Skocz do zawartości


budo_takashi

Rejestracja: Ponad rok temu
Poza forum Ostatnio: --
-----

Moje posty

W temacie: cudze chwalicie .... (miecze)

Ponad rok temu

Porównanie kendo z szermierką japońską - czego nie robię - faktycznie byłoby śmieszne, jako że kendo to jest szermierka japońska, no bo przecież nie chińska czy malajska. Nie ma czego porównywać.
Nie jest to wszystko, tylko jeden z wielu przejawów tej szermierki, niemniej jednak jest japońska, co tu śmiesznego.
CO do pojedynku, to nikt nie twierdzi, że on ma przypominać walkę uliczną. To było spotkanie towarzyskie i pokazowe, nikt przecież nie chce się zabijać na macie, choć w innych walkach typu taekwondo i śmierć się zdarza. Znajoma (3 dan) była świadkiem. Bywa.
W ogóle każda szermierka, a nie tylko kendo, ma się nijak do walki ulicznej, bo nikt w dzisiejszych czasach nie chodzi z mieczem, szablą po ulicach. Każda szermierka jest obecnie raczej sztuką dla sztuki, dla sportu, kondycji, zabawy, dla gier czy spotkań pokazowych. To jest zresztą właśnie fajne. Jak ktoś chce obijać się na ulicach to se idzie na boks albo krav magę + troche kickboxingu, nie potrzeba mu wschodnich sztuk walki, chyba że chce być pozerem, ale taki doś szybko wymięknie, gdy spotka osobą, która ćwiczy dla siebie. Ale to łatwo poznać, co z tego, że macha nogą na wysokości głowy, kiedy można go rozłożyć jednym przemyślanym kopniakiem.

W temacie: cudze chwalicie .... (miecze)

Ponad rok temu

Pierwszy raz piszę posta tu, mam nadzieję, że pokaże się we właściwym miejscu.
A propos szermierki, kendo i technik, to sądzę, że samuraj miałby szansę wygrać ze europejskim zbrojnym, tylko gdyby zadał mu ranę lub śmierć od razu, z zaskoczenia.
Niestety w kendo i w ogóle japońskiej szermierce jest bardzo mało technik defensywnych, obronnych, całość skupia się raczej na ataku, własne życie nie było tak cenne jak dla europejczyków.
Sztuka polega na tym by szybko zadać własciwy cios - czasem wystarczy tylko jeden. Ale to działało właśnie w Japonii. W Europie było sporo technik defensywnych, obronnych, więc samuraj miałby mniejsze szanse wygrać dłuższy pojedynek z ww. powodów, bo mógłby nie przebić się przez obronę.
Pomijając wszelkie zbroje i tarcze oczywiście.

Swoją drogą ciekawe byłoby np. mały rycerz vs. M. Myamoto.
Dawno temu był w W-wie taki pojedynek - mistrz świata w szabli vs. jakiś kendoka 7 dan z Japonii. Zakończyło się to remisem, ale pojedynek był towarzyski. Na śmierć i życie w pełnej zbroi byłoby pewnie inaczej.

Ikona FaceBook

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018 : 2019 : 2020 : 2021 : 2022 : 2023 : 2024 : 2025 : 2026