To już mi daje.. godzine 24..., a w przypadku codziennego wstawania o 6 rano.. to już jest poźno. Pozatym nie byłoby problemem, że jadłbym zaraz przed pójsciem spać? Nie zrobi mi się od tego opona? Mama zawsze mówiła, że ostatni posiłek o 18

A co do czasu trwania treningu to 2 godziny licze ze wszystkim tj. rozgrzewka + po 3 , 4 ćwiczenia na dwie partie mięśniowe... a rozciąganie.. to przyznam szczerze, że trochę zlekceważyłem.