Walka z czworonożnym przeciwnikiem.
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Sytuacja z dnia wczorajszego - prawie że idealnie pasująca do tego tematu.
Miejsce akcji: parking przed moją firmą
Czas akcji: godzina 15.30 ( jednym słowem jeszcze dzień, sporo osó.
Broni białej ze sobą nie miałem. Miałem za to gaz pieprzowy.
Ide sobie do samochodu gdy nagle w moją stronę wylatuje rozwścieczony kundel (całkiem spory) mający ochotę na odgryzienie mojej nogi. Widzę, że 10m dalej stoi starsza dama ze smyczą, która jednak nie reaguje. Zasłaniam się przed psem teczką i czekam, kiedy zostanie on odciągnięty. Babsko mrucząc coś w stylu "Pimpuś nie gryź pana, bo się spocisz" odciąga w końcu psa. Nie mówię nic poprzestając na karcącym spojrzeniu
Po chwili piesek wyrywa się właścicielce i atakuje mnie ponownie próbując złapać mnie lub teczkę. Zdenerwowany sytuacją mówię zdecydowanym głosem "proszę zabrać tego psa" na co właścicielka drwiącym głosem odpowiada "tu nie wolno parkować"
Nie wytrzymałem: po tej ilości pepperu minie pewnie tydzień zanim Pimpuś wyniucha coś swoim noskiem.
Oczywiście zdarzenie zakończyło się wielką awanturą, grożeniem policją itp. Piesek dostał kręćka (nic dziwnego) i zaczął tarzać się po ziemi próbując oderwać sobie nos. To co że nie był to rotweiler czy też inne bydle? Nie miał kagańca. Mógł zrobic mi krzywdę na oczach zupełnie obojętnej właścicielki oraz kilku równie obojętnych osób.
Załóżmy, że zamiast gazu mam nóż. Czy jego użycie spełniało by wymogi obrony koniecznej? -sądzę że tak. Czy miałbym kłopoty ze strony właścicielki Pimpusia? -sądzę że tak (pewnie okazałoby sie, że to ja chciałem pogryźć jej psa). Czy obroniłbym się nożem? - obawiam się że z bardzo dużą trudnością i zapewne stratami po stronie własnej. Czy ten post jest zbyt długi? - zdecydowanie tak
Tatoine
Mnie zaatakował taki mały kundel/burek chyba bezpański.
Też miałem gaz pepper.
Bałem się że pies może być wściekły.
Potraktowałem @$%@ ostro bez wahania. :twisted:
lepsze to niż później chodzić na szczepienia przeciw wściekliźnie.
Napisano Ponad rok temu
Bez wzgledu jednak na ten fakt, kazdy pies ktory zaatakowal czlowieka (czy mial powod czy tez nie, czy byl dobrze ukladany czy tez nie ) powinien byc usmiercony. Usmiercic wlasciciela sie nie da. Nie mozna ryzykowac kolejnego ataku, a na sady dla psów nas nie stac.
(... tu był bardzo nieładny tekst i został usunięty przez Modertora) Uważam, że każdy niedorozwinięty umysłowo zwyrodnialec chcący mordować psy powinien zostać uśmiercony. (... i tu był bardzo nieładny tekst i został usunięty przez Modertora) Przez to że takich chwastów jak ty się nie wyrywa, społeczeństwo tak wygląda jak wygląda. Ale do czasu...
Acha, wszelkie takie netowe robactwo powinno mieć świadomość, że prawdopodobnie jeszcze po wielu latach będzie można dojść do ich personaliów idąc tropem ich wypowiedzi na różnych listach dyskusyjnych, forach itp. jeśli będzie to aktualnie potrzebne do wymierzenia kary...
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Mnie zaatakował taki mały kundel/burek chyba bezpański.
Też miałem gaz pepper.
Bałem się że pies może być wściekły.
Potraktowałem @$%@ ostro bez wahania. :twisted:
lepsze to niż później chodzić na szczepienia przeciw wściekliźnie.
Straszny bohater z ciebie, kolo. Mały kundelek mowisz? Nawet nie dałby rady przegryźć ci spodni gdyby chciał a i to wątpliwe. Pewnie atakował cię szczekaniem, co? Co do wścieklizny to wszystko to co wyprawiają lekarze jest histeryczną paranoją - po pierwsze statystyczna możliwość zarażenia się na skutek pogryzienia i zachorowania jest dużo mniejsza jak 1:20 (np. na terenie województwa pomorskiego od roku 1945 do 1985 tylko jedna osoba zmarła z tego powodu!), po drugie szczepienia po pogryzieniu nie mają żadnego wpływu na zahamowanie ewentualnego rozwoju choroby itp, ale to już oddzielny temat. Konkluzja -sam se psiknij w gały a na bezdomnych psach się nie wyżywaj.
Napisano Ponad rok temu
Yo, akurat jakiś pies będzie chciał zrobić co
Z tymi tekstami to pokazales gdzie jest twoj poziom. Ja sie do niego nie znize.[/quote]
Napisano Ponad rok temu
Zaden - powtarzam ŻADEN pies nie będzie nigdy mądrzejszy od właściciela.
Jeśli ma głupią panią (tzw. pańcię ) - będzie po prostu głupi. Jeśli ma właściciela drecha-anabola -będzie głupi i agresywny. Jeśli jest bezpański - to cholera wie. Ale zawsze to zwierzę - kierujące się instynktem, strachem, etc., a nie - złośliwością itd. Nie personifikujmy (cokolwiek by to miało znaczyć ). Jeśli można zwierzaka odstraszyć kopem - wystarczy. Jeśli trzeba użyć gazu - to trzeba. Nóż jest ostatecznością!!!! Bo powodujemy trwały uraz. Szkoda zwierzątka (choćby nie wiem jak głupie było). Pytanie jest jest typu - "czy można dźgnąć upierdliwego i agresywnego pijaczka" - to podobna kategoria. Słowo daję - wystarczy zasadzić solidnego kopa w dupę i po kłopocie.
-wój-
Napisano Ponad rok temu
Nie zawacham sie zabic kazdego psa, ktory moglby zrobic krzywde mi lub mojej rodzinie i nic na to nie poradzisz.
Yo, akurat jakis pies bedzie chcial zrobic krzywde twojej rodzinie! Nie o tym pisales mapet, nie o tym. Pisales zeby usmiercac kazdego psa ktory zaatakowal czlowieka bez wzgledu na sytuacje...
A prawde mowiac zesrasz sie a nie zabijesz jak by ci chcial krzywde zrobic jakis konkretny pies.
Z tymi tekstami to pokazales gdzie jest twoj poziom. Ja sie do niego nie znize.
Do mojego poziomu to bys musial podskoczyc a ledwo bys do piet siegnal, taka jest prawda. Koncz juz i nie zasmiecaj forum. Nie potrzebujemy tutaj zadnych sadystycznych popaprancow.
Napisano Ponad rok temu
Ze zwierzętami jest podobnie jak z ludżmi - są zwierzęta o spokojnym usposobieniu, są też i agresywne. W zależności od rasy temperament psa może być cechą porządaną (psy obronne) lub negatywną (np. psy ratownicze). Rolą człowieka jest aby podczas szkolenia psa cechy te odpowiednio korygować, a w zależności od potrzeb wzmacniać lub usuwać. Niestety zdarza sie, że niedoświadczony właściciel pozostawia młodego psa samemu sobie nie zwracając uwagi na na te kwestie. Mamy od kilku lat nieustającą modę na psy obronne ( a raczej psy bojowe) w postaci mastif-ów, pitbuli, itp. Ludzie kupuja je 1) bo to jest teras "trendy" czyli modne 2) pozwala dowartościować właściciela (gdyby taki właściciel mógł, to pewnie kupiłby lwa lub przynajmniej tygrysa). Rośnie więc sobie taki mały pieseczek, merda uciętym ogonkiem, wprawia w zachwyt właściciela rozpruwając psa z sąsiedniej ulicy, aż wreszcie po kilku latach atakuje swojego właściciela lub jego rodzinę.
Nie twierdzę, że nie powinno się zezwalać na posiadanie takich psów - ale niech decydują się na to doświadczeni ludzie!
Tatoine
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Mnie zaatakował taki mały kundel/burek chyba bezpański.
Też miałem gaz pepper.
Bałem się że pies może być wściekły.
Potraktowałem @$%@ ostro bez wahania.
lepsze to niż później chodzić na szczepienia przeciw wściekliźnie.
Ostatnio sobie do domu wracalem, bylo ciemno, a ja marzylem tylko zeby sie juz znalezc u siebie, zamyslilem sie... i prawie wdepnalbym w bulmastiffa
Piesek podniosl alarm i zacza ujadac nie schodzac mi z drogi... ostatecznie zrezygnowal ... na szczescie dla niego oczywiscie
Napisano Ponad rok temu
W zwiazku z naruszeniem 4 punktu regulaminu Vortalu Budo prosze o bana dla urzytkownika Wosiu. Niech marzenia o lutownicy realizuje gdzie indziej.
Napisano Ponad rok temu
Prosze o nietworzenie żednych nowych tematów w walce człowieka z psem, wyczerpująca dyskusja znajduje się tutaj:
http://www.forum-kul...showtopic=55022
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
10 następnych tematów
-
CZY i gdzie kupić Smith & Wesson HRT2 Badge Knive
Guest_budo_Fighter_28_* - Ponad rok temu
-
Neck knife - zabawka czy narzędzie do obrony ?
- Ponad rok temu
-
Wielki przegląd NECK KNIVES - BARDZO DUŻO ZDJĘĆ!!!
- Ponad rok temu
-
Mania nienaostrzonego noza.
- Ponad rok temu
-
Kupiłem nożyk
- Ponad rok temu
-
Pomóżcie wybrać necka !!
- Ponad rok temu
-
noże na allegro
- Ponad rok temu
-
knife-resist kominiarka
- Ponad rok temu
-
Wybor noza
- Ponad rok temu
-
Zabawki od Kaspersky'ego - (uwaga duzo zdjec)
- Ponad rok temu