Skocz do zawartości


Zdjęcie

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

budo_gladiatorkraków
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 283 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano Ponad rok temu

Garmulewicz: stawiam sobie ambitne cele
Jeśli nawet zawodnik ponosi porażkę, to powinna towarzyszyć mu świadomość, że walczył jak o życie - mówi trener Marek Garmulewicz w wywiadzie dla dziennika Sport.

Marek Garmulewicz, były świetny zapaśnik, wielokrotny medalista Mistrzostw Świata i Europy, jest trenerem kadry wolniaków od trzech miesięcy. Z takim doświadczeniem przyszło mu pojechać na Mistrzostwa Świata do Baku. Oparł się, z jednej strony, na doświadczonych zawodnikach, w tym m.in. na Krystianie Brzozowskim i Radosławie Horbiku, z drugiej, na zupełnych żółtodziobach, jak na przykład Mariusz Walkowiak czy Mateusz Gucman (publikujemy fragment oryginalnej wersji tekstu, choć uważamy, że z określeniem „żółtodzioby” dziennik Sport stanowczo przesadził – MJ).

Nikt z grona ośmiu naszych reprezentantów nie zmieścił się w pierwszej ósemce swojej kategorii wagowej, co zagwarantowałoby start na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Swojej szansy będą zatem musieli szukać albo na kwietniowych Mistrzostwach Europy, albo w dwóch turniejach kwalifikacyjnych, które odbędą się dwa i cztery tygodnie po ME. Notabene, drugi z tych turniejów rozgrywany będzie w Warszawie.

- Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - mówi Marek Garmulewicz. - Jedni stanęli na wysokości zadania, inni nie. I dotyczy to nie tylko zawodników doświadczonych, lecz także nowicjuszy. Ci pierwsi dali z siebie 50-60 procent, tych drugich w większości sparaliżował start na tak wielkiej i ważnej imprezie. Smutno mi, bo nawet jeśli schodzi się z maty z porażką, to nie z uśmiechem zadowolenia na twarzy, lecz ze świadomością, że walczyło się jak o życie. Jak trzeba, to z maty ma zabrać karetka - dodaje Garmulewicz ze swoim specyficznym poczuciem humoru.

Czy nowy trener będzie w stanie tę świadomość wpoić swoim zawodnikom w ciągu nadchodzących kilku miesięcy?

- Człowiek całe życie się uczy, a głupi umiera - kontynuuje w swoim stylu trener kadry. - Nie odpowiem więc wprost na to pytanie. Muszę po prostu możliwie najlepiej wykorzystać czas, jaki mi pozostał do decydujących o występie na igrzyskach rozstrzygnięć. I nie chodzi wyłącznie o pracę szkoleniową z zawodnikami, ale również nad ich... mentalnością. Do tego dochodzi jeszcze ten drobiazg, że z kilkoma z moich podopiecznych jestem za pan brat, bo byłem z nimi w kadrze jako zawodnik. Wprawdzie w związku z moim obecnym stanowiskiem nie chcę budować żadnych barier, ale też musi być wzniesiona ta cienka linia, za którą mieści się autorytet trenera. A cel, jaki ostatecznie sobie stawiam, to wprowadzenie na igrzyska czterech zawodników - kończy Marek Garmulewicz.

Mistrzostwa w stolicy Azerbejdżanu zdominowali Rosjanie, którzy w ośmiu kategoriach zdobyli siedem złotych i jeden brązowy medal. Innymi słowy, wszyscy reprezentanci Rosji stanęli na podium.

- Ja się temu nie dziwię - mówi Ryszard Klimas, były zapaśnik, a obecnie przedsiębiorca, który większość swoich interesów prowadzi w Sankt Petersburgu.

- Konkurencja w Rosji jest olbrzymia, bo też za sukcesami w zapasach stoją wielkie pieniądze. Dość powiedzieć, że jeden z petrochemicznych potentatów, sponsorujących rosyjskie zapasy, obiecał dla każdego ze złotych medalistów igrzysk w Pekinie milion dolarów premii, pod tym tylko warunkiem, że medali w tym kolorze będzie 10 lub więcej, licząc razem styl klasyczny oraz wolny kobiet i mężczyzn. Jeśli będzie mniej niż 10, złoty medalista otrzyma pół miliona dolarów.

A to nie wszystko. Rosyjski Komitet Olimpijski obiecał podwoić stawkę dla każdego złotego medalisty w Pekinie - w stosunku do tego, ile wypłacał triumfatorom z Aten. Wtedy to było 130 tysięcy dolarów...

Źródło: sport.wp.pl
  • 0

budo_gladiatorkraków
  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 283 postów
  • Pomógł: 0
0
Neutralna
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano Ponad rok temu

Re: Garmulewicz: stawiam sobie ambitne cele
Zwróćcie uwagę na ostatnią część artykułu dotyczącą pieniędzy w rosyjskich zapasach... :-|

Konkurencja w Rosji jest olbrzymia, bo też za sukcesami w zapasach stoją wielkie pieniądze. Dość powiedzieć, że jeden z petrochemicznych potentatów, sponsorujących rosyjskie zapasy, obiecał dla każdego ze złotych medalistów igrzysk w Pekinie milion dolarów premii, pod tym tylko warunkiem, że medali w tym kolorze będzie 10 lub więcej, licząc razem styl klasyczny oraz wolny kobiet i mężczyzn. Jeśli będzie mniej niż 10, złoty medalista otrzyma pół miliona dolarów.


  • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ikona FaceBook

10 następnych tematów

Plany treningowe i dietetyczne
 

Forum: 2002 : 2003 : 2004 : 2005 : 2006 : 2007 : 2008 : 2009 : 2010 : 2011 : 2012 : 2013 : 2014 : 2015 : 2016 : 2017 : 2018