W tej chwili też nie ma prawa być kilku związków tego samego sportu, jednak w jakiś cudowny sposób prezesi PZKT i PZKF przekonali że robią co innego niż PZK.
Juz ktos pisał wyżej, ze kt i fudokan sa odrębnymi dyscyplinami sportu, czyli maja tyle (wg. dokumentów w ministerstwie) do karate co piłka nożna i hokej do koszykówki

Widziałem kiedyś na necie uzasadnienie tradycyjnych ze kt nie jest karate ale karate tradycyjnym... to był fragment dok. rejestracyjnego ich związku
Jak mi wiadomo to nawet minister w czasie rejestracji(zaraz po) był zdziwiony ze sa dwa związki karate

Tylko w polsce takie paranoje.
Co do pzkt to sa silną organizacją, sponsorzy, masa klubów - tanio skóry nie sprzedadzą. Ale tylko Waclaw A. jest umocowany w wkf.
Fudokan? Widzieliście mistrzów polski w kata druzynowym fudokanu?
tu link:
podobno z tym poziomem jakies medala za granica zdobywają
