Wing Chun we wczesnym UFC (video)
Napisano Ponad rok temu
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
2. ving tsun gong fu - przedstawiciel Wongshun Leunga lub Moy Yat czyli brak treningu wolnej walki i obrony przed parterem
3. LAL chcesz przetestować zastosowania Wing Tsun, zapraszam do jednego z klubów, powiedz to instruktorowi w oczy
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
ja ćwiczę od 93 roku/ 5 razy w tygodniu a ty ? kto jest twoim sifu ? czy prowadzisz klub ? na ile jesteś wykwalifikowany aby się tu udzielać ? niewypełniony profil niewiele mówi- boisz się czegoś ?
Napisano Ponad rok temu
Napiszcie co mógłby zrobić kungfista w takiej sytuacji. Zastanawiam się dlaczego nie przysrał tamtemu z kolanka w dyńkę jak tamten się schylił.
Napisano Ponad rok temu
Trenuję MMA bo mnie to bawi, i będę to robił dopóki mnie to nie znudzi.
Nie jestem instruktorem, sifu, masterem itd.
Po za tym spójrz na swoją organizację, jakim fighterem jest Leung Ting?! Bierzecie udział w jakichkolwiek turniejach walk? O jednym z organizacji LT słyszałem, skończył dość szybko walkę z Ricksonem Gracie w jednej z japońskich edycji VALE TUDO, oczywiście jako przegrany.
To co macie oddział w 3mieście czy nie?
Napisano Ponad rok temu
Hey. ludzie - nie dałem tego linka żeby wywołać pyskówki...
Napiszcie co mógłby zrobić kungfista w takiej sytuacji. Zastanawiam się dlaczego nie przysrał tamtemu z kolanka w dyńkę jak tamten się schyli
W tamtych czasach w Wing Tsun/Wing Chun kolan raczej nie używali, może teraz się coś zmieniło, ale i tak wiele by nie pomogło.
Napisano Ponad rok temu
Niestety tak skończyłoby 99% ćwiczących Wing Tsun/Wing Chun etc. Ciekawe, że niektórych takie lekcje niczego nie nauczyły, wystarczy zajrzeć do Samuraja by zobaczyć, że prezentujący "zastosowanie technik Wing Tsun w samoobronie" przyjmują identyczną postawę jak ten, któremu w UFC spuszczono trochę krwi ....
Cześć!
Przede wszystkim "nie jednemu psu Azor". a wingchunów jest sporo i to sporo rózniących się... ale mniejsza o to...
Nie podniecajcie się za bardzo, tymi UFCami!
Dla wing chun i tak nie ma to wiekszego znaczenia.. Jeśli T.Abbot chleje i trenuje w knajpach to znaczy , że to dobra droga?
Ostatnio miałem "bliskie spotkanie" z dwoma panami w tramwaju.. Zapewniam ciebie , że na żadne bjj,judo czy inna parterówka nie zdała by egzaminu, a był moment że omal im się nie udało mnie w foteliki wdusic...Omal
Czego używali? Strzał z partyzanta (dla nie wtajemniczonych - z zaskoczenia i bez "ostrzezenia") , uderzenie w łeb butelką z wybornym piwkiem, kopy, troche szarpania...
Poradzilem sobie - spoko!
Wing chun jest takim samym systemem jak inne, ani gorszym , ani lepszym!
Szkoda czasu na dyskusje na tym poziomie... "Nie jest ważne co ważne jak ćwiczysz!"
Dla wing chun UFC, Pride, itp i tak nie mają znaczenia. Nawet jak przekonasz wszystkich , że to styl "BE!" to ja drogi kolego nadal bedę go ćwiczył! Sprawa jest prosta wiem co w nim dobre a co złe! Nie łudzę się , że to super broń na wszystko! Dla czego? Bo z nie jednego pieca chleb jadałem... Jestem instruktorem judo, boksowałem nieco,w różnych ju jitsu się wyginałem... Teraz ćwiczę sobie wing chun, ale zdarza mi się byc na seminarium bjj, mam tez pojęcie o zapasach bo w dawnych czasach miałem kolegę zapaśnika... na szczęście rozsądny był więc nadal żyję :?
Dawno mi juz przeszła chęc bycia wielkim , sławnym a co najwazniejsze- ćwiczyć tę JEDYNĄ NAJLEPSZĄ sztukę walki!!!!!!!!!!!
Tobie życzę wszelkich sukcesów na ringach w klarkach itp.!
Sobie żebym w zdrówku mógł dalej ukochane wing chun nadal ćwiczyć z dala od klatek i ringów!
Szanujący wszystkie sztuki i sporty walki
DarSit
Napisano Ponad rok temu
szacuneczek
Napisano Ponad rok temu
Kolego DarSit.
W jednym zgadzam się z Tobą w 100% - każdy powinien ćwiczyć to co lubi. Dlatego ja na ten przykład ćwiczę MMA.
Niestety jeżeli w 2003 r. nadal twierdzisz, że nie ma styli lepszych czy gorszych to się mylisz i to bardzo.
Walki No-holds-barred to efekt ewolucji sztuk walk. Wśród osób tam walczących znajdziesz zarówno debili jak i osoby inteligentne. Nie wiem co ma dowodzić przywołanie przez Ciebie Tanka Abotta.
Niestety, konfronacje z jakimiś menenlami jako przykład skuteczności danej sztuki walki na mnie nie działają. Porównujmy się z lepszymi od siebie.
Dzięki za życzenia ale nie skorzystam. Łamanie sobie nawzajem kości zostawiam innym.
W odróżnieniu od Ciebie (chyba że masz inne zdanie) nie mam szacunku dla oszustów (np. LT) zwłaszcza gdy podszywają się pod sztuki walki.
Napisano Ponad rok temu
Napisano Ponad rok temu
Ponadto, gratuluję 2 stopnia mistrzowskiego!!!! Naprawdę, zazdroszczę Ci i teraz rozumiem dlaczego muszę akceptować Twoje stwierdzenia jako dogmaty. Przepraszam za swoją niewiedzę Mistrzu 2 stopnia.
Amen
Napisano Ponad rok temu
Niestety jeżeli w 2003 r. nadal twierdzisz, że nie ma styli lepszych czy gorszych to się mylisz i to bardzo.
Walki No-holds-barred to efekt ewolucji sztuk walk.
Nie to Ty się mylisz, to tylko powrót do czasów Nerona. Nie jestem może do końca na bieżąco , ale tylko patrzeć jak w UFC damy się zaczną wytężać... Podobno pierwsze występowały w 79 r.n.e. Ale czuję że wcześniej..
.Wśród osób tam walczących znajdziesz zarówno debili jak i osoby inteligentne. Nie wiem co ma dowodzić przywołanie przez Ciebie Tanka Abotta
A już ci tłumaczę. Ty podałeś osobę i ja osobę. Twierdzenie , że coś jest dobre a coś nie oparte o jakiś przykład UFCowy jest czymś takim właśnie.
Zasadniczo każdy reprezentuje siebie i tylko siebie choć może inaczej twierdzić. Inaczej ja mogę powiedzieć tak-" jestem wierzący, a to najlepszy styl bo mój Bóg cie w końcu zaje.. przepraszam!Dopadnie!"
Najlepszy styl to Chrześcijaństwo!!!!!!!!! Nie ma to jak należeć do "drużyny".Możesz mi dajmy na to dupke skroić , ale już mojemu kolesiowi nie. Ot i wszystko!Twoje "lepsze", " gorsze", to sposób trenowania- thai,kyokushin,grapling- ciężko tyrają to i wyniki są. Jak ktoś ćwiczy "rekreacyjnie"i próbuje z tytanami pracy startować-powodzenia........
Masz rację jeśli ktoś będzie mówił, że "wing chun to najlepszy styl" ,"groźne jak bomba jądrowa"- OK To są bzdety! Wing chun to zestaw koncepcji, możesz ich używać lub nie! Zdziwisz się, ale w moim stylu znajdę więcej analogii do np. boksu tajskiego , niż Ty w kyokushinie, które zakładam musiałeś ćwiczyć. Nie piszę tego,żeby się "wozić" na tajboksie, nie! Po prostu nikt mało kto tak cwiczy, ja nawet wiedząc o tym tylko cześciowo to robię... -lenistwo!
.Niestety, konfronacje z jakimiś menenlami jako przykład skuteczności danej sztuki walki na mnie nie działają. Porównujmy się z lepszymi od siebie
No jeśli jesteś człekiem MRada(pozdrowionka! :wink: )to się w końcu poznamy! Bo to co napisałeś powyżej mi pasuje...
Łamanie sobie kości zostawiam innym
Chej , ale to laboratorium dla opisanej przez Ciebie "ewolucji".. Myślałem, że..... nieważne..
W odróżnieniu od Ciebie (chyba że masz inne zdanie) nie mam szacunku dla oszustów (np. LT) zwłaszcza gdy podszywają się pod sztuki walki.
Ja też nie mam szacunku dla oszustów. O Leung Tingu się nie wypowiadam, bo jestem z innej "firmy", więc szczególnie mi nie wypada...
Marek,który pewnie będzie czytał ten tekst raczej może spodziewać się zaproszenia na seminarium z moim nauczycielem(popatrzeć czy poćwiczyć wsio ryba :wink: ).... może mu się spodoba , może nie.. w obu wypadkach jest do przodu. Ku.. starzeje się w dużym tempie chyba bo wole mieć wszedzie kumpli i przyjaciół niz wrogów!
Między Bogiem a prawdą sam ćwiczę mixed ino, że swoje..... A zdrówko ryzykuję, no jak już faktycznie muszę... nie poradzę taki charakter - generalnie lubię homo sapiens.....
Naraziontko!
DarSit
Napisano Ponad rok temu
Tak z innej beczki.
Widzałem wiele dyskusji na różnych forach na temat najsłynniejszej chyba walki Wingchunowców Boztepe-Cheung. Ludzie biorący udział w dyskusjach skupiali swoją uwagę na wszystkich aspektach oprócz samej walki - "a to podstępny Boztepe" "a to nieudacznik Cheung", itd. Mnie zastanawia coś innego - w walce dwóch czołowych (?) reprezentatów stylu STOJĄCEGO, a walka odbyła się bodaj w 1986, lata świetlne przed UFC, etc., goście po kilku sekundach wylądowali w parterze! Parteru raczej nie znajdzie się w żadnej z form Wing Chun. Dopiero po UFC Boztepe i LT wymyślili coś takiego jak antygrappling. Ciekawe....
Pozdrawiam,
Napisano Ponad rok temu
Tak z innej beczki.
Widzałem wiele dyskusji na różnych forach na temat najsłynniejszej chyba walki Wingchunowców Boztepe-Cheung. Ludzie biorący udział w dyskusjach skupiali swoją uwagę na wszystkich aspektach oprócz samej walki - "a to podstępny Boztepe" "a to nieudacznik Cheung", itd. Mnie zastanawia coś innego - w walce dwóch czołowych (?) reprezentatów stylu STOJĄCEGO, a walka odbyła się bodaj w 1986, lata świetlne przed UFC, etc., goście po kilku sekundach wylądowali w parterze! Parteru raczej nie znajdzie się w żadnej z form Wing Chun. Dopiero po UFC Boztepe i LT wymyślili coś takiego jak antygrappling. Ciekawe....
Pozdrawiam,
Hi LAL,
na temat tej "walki" mozna obecnie bez problemow pogadac z bylymi "ludzmi tinga" (a dokladniej Kernspechta), ktorzy poodchodzili z EWTO, a brali udzial w tej zadymie.
Od nich mozna sie tez dowiedziec, dlaczego Kernspecht wybral wlasnie Boztepe do tej "akcji" etc, etc...
Jesli interesuje Cie "historia" (dlaczego wlasnie WT/WC - skoro jak piszesz cwiczysz MMA ) - poszperaj po niemieckich forach, znajdz tych ludzi i bedziesz mial wiadomosci z pierwszej reki. (na Twoje ostatnie pytanie tez znajdziesz odpowiedz)
Ciao
Chris
Napisano Ponad rok temu
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Napisano Ponad rok temu
Jesli interesuje Cie "historia" (dlaczego wlasnie WT/WC - skoro jak piszesz cwiczysz MMA ) - poszperaj po niemieckich forach, znajdz tych ludzi i bedziesz mial wiadomosci z pierwszej reki. (na Twoje ostatnie pytanie tez znajdziesz odpowiedz)
a czy mozna by prosic o jakas skrocona relacje dla tych tepych co niemieckiego sie nie zdazyli nauczyc....
pozdrawiam
tomek
Napisano Ponad rok temu
a czy mozna by prosic o jakas skrocona relacje dla tych tepych co niemieckiego sie nie zdazyli nauczyc....
pozdrawiam
tomek
Hi Tomek,
pieprzyc to!
Szkoda czasu na taka wycieczke w kraine ludzkiej glupoty :wink:
Ciao
Chris
Napisano Ponad rok temu
a czy mozna by prosic o jakas skrocona relacje dla tych tepych co niemieckiego sie nie zdazyli nauczyc....
pozdrawiam
tomek
Hi Tomek,
pieprzyc to!
Szkoda czasu na taka wycieczke w kraine ludzkiej glupoty :wink:
Ciao
Chris
Chris Ty sadysto ja spac nie moge teraz po nocach mysle ile to czasy nie mieckiego bym sie musial uczyc zeby wreszcie moc poznac te prawde a Ty mnie tak zbywasz :twisted:
pozdrawiam
tomek
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych
10 następnych tematów
-
Jedno-calowe uderzenie
- Ponad rok temu
-
Meihua tanglang - filmik
- Ponad rok temu
-
Baji quan - klipy
- Ponad rok temu
-
Tongbei quan - klipy
- Ponad rok temu
-
Mizong quan z Dalianu
- Ponad rok temu
-
Dziś na Discovery
- Ponad rok temu
-
Kto z Was ćwiczy Jeet Kune Do?
- Ponad rok temu
-
Pekin (Beijing) contra Kanton (Guangzhow)
- Ponad rok temu
-
Program WT
- Ponad rok temu
-
O Qi (Ch'i)
- Ponad rok temu