Re: Paralizator - faktyczne skutki zastosowania.
sorry, że odgrzewam stary temat, ale nie znalazłem nic nowszego.
czy coś się zmieniło na rynku odnośnie zbliżeniowych paralizatorów osobistych (tasery to inna kategoria - tak cenowa jak i chyba od pewnych parametrów wymagająca również licencji)
jestem zainteresowany działaniem paralizatora, nie mówię tutaj o sztuce kupionej od ruskich albo powerze z allegro, tylko czymś mocniejszym i sprawniejszym. Uzi produkuje paralizatory o napięciu 200K - 2M V, a ja zastanawiam się, na ile jest to skuteczne przy dłuższym przytrzymaniu i przy jakich parametrach. Na YouTube są sceny smyrania się prądem przez dziesiąte części sekund , ale co takie urządzenie robi po przytrzymaniu przez sekundę - dwie czy trzy?
mam świadomość, że jako broń zbliżeniowa, ma swoje wady - z drugiej jednak strony jeśli ktoś chce dziewczynie zrobić krzywdę, to najczęściej nie chodzi mu o kopnięcie jej z wyskoku czy szybki backfist po przekroku

tylko chce ją złapać, i dusić, czy miażdżyć lub gwałcić. W takiej sytuacji problem i tak powstaje. W telewizji czy prasie słyszy się o przypadkach pozbawiania przytomności paralizatorami, w filmach też to nagminnie pokazują. A ile w tym prawdy?
jeszcze raz zaznaczam - potrzebuję sprawdzonej informacji dotyczącej kilkusekundowego użycia sprzętu, możliwie z podaniem jego parametrów.
w normalnych warunkach polecałbym gaz, ale nie ma on opcji pozbawienia przytomności czy znacznego zwiotczenia. Czy paralizatory zbliżeniowe są w stanie to zrobić, czy nie? (czas użycia : kilka sekund, parametry: ? np. 500K - 1M V)