Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nowa książka: Samoobrona kobiet


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

budo_akahige
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2407 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Nowa książka: Samoobrona kobiet

Tytuł jak w temacie. Autorzy: Jurgen Holler, Axel Maluschka, Stefan Reinisch. Jak sprawdziłem związani z austriackim jiu jitsu. Wydawnictwo Bellona, stron 190, ilustracji - dużo.
Bardzo dobra książka opisująca psychologiczne podstawy samoobrony.Dość dobrze opracowany "dział prawny" opisujący stan prawa w Polsce. Omówienie nie tylko art. 25 kk, ale także mniej znanych ( przeciętnej osobie) interpretacji art. 28, art. 197, 198, 199 ( np. jak się ma obrona konieczna do chwycenia damy za pupę ).
Przytoczone wyniki badań naukowych ( w tym statystyki ) dotyczące typów przestępstw, przestępców oraz skuteczności działań obronnych. Dużo relacji uczestniczek z autentycznych zdarzeń wraz z komentarzem autorów.
Jako ciekawostkę można podać analizę 522 przypadków przestępstw seksualnych z lat 1991-1994. Wynika z nich, że podjęcie działań obronnych ( silnego oporu) spowodowało zaniechanie czynu w ponad 84 % przypadków (ogółem), 72% - w przypadku przestępstw w mieszkaniu, 96% - w przypadku przestępstw na zewnątrz/publicznie oraz 100% (!) - w samochodzie czy innym mobilnym miejscu zdarzenia ( to dla tych wszystkich co uważają, że baba z facetem nie ma szansy :wink: )
W warstwie technicznej - dużo prostych technik opartych na agresywnych uderzeniach, autorzy bez ściemniania piszą: to z boksu tajskiego, a to z BJJ. Sama koncepcja obrony kojarzy mi się z "self offense" Jima Grovera.

P.S. Odnośnie śmichów - chichów, że jakaś tam dama obroniła się przed duszeniem sznurówką...
Bodaj w ubiegłym roku, w Polsce, kobieta będąca świadkiem koronnym, obroniła się przed zleconym na nią zamachem ( zabójstwo ) poprzez wykopanie pistoletu z ręki zamachowca! W wyniku gwałtownego oporu rzeczonej pani ( ta akurat damą nie była, tylko zajmowała się "zawodowo okazywaniem uczucia" - jak powiedział kiedyś w pewnym skeczu Janusz Gajos :D ) zabójca odpuścił i uciekł zostawiając pistolet ( który, jak się okazało, był zarejestrowany wcześniej jako broń odebrana przestępcom, która powinna być w policyjnym depozycie czy innej piwnicy). 8O


  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

Tytuł jak w temacie. Autorzy: Jurgen Holler, Axel Maluschka, Stefan Reinisch. Jak sprawdziłem związani z austriackim jiu jitsu. Wydawnictwo Bellona, stron 190, ilustracji - dużo.
Bardzo dobra książka opisująca psychologiczne podstawy samoobrony.Dość dobrze opracowany "dział prawny" opisujący stan prawa w Polsce. Omówienie nie tylko art. 25 kk, ale także mniej znanych ( przeciętnej osobie) interpretacji art. 28, art. 197, 198, 199 ( np. jak się ma obrona konieczna do chwycenia damy za pupę ).
Przytoczone wyniki badań naukowych ( w tym statystyki ) dotyczące typów przestępstw, przestępców oraz skuteczności działań obronnych. Dużo relacji uczestniczek z autentycznych zdarzeń wraz z komentarzem autorów.
Jako ciekawostkę można podać analizę 522 przypadków przestępstw seksualnych z lat 1991-1994. Wynika z nich, że podjęcie działań obronnych ( silnego oporu) spowodowało zaniechanie czynu w ponad 84 % przypadków (ogółem), 72% - w przypadku przestępstw w mieszkaniu, 96% - w przypadku przestępstw na zewnątrz/publicznie oraz 100% (!) - w samochodzie czy innym mobilnym miejscu zdarzenia ( to dla tych wszystkich co uważają, że baba z facetem nie ma szansy :wink: )
W warstwie technicznej - dużo prostych technik opartych na agresywnych uderzeniach, autorzy bez ściemniania piszą: to z boksu tajskiego, a to z BJJ. Sama koncepcja obrony kojarzy mi się z "self offense" Jima Grovera.

P.S. Odnośnie śmichów - chichów, że jakaś tam dama obroniła się przed duszeniem sznurówką...
Bodaj w ubiegłym roku, w Polsce, kobieta będąca świadkiem koronnym, obroniła się przed zleconym na nią zamachem ( zabójstwo ) poprzez wykopanie pistoletu z ręki zamachowca! W wyniku gwałtownego oporu rzeczonej pani ( ta akurat damą nie była, tylko zajmowała się "zawodowo okazywaniem uczucia" - jak powiedział kiedyś w pewnym skeczu Janusz Gajos :D ) zabójca odpuścił i uciekł zostawiając pistolet ( który, jak się okazało, był zarejestrowany wcześniej jako broń odebrana przestępcom, która powinna być w policyjnym depozycie czy innej piwnicy). 8O


samoobrona to co innego niż normalna walka,a tak poza tym zazwyczaj jak kobieta stawia opór,to wielu napastników rezygnuje,nie dlatego,że nie ma z nią szans,bo tak wydaje mi się próbujesz dać do zrozumienia mówiąc o kobietach którym udało się obronić,tylko dlatego,że pewnie uznają,że nie ma sensu dalej kontynuować tego,bo nie poszło od poczatku tak jak powinno,np. napastnik moze zrezygnować z ataku tylko dlatego,że kobieta zacznie się głośno wydzierać i przestraszy się,że ktoś usłyszy,więc odpuszcza,albo atakowana kobieta zacznie się szarpać i zbyt długo trwa jej obezwładnianie,i tez wtedy napastnik rezygnuje i ucieka,ale nie dlatego,że się jej boi czy że jest od niej słabszy,bo to są bzdury!!! przestepca który atakuje ma ograniczony czas,jest w stresie,wie że popełnia czyn karalny...cytuje ( to dla tych wszystkich co uważają, że baba z facetem nie ma szansy :wink: ) wiesz gdyby taki napastnik miał się bić z taka kobietką to z pewnością w 99% tych pojedynków by jej wlał,więc nie pisz głupot...albo ten przypadek ostatni o którym wspominasz,że prostytutka wykopała zabójcy broń z ręki i on zrezygnował i uciekł ,widac w jakim był stresie,że aż postanowił zostawić gnata,tak jak mówię jak tylko pójdzie cos nie tak przestepca woli zwiać,niż ryzykować ,że wpadnie,że ktoś usłyszy całe zajście, wezwie policje itp.
  • 0

budo_thinspoon
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 795 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Radlin

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
Powiedz szczerze, zjawiłeś się na tym forum w celu zareklamowania losowego generatora przecinków?
  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

Powiedz szczerze, zjawiłeś się na tym forum w celu zareklamowania losowego generatora przecinków?


szczerze to Ci nie odpowiem bo i tak byś nie uwierzył...
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
pzm:

Uprawiasz archeologię dopisując rzeczy, które nie mają nic ciekawego do dodania (hurtowo) w tematach z 2005 roku. Dostajesz za to ostrzeżenie, a cześć postów wywalam cholerę (zwłaszcza, że wszystkie mają taką samą tezę i taką samą wątpliwą wartość merytoryczną, chociaż coś tam zawierają).

Po drugie nie obrażaj się tak, tylko pisz jak człowiek, bo przeczytanie tej zbitki wyrazów jest ciężko.

samoobrona to co innego niż normalna walka,.


Bzdura. Czym jest normalna walka? Sparing na treningach? Walka na zawodach? Walka na ulicy? Te trzy walki są od siebie tak różne w warstwie założeń, że nie mają ze sobą za dużo wspólnego.

wiesz gdyby taki napastnik miał się bić z taka kobietką to z pewnością w 99% tych pojedynków by jej wlał


Pojedynków, walk sportowych czy walk na ulicy. Skuteczna samoobrona (także kobiet) to nie tylko przypadki kiedy osoba napadnięta spuszcza wpierdziel napastnikowi czy napastnikom, ale wystarczy jak się przed nimi obroni tj. np wypracuje sobie drogę ucieczki czy skutecznie wezwie pomoc. Nie należy tego oceniać w kategorii "pojedynku".

Inna kwestia to kwestia psychiki - tutaj masz część racji - przestępcy odpuszczają, bo szukają łatwego celu, więc złamanie ich planów i stawianie oporu powodują, że przestępcy wolą zaniechać działań. Ale to się nadal mieści w definicji samoobrony.
  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

pzm:

Uprawiasz archeologię dopisując rzeczy, które nie mają nic ciekawego do dodania (hurtowo) w tematach z 2005 roku. Dostajesz za to ostrzeżenie, a cześć postów wywalam cholerę (zwłaszcza, że wszystkie mają taką samą tezę i taką samą wątpliwą wartość merytoryczną, chociaż coś tam zawierają).

Po drugie nie obrażaj się tak, tylko pisz jak człowiek, bo przeczytanie tej zbitki wyrazów jest ciężko.



samoobrona to co innego niż normalna walka,.


Bzdura. Czym jest normalna walka? Sparing na treningach? Walka na zawodach? Walka na ulicy? Te trzy walki są od siebie tak różne w warstwie założeń, że nie mają ze sobą za dużo wspólnego.

wiesz gdyby taki napastnik miał się bić z taka kobietką to z pewnością w 99% tych pojedynków by jej wlał


Pojedynków, walk sportowych czy walk na ulicy. Skuteczna samoobrona (także kobiet) to nie tylko przypadki kiedy osoba napadnięta spuszcza wpierdziel napastnikowi czy napastnikom, ale wystarczy jak się przed nimi obroni tj. np wypracuje sobie drogę ucieczki czy skutecznie wezwie pomoc. Nie należy tego oceniać w kategorii "pojedynku".

Inna kwestia to kwestia psychiki - tutaj masz część racji - przestępcy odpuszczają, bo szukają łatwego celu, więc złamanie ich planów i stawianie oporu powodują, że przestępcy wolą zaniechać działań. Ale to się nadal mieści w definicji samoobrony.


ja się nie obrażam,raczej Ty się oburzasz,bo mi ostrzeżenia wysyłasz i kasujesz moje posty, to po pierwsze,a co do archeologii to skoro temat nie jest zamkniety to nie mamy o czym rozmawiać,zamknij go,to nikt nie będzie niczego więcej dopisywać,czepiasz się mojego pisania,że Ci ciężko,ale jednak sobie poradziłeś,więc traktuj każdy mój następny post jako wyzwanie dla siebie :) a jak mnie zablokujesz to będzie oznaczać,że słaby z Ciebie zawodnik... tak jak napisałem samoobrona to zupełnie co innego niż walka,kobiety zazwyczaj uderzają z zaskoczenia w czułe miejsca i uciekają,to jest taka jedna 'malutka' różnica właśnie,i taka kobitka której uda się w ten sposób własnie obronić,to w normalnej walce nie miała by szans z tym samym napastnikiem... sparingu nie nazywaj walką bo to tylko trening jest...pisząc że w 99% pojedynków by jej wlał,miałem na myśli,obojetnie czy walkę sportową,choć w takiej nietrenująca kobieta miała by jeszcze mniejsze szanse,czy uliczną... :)
  • 0

budo_jet
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2606 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

czepiasz się mojego pisania,że Ci ciężko,ale jednak sobie poradziłeś,więc traktuj każdy mój następny post jako wyzwanie dla siebie Smile a jak mnie zablokujesz to będzie oznaczać,że słaby z Ciebie zawodnik...

Pisz tak dalej to nikt nie będzie miał ochoty z tobą dyskutować i będziesz mógł najwyżej sam ze sobą pogadać.
  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

czepiasz się mojego pisania,że Ci ciężko,ale jednak sobie poradziłeś,więc traktuj każdy mój następny post jako wyzwanie dla siebie Smile a jak mnie zablokujesz to będzie oznaczać,że słaby z Ciebie zawodnik...

Pisz tak dalej to nikt nie będzie miał ochoty z tobą dyskutować i będziesz mógł najwyżej sam ze sobą pogadać.


a Ty mi nie odpowiadaj za innych,poza tym z Toba nie mam zamiaru :)
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
pzm nie mam ochoty z Tobą dyskutować na temat netykiety. Każdy temat jest otwarty, bo zawsze można dodać w nim coś konstruktywnego, a nie w każdym "te laska jesteś słaba". Coś takiego nie jest mile widziane. Jak widzisz w tym temacie możesz dyskutować.... A pisanie w sposób zwięzły i schludny jest oznaką szacunku dla współużytkowników forum.

Wracając do samoobrony - ciągle piszesz, że nie jest możliwe żeby kobieta w żaden sposób wygrała z mężczyzną (swoją drogą znam ten sposób argumentacji i pisania, więc zastanawiam się czy się nie przeniosłeś z innego forum, bo tam już nie piszesz). A ja Ci mówię, że są takie przypadki (znam z życia). W większości jednak poprzez skuteczną samoobronę będziemy jednak rozumieli nie połamanych 10 agresorów a wypracowaną drogę ucieczki
  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

pzm nie mam ochoty z Tobą dyskutować na temat netykiety. Każdy temat jest otwarty, bo zawsze można dodać w nim coś konstruktywnego, a nie w każdym "te laska jesteś słaba". Coś takiego nie jest mile widziane. Jak widzisz w tym temacie możesz dyskutować.... A pisanie w sposób zwięzły i schludny jest oznaką szacunku dla współużytkowników forum.

Wracając do samoobrony - ciągle piszesz, że nie jest możliwe żeby kobieta w żaden sposób wygrała z mężczyzną (swoją drogą znam ten sposób argumentacji i pisania, więc zastanawiam się czy się nie przeniosłeś z innego forum, bo tam już nie piszesz). A ja Ci mówię, że są takie przypadki (znam z życia). W większości jednak poprzez skuteczną samoobronę będziemy jednak rozumieli nie połamanych 10 agresorów a wypracowaną drogę ucieczki

no i własnie dlatego ja dodaje posty w takim otwartym temacie od siebie,co nie powinno Cie irytować,a irytuje bo nie to chciałbyś słyszeć,pisze jak jest,oczywiste,że kobieta jest, była i będzie słabsza,a ja o tym tylko czasem przypominam,jesli ktoś zaczyna pisać bzdury,bo to jest bardzo ważny argument ... ja szacunek mam,a jeśli Ty wymagasz aby przy każdej odpowiedzi całowano Cię w rękę,to wybacz,ale nie jesteś w moim typie :) pisze ,że w normalnej walce nie miała by kobieta szans,a jesli chodzi o samoobronę z zaskoczenia to nawet dużo słabszy osobnik móże się obronić przed znacznie silniejszym jesli tylko dopisze mu szczęście...nie mylisz się Robin Hoodzie :wink: pewnie że są takie przypadki,ale tak jak mówię kobieta której udaje się obronić,to w normalnej walce z tym samym napastnikiem,który nie musiał by się obawiać,że ktoś wezwie policję,że ktoś może pomóc dziewczynie itp. będąc przygotowanym na atak,to dostała by lanie i tylko naiwniak sądzi inaczej...
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
Cały czas powołujesz się na "normalną walkę" która jak napisałeś jest walką sportową lub uliczną. I tutaj o zwycięstwie decydują inne czynniki:

a)walką sportowa - zakładamy podobną kategorię wagową. Kobieta mająca większy staż treningowy/doświadczenie itd. może wygrać z osobą świeższą(nie chodzi tylko o osoby dopiero raczkujące w SW).

b)walka na ulicy - tutaj jest więcej czynników od psychicznych (napastnik po jakimkolwiek oporze może się zniechęcić, nie dlatego że sobie "nie poradzi", ale że ryzyko jest za duże - tutaj przyznaję Ci rację) przez strój, dostępność przedmiotów a nawet oblodzenie. Tutaj zwycięstwo też jest możliwe. Nawet takie, w którym mężczyzna dostaje łomot.
  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

Cały czas powołujesz się na "normalną walkę" która jak napisałeś jest walką sportową lub uliczną. I tutaj o zwycięstwie decydują inne czynniki:

a)walką sportowa - zakładamy podobną kategorię wagową. Kobieta mająca większy staż treningowy/doświadczenie itd. może wygrać z osobą świeższą(nie chodzi tylko o osoby dopiero raczkujące w SW).

b)walka na ulicy - tutaj jest więcej czynników od psychicznych (napastnik po jakimkolwiek oporze może się zniechęcić, nie dlatego że sobie "nie poradzi", ale że ryzyko jest za duże - tutaj przyznaję Ci rację) przez strój, dostępność przedmiotów a nawet oblodzenie. Tutaj zwycięstwo też jest możliwe. Nawet takie, w którym mężczyzna dostaje łomot.


co do podpunktu pierwszego,nie masz do końca racji,w ogromnej większości takich walk czyli kobieta i mężczyzna w tej samej kategorii wagowej a kobieta z większym stażem,gdyby sie one odbywały,bo przecież nie organizują,ewentualnie jakieś wyjątki,a sparingów nawet nie licz,bo to tylko zabawa z forami dla płci pięknej,to kobieta dostała by lanie,a jeżli by zdarzył się przypadek,że by wygrała to tylko z jakimś najsłabszym kolesiem,np. ta walka bokserska co dobyła się kilka lat temu tego małego 'żółtego' Kanadyjczyka z tą Amerykanka Mc Gregor,którą ona według sędziów wygrała na punkty,to dla informacji,ten konus nie wygrał nigdy żadnego pojedynku z mężczyzną i dlatego postanowił spróbować z kobietą,poza tym zależy tez od sztuki walki,ale nie chce mi się rozpisywać... jeśli chodzi o podpunkt drugi,to gdyby dac napastnikowi 'komfort psychiczny' i dodatkowo wiedział by,że babka cos tam ćwiczy i że będzie ostro walczyła co wiązało by się z tym,że nie dał by się jej zaskoczyc,że np. wbije mu palce w oczy itp. i nie ograniczał by sie w starciu,bo jest tez tak,że np. napastnik nalezy do takich którzy nie potrafia pobic,uderzyć kobiety,a napada ja tylko w celu np. zrabowania torebki,wyrwania jej,to wątpie,czy znalazł by się taki który by sobie nie poradził,no chyba,że byłby porzadnie nachlany,albo np. kobieta była by dużo starsza a on małoletni chuligan,to tylko w takim przypadku jak Ty to nazywasz taki napastnik mógłby dostać łomot,w żadnym innym...
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
I tu się nie przekonamy. Ani w punkcie a ani w punkcie b. Na oba są przykłady, ale Ty napiszesz że osoba przegrana musiała by być totalnym leszczem.

Z mojej strony koniec tematu
  • 0

budo_pzm
  • Użytkownik
  • Pip
  • 20 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

I tu się nie przekonamy. Ani w punkcie a ani w punkcie b. Na oba są przykłady, ale Ty napiszesz że osoba przegrana musiała by być totalnym leszczem.

Z mojej strony koniec tematu


więc się nie przekonujmy,o jakich przykładach mówisz??? bo wiesz ja widziałem kilka mieszanych walk i w tych wygranych przez kobietę chyba tylko idiota ogladając je,powiedział by,że ten facet który przegrał był dobrym zawodnikiem,moge wrzucic kilka linków jesli chcesz,do takich walk zawsze dobiera się odpowiednio słabych kolesi,bo w innym przypadku nie było by wogóle sensu organizowac takich walk i niech to wreszcie do Ciebie dotrze,a jesli nie możesz się z tym pogodzić ,że taka jest prawda,to juz ja na to nic nie poradzę,choć częściowo Cię rozumiem,ja tez zazwyczaj uwielbiam wstawiac się za kobietami i je komplementowac,gadać im bzdury typu jesteś świetna,wlała bys niejednemu facetowi mimo,że wystarczył by jeden strzał w piekną buzie,albo brzydkiej zawsze mówię,że jest piękna itp... ale na takich forach staram się przedstawiać oczywiste dla większości fakty,że kobieta nie jest przeciwnikiem dla silnego faceta,w walce obojetnie jak długo by nie trenowała,i Finito z mojej strony,chyba,że dalej będziesz chciał dyskutować...
  • 0

budo_death-wish
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2867 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:UK
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

Czy ktoś miał to w ręku? Jakie jest wasze zdanie na jej temat.


  • 0

budo_shu lien
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 315 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet

I tu się nie przekonamy. Ani w punkcie a ani w punkcie b. Na oba są przykłady, ale Ty napiszesz że osoba przegrana musiała by być totalnym leszczem.

Z mojej strony koniec tematu


więc się nie przekonujmy,o jakich przykładach mówisz??? bo wiesz ja widziałem kilka mieszanych walk i w tych wygranych przez kobietę chyba tylko idiota ogladając je,powiedział by,że ten facet który przegrał był dobrym zawodnikiem,moge wrzucic kilka linków jesli chcesz,do takich walk zawsze dobiera się odpowiednio słabych kolesi,bo w innym przypadku nie było by wogóle sensu organizowac takich walk i niech to wreszcie do Ciebie dotrze,a jesli nie możesz się z tym pogodzić ,że taka jest prawda,to juz ja na to nic nie poradzę,choć częściowo Cię rozumiem,ja tez zazwyczaj uwielbiam wstawiac się za kobietami i je komplementowac,gadać im bzdury typu jesteś świetna,wlała bys niejednemu facetowi mimo,że wystarczył by jeden strzał w piekną buzie,albo brzydkiej zawsze mówię,że jest piękna itp... ale na takich forach staram się przedstawiać oczywiste dla większości fakty,że kobieta nie jest przeciwnikiem dla silnego faceta,w walce obojetnie jak długo by nie trenowała,i Finito z mojej strony,chyba,że dalej będziesz chciał dyskutować...

Panowie, ale w tym dziale mówimy o samoobronie, a nie kobietach z długim stażem treningowym w sztukach walki. Przeciętna dziewczyna nie trenuje sztuk walki, chodzi może na fitness i siłownię od czasu do czasu. Jeśli wie coś o samoobronie to jest po jakimś powiedzmy trzymiesięcznym kursie i to wszystko.
  • 0

budo_hellfire
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2404 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Minas Morgul
  • Zainteresowania:BJJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
Kolega dostał już bana i raczej nie wróci ;)
  • 0

budo_nicki
  • Użytkownik
  • 2 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
Ciekawi mnie, czy taka książka może cokolwiek pomóc. W końcu samoobronę trzeba ćwiczyć w praktyce, najlepiej pod okiem instruktora, a co to da, że będziemy mieć zaplecze teoretyczne?
  • 0

budo_piotrbujakowski
  • Użytkownik
  • Pip
  • 39 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
Znam parę kobiet które są świetnie wyszkolone i spokojnie poradzą sobie z rosłym facetem.
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Nowa książka: Samoobrona kobiet
Dobra książka.

@Nicki, samoobrona to nie to samo co walka.
Taka książka, może wiele rzeczy uświadomić, bezpośrednio podnieść bezpieczeństwo osoby którą ją przeczyta i zrozumie.
Kurs nie musi być długi aby dał efekty. Raczej w ogóle kurs samoobrony nieważne dla której z płci będzie, to jego założeniem jest, że:
- kursant nic wcześniej nie ćwiczył i nie ma pewnych nawyków, niekiedy złych
- kursant po kursie nie będzie nic ćwiczył

Fajnie, gdy ktoś po kursie zacznie regularne treningi, jednak kurs ma oferować wartość samą w sobie i zwiększyć bezpieczeństwo kursanta (nie poczucie bezpieczeństwa)
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017