawka "O wpływie technik walki wręcz dla wyniku strzelaniny"...

P.S. Gdyby ktoś do mnie celował i poprosił o portfel, to bym mu go grzecznie oddał. Prawdopodobieństwo obrażeń lub śmierci jest wtedy o niebo niższe, a dumą trupowi nie jest do niczego potrzebna :lol: Ale w przypadku przekonania o zagrożeniu życia (przykład: poszukiwany przestępca wyrywa policjantowi broń z kabury) lepiej jest chyba spróbować zawalczyć, niż dać się zabić :idea:
  • 0

budo_lewro
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 455 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Techniki combatu: ręce, nogi ; rozbrajanie!
brawo pięknie napisane, żeby tak wszyscy na tych forach tak pisali rzeczowo i na temat :!: :!: :!:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018