
Nie uważam się za osobę zaawansowaną - co zresztą potwierdza mój oblany egzamin - teraz zresztą już zdany po poprawce, ale i tak mam oory, zeby go uznać i na przyszycie czarnego paseczka się jeszcze nie zdecydowałam.. - ale czasami chciałabym spróbować czegoś nowego, szczególnie jak widzę, że ja szlifuję swoje ikkyo po raz setny a druga część sali robi tomoe nage albo coś jeszcze fajniejszego.
Lubię ikkyo, choć nadal nie potrafię go na każdym wykonać, ale ta pokusa w drugiej części sali jest znacznie silniejsza.
To pewnie jeden, choć nie jedyny powód dla którego podeszłam do tego egzaminu.
Nauka zostałą wyniesiona - musze się znacznie więcej przygotowywać i omówić z Senseiami zasady oceniania, bo chyba nadal nie są dla mnie zbyt jasne.
Pozdrawiam,
Ola