Siema,
Jako, że jestem początkujący (wczoraj 1 trening MT) to mam pytanie odnośnie bolących piszczeli, czy są jakieś dobre maście które poleciacie albo jakieś inne sposoby ??
Musisz sam troche zaczac ubijac...
Ja robilem tak, nie bawilem sie w kozaka, chlopaki trenowali juz dlugo i mieli prety metalowe zamiast goleni to jak z nimi cwiczylem to zakladalem ochraniacze ale i tak bolalo...
Ale w akademiku mialem patyk, ktorym stukalem najpierw lekko po goleniach, pozniej mocneij itd... Oczywiscie ciezki worek z mielona guma tez okladalem na treningu...
Masciami na potluczenie i wylewy podskurne smarowalem i najwazniejsze zeby ubic golenie trzeba czasu...
To nie jest tak jak z kolesiami z silowni, ze walnie sobie metke i zaraz jest duzy...
Uwazam, ze nadal mam je nie ubite a trenowalem 6 lat muaythai...
Troche cierpliwosci (1 rok) i bedzie dobrze...
A przy okazji kto mi powie gdzie w Katowicach mozna znalesc muaythai bo teraz nic nie robie a wczesniej bylo teakwondo,kung-fu i muaythai..
A trenowalem w Krakowie ale teraz tutaj mam prace...
Z góry dziekuje za jakis adres...



Zawartość
Nie podano
FaceBook