Skocz do zawartości


Zdjęcie

obrona przed maczetą?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
oto co się dzieje z człowiekiem po ŚREDNIM gazie pieprzowym w dodatku przygotowanym na to że za chwilę ktoś mu przypapra tym świństwem - pomijam to że od razu go ratują ...



cizzia
  • 0

budo_martius
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Piastów / Wa-wa - EUROPA od ZAWSZE
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Niestety prawda jest taka ze jesli dochodzi co do czego to najczesciej nie mamy przy sobie zadnych zabawek itp .... to co znajdziemy kolo siebie jest tylko dostepne ... w szczegolnosci w cieple dni kiedy mamy szorty i koszulke .. ;)
  • 0

budo_warhead
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4469 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
musisz kiedyś Cizzie zobaczyć :-) . on nawet w szortach dwie gasniczki upchnie :-D
  • 0

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
dziękuję za uznanie - osobiście mi to schlebia :)

mój św.p. dziadziuś kiedy wychodził z domu, miał w zwyczaju zabierać parasolkę i nieodzownie raczył mnie przy tym tekstem - MIEĆ I NIE POTRZEBOWAĆ I POTRZEBOWAĆ I NIE MIEĆ ... - ja jedynie rozwinąłem i skodyfikowałem samą idee

co do 2 gaśniczek w szortach nooooo tego nawet ja nie potrafię :) , ale śmiało w lato można nosić w plecaczku, a od bidy nawet w torbie foliowej na zakupy - potrzeba matką wynalazku , a że zaraz ktoś powie że nie wygodnie ... ja tam wole pewne niewygody niż gołe ręce zresztą wszelkie moje ewentualne niewygody z nawiązką wynagradzają mi reakcje nygusów którzy mieli to "szczęście" spotkać mnie na swojej drodze ... nawet sex się z tym nie równa :) !

w dodatku niesamowicie wychowawczo działa w lato wycieranie mordy w płyty chodnikowe - zapewniam - a dzisiejsze chemiczne środki do obrony raczej nie pozostawiają wiele do życzenia - no chyba że się chce kogoś gazem zabić czy poparzyć ew. uszkodzić wzrok !!!

pozdrawiam wszystkich

cizzia
  • 0

budo_balintawak
  • Użytkownik
  • Pip
  • 30 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Cała zabawa z obroną polega na tym czy "mamy czas" i co zrobimy kiedy technika A nie wyjdzie .... a broń do samoobrony musimy mieć taką aby można było jej użyć zawsze i w każdym momencie. Na ulicy, w kościele ;) , w sklepie, na dyskotece, w windzie ....
  • 0

budo_robalecki
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Kurczę, powtórzę temat pytanie...chodzi o samoobronę. Sytuację kiedy jestem z moim dzeckiem na spacerze, patrzę - agresywny człowiek z maczetą. Wszyscy wiemy że ucieczka to najlepsza opcja. Ale kiedy nie jest możliwa? A nie mam przy sobie gadżetów w stylu gaz, gaśnica, bomba atomowa itp?
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Masz film jak sie facet w Trynidadzie obronił.
Albo Krzyżaka pytaj, on jest ulicznym koksem, nie takie akcie na bramce ( podobno ) widział.

Strzelanie gazem to nei samoobrona ?

Pasek w spodniach masz? Klucze na smyczy? Kurtkę, bluzę buty? Człowieku, improwizuj.
W pojedynkach na rapiery ( i nie tylko) używano kurtek , płaszczy itp. Weź przykład. Owiń maczetę, wejdź w dystans , zasyp gradem ciosów, obal, uduś. Cokolwiek. Tętnice przegryź,jak ten mistrz ninjutsu co 4 niemców w metrze pokonał.

A najlepiej, nie łaź w w miejsca gdzie chodzą z maczetami. Dorosły jesteś, karate trenujesz, przecież to dla ciebie oczywiste.
  • 0

budo_balintawak
  • Użytkownik
  • Pip
  • 30 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
No ja cały czas o tym mówię robalecki, idziesz z dzieckiem a jakiś "pseudokibic" pomylił ciebie z kimś innym. Ucieczka trochę głupio będzie wyglądać z maczetą w plecach ;) .

Prawda jest taka, że jeżeli nie ćwiczy się na treningach "walki" z bronią, to jest się przegrany w takim starciu, i nic Ci nie da któryś dan w sztukach/sportach/systemach.

Co się tyczy Krk i omijanie miejsc wolnych od maczet, to ciężko znaleźć.
  • 0

budo_robalecki
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
kontynuując wątek - dziś szedłem ze swoim synkiem do sklepu - zaczepiło mnie dwóch osiedlowych dresów, nie reagowałem w żaden sposób, szedłem dalej ale w myślach przypominałem sobie wszystkie techniki natychmiastowo kończące - kop w jaja, krtań, splot, skroń itp. Jednak bez doświadczenia w obronie przed nożem albo czymkolwiek mogli się posłużyć nie wiem jak by się te moje przemyślenia skończyły.

ps. to nie była żadna ciemna uliczka, środek dnia, obok kilka ruchliwych sklepów więc "teoria unikania", którą poniekąd popieram nie zawsze się sprawdza.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Zaczepiali cie , ale nic nei zrobili. Nie jesteś przewrażliwiony ?
  • 0

budo_robalecki
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 174 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Być może to przewrażliwienie. Jeśli pasją jest kopanie po buziach (jak to mój kolega - były zapaśnik ujął) to ataku człowiek się spodziewa z każdej strony. nie wiem czy to dobrze czy źle.
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Zupełnie poważnie. Okolicę masz nieciekawą. Boisz się o dzieciaka i o siebie. Ok. Kup gaz. Zwykłe 50 ml. Ani to duże ani drogie. Przypniesz do paska. Poćwicz dobywanie, obsługę itp. I już masz w zanadrzu te kilka bezcennych sekund na kop w jaja, kiedy potencjalny napastnik dostanie gazem po oczach.

Gościa z maczetą położysz, jeśli będzie kompletnym niedojdą. Jak nie będzie, ma przewagę 0,5 m ostrza. :| Jest jeszcze opcja obrony kurtką / bluzą.

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

Dołączona grafika
Dołączona grafika

To jest głupie , ale idea słuszna




Opcja... dla kogoś specyficznego - karwasz. Wiadomo, poważny dorosły facet , nie będący "metalem" czy innym "ghotem" nie będzie w biały dzień chodził po bułki w karwaszu... ale, jeśli sytuacja na prawdę jest krytyczna, to jest to rozwiązanie. Osobiście, gdybym miał iść wieczorem w w szemrane okolice, to założył bym pod bluzę. Ale ja to ja. Nie każdy używa płytowych nagolennic jako ochraniaczy do jazdy na rowerze. :roll: ( tak , można sie śmiać i hejtować )
  • 0

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
To jeszcze ja słóweczko ;-)

Bluza czy kurtka zapewne skuteczne i warte polecenia ale z realnym zastosowaniem raczej trudno – zwyczajnie trzeba mieć czas to ustrojstwo obwinąć czy zwyczajnie z niego wyskoczyć przed faktyczną obroną ... – a w lato to już niemożliwe całkowicie, chyba że zawsze chodzisz w kurtce jak jest 30 w cieniu :)

Shouryu – już jestem TWOIM fanem – a Twoje podejście do tematu jest mi znane z autopsji – ostatnio poczytałem starsze tematy przerabiane na forum , a że do broni białej ( szczególnie noża ) miałem pociąg od dziecka, to rozważając jak się bronić oraz co tak na prawdę się da a co nie w realu biorąc pod uwagę możliwości – starszego pana :) – którym zaczynam się powoli stawać, i po wypowiedziach Krissa dotyczących np. stalowych rękawic rzeźniczych ( na które obecnie „choruję” i na pewno kupię – choć cena tych które mi odpowiadają to około 500 pln sztuka ) – do tego pod owe stalowe rękawiczki też przeciw przecięciowe ( od 50 do nawet 300 pln ) więc koszty są potężne a masażem czy rzeźnikiem raczej nie zostanę ... :) ( a może mając już taki sprzęt do ćwiczeń HE HE ) ale wracając do tematu , przeglądając owe strony ze sprzętem dla rzeźników wpadły mi w oko , jak wspomniał Shouryu nowoczesne karwasze – miodzio i niedrogo – też chcę kupić i przetestować , w dodatku wydają się być przystosowane do codziennego i długiego noszenia / pracy no i są całkowicie preźroczyste co wydaje się być dodatkowym plusem.

Dołączona grafika

Zresztą uwielbiam polowanie na paluszki gąbką czy ew. plastikiem, niby nic ale ilość skutecznych wejść na 10 to nawet 8 w serii , zresztą przypomina to granie w łapki :) - mega skuteczne i proste, a spróbuj walczyć bez palca albo kilku czy utrzymać nóż , ból i szok całkowicie pomijam !

Dołączona grafika

Dla lepszego dopasowania stosujemy to :

Dołączona grafika

Dołączona grafika


Kilka stron gdzie znajdziecie omawiany osprzęt :)

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

kłaniam się nisko

cizzia
  • 0

budo_shouryu
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 997 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Lublin
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
O kurde. 8O Czuję sie doceniony. :oops: :)

Jeszcze o kurtce/ bluzie/ koszuli z kołnierzykiem. Nie chodzi o to ,żeby gościa tym zawinąć , tylko przejąć cięcie /uderzenie maczety, jak puklerzem. I gdy już maczeta wejdzie w szmaty, zblokować ją i walić w pysk. W tedy sytuacja jest równa. Napastnik i ofiara maja jedna rękę wolną, zdolną do walki. Tu podejrzewam, ze Robalceki mógłby się wykazać, i zrobić z drecha schabowy.
A to jest cos co sie zawsze ma pod ręką. No chyba, ze na plaży się jest , w samych slipach. Ale wtedy drech też jest w slipach i widać czy mam maczetę czy nie.

Rękawice rzeźnicze są dobre, żeby palców nie odfiletować przy polerowaniu noży na maszynach. ;-)
Ale żeby w tym chodzić po mieście? Trochę nie bardzo. :| Zamawiasz piwo na disco , wyciągasz rękę , a tam kolcza rękawica. I co , wróciłeś z nurkowania z rekinami ? :)

Z czego ten karwasz ? Guma, plastik ? Cały dzień w tym chodzić, to sie chyba ręka zapoci?
Coś dla majsterkowiczów
Dołączona grafika
Uwaga, może depilować, gdy się włosy zaplączą.

Najprostsze co może być - zbrojnik.
Wersja średniowieczna
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Idea prosta jak nei wiem co. Pasek, płaskownik metalu przytroczony do rękawa. Uciąć na odpowiednią długość, wywiercić 2 otwory na końcach, przytroczyć do ramienia. Koszt - 5 zł. Przy założeniu ze pierwszy cios spada z góry lub pod kątem 45 stopni, a ludzi maja tendencje do zasłaniania się ręką ( jak bloki w karate ), idealne rozwiązanie.
Jeśli ładnie taki zbrojnik wykończyć, to można nawet nosić na ubraniu, jako ozdoba. ;-)
  • 0

budo_cizzia
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 987 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Różne

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
Zaprezentowany karwasz to oczywiście plastik ( ale trzyma odpowiednie normy przy pracy z maszynami ! ) , pewnie maczety to byś tym nie zablokował gdybym ja ją naostrzył :) ( choć taką zwykłą tępą ... kto wie - właśnie dla tego kupię, choćby tylko po to aby się dowiedzieć ) jednak nóż na pewno TAK , a sam plastik jest podobno oddychający ... ? [link widoczny dla zalogowanych Użytkowników] jeszcze jedno , w codziennym noszeniu ( choć nawet ja nie jestem tak pokręcony ) no ale gdyby, to zapewne lepsze to niż kawał blachy HE HE ( idź z tym choćby do sądu czy jakiegoś ministerstwa - wzbudzisz zachwyt i sensację ) innych powodów chyba tłumaczyć nie trzeba zresztą jest ich wiele ... - ale sam kierunek z bachami mi się jednak podoba niezaprzeczalnie :lol:

Cytat : „Rękawice rzeźnicze są dobre, żeby palców nie odfiletować przy polerowaniu noży na maszynach. ;-) Ale żeby w tym chodzić po mieście? Trochę nie bardzo. :| Zamawiasz piwo na disco , wyciągasz rękę , a tam kolcza rękawica. I co , wróciłeś z nurkowania z rekinami ? :)

... :po mieście w zimę na 100% się da, tak przynajmniej myślę - a jak wspomniał w postach Kriss zakładając na to 2 dla nie poznaki ... toż to po – kurwa – ezja :) - jak ktoś młócił w wiedźmina to wie do czego nawiązałem :)

Poza tym na dicho nie chodzę bo jestem statecznym starszym panem, piwo też raczej ostatnio z rzadka, no a jak już to bym wiochy nie robił i grzecznie je wcześniej ściągnął – nigdy nie ma tak że zawsze jesteś na wszystko gotowy – jak Bruce Lee

zresztą jak idę na alko to noży nie zabieram, a jak już to wyłącznie swojego Camillusa HEAT - ukrytego głęboko i w dodatku w kaburze –

alko + nóż = nieszczęście , i wcale nie mam na myśli walki ... ową wiedzę zdobyłem niestety na sobie i teraz ładna blizna pozwala mi zawsze o tym pamiętać !

cizzia
  • 0

budo_mort
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1215 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?

kontynuując wątek - dziś szedłem ze swoim synkiem do sklepu - zaczepiło mnie dwóch osiedlowych dresów, nie reagowałem w żaden sposób, szedłem dalej ale w myślach przypominałem sobie wszystkie techniki natychmiastowo kończące - kop w jaja, krtań, splot, skroń itp. Jednak bez doświadczenia w obronie przed nożem albo czymkolwiek mogli się posłużyć nie wiem jak by się te moje przemyślenia skończyły.

ps. to nie była żadna ciemna uliczka, środek dnia, obok kilka ruchliwych sklepów więc "teoria unikania", którą poniekąd popieram nie zawsze się sprawdza.



roblaecki- jak byłem sporo młodszy miałem coś takiego, że przyciągałem zaczepiających dresów- czasem dwa razy w ciagu dnia mi się zdarzało. Wczesniej właśnie robiłem tak jak ty- w sytuacji zagrozenia zastanawiałem się jakiej techniki użyć a to powoduje paraliż decyzyjny. Świetnie zwrócił na to uwagę Jan Chodkiewicz w swoim opracowaniu n/t walki bagnetem. Ówczesni praktycy (XIX w) zauważyli, że jest typ żołnierza, który za omimo znajomości technik walki za dużo sie zastanawia dając się łatwo pobić w walce na bagnety żołnierzowi, ktory po prostu bez namysłu atakuje.
Taka postawa wskazuje, że już przegrałeś- bo oddałęś inicjatywę i nie dizałasz w czaise realnym.

JA natomiast od kilku lat mam inną zasadę. W sytuacji konfliktu zawsze wyobrażam sobie przeciwnika leżącego na ziemi totalnie zdominowanego, rozbitego i płaczącego. Jednoczesnie rozmawiam z nim patrząc się na niego jak na ulubiony deser ;-) Nie zdarzyło się jeszcze żebym musiał się bić- kończy się na rozmowie, pojednawczych gestach
Jestem przy tym dośc mikry- 177/70-75 kg. A są to sytuacje typu: wbicie się w srodek pijanej 9- cio osobowej ekipy, kiedy początek interakcji to "k...wa...za...bię cię!" połączone z uniesionymi piąchami, albo interwencja w sytuacji, gdy kilkuosobowa grupa wdeptywała chłopaka w podłogę autobusu, za krzywe spojrzenie.albo wielki bamber chodzący po pociagu i wymuszający pieniądze na ludziach, który na mój widok mówi "o, z toba nie gadam" - ( to akurat była przesmieszna sytuacja bo koleś zorientował się, że u mnie nic nie ugra i zaczał sie czepiać drugiego faceta w przedziale, który , mimi, ze duzo wiekszy ode mnie prawie piszczał tłumacząc się ,ze nie ma pieniędzy- a napastnik coraz bardziej się rozkręcał. pamieam, że zlitowałem się nad tym facetem i zawołałem napastnika wręczxając mu 2 złote "pańskim gestem". Zrobił wtedy okrągłe oczka zdziwionego misia bo kompletnie sie pogubił no i musiałem wyprosić go z przedziału. :P

Od kiedy stosuję taka taktykę mam wrażenie, że napastnik w jakis sposób to odbiera i robi wszystko żeby wycofać się z sytuacji. Wystarczy mu umożliwic odwrót bez ryzyka utraty twarzy przed kumplami

Na pewno nie działa to zawsze i wszędzie, ale jest duzo lepsze od taktyki rozkminiania tryliarda mozliwości.
Temat interesuje mnie, bo zauwazyłem, że mój 7 letni syn ma podobne zawiechy decyzyjne kiedy jakiś dzieciak -często na granicy upośledzenia po prostu robi swoje bez zbędnych dylematów.
  • 0

budo_balintawak
  • Użytkownik
  • Pip
  • 30 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?
mort taktyka twoja to jedna z najskuteczniejszych taktyk; a polega na tym, a by pokazać przeciwnikowi, że nie jest się ofiara losu - co z tego, że jest się mniejszym, słabszym, wolniejszym ale przeciwnik ma widzieć że będzie się walczyć do ostatnich swoich sił. Takiej taktyki uczy każda samoobrona, może nie uczy dobrych technik, ale ludzie po miesięcznym kursie maja w oczach błysk, że będą walczyć .... napastnika to najczęściej odstrasza ... dodać do tego jakieś dobre techniki z stylów uderzanych i z FMA i mamy samoobronę na 99% ataków.
  • 0

budo_czarny msciciel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 858 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?

ludzie po miesięcznym kursie maja w oczach błysk, że będą walczyć .... napastnika to najczęściej odstrasza ...

Jednych odstrasza innych nakreca, ja jak bylem mlody i glupi to spowodowalem mysle tak ze 2-3 sytuacje w ten sposob ze chodzilem z tym blyskiem w oczach po miescie. Demonstrowanie tej czy innej postawy moze i dziala - Rory Miller gdzies twierdzil ze nigdy w zyciu nie zostal zaatakowany wrecz po tym jak udalo mu sie siebie "uziemic" - nie wiem jak to powiedziec, centered, nogi stoja pewnie oddech przepona, poczucie srodka ciezkosci nisko. Natomiast czesto jest tak ze czlowiek stoi czy idzie gdziestam, czyms sie martwi, spieszy, chce mu sie srac i do tego jest spozniony i nastepuje konfrontacja - wtedy niestety, moim zdaniem jest loteria, i zadna sztuka cie nie przygotuje na 99% (moze jak duzo cwiczysz sporty kotaktowe to przynajmniej podczas samego kontaktu poczujesz ise jak w domu)
Dla mnie osobiscie zawsze najciezszym tematem byla decyzja kiedy przejsc do konfrontacji fizycznej - co oczywiscie powoduje paraliz - a jak juz podjalem decyzje to bylo prosto i zawsze latwiej niz myslalem.
Co do myslenia jak on tak to ja tak - to juz nie robie od lat, bo to nie dziala nawet w sporcie, nawet dzis sobie w busie poczytywalem Unfettered mind Takuana, ksiazeczke, ktora wlasciwie jest cala o bledzie fiksowania sie na jakimkolwiek aspekcie podczas walki co rowna sie przegranej.
tyle offtopa

ps. aha jeszcze smieszna ciekawostka, za mlodu np. mialem czesto psychiczny blok kogos uderzyc, po czesci wynikajacy z tego ze bylem przekonany ze karate, ktore wtedy cwiczylem jest tak smiertelne - ze moj atak bedzie sie rownal co najmniej ciezkiemu kalectwu:):):)
  • 0

budo_balintawak
  • Użytkownik
  • Pip
  • 30 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:FMA

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?

... chce mu sie srac ...

człowiek z takim wyrazem twarzy jest omijany przez wszystkich :D
Chodziłeś z błyskiem "nie dam się zabić" czy "chcesz wpier ...." - to to są dwa różne błyski ;)

P.S. sam napisałeś,

bylem przekonany ze karate, ktore wtedy cwiczylem jest tak smiertelne

, jak większość "karateków", którzy chcieli sprawdzić swoje śmiertelne ciosy na ofiarach losu ....
  • 0

budo_czarny msciciel
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 858 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: obrona przed maczetą?

Chodziłeś z błyskiem "nie dam się zabić" czy "chcesz wpier ...." - to to są dwa różne błyski

z tym ze tylko ty wiesz jaki to dokladnie blysk, a delikwent naprzeciwko moze nie byc tak wytrawnym psychologiem:)

jak większość "karateków", którzy chcieli sprawdzić swoje śmiertelne ciosy na ofiarach losu ....

nie rob o mnie personalnych zalozen, do tego stojacych w sprzecznosci z tym co napisalem.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017