Skręciłem kostkę chyba w styczniu. Dostałem gips na dwa tygodnie (akurat miałem ferie z głowy :? ). Kilka dni po zdjęciu cieszyłem się, jak mogłem w miarę normalnie chodzić po schodach. Moja kostka nadal nie wydaje się w pełni sprawna, ale trudno. Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że ważne jest rozruszanie stawu i rozciągnięcie ścięgien, które nie ruszały sie z powodu gipsu. Tylko nie przesadzaj. Do wszystkich sportów (a jak trzeba to i do normalnego chodzenia) usztywniaj mocno kostkę. Ja używałem bandaża elastycznego i wystarczyło. Jeśli chodzi o wzmacnianie mięśni, to nie ma żadnych cudów, po prostu stopniowo przyzwyczajaj staw do ruchu i obciążeń (spacerki, raczej nie biegaj!). Glukozamina na pewno może wspomóc regenerację. Jeśli chodzi o dietę, to nie ma większego znaczenia. Odżywiaj się prawidłowo, żeby organizmowi niczego nie brakowało i to wszystko. Czego nie zjesz, to i tak rozejdzie się po organizmie. Tkanki regenerują się w swoim czasie i trzeba cierpliwości.
Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia i formy
P.S. Nie wiem, co ćwiczysz, ale zapewniam Cię, że podcięcia na judo przy jeszcze opuchniętej po tym wszystkim kostce to nic przyjemnego