Skocz do zawartości


Zdjęcie

Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

"W końcówce lat 70' XX wieku Benny "The Jet" Urquidez walczył z Prayoud'em Sittiboonlert'em (Tajlandia) w Japonii. Walka toczyła się na "zmiękczonych" regułach nie przypominających nawet Muay thai - jednak dozwolone było użycie kolan. Sittiboonlert nie był nawet mistrzem Boksu tajskiego. Pomimo tego spuścił takie lanie Urquidezowi, że z jego narożnika rzucono ręcznik już pod koniec 2 rundy! Na zdjęciu powyżej Sittiboonlert atakuje Urquideza brutalnym lowkickiem. Co najbardziej denerwujące w całej tej sprawie, to fakt, że publicyści próbują ukryć tą walkę, czyniąc z Urquideza niezwyciężonego bohatera! W grudniu 1998 roku w Black Belt Magazine Floyd Burk napisał: "Urquidez był tak dobry, że mógł udać się do dowolnego miejsca na świecie, walczyć z kimkolwiek na jego regułach i wygrać. Kopnięcia i uderzenia rękoma (w tym łokciami) Urquideza sprawiły, że jego przeciwnicy nie mieli pomysłu na walkę z nim. Próbowali, ale żadnemu się nie udało!". Podobnych fałszywych informacji dotyczących tego zawodnika krąży wiele (że był niepokonany), także stwierdzenia mówiące, że walczył na dowolnych regułach kickboxingu z najlepszymi. Ciekawe jakim cudem, skoro już na "miękkich" regułach kickboxingu Benny został wręcz zmasakrowany przez drugorzędnego zawodnika z Tajlandii? Co dopiero rozważać konfrontację Urquideza na pełnych regułach Muay thai z czołówką stadionu Lumpinee czy zawodnikami europejskimi w rodzaju Ramona Dekkera! Co gorsza WKA utartym zwyczajem zmieniła zapis dotyczący walki Benny'ego jako "no-contest" (walka nie odbyła się) chcąc chronić rekord swojego ulubieńca. Jak ktoś mógł nie przegrać walki, jeśli z narożnika wyrzucono ręcznik?! To przecież najbardziej dramatyczna interwencja, gdy z zawodnikiem jest naprawdę tragicznie. Co więcej Benny NIGDY WIĘCEJ po tej walce nie chciał mierzyć się z żadnymi tajbokserami w Tajlandii (a zwłaszcza na regułach z użyciem kolan, łokci i klinczem)! Wielokrotnie odrzucał wyzwania. Jeśli ktoś napisze o Bennym, że był mistrzem Full Contact Karate - OK, to prawda. Ale niech nikt nie próbuje stosować dezinformacji i propagandy głosząc, że Urquidez był niepokonanym mistrzem świata i że pobił wszystkich podejmujących wyzwanie walki z nim! Nigdy nie walczył w Tajlandii, a jego przegrana z Sittiboonlert nie widnieje w rekordzie jego walk. To są fakty"

WIĘCEJ:

[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]

oraz w tekście: "Muay thai - Belt is in the ring"
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
  • 0

budo_duncan
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 372 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
Vortal-Budo Komisja Śledcza


...cudu nad Wisłą tez nie było...
  • 0

budo_miron
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 431 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Rzeszów

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua

...cudu nad Wisłą tez nie było...

Dlatego mity warto obalać, a dla niektórych Beny to wielki ideał.

W grudniu 1998 roku w Black Belt Magazine Floyd Burk napisał: "Urquidez był tak dobry, że mógł udać się do dowolnego miejsca na świecie, walczyć z kimkolwiek na jego regułach i wygrać. Kopnięcia i uderzenia rękoma (w tym łokciami) Urquideza sprawiły, że jego przeciwnicy nie mieli pomysłu na walkę z nim. Próbowali, ale żadnemu się nie udało!"


  • 0

budo_pwl
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 347 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
To może coś z drugiej strony:

Benny Urquidez: Yeah!? Where as for me I do it as a sport. They are constantly saying that I lost and they can beat me, and they have beaten me or I have cheated and I say, "Look you can say anything you want." I'm not saying I am a superman or I do not cry, bleed or hurt. But as far as fighting I have never been beaten or knocked out. I have been knocked down but never knocked out. I will give you two instances. They say I lost with this other Thai guy (Prayout Sittiboonlert) in Japan on August 2nd, 1978. We were giving a five round exhibition. After it was over with, the next thing I know is that I heard he beat me. I said what do you mean he beat me? We did a five round exhibition. There was no weigh in. There were no rule stipulations to make the bout legitimate. The second time was with Billy "Jack" Jackson in the U.S.A. with him saying he beat me. They told me a five round exhibition and then it went seven rounds. Towards the end of the show I told my brother in the corner, "Forget it, let me go out and knock this character out." In the seventh round I go out and I almost put this guys lights out, and then the sanctioning body says because I swept him and several other excuses, they fouled me points and then they said I lost. I said "What? How do you lose an exhibition?"


  • 0

budo_darozzz
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 224 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:właśnie,skąd?
  • Zainteresowania:KB

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
bardzo dobry "artykół" o muay thai, ciekawy ciekawy... :twisted:
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
hhh tam, i tak był zajebisty :)
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
FILM Z FRAGMENTU TEJ WALKI - niech każdy sam oceni. Mi ten fragment wystarczy...

Benny Urquidez (USA) vs. Prayoud Sittiboonlert (Thailand)
Controversial bout. Qualification match to see who would meet Japan's Legendary Fujiwara. No weigh in and larger gloves than usual were used. Urquidez has an extremely difficult time dealing with the heavier Thai's knee attacks. Japanese and Thai officials state this was a bout and a loss for Urquidez, whereas Urquidez and the WKA state it was a no-contest


[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
  • 0

budo_pwl
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 347 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua

FILM Z FRAGMENTU TEJ WALKI - niech każdy sam oceni. Mi ten fragment wystarczy...


No właśnie, i co z tego fragmentu niby wynika? Bo jak dla mnie tylko to, że Urquidez nie umiał walczyć w klinczu, co akurat nie jest nowością i on sam mówił, że tego nie lubi. Nie sprawiał wrażenia, jakby te kolana go jakoś strasznie zabolały...
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
W tym fragmencie widać jak go tłucze - jak tarczę.

Dziwne, że za każdym razem Urquidez mówi, że to był tylko "pokaz"(exhibition) jak dostał w walce. A co ciekawe - jakim cudem pokaz może być kwalifikowany jako walka? (co-contest) Chyba że źle rozumiem znaczenie słowa exhibition. Poza tym polecam uwadze przegrane ricka roufousa, dona wilsona i innych (zawsze po przegranej ogłaszane jako no-contest) - zbiegi okoliczności? Poza tym pokazują go jako najlepszego kickboksera na świecie - a nie zmierzył się z Tajlandczykami.

Jak ktoś ma całą walkę to proszę o udostępnienie.
  • 0

budo_druid
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 995 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznan

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
Ja tak na marginesie, niedawno skonczylem czytac ksiazke o Marku Piotrowskim. Facet, ktory ja napisal z jednej strony troche sie zachwycal tym Urquidesem ale w innym miejscu zamiescil spory fragment otym że "mistzowie z USA" gdy walczyli poza Stanami nie byli juz takimi cpecami i bardzo czesto ich walki nie byly liczone do rankingow z wiadomych powodow. W ksiazce jes tsporo fragmentow o tym jak sie zostaje mistrzem i o wałkach z kasą itp
  • 0

budo_laser
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3643 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa
  • Zainteresowania:Karate

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
Dla mnie nei ma ludzi niepokonanych i nei wierze ze jakikolwiek z zawodikow taki jest i był. Dlatego to nfo o bennym mnie nei rusza bo to faktu nie zmienia ze byl swiwtny, a ze byli swietniejsi...
  • 0

budo_.:pitman:.
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 984 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Jelenia Góra

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
gdzieś czytałem o walce Bennego,powrocie już po 40-tce gdzie jego przeciwnik posłął go na deski i przeważał w walce ale wygrał i tak Urquidez i zebrał za tą walkę jakiś pas :)
  • 0

budo_zzz
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 135 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua

W tym fragmencie widać jak go tłucze - jak tarczę.

Dziwne, że za każdym razem Urquidez mówi, że to był tylko "pokaz"(exhibition) jak dostał w walce. A co ciekawe - jakim cudem pokaz może być kwalifikowany jako walka? (co-contest) Chyba że źle rozumiem znaczenie słowa exhibition. Poza tym polecam uwadze przegrane ricka roufousa, dona wilsona i innych (zawsze po przegranej ogłaszane jako no-contest) - zbiegi okoliczności? Poza tym pokazują go jako najlepszego kickboksera na świecie - a nie zmierzył się z Tajlandczykami.

Jak ktoś ma całą walkę to proszę o udostępnienie.


Co za bzdury wypisujesz cyt. "zawsze po przegranej ogłaszane jako no-contest" Wilson przegrał z Markiem Piotrowskim walka uznana i Marek przejął tytuł, Roufus również raz przegrał z Markiem walka uznana, pare lat pozniej Roufus przegrywa z Hostem równiez walka uznana z tego co pamietam. Ja rozumie że nie lubisz kicka ale bez przesady opieraj sie na faktach.
  • 0

budo_combat
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 3360 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
zzz - mam na myśli inne przegrane - głównie z Tajlandczykami! Nie mam nic do kicka lubię ten sport, a urquidez to super zawodnik.

"We wrześniu 1983 roku w Bangkoku na stadionie Rajdamnern (spotykana także angielska pisownia Ratchadamnoen ) jeden z najlepszych zawodników full-contact karate Don "Smok" Wilson zmierzył się z Samart'em Prasamit'em (Tajlandia). Mimo przewagi wagowej (9 kg czyli 20 funtów) Don zaliczył dwa knockdowny i Prasamit został zwycięzcą w tej walce. Później Don powiedział dziennikarzom, że chętnie rozpocząłby naukę Muay thai. Z niewyjaśnionych przyczyn Howard Hansen, ówczesny prezydent WKA (World Kickboxing Association) zmienił wpis dotyczący walki na "no-contest" (jakby walka się nie odbyła!) Dlaczego? Hansen mętnie wyjaśniał, że nie widział zapisu z tej walki i że jego decyzja opierała się na komentarzach drużyny Wilsona po porażce. Nie był to ostatni raz gdy amerykański mistrz po przegranej miał usuwaną walkę z rekordu. W 1992 roku Stan Longinidis (Australijczyk) złamał goleń Dennis'owi Alexio potężnymi lowkickami na początku walki. Stan Longinidis został ogłoszony zwycięzcą. Co stało się później? ISKA zmieniła kategorię walki na "co-contest". Podobnie było w przypadku walk Benn'ego Urquideza z Sittiboonlert'em oraz Roufousa z Kiatsongrit'em.

W 1984 roku, Don Wilson zmierzył się z kolejnym tajskim wojownikiem Fanta Petchmuangtrat'em w Hong Kongu. Najprawdopodobniej drużyna Wilsona myślała, że tym razem zwycięstwo będzie łatwe (Wilson miał 175 lbs = 80 kg, a Fanta jedynie 135 lbs = 61.2 kg). Co się stało? Fanta zniszczył go kopnięciami. Wymyślone przez Wilsona kopnięcia boczne jedynie na moment zatrzymywały nacierającego Taja. Mecz został ogłoszony jako ... "no contest". Nie pytajcie dlaczego (wiecie dlaczego).
  • 0

budo_zzz
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 135 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua
Nie mam narazie czasu zagłebiac sie te "sensacyjne wiadomości" musze kiedyś troche poszperać w archiwum ale jedna przytoczoną walkę pamiętam dobrze: cytuje "W 1992 roku Stan Longinidis (Australijczyk) złamał goleń Dennis'owi Alexio potężnymi lowkickami na początku walki. Stan Longinidis został ogłoszony zwycięzcą. Co stało się później? ISKA zmieniła kategorię walki na "co-contest"." Pamietam że argumenty ISKA były całkowicie słuszne żeby nie uznac tej walki, to było wiele lat temu i nie pamiętam za bardzo szczegółów... ale wiem że wtedy zgadzałem się z ta decyzją. Niekiedy kulisy danej walki sa troszke inne niż wynika z niektórych komentarzy w prasie, np. ze źródeł gdzie gloryfikuje sie np. tajów :)
  • 0

budo_mobo
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 254 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Sprawa "niepokonanego" Benny'ego Urquideza (vs Mua

Wilson miał 175 lbs = 80 kg, a Fanta jedynie 135 lbs = 61.2 kg). Co się stało? Fanta zniszczył go kopnięciami.


Jakoś nie chce mi się w to wierzyć za duża róznica w wadze.
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018