Skocz do zawartości


Zdjęcie

Biały kruk, czyli płeć piękna na zawodach sw.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
43 odpowiedzi w tym temacie

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: Biały kruk, czyli płeć piękna na zawodach sw.

Może jestem dziwny, ale wydaje mi się, że np. pracę na danym stanowisku powinna dostać osoba lepsza (czy też uznana przez szefa za lepszą), a nie taka, jaką dyktuje Państwo.

Jeśli odchodzą takie motywy jak obowiązek zatrudniania w 50% kobiet, to to jest mocno niepoważne.


Ja się tu z Tobą zgadzam w całej rozciągłości. To jest chore wręcz. ALE. Sądzę, że czasami, przejściowo potrzebne, żeby luzie sie przyzwyczaili, że w firmie mają wokół siebie 50% kobiet, tak jak się przyzwyczajali przymusowo do Murzynów ;) Ideałem jest dla mnie sytuacja, w której poźniej na dane stanowisko konkuruje faceci i kobiety, a dla szefa obecność kobiet jest taką oczywistością, że nawet nie zauważa płci i wybiera po prostu najlepsze cv. Bo dzisiaj bywa tak, że gosc patrzy na 2 równorzędne zestawy papierów i wybiera faceta, bu mu tak jakoś babka na szefa działu 'nie pasuje', czasami nawet nieświadomie. I moim zdaniem tylko wyrugowaniu takich schematów ma słuzyć przymusowe 'dofeminizowywanie' rynku pracy.
Bezsensem są tez wg mnie obniżone standardy przy rekrutacji do wojska/policji itp.. Chce, żeby chronili mnie najlepsi, a nie 'najlepsi z pewnej grupy'. Na pewno znajda się takie panie, które spełnią i 'męskie' wymagania. A ze bedzie ich mało - trudno, wojsko ma określone funkcje i zadania, a polem do samorealizacji jednostek powinno być tylko w ich zakresie.

Równouprawnienie to dążenie do tego, żeby kobiety i mężczyźni mieli równe prawa. Czyli jak wprowadzimy w Polsce od jutra: pobór kobiet do wojska, taki sam wiek emerytalny, brak podziału płciowego w sporcie itd.


Jestem za, poza sportem - to jest jednak, bądź co bądź, 'zabawa'. Tutaj powinno móc realizować się mozliwie najwięcej osób, a brak podziału zawęziłby dostęp do 'dużego' sportu do grupki baaardzo wybitnych jednostek. Na tej samej zasadzie mamy kategorie juniorów, paraolimpiady itd.. Rywalizacja w grupach o porównywalnych możliwościach.

Wniosek - jedyne co kobiety uzyskałyby poprzez równouprawnienie, to niepotrzebne utracenie pewnych przywilejów.


Nie zgadzam się, dal mnie to raczej utrata niepotrzebnych przywilejów na rzecz bardziej potrzebnych praw (w sensie zmiany mentalności, bo oficjalnie już je mamy)

Poza tym jak już mówimy o Skandynawii - tam równouprawnienia NIE MA (a na pewno jest w mniejszym stopniu niż u nas). Bo gdyby istniało takie prawdziwe, pełne równouprawnienie, to nigdy w żadnym kodeksie praw i podobnych dokumentach nie znalazłoby się słowo "mężczyzna", ani "kobieta" - byłoby tylko "człowiek".


Nie jestem specjalistką od tego regionu, niemniej chciałabym, żeby tak właśnie było, 'człowiek' i już.

Feministki chcą, aby ich płeć była preferowana, a nie, żeby była równie traktowana.

ja tam nie wiem, czego chcą które feministki, wiem czego ja chcę ;)

P.S. Przepraszam za możliwą chaotyczność wypowiedzi - wiem co chcę przekazać, ale jestem po kilku drinkach ;)

W sobote przed południem? Też tak chcę ;)

P.S.3

Równouprawnienie może być wprowadzane przez wzmacnianie słabości, albo osłabianie mocnych stron. To drugie jest zawsze łatwiejsze do wprowadzenia i chętniej stosowane


To pierwsze wcale nie jest w niczym lepsze. Bo cherlawego mężczyzny żadne prawo nie chroni. Jak chcę zatrudnić pracownika, to chcę dobrego i jego płeć mnie nie powinna interesować.

Ciekawe też, że feministkom przeszkadza tylko to, że np. w zarządzie danej firmy jest 100% mężczyzn, a nie to, że 100% mężczyzn dla tej firmy też kopie rowy...


No też włąśnie, jeśli będziesz zatrudniał tylko ze względu na kompetencje, świadomie i nieświadomie, to nie bedzie problemu.
A co do rowów - gdyby przyszła do firmy była strongwomen, i chciała kopać rowy, a szef jej ppowiedział 'nie, przykro mi, ale nie zatrudniamy kobiet bo to psuje nasz profesjonalny wizerunek no i kobiety za dużo mówią' to wierz mi, że mnie by to przeszkadzało. I rozsądnym feministkom zapewne tez ;)
  • 0

budo_khunag
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2091 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Polska!
  • Zainteresowania:Kyokushin

Napisano Ponad rok temu

Re: Biały kruk, czyli płeć piękna na zawodach sw.

Ja się tu z Tobą zgadzam w całej rozciągłości. To jest chore wręcz. ALE. Sądzę, że czasami, przejściowo potrzebne, żeby luzie sie przyzwyczaili, że w firmie mają wokół siebie 50% kobiet, tak jak się przyzwyczajali przymusowo do Murzynów


Nie widzę żadnego powodu, żeby ktoś do własnej firmy miał zatrudniać kogoś, kogo nie chce. Nie można w ramach "obrony" wolności jednych obywateli zabierać ją drugim.

Ideałem jest dla mnie sytuacja, w której poźniej na dane stanowisko konkuruje faceci i kobiety, a dla szefa obecność kobiet jest taką oczywistością, że nawet nie zauważa płci i wybiera po prostu najlepsze cv. Bo dzisiaj bywa tak, że gosc patrzy na 2 równorzędne zestawy papierów i wybiera faceta, bu mu tak jakoś babka na szefa działu 'nie pasuje', czasami nawet nieświadomie.


Przykro mi, ale w idealnym świecie mam prawo nie zatrudnić murzyna, kobiety, albo rudego dlatego, że mam taki kaprys. Nikt nie ma prawa wpieprzać się w mój interes.

I moim zdaniem tylko wyrugowaniu takich schematów ma słuzyć przymusowe 'dofeminizowywanie' rynku pracy.


Jeśli kobiety są w danym zawodzie równie dobre co mężczyźni to same sobie poradzą (zresztą tym też sobie szkodzą - bo skoro "potrzebują" jakichś dodatkowych przywilejów, żeby dostać pracę to od razu się nasuwa, że się mniej nadają na dane stanowisko).

Przy przyjęciu zasad wolnego rynku gdyby znalazło się kilka firm z zasady niezatrudniających np. kobiet i murzynów, to szybko znalazłaby się też firma, która zatrudniłaby wszystkich tych doskonałych specjalistów (tych odrzuconych przez tamte przez rasizm/seksizm) i kierując się doborem pracowników poprzez ocenę ich umiejętności szybko wygryzłaby tamte z rynku.

Jestem za, poza sportem


Czyli jesteś przeciwniczką równouprawnienia :)

Nie zgadzam się, dal mnie to raczej utrata niepotrzebnych przywilejów na rzecz bardziej potrzebnych praw (w sensie zmiany mentalności, bo oficjalnie już je mamy)


Kobiety nie są w żaden sposób dyskryminowane przez prawo, a mentalność to prywatna sprawa każdego człowieka.

Poza tym średnio mi pasują zabawy rządu w "zmiany mentalności", "walkę z rasizmem", czy z "homofobią" za moje pieniądze...

Nie jestem specjalistką od tego regionu, niemniej chciałabym, żeby tak właśnie było, 'człowiek' i już.


Jeśli tak to w porządku, ale zapomnij też o różnych urlopach macierzyńskich itp. pierdołach.

W sobote przed południem? Też tak chcę


Mam taki dzień dla relaksu dzisiaj ;)

No też włąśnie, jeśli będziesz zatrudniał tylko ze względu na kompetencje, świadomie i nieświadomie, to nie bedzie problemu.


I tym się tutaj różnimy, że ja uważam, że to jest jego prywatna sprawa na czym się opiera zatrudniając pracowników. Nie jest niczyim obowiązkiem dawać komukolwiek pracę.

Firma zatrudniająca wyłącznie kobiety oczywiście również w żaden sposób mi nie przeszkadzałaby :)

A co do rowów - gdyby przyszła do firmy była strongwomen, i chciała kopać rowy, a szef jej ppowiedział 'nie, przykro mi, ale nie zatrudniamy kobiet bo to psuje nasz profesjonalny wizerunek no i kobiety za dużo mówią' to wierz mi, że mnie by to przeszkadzało. I rozsądnym feministkom zapewne tez


Wiesz, mie też by to przeszkadzało i uznałbym tego pana za skończonego buca. Natomiast broniłbym jego prawa do wyrażania swojej własnej opinii (wolność słowa...) i kierowania swoją firmą jak mu się tylko podoba - jak będzie kierował źle to najwyżej zbankrutuje, nie moja broszka.

Pozdrawiam :-)
  • 0

budo_yang
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 109 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:południe polski i nie tylko

Napisano Ponad rok temu

Re: Biały kruk, czyli płeć piękna na zawodach sw.
Khunag - nie często czytam to forum i nie często się wypowiadam, ale to co napisałeś jest jakby wyjęte z moich ust, a zdaje mi się że także większości facetów - jeśli równo uprawnienie to całkowite - jeśli nie - to nie! - popieram w całej rozciągłości!
  • 0

budo_three
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 463 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano Ponad rok temu

Re: Biały kruk, czyli płeć piękna na zawodach sw.
[quote name="budo_Khunag"]

Nie widzę żadnego powodu, żeby ktoś do własnej firmy miał zatrudniać kogoś, kogo nie chce. Nie można w ramach "obrony" wolności jednych obywateli zabierać ją drugim.

Przykro mi, ale w idealnym świecie mam prawo nie zatrudnić murzyna, kobiety, albo rudego dlatego, że mam taki kaprys. Nikt nie ma prawa wpieprzać się w mój interes.

[quote]I moim zdaniem tylko wyrugowaniu takich schematów ma słuzyć przymusowe 'dofeminizowywanie' rynku pracy.[/quote]

[/quote]
Różnimy się w takim razie wizja idealnego świata :) Z jednaj strony masz rację, ALE to kwestia perspektywy. Przejaskrawiając, wyobraźmy sobie Wolną Wieś. Mężczyźni zajmują się praca w polu, inwentarzem itp, a kobiety - dziećmi i domem.
Któregoś dnia we wsi pojawia sie firma ogrodnicza, której właścicielką jest kobieta. Nieźle płaci, ale panom babranie się z kwiatkami wydaje się niemęskie i mało ciekawe. Cieszą się, że żony dogadały się z sąsiadkami i na zmianę opiekują się dziećmi i domem, podczas gdy inne pracują, dzieląc się zyskiem i wspomagając skromne budżety. Firma świetnie prosperuje, rozwija się, kobiety zaś organizację czasu doprowadziły do perfekcji i prawie wszystkie podjęły pracę w systemie zmianowym. Dzieci coraz cześciej bawią się same, w domach brudnawo, i obiad przez tydzień taki sam, i kobiety wiecznie zajęte.. Żony jednak nie chcą słyszeć o porzuceniu pracy. Zarabiają coraz więcej, praca gospodarska mężów przestaje być głównym źródłem dochodu. Meżczyźni zaczynają przejmować ich domowe obowiązki, z musu raczej niż chęci. Żony coraz częściej okazuja im lekceważenie, ani prośby, ani groźby nie skutkują.
Któregoś dnia panowie postanawiają równiez zatrudnić się w tej firmie, licząc, że małżonki się opamiętają i 'wrócą do domów' chociaż częściowo, tak żeby obie strony mogły pracować.. Niestety, kobiety przewidziały ten ruch. Nowy podział ról spodobał im się tak bardzo, że postanowiły przy nim pozostać za wszelka cenę. Dogadały się z właścicielką, że żadnego miejscowego chołpa nie zatrudni. Nigdy. W końcu to jej prywatna firma.
Mężczyźni mają tu swoje domy, dzieci, żony - nie chcą wszystkiego rzucać i zaczynać od nowa...

Jest to uproszczone i przejaskrawione, ale nie wydaje Ci się, że w ten sposób włascicielka firmy swoja wolnością ogranicza wolność miejscowych?
[quote name="budo_Khunag"]
Jeśli kobiety są w danym zawodzie równie dobre co mężczyźni to same sobie poradzą (zresztą tym też sobie szkodzą - bo skoro "potrzebują" jakichś dodatkowych przywilejów, żeby dostać pracę to od razu się nasuwa, że się mniej nadają na dane stanowisko).

Przy przyjęciu zasad wolnego rynku gdyby znalazło się kilka firm z zasady niezatrudniających np. kobiet i murzynów, to szybko znalazłaby się też firma, która zatrudniłaby wszystkich tych doskonałych specjalistów (tych odrzuconych przez tamte przez rasizm/seksizm) i kierując się doborem pracowników poprzez ocenę ich umiejętności szybko wygryzłaby tamte z rynku.
[/quote]

Teoretycznie. A co, jesli ta fima byłaby we Wrocławiu, a zainteresowana kandydatka w otoczeniu seksistowskich firm mieszka na Pomorzu? Przez swoją postawę okoliczne firmy zmuszaja ją do wyboru: bezrobocie/wyprowadzka. Dla mnie jest to ograniczenie czyjejś wolności.

[quote]Jestem za, poza sportem[/quote]

[quote name="budo_Khunag"]
Czyli jesteś przeciwniczką równouprawnienia :)
[/quote]

Sport to mozliwośc samorealizacji, rozwoju, zabawy i przy okazji zarabiania kasy. Wg Twojego poglądu, nie ma potrzeby organizowania np rozgrywek niepełnosprawnych - jak będą dobrzy to się przebiją i wśród sprawnych, jak nie - to mają pecha. Akceptuję takie podejście (a nawet uważam za konieczne) przy rekrutacji do wojska, policji itp, ale kwestia odrebnej rywalizacji w sporcie nie ma dla mnie nic wspólnego równo- i nierówno-uprawnieniem..:roll:


[quote name="budo_Khunag"]
Kobiety nie są w żaden sposób dyskryminowane przez prawo, a mentalność to prywatna sprawa każdego człowieka.
[/quote]

[quote]Nie zgadzam się, dal mnie to raczej utrata niepotrzebnych przywilejów na rzecz bardziej potrzebnych praw (w sensie zmiany mentalności, bo oficjalnie już je mamy)[/quote]

[quote name="budo_Khunag"]
Poza tym średnio mi pasują zabawy rządu w "zmiany mentalności", "walkę z rasizmem", czy z "homofobią" za moje pieniądze...
[/quote]

Kwestia gustu 8)

[quote]Nie jestem specjalistką od tego regionu, niemniej chciałabym, żeby tak właśnie było, 'człowiek' i już.[/quote]

[quote name="budo_Khunag"]
Jeśli tak to w porządku, ale zapomnij też o różnych urlopach macierzyńskich itp. pierdołach.
[/quote]

Ktoś dzieckiem zając się musi. Na poród i karmienie L4, a potem urlop rodzicielski, do wyboru dla mamusi lub tatusia.

[quote]No też włąśnie, jeśli będziesz zatrudniał tylko ze względu na kompetencje, świadomie i nieświadomie, to nie bedzie problemu.[/quote]


[quote name="budo_Khunag"]
I tym się tutaj różnimy, że ja uważam, że to jest jego prywatna sprawa na czym się opiera zatrudniając pracowników. Nie jest niczyim obowiązkiem dawać komukolwiek pracę.

Firma zatrudniająca wyłącznie kobiety oczywiście również w żaden sposób mi nie przeszkadzałaby :)
[/quote]

Ja tu widze problem z historyjki. Z jednej strony niby nie ma obowiązku, ale z drugiej..? Jako że żyjemy w społeczeństwie i zawsze jesteśmy od kogoś zależni, wolę żeby ludzie w sprawach formalno-bytowych kierowali się bardziej regułami rynku a mniej widzimisię.. Wszystkim to wyjdzie na zdrowie.

Pozdrawiam również
Pozdrawiam :-) :wink:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021