Skocz do zawartości


Zdjęcie

Pytanie do panów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
195 odpowiedzi w tym temacie

budo__lm_
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 719 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:tote hose

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

Z własnego doświadczenia muszę poweidzieć że kobiety zazwyczaj lpiej sobie radzą w MA... dlaczego? Bo facetó jest całe mnóstwo, a kobiet mało - wiec jak kobieta już przyszła to zazwyczaj jest zawzięta i tak się porządnie nauczy... oczywiście są wyjątki od reguły...


uwazasz ze kazdy facet jest zobligowany do MA ? przez kogo ? mame?
faceci tez ida na MA z wlasnego wyboru i rowniez sa zawzieci - ci co nie sa zazwyczaj po pol roku odchodza (i dobrze)
a co do pytania w topicu to z kobietami po prostu nie cwiczy sie na max, bo jest strach ze sie cos tam poprzestawia... zupelnie jak pisal Mr Smail

Generalnie:
- fizycznie:
1. sa slabsze
2. sa mniejsze
3. maja bardziej delikatna konstrukcje


  • 0

budo_lara van der croft
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 90 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:opolen

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
to _LM_: to nieprawda że z kobietami nie ćwiczy sie na max,z własnego doswiadczenia wiem że są tacy co to traktuja cię jak kwiatka czy inne zgniłe jajko, ale na szczęście większość ćwiczy z nami tak samo jak z ćwiczyłaby z facetem. Ty masz z tym problem, moi znajomi jakoś nie.
Nie mówiąc już o takich "zapaleńcach", którzy dokręcają śrubę, właśnie dlatego że jesteś dziewczyną.Z tymi trzeba po prostu mocniej, bo najwyraźniej chłopcy lubią ostro pocwiczyć... :twisted:

Mam jednego kumpla, z którym za każdym razem jak ćwiczę to oboje wiemy że to nie przelewki.Jak któreś dostanie w zęby to tylko pada pytanie:żyjesz? jeśli może mówić to ćwiczymy dalej...:)Zazwyczaj wychodzimy najbardziej zgrzani z sali :) :wink:
  • 0

budo_ngmui
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 156 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

uwazasz ze kazdy facet jest zobligowany do MA ? przez kogo ? mame?
faceci tez ida na MA z wlasnego wyboru i rowniez sa zawzieci - ci co nie sa zazwyczaj po pol roku odchodza (i dobrze)


tak... wisz jak chodzę czasme po starych klubach to widzę dużą rotację twarzy na przestrzeni lat... facetowi jest łatwiej niż kobiecie (mam na myśli uwarunkowania socjologicznoróżne)... przecież wiem jakie problemy ma moja qmpela kiedy ma jakieś siniaki... rodzice dostają po prostu epilepsi... W społeczeństwu funkcjonuje poprostu topos bezbronnej kobiety od setek lat i trudno to wykorzenić
  • 0

budo_kasiag
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 130 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
To naprawdę straszne, jak bardzo zakorzeniony jest w społeczeństwie pogląd, że kobieta to tylko do kwiatków itp. Ostatnio miałam się szanse dobitnie o tym przekonać. Otóż z moim byłym chłopakiem laliśmy sie równo (noo tak w celach treningowych oczywiście :twisted: ) - zresztą sam nie do tego namawiał - no i weszło mi to w krew. Ostatnio będąc na obozie, wystraszyłam kilku gości, co to tak z czystej przyjaźnie chcieli np. wrzucic mnie do jeziora :) , a nie robiłam żadnych specjalnych sztuczek, tylko pozwoliłam sobie na uwolnienie z jakiegoś tam chwytu. Troche byli tym zaskoczeni, a dla mnie była to najnatrulaniejsza rzecz pod słońcem. Pomyślałam, że chyba przystopuję, bo pomyślą, że jakaś dziwna jestem. :lol:

A tak na marginiesie: kwiatki bardzo lubię dostawać :D na spacery chodzić też, no i silne męskie ramię też się przyda - co by nie było, że dziewczyny, które choć troszkę posmakowały samoobrony itp. przestały być kobietami

Pozdrawiam
KasiaG
  • 0

budo_marcin
  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
Ostatnio tłukłem się z moją młodszą siostrą (15 lat) i muszę powiedzieć, że nie potrafiłem się obronić. Zaatakowała mnie od góry jedną reką, od dołu drugą i jeszcze do tego nogą. Jak dla mnie było to za dużo. Na treningu wszyscy atakują w podobny sposób, trzymają gardę wyprowadzają ciosy których można się spodziewać. Moja siostra natomiast , ponieważ nic nie ćwiczy, zaatakowała w sposób zupełnie niekonwencjonalny. Fakt faktem, że gdybym ją raz palnął to zabawa by się skończyła. No ale dziewczyny a do tego siostry bić nie bedę. Chociarz ona mnie wcale nie oszczędzała. Ale sam fakt, że nie potrafiłem się obronić, bardzo mnie zezłościł.
  • 0

budo_haqqax
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 854 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
<>

Nie jestem większością, więc mogę się mylić. Sądzę jednak, że jest dokładnie odwrotnie.
  • 0

budo_haqqax
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 854 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
<>

Postanowilem trochę rozwinąć swoją wypowiedź...

Zaczynałem ćwiczyć z koleżanką. Ponieważ się znaliśmy, jakoś tak wyszło, że początkowo trochę ćwiczyliśmy razem. Techniki na niej starałem się wykonywać tak, by było wiadomo, że "wyjdą". Jednak musiałem unikać wszelkich rzutów i obaleń z chwytaniem za włosy (normalna technika), bo to ją bardzo wkurzało. Nie "podkładałem się" pod jej techniki, ale musiałem mniej jej przeszkadzać niż kolegom - inaczej nie mogła by ćwiczyć.

W sparringach wykonywałem pojedyncze ataki, po prostu by pokazać lukę w obronie - i wycofywałem się. Z kolegami - ciągły atak, aż do końca na ziemi - albo ja, albo kolega. Z kolegami - uderzenia otwartą dłonią w twarz, dość silne (chodzi o taktyczne wykorzystanie efektu uderzenia) - z nią tylko lekkie dotknięcie do głowy. Z kolegami silne kopnięcia w tułów i nogi - czasem człowiek zaskoczony kopnięciem po prostu bywał obalony na ziemię. Z nią - kopnięcia mocno kontrolowane.

Z kolegami walka w parterze to niezbyt przyjemne doświadczenie - to po prostu końcówka walki, kiedy człowiek daje z siebie wszystko by wygrać i udusić przeciwnika albo zmusić go mocną dźwignią do poddania - otarte do krwi łokcie (ucieczka na czworakach na parkiecie), krwotok z przypadkiem uderzonego nosa to nic niezwykłego. Dziewczyny, mimo że mocno kopały po prostu nie przejawiały takiej zajadłości w walce. Poważnych walk w parterze z dziewczynami po prostu nie było.

Moi koledzy ogólnie pozytywnie wypowiadali się o owej koleżance (na tle innych dziewczyn wypadała nieźle), ale nikomu nie przyszło do głowy walczyć z nią jak z facetem.

Wierzę, że dziewczyny mogą być skuteczne w walce, ale ... jak by tu zakończyć to zdanie ... a, właśnie przypomniałem sobie, że miesiąc temu czytałem w gazecie, że chyba w Argentynie jakiś złodziej zaatakował trochę leciwą już babkę, która miała jakieś osiągnięcia w karate (tzn. wygrywala zawody). Babka odparła pierwszy atak. Złodziej się nie zraził i chciał kontynuować walkę. Babka sięgneła po nunchaku i gościa odwieźli do szpitala z pękniętą czaszką. Ciekawostką jest to, że to był już trzeci czy czwarty napad na tą babkę - efekt zawsze był podobny (tzn. jej wygrana) - wiec nie byl to szczesliwy przypadek.

Reasumując:
a) sądzę, że mało który facet walczy z dziewczyna na treningu tak jak z innymi facetami, bo walka byla by krótka. Walczą tylko na tyle realnie, na ile jest to możliwe.

B) nie znaczy to, że dziewczyna nie może być skuteczna w realnej walce.
  • 0

budo_saku
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 5219 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

Czy podczas sparingów z dziewczynami zauważyliście jakieś słabe strony charakterystyczne dla kobiet? Czy jest coś, co w walce kobietom gorzej wychodzi niż facetom? Będę wdzięczna za odpowiedzi.


Mają przewaznie mniej siły :lol:
  • 0

budo_modo
  • Użytkownik
  • Pip
  • 15 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
Hi, hi, hi,
temat byl " co dziewczyny robia gorzej niz faceci", a dyskusja skrecila w strone " dlaczego faceci nie umieja walczyc z dziewczynami?". Ciekawe :cmok:
Jak trenowalem TKD to kilka razy walczylem z dziewczynami, nawet z wyzszymi pasami. Ale co to za walka, skoro ja waze 100 kg, a najbardziej herodowata z tych amazonek moze 60:)))
Co do reszty podpisuje sie pod tym co napisal Haqqax.

pozdro
modo
  • 0

budo_gelo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 212 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Belfast

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
mangha
kobiety w porownaniu z mezczyznami maja w walce same złe strony i wszystko im gorzej wychodzi
jedyna ich przewaga wynika z tego ze facet dziewczyne ktora cos umie moze zlekcewazyć i przez to oberwać
  • 0

budo_marta
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1028 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wwa
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
No coz nasza przewaga jest inteligencja, umiemy uzywac narzedzi :snipersmile: :2gunfire: i zaloze sie ze ty plus ja plus to co mam w plecaku czasami = twoja niemoznaoscia rozprzestrzeniania genow skoczek
  • 0

budo_pedro
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 218 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gliwice

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
emm wiec tak :) ..

mysle.. ze nie ma co uogolniac tej calej sprawy, ze wszystkie laski sa mniej odporne psychiczne, maja mniej zaparcia etc. etc. :roll:

dam przyklad.. mam w sekcji kilka kolezanek.. co jakis czas sparingi w parterze, i sytuacja wyglada tak..
zaczyna sie walka i ..
pani nr 1 : mowi " niee za duzy jestes ja nie moge.. nie no to nie mozliwe.. najlepiej sie poloze i zaczne klepac w mate bo i tak wygrasz.. "
pani nr 2 : wykonuje takie kiai ze az mnie zbija z nog (czyt. z kolan) i do boju :P
zmina partnerow.. teraz walcze z panami.. jak wyglada sytuacja?
pan nr 1 : mowi " niee za duzy jestes ja nie moge.. nie no to nie mozliwe.. najlepiej sie poloze i zaczne klepac w mate bo i tak wygrasz.. "
pan nr 2 : etc etc :]

ogolnie tak.. macie racje kobiety sa slabiej zbudowane blebleble.. ale ambicji napewno nie mozna im odmowic.. jak sie jaka postara, to moze byc lepsza niz nie jeden mezczyzna.. :lol:
  • 0

budo_a
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 519 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

plus ja plus to co mam w plecaku czasami


Tafia, co Ty czasem nosisz w plecaku? 8)
  • 0

budo_marta
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1028 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wwa
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

Tafia, co Ty czasem nosisz w plecaku?

Małe rzeczy do robienia duzej krzywdy :wink:
  • 0

budo_adamd
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3411 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

Małe rzeczy do robienia duzej krzywdy :wink:

Widziałem.
Potwierdzam.
Nie, nie chcę próbować...

Pozdrawiam,
AdamD
  • 0

budo_vitamina 1
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 79 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
Trenując Kick - Boxing sparowałem z kilkunastoma kobietami
Te z nich które trenowały dla Kicka nie miały wad ( poza fizycznymi-motoryka,siła) potrafiły wykorzystywać błędy i przywalić bez kompleksów. Jak się dało to faulowały wiecie gdzie
Najlepsze dziewczyny (zawodniczki spotkałem w KRAK SPORCIE KRAKÓW)
Nie pękały nawet jak zdarzył im się sparing z psycholem który traktował je jak faceta , bez obrazy
  • 0

budo_badenov
  • Użytkownik
  • Pip
  • 27 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
Ja na przykład jestem święcie przekonany o niesamowicie głębokich pokładach drzemiących jeszcze w kobietach. Kiedyś, podczas zupełnie lajtowej rozgrzewki judo, podczas zupełnie lajtowego sparingu na zasadach zapasy-judo, zostałem dotkliwie pokąsany przez rozwścieczoną moją przewagą (wynikającą tylko i wyłącznie z różnicy masy) koleżankę. Otworzyło mi to oczy na wiele spraw. Mocno zirytowałem się na początku, potem przyszedł podziw. To jest dopiero duch walki!
  • 0

budo_pepe
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 677 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Wrocław/Aberdeen
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
Ja jak sie sparowalem z kobietami (no niestety jestem prawie najmlodszy z sekcji) to zazwyczaj mialem opor jak tu uderzyc w splot nie zachaczajac o ... Co do kobiet weźmy tutaj np Agnieszke Sypień więkoszosc facetów z sekcji starszych ode mnie o ladnych kilkanascie lat wraz ze mna poprostu boi się konfrontacji z nią jeden mocniejshy low kick i wszyscy ledwo chodza ,hehe no nie stety bywa ale ogolnie po za nia to jakos nie widze specjalnych ostrych zawodniczek z reszta jakos latwo idzie robi im sie kombinacje i leza coz brak wytrenowania ,ale to przyjdzie z czasem .Niestety raz nie doceniłem przeciwniczki prawda byla o te 6 lat starsza ale jak zasadzilem jej wew low kicka to sie tak wkurzyla ze prawie mnie z nokautowala :P coz bywa teraz wiem ze poprostu trzeba zdobyc punkt i weliminowac jak najszybiciej kobiete bo jak sie wkurza o reka noga mózg na scianie :P limo limo :P :P:P
  • 0

budo_silvio
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 829 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Anglia

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów

Ja na przykład jestem święcie przekonany o niesamowicie głębokich pokładach drzemiących jeszcze w kobietach. Kiedyś, podczas zupełnie lajtowej rozgrzewki judo, podczas zupełnie lajtowego sparingu na zasadach zapasy-judo, zostałem dotkliwie pokąsany przez rozwścieczoną moją przewagą (wynikającą tylko i wyłącznie z różnicy masy) koleżankę. Otworzyło mi to oczy na wiele spraw. Mocno zirytowałem się na początku, potem przyszedł podziw. To jest dopiero duch walki!


"Mam nadzieję, że nie narażę się na potępienie tym listem!!!! J

W nawiązaniu do tematu, że kobiety wycofują się z bardziej gwałtownych treningów w Dojo, mogę powiedzieć z mojego doświadczenia że kobiety skłaniają się do użycia w technikach walki sprytu równie dobrze jak siły…

Aby podać przykład:

Kiedy ćwiczyłem Judo kilka lat temu, była tam bardzo atrakcyjna dziewczyna i miała bardzo efektywną technikę odwracania uwagi mężczyzn…

Niezmiennie nosiła skromny kostium kąpielowy albo górę bikini pod swoim gi i w czasie sparingu uważnie obserwowała oczy przeciwnika… Ich wzrok nieuchronnie kierował się w stronę rozchylonego gi i kiedy to następowało, mogła wykonać swój, zwykle skuteczny atak!!!

Widziałem jak efektywnie używała tej techniki nawet na judokach z 4 Danem!!!"
  • 0

budo_natalia
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 132 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z bieszczad

Napisano Ponad rok temu

Re: Pytanie do panów
Marcin napisał:
Ostatnio tłukłem się z moją młodszą siostrą (15 lat) i muszę powiedzieć, że nie potrafiłem się obronić. Zaatakowała mnie od góry jedną reką, od dołu drugą i jeszcze do tego nogą. Jak dla mnie było to za dużo. Na treningu wszyscy atakują w podobny sposób, trzymają gardę wyprowadzają ciosy których można się spodziewać. Moja siostra natomiast , ponieważ nic nie ćwiczy, zaatakowała w sposób zupełnie niekonwencjonalny. Fakt faktem, że gdybym ją raz palnął to zabawa by się skończyła. No ale dziewczyny a do tego siostry bić nie bedę. Chociarz ona mnie wcale nie oszczędzała. Ale sam fakt, że nie potrafiłem się obronić, bardzo mnie zezłościł.


I to mnie wkórza właśnie, że jak ja biję się z bratem to on mnie traktuje jak dziewczynę. Wiecie, zresztą. Chyba że go wkorze to wtedy zaczyna bardziej kłaść, ale i tak trudno o ostrzejsze walenie pięściami czy kopanie,tzw. amatorskie. Chociaż ostatnio moj brat kuleje od tygodnia, bo dostał w rzepkę, nic wielkiego, ale nieżle się zwijał jak go kopnęłam ,tak jakby dostał w jaja. Ale naprawde trudno go sprowokowac.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

3 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024