Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dan Docherty - walka w Malezji 1980


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
56 odpowiedzi w tym temacie

budo_peter
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 523 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
lee - nie pofatyguje -wiesz jakie drogie jest paliwo???
ale tak w sekrecie to robimy podobne rzeczy....
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
hehe a pociągi są zapewne dla plebsu ;-) a co do tajemnic - powiedz mi na ucho co podobnego ? do tego co ja robię czy co robi Daniel ?
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Dan Docherty w roku 1980 ćwiczył Taichichuan (z pewnych względów nie piszę Taijiquan) u Cheng Tinghunga zaledwie 5 lat, przed rokiem 1975 ćwiczył 4 lata karate Shotokan i Sankukai. Co Cheng Tinghung prezentował, trudno powiedzieć, rzekomo znał jakieś neigongi których nauczył Dochertego. Docherty niby tam coś powalczył tu i ówdzie, ale czy to ma coś wspólnego z zastosowaniem prawdziwego Taijiquan w walce, jest dyskusyjne. Ja też miałem dawno temu taki okres, że po 2 latach ćwiczeń karate shotokan, potem różnych wynalazków, ćwiczyłem przez ponad rok formę Yang Taijiquan, potrafiłem napierdalać technikami z tej formy (tak jak je interpretowałem), rozpierdalałem deski uderzeniem dłonia itp., tylko to nie był Taijiquan.
  • 0

budo_czarny msciciel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 858 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Uczniowie Dochertego ciagle nauczaja taichi w Anglii i z sukcesami startuja w zawodach pelnokontaktowych w sanda gdzie wygrywaja. Ja osobiscie znam tylko jeszcze 1 taka grupe z UK co sparuje i walczy w rekawicach ale nie na tym poziomie.
Docherty i jego uczniowie robia tylko taichi tak jak je widzi Docherty.
tu np klip jego ucznia z Irlandii Niall Keane
nie wiem czy tak wyglada super prawdziwe taichi ale przynajmniej sie potrafia napierdalac jak dla mnie to jest prawdziwsze niz tajskie mecze chenowcow

swoja droga 5 lat intensywnego treningu to moim zdaniem wystarczajaco zeby opanowac system do poziomu uzywalnosci w walce
  • 0

budo_tomasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2420 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Pekin

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Wosiu nie przesadzaj, tylko 5 lat ;-) naprawde jak sie cwiczy z naprawde dobrym nauczycielem/mistrzem 5-6 razy w tygodniu to 5 lat wystarczy na taiji czy inne style ktore nie maja po 20 form :roll:
ja bym powiedzial ze jak ktos jest zdolny to nawet 2-3 lata wystarcza, potem sie caly cwiczy i doskonali te ruchy i nauczyciel raz po raz cos poprawi ale to jest juz 95% pracy samemu, tu nauczyciel jak nie cwiczysz sam godzinami niewiele pomoze
te wielkie dziesiatki lat pokutujace w naszej swiadomosci zachodniej jako nauka treningu taiji wziely sie z zalosnego poziomu 99% ciwczacych co ucza sie od kolesi co swojego nauczyciela/mistrza raz w roku na seminarium 3dniowym widza
  • 0

budo_haier
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 92 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Witam wszystkich! To mój pierwszy post :smile:
Mam pytanie do kolegi lee_73 dlaczego sądzi że akurat na pierwszym filmiku nie ma Tai Chi? Moim skromnym zdaniem niektóre metody stosowane,szczególnie w niektórych stylach kung fu różnią się od końcowego efektu wizualnego,co nie znaczy że w środku nie ma esencji metodyki danego stylu.Tak na marginesie pojęcie stylu jest dla mnie sztucznym ograniczeniem.
  • 0

budo_czarny msciciel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 858 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980

te wielkie dziesiatki lat pokutujace w naszej swiadomosci zachodniej jako nauka treningu taiji wziely sie z zalosnego poziomu 99% ciwczacych

oraz ze sprytnego wytrychu logicznego - cwicze 5 lat ale kazdy co liznal boks 5 miesiecy spuszcza mi wpierdol ALE jak pocwicze jeszcze 10 bede niszczyl dim makiem bezdotykowo (niestety bede tak grozny ze bede musial unikac jakiejkolwiek konfrontacji:))
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980

Wosiu nie przesadzaj, tylko 5 lat ;-) naprawde jak sie cwiczy z naprawde dobrym nauczycielem/mistrzem 5-6 razy w tygodniu to 5 lat wystarczy na taiji czy inne style ktore nie maja po 20 form :roll:
ja bym powiedzial ze jak ktos jest zdolny to nawet 2-3 lata wystarcza, potem sie caly cwiczy i doskonali te ruchy i nauczyciel raz po raz cos poprawi ale to jest juz 95% pracy samemu, tu nauczyciel jak nie cwiczysz sam godzinami niewiele pomoze
te wielkie dziesiatki lat pokutujace w naszej swiadomosci zachodniej jako nauka treningu taiji wziely sie z zalosnego poziomu 99% ciwczacych co ucza sie od kolesi co swojego nauczyciela/mistrza raz w roku na seminarium 3dniowym widza


Tomku,
ja sobie tak trochę jaja robię dla śmiechu, żeby ktoś ze starszych użytkowników przypomniał sobie, że chyba jestem pierwszym w światku polskojęzycznego netu, który pochwalił podejście Dochertego do Taijiquan i opisał jego biografię, to było jeszcze na Gorinkan!

Też uważam ogólnie, że 2-3 lata może wystarczyć, jak w pewnym powiedzeniu chińskim:

"ćwiczysz 2 lata xingyiquan i możesz zabić, ćwiczysz mianquan i przez 10 lat nie wychodzisz z domu"
  • 0

budo_wosiu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1070 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Gdynia

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980

te wielkie dziesiatki lat pokutujace w naszej swiadomosci zachodniej jako nauka treningu taiji wziely sie z zalosnego poziomu 99% ciwczacych

oraz ze sprytnego wytrychu logicznego - cwicze 5 lat ale kazdy co liznal boks 5 miesiecy spuszcza mi wpierdol ALE jak pocwicze jeszcze 10 bede niszczyl dim makiem bezdotykowo (niestety bede tak grozny ze bede musial unikac jakiejkolwiek konfrontacji:))


Dobrze podsumowałeś :)

Ale to było tu pisane już z 10 lat temu...


Z drugiej strony nie wiesz chyba nic jak najlepsi bokserzy wyprowadzali cios z eksplozywną emanacją siły od stopy nogi zakrocznej, przez pas biodrowy i pas barkowy, co się ogólnie gdzieniegdzie nazywa dobrym shen fa i fa li... :-)
  • 0

budo_czarny msciciel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 858 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980

co się ogólnie gdzieniegdzie nazywa dobrym shen fa i fa li...

tak tak wiem o tym:)
jest takie jedno wesole forum zachodnie gdzie zawsze jak jest dyskusja ja np. walic lokcie to wszyscy wklejaja filmy z muay thai i pisza ze u nich w chinskim stylu tak sie uderza:)
bokserzy to robia a ludzie o taichi o tym mowia:)

wiem ze to straszliwa i krzywdzaca dla jakis 5% generalizacja a tak miedzy bogiem a prawda taichi to raczej styl bardziej do grapplingu - znowu generalizuje
  • 0

budo_tomasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2420 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Pekin

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Ty to szczodry widze jestes z tymi procentami dzisiaj ;) cale 5% moze zero z przodu i przecinek zgubiles :?: :idea:
  • 0

budo_czarny msciciel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 858 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
bo ja licze tych co sie potrafia napierdalac i cwicza taichi a ty tych co sie nauczyli byc na taichi:)
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980

Witam wszystkich! To mój pierwszy post :smile:
Mam pytanie do kolegi lee_73 dlaczego sądzi że akurat na pierwszym filmiku nie ma Tai Chi? Moim skromnym zdaniem niektóre metody stosowane,szczególnie w niektórych stylach kung fu różnią się od końcowego efektu wizualnego,co nie znaczy że w środku nie ma esencji metodyki danego stylu.Tak na marginesie pojęcie stylu jest dla mnie sztucznym ograniczeniem.

A skąd pewność, że te metody to nie pokłosie pakrationu na ten przykład ? Tym bardziej, iż jak sam piszesz różni się to co jest nauczane i wykonywane od tego jak jest stosowane w walce. Jesteś 100% pewny, że Tai Chi jest starsze od pankrationownych metod i technik ?
Co do pojęcia styl .. na czymś trzeba bazować i wyrobić sobie pewne podstawy .... przy wyższym poziomie to ograniczenie znika samoistnie, chyba, że ktoś jest niereformowalnym ortodoksem
  • 0

budo_bulion77
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 489 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z osiedla

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
widać,że się czepiasz tai chi...mi sie nie chce drążyć o łink ćun
a tutaj,taka walka


  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
zaniemówiłem ... A co do czepiania się tai chi po prostu próbuję zrozumieć sens ćwiczenia form - zwłaszcza, gdy widzę potem takie walki, jak wkleiłeś, czy fragment walki Dohertiego (nie wiem czy dobrze napisałem - późno już :) ), z którego też nie wynika konieczność trenowania tai chi by tak walczyć. Ehh poza tym czep się łing czan - zawsze chętnie podyskutuję inteligentnie na sensowne argumenty
  • 0

budo_tomasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2420 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Pekin

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
w ramach podtrzymania dyskusji

tutaj koles probuje robic taiji, efekty widac ale przynajmniej nie uzywa kick boxingu i wmawia ludziskom ze to taiji
  • 0

budo_haier
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 92 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Nie ważne czy metody pankrationu czy tai chi.Chodziło mi o metody takie jak np. zhan zhuan,tui shou czy chi sao.Umiejętości jakie zyskujesz dzięki tym metodom niekoniecznie muszą się przekładać na efekt wizualny dla osoby obserwującej z boku dana walkę.
  • 0

budo_haier
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 92 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Co do filmiku Tomasza,to gdyby jeden z panów nie był w piżamce i nie miał azjatyckich rysów twarzy to chyba osobie postronnej tez ciężko było stwierdzić co dana osoba trenuje.Co do sytuacji po obaleniu to sytuacja dość pasywna,gdyby mogli używać kolan na głowę w parterze to byłoby po sprawie,chyba stosowali się do przepisów KSW :twisted: Tak ogólnie fajnie przynajmniej dwie osoby robiące coś aktywnie,a nie jedna zabija a druga zamarza zdominowana psychicznie i fizycznie przez przeciwnika ;-)
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
Filmik Tomasza już widziałem ... szkoda że ten afro-francuz :) jak mniemam nie walczy rękoma z uchwytem, próbując go rozpiąć, a tylko próbuje siłą szyi przeciwstawiać się trzymaniu - efekt prosty do przewidzenia - ręce, zawłaszcza w parze są silniejsze od szyi :roll: Aczkolwiek z zapaśnikiem już by tak pewnie łatwo nie poszło - znajomy, który ułomkiem nie był i nie jest, trzymał zapaśnika w gilotynie w podobnej jak na filmie sytuacji, ale i tak nie wygrał
Wracając do ćwiczeń które wymieniłeś. Nie przeczę, że dają one dużo i są wskazane na pewnym poziomie, ale powiedzmy sobie szczerze ile osób potrafi je sensownie adoptować do treningu by uzyskać konkretny efekt, a ile tylko je ćwiczy w kompletnym oderwaniu od realnego zastosowania, wmawiając sobie przy tym, i innym też :cool: , że to skuteczne wystarczy tylko praktykować .. bezmyślnie. Podobnie jest w wielu sztukach walki nie omijając tych najnowocześniejszych podobno morderczych - kombatowych ....
  • 0

budo_lee_73
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano Ponad rok temu

Re: Dan Docherty - walka w Malezji 1980
a w ramach podtrzymania dyskusji - jak powinien wyglądać trening "wewnętrznego" systemu .......

to nie tylko formy i koci łapci w postaci tui shou czy chi sao ......
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017