
Tarsis Humpreys napotkał po drodze mnóstwo problemów, które nie ułatwiały mu startów w zawodach. Zaczęło się od kontuzji kolana, która uniemożliwiła start w Mistrzostwach Świata w Abu Dhabi (Worlds Pro). Jak się okazało, wyszło mu to później na dobre. Tarsis nadrobił stracony czas na treningach i zdobył złoto na mistrzostwach Brazylii w wadze ciężkiej i brąz w Absoluto.
"Zawody były na naprawdę wysokim poziomie, zarówno w mojej kategorii jak i w absoluto. Nie było łatwo i czułem to później startując w absoluto. Nie oszczędzałem siły chwytu, zużyłem mnóstwo energii w pojedynku z Murilo Santana, który jest doskonałym zawodnikiem. To był świetny pojedynek, zacząłem zdobywając sześciopunktową przewagę, wtedy on przeszedł do dosiadu i musiałem odparować jego ataki. Straciłem sporo sił po czym zmierzyłem z Rafaelem Lovato, mając jedynie chwilę na odpoczynek. Nie wydaje mi się żeby był to ciężki pojedynek, ale miał zdecydowanie dobrą strategię, ostatecznie pokonując mnie."
"W mojej kategorii wagowej poszło mi znacznie lepiej. Rozsądnie rozplanowałem zapas sił. Poszło mi dobrze i miałem dobre pojedynki, tj. finał z Nivaldo. Udało mi się zastosować wszystko to, co ćwiczyłem na treningach i było świetnie."