Jakieś takie badziewie mi sie zaczęło robić, na całym ciele w sumie - tzn. nie jestem cały pokryty jakimś szitem, tylko to są takie pojedyncze 0,5cm plamki, dwie na jednym ramieniu, jedna na drugim, ze dwie na nodze, jakaś na plecach i jeszcze kilka. Wygląda to jak mały obszar mocno wysuszonej i lekko zaczerwienionej skóry (miejscami takiej troche jakby... pomarańczowawej ).
Jako, że wróciłem do relatywnie normalnego kraju chciałbym sprawić sobie jakiś sympatyczny nożyk w granicach 100zł na początek. Taki do zabawy i noszenia "na wszelki wypadek" jak coś chciałoby się ciachnąć
Najpierw miał być to nóż ze stałą głownią i wiem, że da się w tej cenie kupić coś całkiem przyzwoitego, ale nie chcę, żeby rzucał się w oczy, więc pomyślałem, że może jednak folder. Tylko teraz się martwię, czy foldery z dolnej pólki są wystarczająco bezpieczne i czy nie stracę palców...
Polećcie coś laikowi, albo wybijcie mi z głowy ten pomysł, jeśli nie ma sensu :wink:
Tak na pierwszy rzut oka w tej cenie podobają mi się te nożyki:
Doszły mnie słuchy, że w Niepołomicach pod Krakowem jest sekcja judo, ma ktoś może jakieś informacje na jej temat? Google nie wypluwa niczego ciekawego.