Skocz do zawartości


Zdjęcie

komórka a trening


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

budo_seiken
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2292 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Wszystko zalezy jakie dojo , w jaki sposob ludzie podchodza do treningu i jak go odbieraja.
Jezeli dla wiekszosci jest to akt kontemplacji , to jak najbardziej gonic komurkowcow , jezeli jest to zawod ( czyli pro- fighter czy policjant ) to czemu nie , zarowno walka jak i komurka to czesc zycia.
U mnie gadaja przez komurke , przeklinaja( i to ostro ) , a czekajac na swoja walke siedza na dupie ...a nie w seizan
  • 0

budo_martius
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 4483 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Piastów / Wa-wa - EUROPA od ZAWSZE
  • Zainteresowania:JJ

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Kiedys ten temat byl juz o ile pamietam poruszany na jakims dziale.
Ogolnie kiedys bylem przeciwnikiem uzywania wszelkich rzeczy ktore rozpraszaja trening a teraz - prosze bardzo jak ktos chce moze uzywac. Kiedys na seminarium we Wloszech w 98 roku chyba komorki dzwonily co chwila chodz to duze miedzynarodowe seminarium. Od tego czasu stwierdzilem ze czemu nie w koncu to jest rzecz ktora jest rzecza niezbedna jesli juz ja posiadam to posiadam do pracy a nie do szpanu jesli ktos dzwoni to nie po to zeby poplotkowac.

Komorke mialem kiedy GSM wchodzil na nasz rynek wczesniej posiadalem pager - i nie po to wydawalem cene ogromna na te czasy aby komorka byla caly czas wylaczona a ja nieuchwytny.

Rozumiem jesli to jest dojo tradycyjne gdzie ludzie chca sie oderwac calkowicie od srodowiska ale gdzy to sa szkoly ktore przede wszystkim ucza walki to nie powinno miec znaczenia jakie warunki dookola panuja.

Kiedys w Polsce uwazano ze nie powinno sie uzywac komorki w kawiarni tylko przejsc w kierunku szatni i tam dzwonic - to byla najwieksza glupota poniewaz wlasnie kawiarnia sluzy dla wielu do zalatwiania interesow i jest to miejsce publiczne wlasnie w duzej mierze sluzace do pracy.

A jak komus reka trzymajaca garde w czasie sparringu sie obnizy gdy uslyszy wlasna komorke no coz niech bedzie przyzwyczajony do tego ze w realu w takiej sytuacji tez moze go dzwonek komorki rozproszyc ;)

Jesli ktos uzywa komorki tylko po to zeby miec to niech ja wylacza na zajecia jesli dla niego jest ona elementem czesci jego pracy powinien byc dostepny i szybko odebrac. Jesli pracodawca go nie bedzie mogl zlapac i wywali go za to z pracy to ta osoba juz do mnie nie przyjdzie cwiczyc - bo nie bedzie miala za co ;)
Jesli ktos cwiczy tylko z 2 razy w tygodniu to niech sobie wylacza ale jesli ktos jest u mnie na sali 5 razy w tygodniu po 3 godziny to trudno zeby wtedy byli zawsze nieuchwytni.

Wszystko mozna pogodzic - nowoczesnosc z tradycja
Indianie prawie wygineli bo chcieli walczyc lukami i dzidami przeciwko broni palnej.

Ludzie sami wiedza czy wylaczyc komorke czy nie - wole jesl ikomorka w czasie zajec zadzwoni niz osoba nie uwaza na zajeciach bo caly czas bedzie myslec czy ktos do niej w danej chwili nie dzwoni.
  • 0

budo_haqqax
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 854 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Po pierwsze - jesli instruktor sobie nie zyczy - to wylaczyc.

Po drugie - milym gestem w stosunko do wspolcwiczacych bylo by wylaczenie.

Samemu tez chyba lepiej sie cwiczy, jesli nic nie przeszkadza - a nie chodzi mi o jakies mistyczne przezycia. Np. jest sparring, dzwoni komorka, a ty mowisz co? Sorry stary, poczekaj, musze odebrac? Sam tracisz czas, kolega stoi i patrzy (tracac czas) bo ty telefony odbierasz...

Albo jakies przykre cwiczenie wytrzymalosciowe : pompki, wszyscy stekaja, trener mowi ze maja wytrzymac wszyscy, jak ktos padnie to bedzie druga seria... Telefon. Przerywasz cwiczenie i pedzisz do plecaka?

Z tych wlasnie powodow uwazam, ze w dobrym stylu jest wylaczanie komorki.

Rozumiem jednak, ze ktos MUSI byc uchwytny. Wtedy, o ile instruktor sie zgadza na takie rzeczy na swojej sali, powinna byc mozliwosc odebrania telefonu.

Chodzi po prostu o to, co jest w danym momencie ważniejsze, telefon czy trening.
  • 0

budo_)pit(
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 1105 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:100Lica
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
hehe ja zarazem komórke i niemam problemu nieuchwytnosci :) , za to mam inny problem. Moja bateria wytrzymuje tak ok. 3-5h.
Wiec jak przyjde ze szkoły to sie grzeje. Jak ide na trening wiec kom. jest "aktywna" moze gdzies do połowy treningu.
Ja komórke zostawiam w szatni. Jak ktos ma do mnie sprawe to albo wysle sms'a albo zostawi wiad. na poczcie głosowej (i dost. sms'a z poczty)
A co do innych komórkowców to niech sobie dzwonią. Mi to rybka.
Pozatym mozecie potraktowac dżwiek komórki jako kolejny trening - na koncentracje.
  • 0

budo_snajper
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 388 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Unia Europejska

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Osobiście jestem przeciw, ale czasami może się przydać.... :) .
Kiedyś po takim jednym telefonie odebranym podczas treningu z 30 kafarów nawet się nie przebierając wsiadło do samochodów i pojechało w miasto....... :wink:

S.
  • 0

budo_doberman
  • Użytkownik
  • PipPip
  • 68 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Z daleka...

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Tak samo jak w kinie, teatrze itp.
Wyłączone żeby nie buraczyć i tyle.
  • 0

budo_gambit
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:bardzo dziki wschód

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Według uznania, ale trzeba przyznać że jak kilkunastu osobników przyniesie te cuda techniki do dojo i jak któraś zacznie dzwonić, a nie maja ustawionych charakterystycznych dzwonków, to zaraz połowa ludzi staje i zaczyna się zastanawiać"czy to nie moja?"
Lepiej wyłaczać albo nie zabierać jeśli nie ma takiej potrzeby.
  • 0

budo_mariuszm
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 195 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Dojo to nie ulica i komórki powino się wyłączyć.
  • 0

budo_gambit
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2089 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:bardzo dziki wschód

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening

Kazdy cwiczacy chyba wie ze komorki sie wylacza jak sie wchodzi na sale wiec w czym problem i po co ten topic ?


Nie każdy, nie każdy, wielu takich co nie wie.
  • 0

budo_marcin954
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2861 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Manchester UK
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
trening to kółko baletowe dlatego dla mnie coś takiego odpada, co do wypadków losowych o których ktoś wspominał to takie rzeczy mają rzadko miejsce, ja miałem bardziej na myśli, zwykłe codzienne rozmowy, gadanie przez komórę nie działa na mnie tak denerwująco jak dzwonienie podczas treningu przez ćwiczącego - wyobraźcie sobie co mnie spotkało w tym dojo ( pozwólcie że tak nazwę te miejsce - bardziej pasowałby chlew ) - ćwiczę z jakimś typem, fryzura na krawężnik, many patrzy na mnie i mówi,"poczekaj chwilę idę zadzwonić, machnął łapą do trenera i poszedł sobie, a ja stałem jak ten ćwok i czekałem ale tylko minutę, potem poszedłem się przebrać i pojechałem do domu.

Nieważne jaka ta sztuka walki, przerywanie ćwiczenia po to by odebrać telefon czy samemu zadzwonić jest dla mnie karygodne, chyba że są to sytuacje wyjątkowe, ale to czy coś takiego zaszł0o widać po minie rozmawiającego.

Wyłączać komóry!!!!! nikomu włos nie spadnie jak sobie przez godzinę czy dwie nie pogada, komóra nie może być smyczą.
  • 0

budo_mike^^
  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
U nas na KK jak ktoś się zapomni i nie wyłączy,to wszyscy jumpingują/pompują/stoją parę minut na seiken 8)
  • 0

budo_yokot
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 340 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
Według mnie tylko w uzasadnionych przypadkach - w każdym razie to i tak straszna "wiocha"...
  • 0

budo_raben
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 382 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Częstochowa

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
U nas jest, tak że telefony można mieć na sali jak sie chce ale i tak większość osob trzyma je powyłanczane w szatni no chyba, że ktos czeka na jakis telefon. Mi to nie przeszkadza jak ktoś rozmawia przez fona ale morze też dlatego iż to się nie zdarza zbyt często.
  • 0

budo_marcin954
  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 2861 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Manchester UK
  • Zainteresowania:MMA

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
u nas są to tylko wyjątkowe przypadki - raz na parę miechów ktoś pogada ale na to potrzebuje błogosławieństwa trenera, do tego także jest wymagana odpowiednia sytuacja, np: pięciominutowa przerwa w treningu
  • 0

budo_sepulka
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 239 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:z mojego pokoju

Napisano Ponad rok temu

Re: komórka a trening
U nas z reguly nikt nie wnosi komorek do dojo, zostawiajac je w szatni. Chyba nic by sie nie stalo gdyby nagle zadzwonila komóra, ale nie pamietam takiego przypadku, wiec nie moge powiedziec nc na pewno. Moim zdaniem to przeszkadza w koncentracji i raczej nie powinno byc praktykowane.

Moze troche odbiegne od tematu, ale pamietam, ze raz przez caly trening cos wylo, a brzmialo to jak popiskiwanie budzika w zegarku. Sensei pyta czyje to, a skoro nikt sie nie zglosil to po prostu stwierdzil - trudno, bedzie tak wylo, az sie bateria wyczerpie. Co najzabawniejsze to wcale nie wyl zegarek tylko syrena alarmowa :wink:
  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019