w srode po raz kolejny oglądałem mój ulubiony film i tak jak poprzednio znowu obudziłą sie we mnie chęc a arczej pragnienie posiadania czegoś podobnego do kawałeczka stali z tego filmu :twisted:

A ze ja mam okazyjny na raezie tylko dostep do imadał pomyślałem ze i tym razem obejde sie tylko smakiem

gdyż sumy w $ na oryginał także nie posiadam . Stał sie jednak bardzo miła dlamnie rzecz ,tzn wyjazd na 1,5 dnia za maista. Moja radość była tak ogromna gdyż jest tam mocny stół z dosć sporym imadłem

. z powodu małej ilości czasu rażno wziołem sie za kontówke /wiem ze to troche be dla nożoroba ale trudno nie zawsze mozna poswięcać 20 godzin na zabawe z pilnikiem /Praca nad obecnym stanem zajeła mi jakis 4 godziny plus minus ,troche poprawiałem pilnikami. materiał jest niestety rdzewny

a z powodu ze na razie swoje noze wykonuje z tego co mi pod reke podejdzie ..... :wink: Materiał to jak podejżewam kawałeł piura z resoru tylko tyle ,ze był prosty jak go znalazłem. Po powiedzmy oskrobaniu płaskownika do kształtu choć troche podobnego do filmowego pierwowzoru nóż zahartowałem metodą łopatologiczny w małym piecyku bedacym częścią bojlera

:wink: Nóż jest jeszce nie testowany i nie na ostrzony /choć nie do końca bo wziołem pieniek i rozłupałem nozem go na 2 częsci przy pomocy drugiego pieńka było nie najgorzej.Kształt bardzo mi odpowiada ale martwi mnie stal wolałbym coś rasowego np:D2 albo jakaś naprawde dobrą stal a nie sprężynową ale coż moze nastepnym razem ten noż moge jak sie nie sprawdzi potraktowac jako ćwiczenie :wink: na zdjęciu bedzie jeszce jeden nozyk który popełniłem takie małe coś na grzyby wzorowane ociupinke na striderach :wink: wiem ze ma mało co ze stridera ale co mi tam

teraz fotencje

:
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników][link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]Z powodu ze nia mam mikraty ani innego cuda to na okładziny prawdopodobnie zastosuje tekstolit albo dobrą stara sprawdzoną gume na podeszwy od szewca :twisted: a mniejszy nozyk jakiś prosty oplot wydaje mi sie ze będzie oky

Jak skończe go to wrzuce fotki ale z góry uprzedzam ze nie bede go piaskował jak moje pierwsze dzieło bo zależy mi tym razem na nożu naprawde urzytkowym a lustro albo piaskowanie szkoada czasu i pieniędzy na coś co moze nie za długo utzryamć sie na klindze

z ta stalą jest jednak mały problem leżał chyab z 4 lata na podwórku i są lekkie wrzery ,które ciezko usunąc nawet na tyle żeby zblizyć sie choć odrobine do lustra starczy an dzis tej litani piszcie co wam sie podoba co nie , krótko mówiac konstruktywna krytyka mile widzina Pozdrawiam cały nożowniczy swiatek