Skocz do zawartości


Zdjęcie

Na treningu uslyszalem...


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
41 odpowiedzi w tym temacie

budo_jarozwierz
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 341 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: Na treningu uslyszalem...

Jeżeli nawet uczył się z kaset to chylę czoła przed jego talentem i tym, że potrafi opanować ten styl tak aby spokojnie walczyć w nim i nauczać innych w sposób skuteczny. O ile pamiętam walki Piotrka to wygrywał niejedne Mistrzostawa Polski właśnie przede wszystkim kopiąc - obijając golenie, uda i twarze przeciwników, a jego podwójne i potrójne kopnięcia przeszły już do histori sztuk walk.


przestraszony

Dobrze, ze tamten temat został zamknięty bo wypowiedzi np. Kaprala odarły mnie ze złudzen do reszty. Ale nie, nie, ni chu.....steczka. To za mało by było, trzeba jeszcze trochę. A zatem chyba czas na rozprawkę w stylu komedii z elementem tragedii..nieee rozprawki nie chce mi się.
Ludzie gdyby nie chuojiao..ale skoro tak..powiem tak, zmieniam nauczyciela, piszę właśnie maila do Tysona i niech uczy mnie cjfz, tak ładnie wyzwala energię przy uderzeniach...albo do Crocopa-kopie skubany-pewnie uczył się cjfz(komedia), a teraz tragedia:
choćby ktos się zesrał to nie nauczy się CHUOJIAOFANZI z kaset, książek itp. JASNE :?: :!: to jest niemożliwe przy złożoności tego systemu- a juz o nauczaniu tego nie wspominam.
Prosiłbym o nie poruszanie już więcej tematu ChuojiaoFanzi ani osoby uczącej tego systemu w WaWa.Tematu "Cjfz-warszawa" nie ma-znikł, poszedł sobie,wyparował. Ludzie ogarnijcie się proszę. Potrenujcie albo coś...komputery szkodzą na oczy :idea:
  • 0

budo_tomasz
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2420 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Pekin

Napisano Ponad rok temu

Re: Na treningu uslyszalem...

"... Inną sprawą jest tytuowanie. W polskich szkołach często zwraca się do instruktora "mistrzu" lub "shifu ", co jest sporym nietaktem. Mistrzem jest bowiem ten, którego nazwą tak inni mistrzowie, a nie osoby mniej od niego zaawansowane. Jeśli ktoś toleruje taką tytulaturę bez należytych powodów, robi z siebie błazna.


to jedna z wiekszych bzdur jakie w zyciu slyszalem.... :nie:

w jezyku chinskiego kungfu (o czym bylo na tym forum juz wielokrotnie) nie ma pojecia mistrza!!!!! jest tylko pojecie nauczyciela (laoshi) i shifu i w tych dwoch slowach shi zapisuje sie tym samym znakiem
fu oznacza ojca (pochodzi od slowa fuqin - ojciec)
shifu zostaje sie bo ma sie uczniow ktorzy chca sie od Ciebie uczyl a nie bo ma sie umiejetnosc i dostaje sie dyplom :!:
w chinskiej kulturze slowo shifu oznaczalo zawsze relecje pomiedzy uczniem i jego nauczycielem a nie pozi0om mistrzostwa w czymkolwiek....

actualnie w Chinach wielu nauczycieli nie lubi jak sie ich tytuluje shifu poniewaz robotnicze chine spopularyzowaly slow brzmiace tak same (zapis fu innym znakiem) ktore oznacza "mistrza" w znaczeniu robotniczym tzn u nas tez mozna bylo sobie papiery mistrza zrobic np w spawaniu i jest teraz modny ze shifu to kazdy taksowkarz, kucharz, robotnik itd
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020